Ciekawość jest nieodzowna u Wesa Andersona Miasto Asteroid . Wymaga się tego od bohaterów filmu i z kolei wymaga się od publiczności. Tylko naprawdę ciekawi docenią produkcję w całej okazałości. Odbyło się wiele dyskusji na temat tego, o czym tak naprawdę jest ten film. Reżyser i scenarzysta Anderson przyznaje, że większość jego obsady nie do końca to rozumiała.

Scenarzysta i reżyser Wes Anderson na planie Asteroid City.Dzięki uprzejmości Rogera Do Minha/Popa. 8
Wyzwanie: Miasto Asteroid to sztuka w ramach programu telewizyjnego w filmie. Telewizyjna transmisja przedstawia sztukę zatytułowaną Asteroid City, której akcja rozgrywa się w 1955 roku na amerykańskiej pustyni. Podzielony na akty i sceny, z przeplatanymi treściami zza kulis, czarno-biały ekran telewizora ustępuje miejsca eksplozji intensywnych, ale stonowanych kolorów, gdy zostajemy powitani w fikcyjnym mieście, które stanowi scenerię pustynnej produkcji.
Eklektyczna grupa graczy, na czele której stoją Jason Schwartzman jako fotograf wojenny Augie Steenbeck i Scarlett Johansson w roli aktorki Midge Campbell, znalazła się w zasypanej piaskiem lokalizacji, aby uczcić konwencję Junior Stargazers w Wydziale Badań i Eksperymentów Stanów Zjednoczonych. Kiedy kosmita odwiedza Ziemię i kradnie asteroidę, od której miasto wzięło nazwę około 5000 lat temu, grupa zostaje objęta przez rząd ścisłą kwarantanną i nagle rozległa pustynia wydaje się mikroskopijna. Jest to w dużej mierze przypadek sztuki naśladującej życie, ponieważ Anderson podczas pisania filmu przebywał w zamknięciu.
W swej złożoności, w sercu spektaklu kryje się głęboko głęboka eksploracja człowieczeństwa. Wszystko jest przedmiotem dyskusji: intencje kosmitów, istnienie Boga, postęp naukowy i to, co nas czeka. Bohaterowie zmagają się nie tylko z odnalezieniem, ale także zrozumieniem sensu życia i swojego istnienia w rozległym wszechświecie. Podczas rzutu oka na kulisy widzimy, jak jeden z aktorów wyznaje: Nadal nie rozumiem tej sztuki. Po czym natychmiast powiedziano mu: „To nie ma znaczenia”. Po prostu opowiadaj dalej tę historię. Takie właśnie podejście musi przyjąć także publiczność. Nie musisz rozumieć każdego aspektu wielowarstwowej produkcji, aby śledzić i doceniać istotę tej historii.
znak urodzinowy 11 lipca
Przed kinową premierą filmu uczestniczyłem w specjalnym pokazie w kinie BFI Southbank w Londynie, która obejmowała sesję pytań i odpowiedzi z udziałem Andersona, a prowadzoną przez Jarvisa Cockera. Cocker, uznany na całym świecie frontman brytyjskiego zespołu rockowego Pulp, jest wieloletnim przyjacielem i współpracownikiem Andersona. Portretuje jednego z grających muzykę kowbojów Miasto Asteroid i ma dwa utwory na oficjalnej ścieżce dźwiękowej filmu. Rozmowa Andersona i Cockera była pełna osobistych anegdot i humoru. Ponieważ Cocker regularnie zapominał, o co miał zapytać, i wyciągał telefon, aby przejrzeć notatki, Anderson objął prowadzenie i otworzył podłogę przed fanami na widowni. Cocker przyznał, że był zafascynowany faktem, że na ekranie, jak sam stwierdził, wyglądał na opalonego, co Anderson przypuszczał, że mogło to wynikać ze szczególnej palety kolorów filmu. Pewnie nie wyglądałaś tak różowo na planie, zapewnił. Podczas innej wymiany zdań Cocker zabawnie zauważył, że aktorzy na planie używali iPada z animacją scenorysową niemal jak jointa, co wywołało chichoty reżysera i publiczności.

