
Kathaleen McCormick (po lewej) i Elon Musk.Wikimedia Commons/Getty Images
Kathaleen McCormick, która w zeszłym miesiącu trafiła na pierwsze strony gazet po odrzuceniu pakietu wynagrodzeń Tesli Elona Muska o wartości 56 miliardów dolarów, to osoba, która trzyma w napięciu wszystkie zarządy korporacji. Jako kanclerz Sądu Kanclerskiego stanu Delaware, którego zadaniem jest rozpatrywanie sporów akcjonariuszy i postępowań sądowych dotyczących ładu korporacyjnego w przypadku spółek zarejestrowanych w tym stanie, McCormick odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu podejścia narodu do zarządzania dużymi spółkami i sprawowania władzy nad ich dyrektorami generalnymi. Dwie trzecie firm z listy Fortune 500 i 93 procent IPO jest zarejestrowanych w Delaware. Musk nie jest pierwszym, który spotkał się z rozsądnym podejściem McCormicka i z pewnością nie będzie ostatnim.
McCormick (44 l.) objęła swoje obecne stanowisko kanclerza w maju 2021 r., po dwóch latach sprawowania funkcji wicekanclerza sądu. Urodzona w Dover w Delanie i dorastająca w pobliskim mieście Smyrna, które dziś liczy nieco ponad 13 000 mieszkańców, jest pierwszą kobietą, która w historii stanu osiągnęła tę rolę. Jako córka dwóch nauczycieli szkół publicznych McCormick studiowała filozofię na Uniwersytecie Harvarda, a później uzyskała dyplom prawnika na Uniwersytecie Notre Dame w stanie Indiana.
Po ukończeniu studiów McCormick wrócił do Delaware, aby dołączyć do Community Legal Aid Society, lokalnej organizacji pomagającej osobom o niskich dochodach w sprawach cywilnych, które nie mają dostępu do prawnika. Później dołączyła do Young Conaway Stargatt & Taylor, drugiej co do wielkości firmy prawniczej w stanie.
W 2018 roku McCormick został mianowany wicekanclerzem Sądu Kancelarii przez demokratycznego gubernatora Johna Carneya i został zatwierdzony przez Senat stanu Delaware. W 2021 r., po rezygnacji ówczesnego kanclerza Andre Boucharda, McCormick została nominowana na najwyższe stanowisko, a w maju złożyła przysięgę, rozpoczynając 12-letnią kadencję.
Reputacja firmy chroniącej interesy akcjonariuszy
Firma McCormick cieszy się reputacją osoby konsekwentnie podejmującej decyzje, w których priorytetem jest uczciwy ład korporacyjny i ochrona interesów akcjonariuszy. W 2022 r. wydała pierwszą w swoim rodzaju decyzję w sprawie fuzji i przejęć, w której dyrektor generalny Mindbody, producenta oprogramowania, oraz jego spółka przejmująca private equity Vista, byli wspólnie odpowiedzialni za wady transakcji o wartości 1,9 miliarda dolarów. McCormick argumentował, że ówczesny dyrektor generalny Mindbody nie zrobił tego, co było najlepsze dla akcjonariuszy firmy, oferując sztucznie obniżoną cenę swojemu ulubionemu nabywcy, firmie Vista.
W innej sprawie dotyczącej fuzji i przejęć w 2021 r. McCormick orzekł, że firma private equity Snow Phipps Group musiała dotrzymać umowy zakupu DecoPac, właściciela firmy zajmującej się dekoracją ciast. Był to jeden z wielu przypadków nieudanych transakcji, w których kupujący próbowali wycofać się z transakcji, na które miała negatywny wpływ pandemia Covid-19.
Podczas gdy Delaware od dawna cieszy się reputacją przyjazności dla korporacji, Musk ostatnio złożył skargę do X Nigdy nie zakładaj swojej firmy w stanie Delaware po tym, jak McCormick unieważnił swój gigantyczny pakiet wynagrodzeń Tesla (TSLA) (ma możliwość odwołania się od sprawy do sądu wyższej instancji). Od tego czasu Musk przeniósł rejestracje dwóch swoich firm, SpaceX i Neuralink, z Delaware do Teksasu. Zobowiązał się zrobić to samo z Teslą, chociaż decyzja będzie przedmiotem głosowania akcjonariuszy, biorąc pod uwagę publiczny status Tesli.
Musk nie zawsze uważał, że sądy w Delaware są przeciwko niemu. W 2016 roku Sąd Kancelaryjny stanął po stronie Muska kiedy akcjonariusze pozwali Teslę za przepłatę przy przejęciu SolarCity, firmy zajmującej się energią słoneczną założonej przez kuzynów Muska.
Sytuacja wygląda inaczej, gdy władzę przejął McCormick. W 2022 r. sędzia odegrał kluczową rolę w udaremnieniu próby wycofania się Muska z zakupu Twittera, zmuszając go do wywiązania się z umowy o wartości 44 miliardów dolarów. Decyzja ta pokazała jej zdecydowane stanowisko przeciwko uchylaniu się od zobowiązań umownych i ochronie interesów ówczesnych akcjonariuszy Twittera.