W ubiegłym roku artysta cyfrowy Refik Anadol wystąpił na wystawie w Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MoMA), współpracował z luksusową marką Bulgari i zaprojektował tła dla 65. dorocznej ceremonii rozdania nagród Grammy. Zdaniem artysty te kamienie milowe bledną w porównaniu z jego współpracą z rdzennymi społecznościami Yawanawa w Brazylii.
Anadol powiedział, że było to jedno z najbardziej niezapomnianych przeżyć w moim życiu Śledzenie startów . Dzielili się swoim językiem, dzielili się jedzeniem i domem. I to było potężne.

Refik Anadol eksperymentował z sztuczną inteligencją. przez ostatnie siedem lat.Efsun Erkilić
Znane ze swoich wielkoformatowych instalacji, tworzonych przy pomocy sztucznej inteligencji (AI) i algorytmów generatywnych, wielozmysłowe i wirujące instalacje tureckiego artysty już wcześniej zaczerpnięte z danych środowiskowych Kalifornii , zdigitalizowane nagrania Los Angeles Philharmonic I miliony zdjęć Nowego Jorku . Tymczasem niedawna instalacja Anadola w MoMA była podróżą przez dwa stulecia dzieł sztuki zgromadzonych w muzeum.
Teraz prace stworzone wspólnie przez artystę i ludność Yawanawa będą głównymi bohaterami nowego programu w Mykonos w Grecji, a dochody ze sprzedaży Anadolu zostaną przekazane rdzennym społecznościom, które z nim współpracowały. Kolekcja zostanie zaprezentowana między 13 lipca a 3 września podczas inauguracyjnej edycji Encounters, nowego cyklu kulturalnego stworzonego we współpracy z Galerią HOFA i greckim klubem Scorpios.
19 września znak zodiaku
Dzięki wsparciu Impact One, inicjatywy inwestycyjnej, Anadol udał się do lasów deszczowych Amazonii, aby spotkać się i omówić projekt ze społecznościami Yawanawa, a następnie komunikować się z nimi za pośrednictwem grup WhatsApp. Szczerze mówiąc, bardzo trudno jest współpracować w lesie deszczowym – stwierdził artysta. Śledzenie startów spotkał się z Anadolem, aby omówić jego najnowszy projekt, 10-godzinną podróż rzeką do Amazonki i przemyślenia na temat przyszłości AI. i sztuka generatywna.
Ten transkrypt został zredagowany pod kątem przejrzystości i długości.
Gdzie obecnie przebywasz?
Mieszkam w Los Angeles od 10 lat. Wykładam Design Media Arts na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles i prowadzę tu studio od dziewięciu lat. Ale pochodzę ze Stambułu w Turcji. Podróżuję jak ptak. Jestem wszędzie, co dwa tygodnie. Ale oczywiście wracam do Turcji tak często, jak tylko mogę.
Jak długo współpracujesz z A.I.?
W 2008 roku zacząłem programować komputery, aby tworzyć sztukę z danych — myślę, że w tym roku ukułem termin „malowanie danych”. sztuczna inteligencja stała się kolejną warstwą w 2016 roku, kiedy zostałem pierwszym artystą-rezydentem w Google. Nauczyłem się trenować sztuczną inteligencję. modele, pracować z dużymi zbiorami danych i tworzyć dzieła sztuki dzięki inteligencji maszynowej. Ludzie teraz zdają sobie sprawę, że A.I. może dokonać niesamowitych rzeczy, co jest wspaniałym momentem dla mnie i dla każdego, kto pracuje z AI. Ale minęło już siedem lat od czasu, kiedy po raz pierwszy stworzyłem sztuczną inteligencję. projekt.

Refika Anadola Poczucie uzdrowienia .Dzięki uprzejmości kolekcji Ikona
Niektórzy wyrazili obawy o przyszłość sztucznej inteligencji. Czy podzielasz ich obawy?
Jestem pewien, że każdy, kto pracuje z sztuczną inteligencją, widzi jej potencjał, ale także zalety i wady. Wierzę, że A.I. to bardzo potężna technologia, która może zabrać nas do światów, których nie chcemy. Ale może przynieść niesamowite możliwości w zakresie tematów, których nie możemy rozwiązać bez pomocy sztucznej inteligencji. Właściwie jednym z powodów, dla których realizujemy ten projekt z rodziną Yawanawa, jest to, że A.I. jest tak złożona i wykracza poza nasze cywilizowane społeczeństwo, dlatego potrzebujemy nowych perspektyw. Moim zdaniem wnieść do dialogu mądrość przodków, aby naprawdę otworzyć pytania na znacznie szerszy kontekst niż tylko produkty i usługi.
kelnerzy, bracia. piekarnia
Jak zacząłeś pracować z ludźmi z Yawanawy?
Mój partner i żona badali Amazonię, więc dzięki jej badaniom dowiedziałem się o rodzinie. Nasze pierwsze spotkanie i pierwsza głęboka współpraca rozpoczęły się w zeszłym roku dzięki naszemu partnerowi Impact One, który pozwolił nam podróżować, łączyć się i głębiej zagłębiać w to, kim są. To bardzo szczególne miejsce, gdzie nie potrzebujesz komputera, A.I. lub cokolwiek innego. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek była tak zainspirowana. Byłem świadkiem ich dialogu, ich kultury, sposobów uczenia się, utrwalania wiedzy i świadomości, tego jak traktują przyrodę i przetrwali wieki.