Anderson (po prawej) w rozmowie z Cockerem podczas pokazu podglądowego Asteroid City BFI.Zdjęcie: Nicky J. Sims/Getty Images
znak 31 października
Poniżej, w zredagowanych i skondensowanych najciekawszych fragmentach wieczoru, Anderson przedstawia nam wyjątkowy punkt wejścia do swojego świata, zaczynając od Miasto Asteroid i zapuszczamy się daleko dalej. Omawia zawiłości związane ze scenariuszem i reżyserią swojego najnowszego filmu, wspólne doświadczenia, jakie stworzył dla swojej obsady, kryzys pewności siebie, którego doświadcza przed każdym ujęciem i nie tylko.
O podobieństwach między prawdziwym zamknięciem w związku z Covid-19 a kwarantanną w Miasto Asteroid :
Pisanie filmu to doświadczenie improwizacji. W każdym razie dla mnie. Zwykle [współautor mojej historii Roman Coppola i ja] pracujemy, rozmawiając. Piszę różne rzeczy Po rozmawiamy o tym. Nigdy nie wiadomo do końca, kiedy i czy w ogóle wydarzy się dana scena. To musi być spontaniczne. Cokolwiek dzieje się w twoim życiu – nawet jeśli czerpiesz z historii swojej rodziny lub czegoś, co przeczytałeś – w jakiś sposób wpływa to na [pisanie], kiedy się tego nie spodziewasz. I tak się złożyło, że byliśmy w zamknięciu i nagle zaczęliśmy pisać, że oni [bohaterowie] byli na kwarantannie. Nawet tego nie kwestionowaliśmy, wydawało się to po prostu naturalne.
O stworzeniu optymalnego środowiska do pisania filmów przed rozpoczęciem projektu:
Cichy, wygodny pokój, może coś dobrego do jedzenia, poczucie butelki wina poza ekranem… coś w tym stylu. Właśnie takiej atmosfery szukam. Dla mnie najważniejsze jest to, że chcę mieć kogoś, kto mi pomoże. To dla mnie kluczowe. Faktyczne pisanie scenariuszy zajmuję się sam, ale zastanawiać się nawet jeśli mam już część tej historii, jest kilka osób, które mi w tym pomagają. Kiedy jesteśmy razem w pokoju, Roman i ja, zawsze wychodzimy z jakimś materiałem.
O ważnej radzie, którą podzielił się z nim kultowy reżyser Peter Bogdanovich i o tym, jak wciąż przed każdym ujęciem przeżywa kryzys pewności siebie:
Peter i ja rozmawialiśmy przez telefon, kiedy miałem zacząć kręcić swój pierwszy film, Butelkowa rakieta . Powiedział mi coś, co nie wydawało się konieczne, ale tak było. Powiedział, że Howard Hawks lub John Ford kazali mu strzelać pojedynczo. [I pomyślałem] No cóż, naprawdę, jak inaczej to zrobisz? Ale kiedy jesteś na planie filmu, a ja miałem 24 lub 25 lat, powinieneś sprawić, żeby wszystko wyszło. Próbujesz utrzymać w umyśle całą rzecz na raz, ale niekoniecznie jest to możliwe. Możesz to wszystko zaplanować, ale wtedy musisz oddać tylko jeden strzał na raz.
znak zodiaku na 23 września
Jednak jest też druga strona tego, że za każdym razem, gdy zaczynam strzelać, myślę: „No cóż, może to po prostu nigdy nie zadziała”. Jeśli nie dostaniemy Ten strzelaj, co będziemy robić? Praktycznie w każdym ujęciu filmu mam takie wrażenie. Dlatego przy każdym strzale, kiedy go oddam, czuję ulgę i podekscytowanie. Ale Piotr taki nie był. Miał szerokie zaufanie.
O tym, jak zdecydował się strzelić Miasto Asteroid w Chinchón, małym miasteczku na południe od Madrytu i powstałych trudnościach:
Jeśli szukasz płaskiego miejsca w Europie, dość szybko znajdziesz drogę do Hiszpanii. Na Google Maps zacząłem szukać żółtego na zdjęciach satelitarnych i czterogwiazdkowego hotelu. Hotele pięciogwiazdkowe są za drogie, ale z czterema gwiazdkami prawdopodobnie będziesz dobry. To, co uważałem za bardzo duże pole, okazało się 200 polami z 200 rolnikami, z których każdy miał umowę dzierżawy, którą musieliśmy wykupić. Następnie masz do czynienia z cyklami upraw, czasem zbiorów i sadzenia. To było skomplikowane, ale nakłoniliśmy ich wszystkich, aby dali nam swoją ziemię na sezon.
