Jak to było nagrywać „Blackstar” z Davidem Bowie

46689_434902077664_6876623_n

(Zdjęcie: David Bowie.)

To był taki telefon, który dostajesz tylko wtedy, gdy tracisz ukochaną osobę, i rzeczywiście tym był dla mnie David Bowie.

Utrata osoby publicznej dotknęła mnie z taką siłą, że trzykrotnie pogodziłam się ze śmiercią członka rodziny. Pierwszym był George Harrison. Drugim był Adam Yauch. Trzeci to David Bowie. Odkąd byłem w drugiej klasie i oczarowany dziwnym klaunem na łososiowej plaży w filmie Ashes to Ashes emitowanym w nowo uruchomionej sieci Music Television, Thin White Duke odegrał kluczową rolę w kształtowaniu tego, jak słucham muzykę i moją umiejętność doceniania sztuki tworzenia rock'n'rolla bardziej niż jakikolwiek inny artysta w mojej kolekcji.

„Jego śmierć nie różniła się niczym od jego życia – była dziełem sztuki” – Tony Visconti

Bez Bowiego nigdy nie dotarłbym do Briana Eno, Can, Kraftwerk, Cluster, Roxy Music, T.Rex, Mott the Hoople, Bjork, Stevie Ray Vaughan, Japonia, Iggy Pop, The Smiths, Echo and the Bunnymen, Pulp, Nile Rodgers, Pat Metheny, Lester Bowie, David Sanborn, Durutti Column, Nick Cave and the Bad Seeds, Robert Fripp, Adrian Belew, Philip Glass, a ostatnio większe uznanie dla oryginalnego materiału Donny’ego McCaslina, Marka Guiliany, Bena Mondera, Jasona Lindnera i Tima Lefebvre’a.

Tymczasem jego praca w filmie, czy to w roli enigmatycznego Króla Goblinów Labirynt lub jak Poncjusz Piłat w Ostatnie kuszenie Chrystusa, lub jak Andy Warhol w Basquiata lub być może w swojej najlepszej filmowej roli Nikoli Tesli w Prestiż , zapewniły równe źródło edukacji i inspiracji. (Jeszcze nie widziałem Człowiek, który spadł na ziemię, i to moja sprawa.) Byłem także wielkim fanem jego twórczości nagraniowej z ostatnich 20 lat, zwłaszcza z 1995 roku Poza , Ostatnia współpraca Bowiego z wieloletnim przyjacielem i producentem Brianem Eno, który w pisemnym oświadczeniu opublikowanym rano w dniu wiadomości stwierdził, że obaj mężczyźni rozmawiali o być może ponownym obejrzeniu tego niedocenianego klasyka w stylu industrialnoir, dzięki któremu obaj z powrotem pojawili się na mapie -lata 90-te.

10922694_10152496390202665_3805254272391551094_n

(Zdjęcie: David Bowie.)

I tak jest Poza które najbardziej mi przypominają, w ciągu ostatnich czterech lub pięciu dni, kiedy musiałem połknąć siedem kompozycji, które się na nie złożyły Czarna Gwiazda , zwłaszcza sposób, w jaki ten zespół – kierowany przez Bowiego i jego długoletniego producenta Tony’ego Viscontiego – po prostu zanurza się w tego rodzaju inspirowane Aphex Twinem elektroniczne eksploracje, które McCaslin i spółka stały się ich wizytówką przez ostatnie kilka lat. W wywiadzie dla wspieranej przez słuchaczy stacji FM WBGO w New Jersey Lindner zasugerował nawet, że album ma powiązania z albumem z 1997 roku. ziemianin, co sprawiło, że Bowie rozkoszował się dźwiękami bębna i basu oraz dżungli ery post-rave.

