
Travis, Griffin i Justin (od lewej do prawej).Sara Deragon
Ta historia została pierwotnie opublikowana w Twórcy — newsletter o ludziach napędzających ekonomię twórców. Otrzymaj wiadomość na swoją skrzynkę odbiorczą.
znak zodiaku na 10 kwietnia
Trzej bracia McElroy rozpoczęli swój pierwszy wspólny podcast w 2010 roku, aby pozostać w kontakcie, gdy ich życia coraz bardziej się oddalają. Trzynaście lat później A franczyza treści nosi ich imię. Prowadzili kilkanaście oryginalnych serii podcastów, napisali pół tuzina książek i pracują nad animowanym pilotażowym odcinkiem przygodowym dla Peacock.
Justin (42), Travis (39) i Griffin (35) McElroy dorastali w Huntington w Wirginii Zachodniej. Przed wypuszczeniem swojego flagowego podcastu, Mój brat, mój brat i ja, Justin i Griffin pracowali nad podcastem dla Joystick, witryny z wiadomościami i recenzjami gier wideo. Travis pracował jako stolarz w Cincinnati Shakespeare Company i zapewnił sobie tę pracę na kilka miesięcy przed premierą podcastu.
Mój brat, mój brat i ja to podcast z poradami komiksowymi, składający się z ponad 600 odcinków i Szacuje się, że 550 000 słuchaczy . Maksymalna zabawa , firma zajmująca się produkcją podcastów, poprosiła braci o dołączenie do swojej organizacji w 2011 roku. Firma jest gospodarzem sieci podcastów, za subskrypcję których widzowie płacą, i w ten sposób bracia uzyskują większość swoich przychodów. Według Travisa nagrywają także reklamy i sprzedają towary, co bracia starają się zrobić tak dziwaczne i głupie, jak to tylko możliwe.
Bracia McElroy uruchomili kolejny podcast, The Strefa Przygody, z ojcem w 2014 r. Podcast narracyjny, w którym rodzina rozwiązuje zagadki i walczy z wrogami, grając w Dungeons & Dragons, grę fantasy RPG. Od tego czasu podcast opowiadający historie przekształcił się w serię powieści graficznych, które ukazały się w dzienniku „New York Times” lista bestsellerów . Bracia są w trakcie opracowywania odcinka pilotażowego The Strefa Przygody serialu, który pojawi się w Peacock.
Travis McElroy, środkowy brat i były stolarz, rozmawiał z Rachyl Jones ze Startracker o prowadzeniu podcastów z rodziną i tworzeniu serii powieści graficznych.
The Startracker: Zacząłeś tworzyć podcasty, zanim podcasty stały się modne. Dlaczego wybraliście takie medium, a nie vlog (blog wideo), który w 2010 roku byłby bardziej mainstreamowy?
Travis McElroy: Nie miałem pojęcia, że w pewnym momencie podcasty stały się modne. Dla nas stworzenie formatu audio miało sens, ponieważ nasz tata był DJ-em radiowym przez jakieś cztery dekady. Dorastaliśmy z myślą o prowadzeniu audycji radiowych. A przede wszystkim lubimy ze sobą rozmawiać. Program zrodził się z chęci, ponieważ wszyscy przeprowadzaliśmy się w różne miejsca, aby pozostać w kontakcie i mieć pretekst, aby rozmawiać ze sobą raz w tygodniu. Podcast bardziej przypominał zaplanowaną rozmowę telefoniczną niż cokolwiek innego, był dla nas pretekstem, aby zadzwonić i żartować.
Czy spodziewałeś się, że ten podcast stanie się popularny, czy po prostu zagości w zakątkach Internetu?
Wiesz, chyba nie zastanawialiśmy się, czy to będzie popularne. Chciałem, żeby ludzie mnie słuchali i miałem nadzieję, że im się to spodoba. Ale nie wiem, czy pytanie „Czy to się uda” w ogóle przyszło nam do głowy. To była po prostu rzecz, którą chcieliśmy zrobić. Ponieważ coraz więcej osób mówiło: „Musisz to sprawdzić”. To dobrze” – pomyśleliśmy: „Zaczekaj, prawda? OK, super.
Czy praca z rodziną jest dziwna?
Nie, szczerze. W tym momencie dziwnie jest z nimi nie pracować. Justin, Griffin i ja byliśmy w odcinku @północ kiedy nadal był emitowany w Comedy Central. Podzieliło to gości, którzy musieli przygotować się do występu, a kiedy to zrobiliśmy, nie przychodziło nam do głowy nic zabawnego do powiedzenia. Musieliśmy powiedzieć: „Hej, nasza trójka po prostu zamknie się razem w szatni i wymyślimy zabawne rzeczy do powiedzenia w ten sposób”. Nie wiemy, jak działać prawie jako oddzielne jednostki jak również to, co robimy razem.
NA Mój brat, mój brat i ja, tak właśnie cały czas ze sobą rozmawiamy we trójkę. Naprawdę dobrze zrozumieliśmy, jak każdy z nas najlepiej współpracuje z drugim. Na tym etapie mamy już duże doświadczenie we współpracy i zazwyczaj układa się to całkiem nieźle.
Nad którym z Twoich podcastów pracowałeś najchętniej?
Stary, jest tam na górze z jednym z naszych dziwniejszych. Ale Bracia McElroy wezmą udział w światowej trasie Trolls , gdzie my, mniej więcej, wymusił na nas drogę do bycia w Trolle dalszy ciąg. Ten był taki dziki i głupi, a wykonanie tego bardzo mnie ucieszyło, bo było po prostu dziwne. Właściwie skończyło się na tym, że weszliśmy do środka Światowa wycieczka Trolle , co również po prostu upiło nas władzą.