Grupa kobiet Yawanawa w Aldeia Sagrada w Brazylii.Camilla Coutinho w Impact One
Czy możesz podać więcej szczegółów na temat współpracy z nimi?
Mamy więc do czynienia z dwoma rodzajami współpracy. Numer jeden to pochodzenie obrazów Yawanawy. Od lat zajmują się swoją sztuką, a teraz digitalizują swoje prace. Otrzymaliśmy niesamowity zestaw obrazów od młodych artystów z Yawanawy. Są to ich duchowe rysunki, wzorce życia kulturalnego, kolory i formy, które reprezentują tysiące lat kultury w Amazonii. Następnie współtworzyliśmy specjalny algorytm, który ożywiał te obrazy, wykorzystując lokalne dane dotyczące wiatru. Mamy lokalny czujnik na miejscu w amazońskim lesie deszczowym, który zbiera w czasie rzeczywistym dane dotyczące prędkości, kierunku, porywów i opadów wiatru. Połączyliśmy ich kulturę fizyczną z wirtualnymi danymi, aby stworzyć tę serię malowania danych.
Jak dostałeś się do Amazonii?
OK, więc pierwsze spotkanie było naprawdę trudne. Nie było to najłatwiejsze, ponieważ my, ludzkość żyjąca w naszych strefach komfortu i zaawansowanych technologicznie światach, zapominamy, jak faktycznie działa natura. Powrót do roli natury wymaga odwagi i doświadczenia. Z Cruzeiro do Sul w Brazylii plemię przybyło specjalnymi łodziami. A potem była to prawie 10-godzinna podróż z głosami jaguarów, węży i wszelkiego rodzaju zwierząt. Musieliśmy porzucić wszystkie nasze lęki. To bardzo szczególne uczucie.
Miś Perweiler Julia Fox

Refika Anadola WDCH Marzenia wyświetlany w sali koncertowej Walta Disneya.Robyn Beck/AFP za pośrednictwem Getty Images
Skąd zazwyczaj czerpiesz inspiracje?
Generalnie moją inspirację czerpię z nauki. Moją czystą inspiracją jest głównie science fiction i bliskie światy, do których potencjalnie zmierzamy jako ludzkość. Ale tak naprawdę bardziej inspiruje mnie ochrona ludzkości i wykorzystanie danych jako formy jednego dnia stworzenia biblioteki ludzkości, w której wszystkie dane istnieją razem, swobodnie i otwarcie, bez żadnych granic i paszportów. Natura ma w tym ogromny udział. Na przykład lasy deszczowe są jednym z najbogatszych biomów na świecie, nie wiemy nawet, ile rodzajów gatunków istnieje w tym wszechświecie. To jedno z najbardziej niesamowitych i bogatych środowisk.
Jakie są Twoje przemyślenia na temat uwagi poświęcanej sztuce generatywnej w ostatnich latach i miesiącach?
Bardzo, bardzo się cieszę, że to widzę. W ramach badań prowadzonych w ramach moich drugich studiów magisterskich [na UCLA] badałem początki sztuki generatywnej, początki sztuki oprogramowania, sztuki komputerowej. Teraz nazywa się to sztuką cyfrową – jakkolwiek ją nazwiemy, nie ma to znaczenia, ale ludzie pracowali z komputerami i algorytmami. Widząc pozytywne nastawienie i interakcję oraz występ w MoMA, nie spodziewałem się takiego poziomu zaangażowania. MoMA jest dla nas, jako studia, zupełnie innym płótnem, które otworzyło inny wymiar. Nie sądzę, że praca, którą tam wykonujemy, reprezentuje mnie, jest to reprezentacja całej generatywnej sztucznej inteligencji. przestrzeń dzieła sztuki. I to jest naprawdę potężne.
Co dalej?
W tej chwili pracujemy nad bardzo szczególnym projektem. Trochę ukrywam nazwę, ale więcej zostanie ogłoszonych jesienią. To nasza kolejna wielka podróż, która moim zdaniem będzie miała ogromny wpływ. Oprócz badań nad lasami deszczowymi Yawanawa tworzymy największą na świecie sztuczną inteligencję dotyczącą lasów deszczowych. model. Nie tak jak Czat GPT czy inna usługa – to dar dla ludzkości. W przyszłym roku zobaczymy bardzo wyjątkowe podejście do tego, jak A.I. można doświadczyć i nad tym obecnie intensywnie pracujemy. Wszystkie te rzeczy zejdą się w jeden projekt na przyszły rok, którego otwarcie nastąpi najpierw w Los Angeles, a potem na całym świecie.
recenzja wody stojącej