PRZECZYTAJ TO: Oto dlaczego nie można było kupić biletów na koncert Radiohead w MSG

Jazz był wszechobecny przez większość życia Bowiego, który już w młodym wieku sięgnął po saksofon i doprawił swoje utwory modalnym chłodem charakterystycznym dla jego odrębnego stylu gry. Jego starszy przyrodni brat Terry Burns, o którego samobójstwie informuje singiel piosenkarza z 1993 roku Skocz Mówią, zasłynął z tego, że uczył swoje młode rodzeństwo ewangelii Birda, Coltrane’a i Mingusa. A fakt, że świadomie nagrał ten album jako ostatnią wypowiedź artystyczną z grupą muzyków jazzowych, wpychając gatunek coraz głębiej w XXI wiek, jest prawdopodobnie jego największym prezentem na rzecz gatunku – Czarna Gwiazda z pewnością jest w stanie na nowo ożywić relację między jazzem i rockiem w taki sam sposób, jak Kendrick Lamar Odpicować motyla ponownie połączył to rzemiosło z hip-hopem.

Być może było to zaplanowane, że Bowie wszedł do baru 55, aby zobaczyć Donny McCaslin Quartet. W końcu, zdaniem Viscontiego, choć niedawno ujawniono, że on i Bowie rozmawiali o kontynuacji Czarna Gwiazda, proroczy finał w tekstach piosenek takich jak Lazarus – zwłaszcza w połączeniu z tym teledyskiem… tym teledyskiem – i pięknym numerem zamykającym płytę I Can’t Give Nothing Away ukazują prawdę, którą można znaleźć tylko w sercu.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=y-JqH1M4Ya8&w=560&h=315]

Jego śmierć nie różniła się od jego życia – była dziełem sztuki – wyznał Visconti na Facebooku w oświadczeniu z rana po śmierci Bowiego. Zrobił Czarna Gwiazda dla nas, jego pożegnalny prezent. Od roku wiedziałem, że tak właśnie będzie.

Pierwotnie w tym miejscu miała odbywać się sesja pytań i odpowiedzi ze wszystkimi pięcioma genialnymi muzykami jazzowymi, którzy pomogli Davidowi Bowiemu, pozornie bez ich wiedzy, w przygotowaniu jego ostatniego pożegnania z Planetą Ziemia: pełen wyzwań, satysfakcjonujący i bezkompromisowy Czarna Gwiazda .

Niestety, wiadomość o śmierci legendy angielskiego rocka po długiej, cichej walce z rakiem wątroby zaledwie dwa dni po jego 69. urodzinach nadeszła zaledwie kilka godzin przed tym, jak miałem porozmawiać z perkusistą Markiem Guilianą i klawiszowcem Jasonem Lindnerem na temat ich doświadczeń w tworzeniu tego, co wielu rozważa arcydzieło na równi z Hunky Dory, Powstanie i upadek Ziggy'ego Stardusta i pająków z Marsa, Low I Zatańczmy. Co zrozumiałe, obaj panowie odwołali swoje występy. Jednak zarówno basista Tim Lefebvre, jak i gitarzysta Ben Monder zgodzili się porozmawiać. Jestem dozgonnie wdzięczny obu mężczyznom, a także niesamowitemu McCaslinowi, z którym rozmawiałem poprzedniego wieczoru Czarnej Gwiazdy datę premiery, aby zaoferować Startrackerowi wzruszające i zabawne wspomnienia z pracy z Człowiekiem, który spadł na ziemię i sprawić, że cały świat płakał, gdy został wezwany z powrotem do nieba.

10689799_10152368004747665_7510678139798342817_n

(Zdjęcie: David Bowie.)

jaki znak zodiaku jest 30 sierpnia

To musiało być naprawdę wyjątkowe uczucie, kiedy po raz pierwszy usłyszałeś, że David Bowie jest fanem Twojej muzyki. Donny McCaslin Quartet z pewnością ma własne, niepowtarzalne brzmienie.

Donny McCaslin: Zdecydowanie tak. Jeśli chodzi o reżyserię, bardzo cenię Davida Binneya. Właściwie to on mi powiedział: Człowieku, powinieneś nagrać płytę bardziej elektryczną, kiedy to zrobiliśmy Nieustanny ruch . Zasugerował mi także współpracę z Timem i Markiem i podpowiadał mi, czego mam słuchać. Powiedziałby: Człowieku, sprawdź Skrillexa lub nowe Venetian Snares. Potem zacząłem sprawdzać, czego słucha Mark i jaką muzykę beatową tworzy. Tak więc, zanim David Bowie zaczął pracować z Marią Schneider i poprosił o wykorzystanie jej orkiestry, w której wszyscy graliśmy, dla Sue w lipcu 2014 roku, miałem głowę pełną tej muzyki. I to tego samego lata przyszedł do nas do baru 55, a potem skontaktował się ze mną w sprawie zajęcia się czymś innym.