Jak zdobyć tego rodzaju dzikie możliwości?
Krótka odpowiedź jest taka, że oddajemy dużo strzałów i wiele, wiele, wiele z nich – powiedziałbym, że większość – nie ląduje. Umieściliśmy we wszechświecie wiele rzeczy, mówiąc: „Chcielibyśmy to zrobić”. Czy możemy to zrobić? Chciałbym spróbować to zrobić”. W końcu ktoś powie: „OK”. Myślę też, że staramy się być miłymi chłopcami, z którymi miło się pracuje i przy których ludzie lubią przebywać. Wydaje się, że to również trochę pomaga.
Sufjan Stevens Lowell i Carrie
Termin twórca treści stał się popularny w ciągu ostatnich kilku lat. Czy uważałbyś się za twórcę, posługując się współczesną definicją tego zjawiska?
Tak, myślę, że tak. Czyn Strefa Przygody pomaga mi poczuć się lepiej, ponieważ jest to serial narracyjny oparty na historii. Czyn Mój brat, mój brat i ja i tak czułem, że to jest to, co robimy – no wiesz, żartujemy i wygłupiamy się ze sobą. Ten zawsze miał wrażenie, że oszukujemy, twierdząc, że tworzymy. Bardzo podoba mi się termin twórca, ponieważ wydaje się bardzo przystępny dla ludzi.
Jak zmieniło się bycie twórcą od czasu, gdy zaczynałeś?
Ludzie lepiej rozumieją relacje międzyspołeczne i sposób, w jaki dajemy ludziom dostęp. Pamiętam zmianę na YouTube od osób tworzących teledyski lub pięciominutowe skecze do dwugodzinnych vlogów, w których ktoś siadał przed kamerą i opowiadał wszystko o swoim życiu. Ludzie zaczęli oczekiwać takiego poziomu dostępu od każdego twórcy YouTube. Znaleźli się w poważnych tarapatach, bo nie było żadnego poziomu dostępu. To wszystko było na jednym poziomie. Ludzie uczą się, że mogą być twórcami Internetu i nadal mieć granice.
Będąc podcasterem, następuje zmiana w tym, czego ludzie szukają w danym momencie – po prostu przyjaciele siedzą i rozmawiają; lub dobrze opracowane programy oparte na scenariuszu; lub prawdziwa zbrodnia, dramaty i komedie ze scenariuszem.
W jaki sposób podcasterzy mają uwzględniać zmieniające się trendy? To nie jest tak, że możesz zmienić cały format swojego podcastu, ale jeśli to, co robisz, nie jest już popularne, dokąd się udać?
To, co sprawia, że podcasty są tak wyjątkowe, to fakt, że próg ich tworzenia jest tak niski – ilość pieniędzy i czas potrzebny przynajmniej na programy, które robimy. Dla nas nie chodzi tu o popularność, ale o zaangażowanie publiczności. Widzowie lubią nasze występy i jesteśmy przez nich wspierani. Tak naprawdę nie chodzi o to, o którym programie wszyscy mówią przy dystrybutorze wody, ale o to, aby ludzie mogli oglądać go co tydzień lub słuchać, gdy wyruszają w podróż. Program jest dla nich ważny, nawet jeśli nie jest najpopularniejszy w okolicy.
Czy możesz mi opowiedzieć o powieściach graficznych? To źródło przychodów, o którym wielu twórców nie słyszało.
Tak, to jedna z najfajniejszych rzeczy w tworzeniu podcastu narracyjnego, Strefa Przygody, jest to, że kiedy to robiliśmy, wszystko było improwizowane, więc stało się to czymś w rodzaju pokoju pisarza. Kiedy ukończono pierwszą część zatytułowaną Adventure Imbalance, mieliśmy ukończoną całą historię. Nasz obecny agent literacki, Charlie Olson, skontaktował się z nami i zapytał, czy kiedykolwiek myśleliśmy o adaptacji tego filmu na komiks lub powieść graficzną. Współpracowaliśmy z artystą Careyem Pietschem i rozpoczęliśmy adaptację u naszego wydawcy First Second. Ciągle je dostosowywaliśmy i 21 lutego ukazał się nasz piąty, tzw Jedenasta godzina. To jak pętla czasu, westernowa, magiczna tajemnica. Po prostu są coraz lepsi. Mówię to jako jeden z autorów, ale tak myślę. Jesteśmy z nich naprawdę dumni.
Jak myślisz, kto jest Twoją publicznością?
Trudno powiedzieć, bo gdy tylko uznam, że już wszystko rozumiem, wychodzę na spotkanie z ludźmi (nie tego się spodziewałem). Jedna rzecz, która mnie zaskakuje, to to, że w tym momencie to zrobiliśmy Strefa Przygody na jakiś czas – mamy osoby w wieku rodzicielskim, które będą dzielić się swoimi powieściami graficznymi z 12-, 13- i 14-latkami. Zawsze jestem zaskoczony, ilu nastolatków i nastolatków przychodzi na podpisywanie książek, ponieważ robimy te programy już od 13 lat. Zakładam, że nasi słuchacze mają po 30 lat – zaczęli słuchać w wieku 18 lat. Ale na występy przychodzi wielu uczniów i uczniów szkół średnich, którzy przychodzą do nas. Chyba cieszę się, że nadal jestem aktualny – to właśnie mam na myśli.
Wywiad ten został pierwotnie opublikowany w The Creators – biuletynie poświęconym ludziom napędzającym gospodarkę twórców. Pobierz go do swojej skrzynki odbiorczej, zanim trafi do Internetu.