Sufjan Stevens wraca do podstaw na nowej, rozdzierającej serce płycie „Carrie & Lowell”

IMG_8841

Po skupieniu się przez ostatnią dekadę na kompozycjach barokowych, Sufjan Stevens ograniczył swoje brzmienie do delikatnego, autobiograficznego Carrie i Lowella .

Pamięć jest zawodna, gąbką zaśmiecaną tęsknotą, żalem i złudzeniami przy braku jasnego wspomnienia. To połączenie faktów i fikcji, pełne hiperboli i minimalizacji – bagatelizujemy momenty, które zasługują na większą wagę, wyolbrzymiamy wzloty i upadki. Niektórych uwodzi pamięć, inni biegają, samolecząc się i starając się odwrócić uwagę; jakkolwiek chaotyczny może być nasz świat, cisza nie jest błogosławieństwem dla tych, których żerują na niej demony. A może tak będzie, jeśli tak to postrzegamy. Jednak proces ten rzadko jest ładny, a jeśli pokój zostanie przyznany, często jest postrzępiony i ulotny.

To napięcie jest bliskie kości Sufjana Stevensa . Duchu mojej ciszy, słyszę cię, śpiewa na szczycie swojego nowego, rozdzierającego serce albumu Carrie i Lowella. Ale boję się być blisko ciebie i nie wiem od czego zacząć.

Carrie i Lowella to w najbardziej osobisty sposób album o żałobie Stevensa po stracie jego matki, Carrie, z którą był w separacji, na raka żołądka w 2012 roku. Jesteśmy z nim, gdy umiera w szpitalu w Oregonie, w samochodzie, który prawie wbił w kanion, na Spencer's Butte śledzący butem cień Carrie. Ale płyta jest również nierozerwalnie związana z pamięcią w sposób uniwersalny: chociaż tragiczna historia Carrie jest jej własną historią – porzuciła rodzinę, gdy Stevens miał zaledwie 1 rok, a jej życie naznaczone było schizofrenią, depresją i alkoholizmem – wszyscy żyjemy i umieramy w pewnym stopniu przez naszą przeszłość i naszą zdolność do zawarcia z nią pokoju.

6 maja

Przeszłość jest jednak zmienna, zwłaszcza jeśli jej narracja jest wypełniona postaciami, które prawie nie były obecne za życia. Jej śmierć była dla mnie tak druzgocąca z powodu pustki we mnie, Stevens powiedział niedawno Pitchfork . Próbowałem zebrać o niej jak najwięcej, w myślach, pamięci, wspomnieniach, ale nic nie mam. Wydawało się to nierozwiązywalne.

Innymi słowy, następstwa traumy są często gorsze niż sama trauma. Być może to wyjaśnia dlaczego Carrie i Lowella wydaje się zaczynać od zakończenia, z rozdzielczością: przy jaskrawym ukulele i gitarze akustycznej w otwierającym Death with Dignity Stevens przebacza swojej matce, zanim płyta ma cztery minuty. Całkowicie stracił siły, ale lekki jak piórko głos Stevensa wyraża wdzięczność za szansę pożegnania i pojednania z kobietą, którą mitologizował przez prawie cztery dekady. Jednak następna piosenka ukazuje to, co wydawało się nierozwiązywalne po śmierci Carrie – niepisane listy, pogrzebane uczucia, porzucenie, mitologia, znaczenie leżące u podstaw tego wszystkiego – oraz sposób, w jaki smutek Stevensa objawia się samo w sobie szalenie oscyluje.


Wyczuwalny jest ciężar na sercu Stevensa, uczucie podtrzymywane przez szczerość surowej i melancholijnej instrumentacji albumu.