„Dema, które stworzył, były naprawdę mocne. Formy utworów na demówkach były prawie takie same, jak na płycie.

Donny, co sądzisz o Davidzie jako saksofonie?

McCaslin: Och, rozumiem. Rozmawialiśmy o Sue. Wiesz, piosenką, która jest stroną b Sue, była Tis A Pity She Was A Whore, a oryginalną wersją tej piosenki – w formie demo – był David. Grał na wszystkich instrumentach, w tym na saksofonie. Bardzo podobała mi się jego gra na saksofonie w tej piosence, była naprawdę uduchowiona.

Tim Lefebvre: Tis A Pity She Was A Whore jest również dość eksperymentalny. Myślę, że to naprawdę dobry znak dla muzyki, jak popularna jest ta piosenka; on na to: nie obchodzi mnie to. To jest to, co słyszę. W utworze można go usłyszeć, jak bardzo jest tym podekscytowany; nawet krzyczy na końcu [śmiech].

zodiak 28 grudnia

McCaslin: Dema, które stworzył, były naprawdę mocne. Formy utworów na demówkach były prawie takie same, jak na płycie. To nie było tak, że był to tylko dwutaktowy szkic, po którym siedzieliśmy i pracowaliśmy nad utworem przez cały dzień. Wszystkie te piosenki były już gotowe, zanim zaczęliśmy nagrywać. A w ramach ich parametrów zaczynaliśmy od tego, co usłyszeliśmy na demach. Ale jego atmosfera była bardzo otwarta i współpracująca. Pamiętam, jak zachęcał nas, żebyśmy po prostu to zrobili, i mówił Markowi, że jeśli miałby ochotę zrobić jakieś nietypowe rzeczy, to po prostu to zrób. Taka była atmosfera na sali, bardzo pozytywna, a poza tym powierzył nam swoją muzykę, co było dla nas absolutnym zaszczytem.

12191477_10153067604802665_5774114348865702280_n

(Zdjęcie: David Bowie.)

Donny, twój saksofon gra dalej Czarna Gwiazda bardzo przypomina Dicka Parry'ego z Pink Floyd, a nawet pod pewnymi względami Andy'ego Mackay'a z Roxy Music. Czy to był twój cel?

McCaslin: Szczerze mówiąc, myślałem raczej o próbie zanurzenia się w tych piosenkach. Mój proces polegał na tym, że im głębiej zagłębiałem się w te piosenki, tym większą swobodę miałem podczas sesji, aby wyrazić siebie. Dlatego przed sesjami dużo słuchałem dem, a kiedy graliśmy, po prostu starałem się grać w duchu tych piosenek, a także reagować na wokal Davida, który był naprawdę pełen pasji i naprawdę zniewalający. Był z nami śledzony na żywo. I tak byliśmy już zespołem i nasza czwórka dużo grała razem w trasie, ale mimo to był dla nas tak silną i inspirującą obecnością w pokoju. To było takie naturalne.

Lefebvre: Tutaj David i Tony wykazali się sprytem, ​​ponieważ dzięki niemu łatwiej było zdobyć chemię studyjną. Zatrudnił cały zespół Donny’ego. Weszliśmy i wszyscy już wiedzieliśmy, jak grać razem. Zatem w przypadku Davida nie było żadnego wysiłku, aby wypracować sobie rytm, ponieważ on już tam był.

„[Nagrywanie z Davidem Bowie] to był świetny czas i zawsze naprawdę zabawny. Trudno to opisać słowami, to było niezwykle inspirujące doświadczenie”.

Jak dużo improwizacji zajęło wam w studiu w tym zakresie?