O istotnej roli, jaką odgrywają animatycy scenorysowi w procesie tworzenia filmu:
Zacząłem teraz robić coś, co polega na tworzeniu scenorysu filmu. Robię to dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej i zaczynam, gdy mam 10 stron. Jay Clarke [artysta scenorysów] rysuje obrazy, a Edward Bursch je edytuje. Pochodzi z animacji. Zrobiłem dwa filmy animowane, Fantastyczny Pan Lis I Wyspa Psów . Dowiedziałem się, jak robią te kreskówki – cóż, animatiki – i częściowo jest to sposób, w jaki tworzą scenariusz. Kiedy to zrobiłem, zdałem sobie sprawę, że popełniłem błędy, których nie popełniłbym, gdybym miał jeden z nich. Myślę, że to świetne rozwiązanie, ponieważ nie czuję, że cię w czymś zamyka. Zamiast tego pozwala ci próbować, co chcesz, gdy masz największą swobodę. Uważam, że wielu aktorów ich lubi [animatyków], ponieważ dzięki temu wiedzą, co zamierzamy zrobić.
Na unikalnej stylizowanej produkcji Miasto Asteroid i jak do tego doszło:
Scarlett Johansson Żydówka
Mieliśmy nietypowy wygląd, który ostatecznie znaleźliśmy w filmie. To coś w rodzaju pasteli. Na początku myśleliśmy bardziej o technicolorze, ale nie wydawało nam się to właściwe. Poszliśmy bardziej w stronę czegoś bez kontrastu, czegoś, co w pewnym sensie jest przemijające. Mimo że są to delikatne kolory, prawdopodobnie są nieco mocniejsze. Jest trochę bardziej nasycony niż życie.
O znaczeniu tworzenia dla obsady wspólnoty wykraczającej poza plan zdjęciowy
Wszyscy zatrzymują się razem w hotelu i jemy razem kolację. Jest to bardzo skuteczne, ale inną rzeczą, która dzieje się, gdy idziecie razem na kolację, jest to, że wszyscy chcą porozmawiać o pracy: kto przyjdzie, co będzie jutro i jak poszło. Zwłaszcza jak poszło. Każdy chce wiedzieć, co zostało zastrzelone i jak się skończyło. Podoba mi się to. To nawet nie do końca przypomina spotkanie towarzyskie, to raczej kolacja w pracy, ale jest podekscytowanie. Obsada składała się ze świetnej grupy aktorów, ale także miłych ludzi, więc było fajnie.
O tym, dlaczego Jeff Goldblum, który wciela się w kosmitę odwiedzającego Ziemię, został MVP obsady:
genialna obsada filmowa
W naszym filmie najbardziej podoba mi się to, że jest to Jeff Goldblum. Chociaż są miejsca, w których możesz wiedzieć, że Jeff fizycznie nie znajduje się w obcym, on [nadal] go zamieszkuje. Kocham Jeffa. Znam go od 20 lat i grałem z nim w wielu filmach.
Mój balkon znajdował się nad tarasem i słyszałem, jak grupa aktorów [pewnego wieczoru podczas kolacji] mówiła: O czym jest ten film? Było trochę zamieszania i dyskusji. Słuchałem, a nie podsłuchiwałem. [Śmiech] Wtedy jeden z nich powiedział: „No cóż, zapytaj Jeffa, bo on rozumie film. Słyszałem grę fortepianu, która ucichła, a potem usłyszałem Jeffa. Poprosili go o wyjaśnienia, a on odpowiedział: Nie jesteś aktorem. Jesteś aktorem grającym aktora w telewizji… Wyjaśnił grupie cały film, Dokładnie Prawidłowy. Podoba mi się tylko to, że osobą, która naprawdę rozumie film, jest obcy.

Anderson rozdaje autografy.Obrazy Getty’ego