W „Powinieneś wiedzieć lepiej”, a później „Eugene” Stevens jest tęskny i trochę pijany, starając się zaakceptować fakt, że przeszłości nie można zmienić, kwestionując jednocześnie użyteczność śpiewania piosenek, których Carrie nie słyszy. Następnie w „Drawn to the Blood” prosi Boga Dlaczego gdy moją modlitwą zawsze była miłość. Ciężar na sercu Stevensa jest wyczuwalny, uczucie to jest podtrzymywane przez szczerość surowej i melancholijnej instrumentacji albumu, ale nic z tego nie wydaje się niepokojące dla osoby pogrążonej w żałobie. The Only Thing ujawnia jednak, jak pochmurne i udręczone stały się jego poglądy po śmierci Carrie: Czy powinienem teraz wyłupać oczy? pyta. Wszystko, co widzę, w jakiś sposób do Ciebie powraca. W jednej zwrotce Stevens zanurza się w ciepłej hotelowej wannie i rozważa samobójstwo – głęboki właz krzyżowy na ramieniu. Podobnie jak w John My Beloved, ledwo jest z nami, kwestionując sens przetrwania i to, czy Carrie w ogóle go kochała. Pochowaj zmarłych tam, gdzie ich znaleziono, wzdycha Stevens.

Chociaż przypada to kilka piosenek wcześniej, Carrie odpowiada w „Czwartym lipca”, wymieniając wersety ze swoim przygnębionym synem przy miękkich akordach fortepianu: Czy dostałeś dość miłości, mój mały gołąbku? / Dlaczego płaczesz? Ta piosenka, być może bardziej niż jakakolwiek inna, uzasadnia decyzję Stevensa o drastycznym ograniczeniu liczby instrumentów, aranżacji i głosów na płycie. Carrie i Lowella.

Tak naprawdę nie chodzi tu o powiedzenie czegoś nowego, udowodnienie czegokolwiek czy wprowadzenie innowacji, Stevens powiedział Pitchfork. Sprawia wrażenie pozbawionego sztuki, co jest dobrą rzeczą. To nie jest mój projekt artystyczny; to jest moje życie.

Z niewielkimi wyjątkami – zwłaszcza z 2004 roku Siedem łabędzi — Stevens udowodnił, że jest maksymalistycznym autorem tekstów o wielkich ambicjach, wplatając zabawne, ozdobne kompozycje i encyklopedyczne teksty w, jak je nazywa, kosmiczne bajki o kosmitach, chińskim zodiaku, jeziorze Michigan i wszystkim pomiędzy. Sama liczba warstw – muzycznych, metaforycznych, autobiograficznych i tak dalej – w 90 procentach twórczości autora piosenek przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak fakt, że Stevens potrafi z nich stworzyć powiązaną sztukę. Być może więcej, niż zauważono we wczesnych recenzjach , Carrie i Lowell teksty nie są całkowicie pozbawione tej tendencji – mitologia grecka odgrywa znaczącą rolę, podobnie jak egzotyczne ptaki, historia stanu Oregon, topografia i obrazy biblijne – ale miniaturowa instrumentacja zapewnia szczerości Stevensa powagę, na jaką zasługuje, i przestrzeń musi się smucić.

Na koniec jednak uwaga na temat mitu: czy to – być może jego związek z Carrie – jest prawdziwe, czy bajka?, pyta w „Śmierć z godnością”. Przyjaciel to przyjaciel, decyduje. Wybór jest kluczowy: ponieważ Stevens nie przywiązuje się do binarnych koncepcji pamięci, dobra i zła czy Prawdy, jesteśmy lepiej przygotowani, aby zmierzyć się z tym, jak odnosi się do swojej matki, jak elegancko łączy rzeczywistość z tym, co pozornie fantastyczne . Czym w końcu jest przeszłość i przyszłość, jeśli nie rewizja i projekcja? Budujemy nasze prezenty w ich cieniu. Szukaj rzeczy do wychwalania, intonuje Stevens w bliższej części Błękitnego Wiadra Złota, Przyjacielu, bajki mnie zachwycają.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=lJJT00wqlOo&w=560&h=315]