Lefebvre: Przez te lata Mark i ja graliśmy dużo muzyki na żywo w stylu Drum’n’Bass. A w Sue w kilku miejscach pozwolili nam na chwilę przenieść się w ten świat. Ale wiele rzeczy zostało dość szczegółowo zademonstrowanych, więc nie było zbyt wiele miejsca na improwizację. A jeśli pozwoliliśmy sobie na swobodę, było to znacznie bardziej zorientowane na piosenki. Na przykład Dollar Days nie został wycofany. Nauczył nas tego w studiu. Musieliśmy więc założyć czapki i spróbować wymyślić tę piosenkę. Dla mnie to naprawdę zdumiewające, jak to wyszło, pod każdym względem.

Monder: Płyta została w pewnym sensie nagrana, ponieważ David Bowie zatrudnia kwintet jazzowy, ale wcale tak nie jest. Nie jest to bynajmniej płyta jazzowa. Wszyscy ci goście są naprawdę wszechstronni i myślę, że ich rockowa gra jest równie silna, jak każdy inny aspekt ich gry. Są znani jako muzycy improwizujący i są znani w środowisku jazzowym bardziej niż cokolwiek innego. Ale myślę, że te piosenki naprawdę pokazały tutaj ich mocne strony jako muzyków rockowych. A jeśli chodzi o wymyślanie własnych ról, David i Tony dali nam dużą swobodę.

1959654_10152328257592665_2197290352636113072_n

(Zdjęcie: David Bowie.)

Jaki był twój ulubiony moment na płycie?

Lefebvre: Właściwie jest kilka, które wciąż całkowicie mnie zadziwiają. Sądząc po tym, jak gram na basie, w drugich dwóch trzecich utworu Blackstar, kiedy dźwięk przechodzi od środkowej części, dobrze się przy tym bawiłem.

Monder: Czarna Gwiazda. Jestem pewien, że to było pierwsze podejście. Pamiętam, jak David powiedział: „Cóż, dlaczego po prostu tego w naturalny sposób nie rozpuścisz i przejdzie to do innej części, którą nagraliśmy zaraz potem”. I kiedy po raz pierwszy próbowaliśmy to rozpuścić, to właśnie pojawia się na nagraniu.

„Jego atmosfera była bardzo otwarta i skłonna do współpracy. Pamiętam, jak zachęcał nas, żebyśmy po prostu to zrobili…”

McCaslin: Jeśli chodzi o sposób, w jaki Blackstar został złożony, nagraliśmy go w dwóch połowach. Z tego, co pamiętam, myślę, że David zawsze wiedział, że to będzie jedna piosenka, ale nagraliśmy ją w dwóch różnych sekcjach. Nie wiedziałem, że w pierwszej połowie będzie saksofon, a w drugiej flet. Stało się tak, że to solo na flecie na końcu zostało dodane w dniu dogrywania, kiedy tam byłem, po prostu dogrywając partie fletu, więc pojawiło się to nieco później. Naprawdę fajnie, że to dołączyli.

Lefebvre: Bardzo podobają mi się też tag-outy, które zrobiliśmy w Girl Loves Me. Bardzo kocham tę piosenkę. Koniec Dni Dolara, właśnie wtedy, gdy robi się naprawdę kolorowo. Właściwie wszystkie Dollar Days robią na mnie wrażenie. Naprawdę można go poczuć w tych piosenkach.

10372152_10152449482802665_6111200893418676069_n

(Zdjęcie: Davie Bowie.)

Granie tych piosenek i kontakt z Davidem musiały być świetną zabawą.

McCaslin: To było niesamowite. Miałem wrażenie, że wszystkie te melodie były dla mnie naprawdę mocne, a wejście w nie było po prostu ekscytujące. Tak, kiedy miałem chwile solo, był to świetny czas i zawsze naprawdę zabawny. Trudno to opisać słowami, było to niezwykle inspirujące przeżycie. Bardzo podobała mi się ta muzyka i kiedy ją tworzyliśmy, było naprawdę dobrze. To było emocjonalne i brzmiało wspaniale, i to byliśmy my.

Skończyliśmy nagrywać w marcu i tak naprawdę słyszałem o tym dopiero niedawno. Miło jest posłuchać, co zrobili David i Tony i jak połączyli wszystkie elementy w całość, używając wszystkich elementów, których użyli. Jedna rzecz, która mnie wyróżnia, to to, co zrobiliśmy – ja, Tim, Mark i Jason – tak naprawdę dużo improwizujemy i zawsze żywimy się sobą. To po prostu ciągła rozmowa i to właśnie w niej staramy się odnaleźć magię muzyki, którą gramy, czy to moich utworów, czy piosenek Bowiego. To część całego jazzu, prawda? Interakcja i narracja, którą tworzycie jako zespół. A potem David też tam był, robiąc to, i miałem wrażenie, że zostało to naprawdę uchwycone w gotowym produkcie i myślę, że to naprawdę wyjątkowe.

„[Piosenka] Blackstar… Jestem prawie pewien, że to było pierwsze podejście”.

To nie tak, że to było coś wcześniej zaprogramowanego. Graliśmy na żywo i rywalizowaliśmy ze sobą. W tych fantastycznych piosenkach można usłyszeć interakcję i ducha komunikacji. David, on śpiewa jak szalony, a usłyszenie tego wszystkiego razem było dla mnie naprawdę ekscytujące.

Monder: Jednym z moich ulubionych klipów na YouTube jest jego akustyczne wykonanie Chodzący trup. Tylko on i Reeves Gabrels na gitarach akustycznych. A jeśli słyszałeś wersję oryginalną ziemianin, to jak ten ekstremalny, elektroniczny kawałek. Ale brzmi to niesamowicie, tak uproszczone, a główną partią gitary był ten riff, którego nauczył go Jimmy Page w latach 60-tych. To taka piękna piosenka, a jej akustyczna wersja naprawdę robi wrażenie. Pamiętam, że wiele lat temu słyszałem to w radiu.

Nie sądzę, żeby to kiedykolwiek zostało nagrane, ale wydaje mi się, że jakaś stacja, taka jak WFUV czy coś, puściła to na antenie, a ja na początku nawet nie wiedziałem, kto to był. Zdecydowałem więc, że muszę się tego nauczyć, więc próbowałem nauczyć się tego z klipu na YouTube, ale nie byłem pewien, czy to dostroić. Poszedłem więc do Davida i powiedziałem: „Hej, David, musisz mi to pokazać, i zacząłem mu to grać”. Spodobało mu się to, a ja chciałem nauczyć się tej mało znanej wersji piosenki.

jaki znak zodiaku jest 23 stycznia

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=kszLwBaC4Sw&w=560&h=315]

David Bowie był słynącym z zabawnego człowieka. W studiu musiało być dużo śmiechu…

Lefebvre: To był wspaniały facet. Lepszego faceta nie mogłaś znaleźć. Wkręciłem się w film Urywek mniej więcej w czasie, gdy nagrywaliśmy. A ja próbowałam go rozśmieszyć cytując film, a on po prostu kopał mnie w tyłek.

Czy mówił jak Pikey?

Lefebvre: O tak. Miał to wszystko gdzieś, to było niesamowite. Naprawdę można było zobaczyć, dlaczego był takim wspaniałym aktorem.

Monder: Pamiętam, jak to oglądaliśmy… ktoś nakręcił serię teledysków bez muzyki. Ktoś zrobił coś takiego do teledysku, do którego nakręcił z Mickiem Jaggerem Taniec na ulicach. Ale nie ma muzyki, są tylko kroki, chrząkania, bekanie i tym podobne. Pomyślał, że to zabawne i po prostu by nas zabrał obejrzyj całość .

Lefebvre: Mój brat niedawno podzielił się tą historią na swojej stronie na Facebooku. Zanim poszliśmy do studia nagraniowego, David przesłał mi demo Tis A Pity She Was A Whore i jego pierwsza linijka brzmi: Człowieku, uderzyła mnie jak koleś. A ja się po prostu śmiałem do łez. Zabawnie było usłyszeć, jak David Bowie wygłasza takie zdanie. A ja na to: Matthew, sprawdź to. To szalenie zabawne [śmiech]. To po prostu zabawne.

Mnie też bardzo spodobała się ta linia!

Lefebvre: Rzecz w tym, że faktycznie pochodzi ze sztuki, którą czytał. David był super, super erudycyjny, bardzo dobrze czytany. I mnóstwo tekstów Czarna Gwiazda miałem te odniesienia literackie, o których nie jestem świadomy. Ale oni wszyscy tam są i za każdym kryje się jakieś znaczenie. To szalone.