
To najnowsza rola Scarlett Johansson, w której gra z napięciem pomiędzy ucieleśnieniem głównego nurtu białej Ameryki a ucieleśnieniem czegoś lub kogoś nieco innego.Ilustracja wykonana przez Startracker za pośrednictwem Marvel Studios
Scarlet Johansson to jedna z najsłynniejszych żydowskich aktorek Hollywood. Rzadko jednak o niej myśli się w ten sposób, ponieważ ze swoimi blond włosami nie wygląda stereotypowo na Żydówkę i zazwyczaj nie gra żydowskich postaci. Asymilacja jest jednak także doświadczeniem żydowskim i wiele ról Johanssona opiera się na napięciu pomiędzy ucieleśnieniem głównego nurtu białej Ameryki a ucieleśnieniem czegoś lub kogoś nieco innego. Czarna Wdowa , historia standardowej rodziny z przedmieść w Ameryce Środkowej, która okazuje się infiltratorami z Europy Wschodniej, wpisuje się w tę tradycję.
Znak zodiaku z 23 lutego
W 2001 roku Świat Duchów , pierwszym dużym filmie Johansson, jej blondwłosa postać WASP jest dosłownie opisywana jako aryjska w przeciwieństwie do jej bardziej przysadzistej i zabawniejszej żydowskiej przyjaciółki. Od tego momentu aktorka zagrała serię ról, w których ucieleśniała ideał idealnej białej amerykańskiej urody – i w pewnym sensie tak nie było. W Zagubieni w tłumaczeniu (2003), gra Amerykankę nie na miejscu w japońskim społeczeństwie; historia nieudanej asymilacji została powtórzona w mniej pomysłowy, a bardziej rażąco rasistowski sposób, gdy zagrała Japonkę w białym ciele w Duch w skorupie (2017). W Pod skórą (2013) gra kosmitę, który wygląda jak idealna gwiazda Hollywood, zwabiająca mężczyzn na śmierć. Większość krytyków odczytuje film jako feministyczną przypowieść i z pewnością tak właśnie jest. Ale prawdopodobnie chodzi także o (nie do końca) asymilację – o noszenie cudzej skóry.
W ciągu ostatniej dekady Johansson regularnie pojawiała się w filmach Marvel Cinematic Universe, grając Natashę Romanoff, znaną również jako Czarna Wdowa. Stworzona przez Amerykanina włosko-amerykańskiego Don Rico oraz Amerykanów pochodzenia żydowskiego Stana Lee i Dona Hecka postać w komiksach była pierwotnie rosyjskim superszpiegiem. W filmach jest uciekinierką i najpierw spotykamy ją udającą sekretarkę miliardera Tony’ego Starka, by mieć na niego oko dla tajnej agencji SHIELD. Ponownie jest outsiderką, która jest ekspertem w sprawianiu wrażenia bagiennej, standardowej amerykańskiej normalności.
W scenariuszu żadna postać nie jest nawet zidentyfikowana jako Żyd. Ale to mówi samo w sobie.
Nowy Czarna Wdowa film wyreżyserowany przez australijską Żydówkę, konwertytkę Cate Shortland, wykorzystuje tę zarozumiałość i lata z nią różnymi odrzutowcami. Większa część filmu rozgrywa się podczas wydarzeń z tzw Kapitan Ameryka: Wojna Domowa (2016). Ale wszystko zaczyna się w połowie lat 90., kiedy Natasha była dzieckiem mieszkającym z rodziną na przedmieściach Ohio. Ta rodzina jednak nie jest jej prawdziwą rodziną – to rosyjscy szpiedzy udający nudnych Amerykanów. Po tym, jak tata superżołnierz Aleksiej (David Harbour) i mama supernaukowiec Melina (żydowska aktorka Rachel Weisz) kończą swoją misję, opuszczają Stany, a Natasza i jej fałszywa siostra zostają wysłane na Kobieca Nikita jak program zabójców, w którym wycina się im macice i szkoli się, jak zabijać.
Podobnie jak większość filmów MCU, i ten poświęcony jest głównie choreografii walk, pościgom samochodowym, eksplozjom i udaremnieniu fabuły standardowego niedoszłego zdobywcy świata. Jednak emocjonalnym rdzeniem filmu są relacje między Natashą i jej rodziną, zwłaszcza jej siostrą Yeleną. Oboje wspominają swoje trzy lata w Ohio jako swego rodzaju idyllę, jedyny raz, kiedy mieli prawdziwą rodzinę i prawdziwe więzi.
Seria Disney+ WandaWizja ma ambiwalentny stosunek do przemocy, która przyczynia się do tworzenia wizji nijakiego szczęścia na amerykańskich przedmieściach – przemocy, która przynajmniej przez jakiś czas obejmowała wykluczenie i segregację narodu żydowskiego, a nadal obejmuje wykluczenie i segregację osób rasy czarnej. Ale Czarna Wdowa jest mniej konfliktowy. Zasymilowane, namiastka siebie Natashy – kiedy porzuca wschodnioeuropejską tożsamość etniczną i staje się Amerykanką – jest jej najbardziej autentycznym „ja”. Film, w którym występuje żydowsko-amerykańska aktorka, bezkompromisowo udowadnia, że należy przyjąć amerykańską wizję samej siebie, nawet jeśli jest ona w oczywisty sposób fałszywa.
Częścią tego, co zabawne i poruszające w fałszywej rodzinie Nataszy, jest to, że jest ona fałszywa.
Jednocześnie jednak nikt nie patrzy Czarna Wdowa dla scen podmiejskiego szczęścia. Jak mówi Yelena, pomimo całej traumy, prania mózgu i brodzenia we krwi, bycie super-szpiegiem zabójcą żądnym zniszczenia i zemsty często jest zabawne.
12 marca to jaki znak zodiaku
Częścią tego, co zabawne i poruszające w fałszywej rodzinie Nataszy, jest to, że jest ona fałszywa. Jej tata jest o wiele bardziej interesujący w roli zadziornego superbohatera z mocnym akcentem niż typowego taty ze Środkowego Zachodu, wracającego do domu z jakiejś nudnej pracy, podobnie jak sama Natasza jest głównym bohaterem tej historii właśnie dlatego, że wydostała się ze środkowoamerykańskiej tożsamości, pozostawiając to za nią, jakby wyrzucone mięso pasowało Pod skórą . Super-drużyna Avengersów jest zdrowa i ubrana w czerwień, biel i błękit. Natasha jest w pewnym sensie Avengerem i czasami. Ale jak mówi jednemu ze swoich prześladowców, jej historia sięga dalej.
Oczywiście, Czarna Wdowa nie dotyczy w jakiś bezpośredni lub zamierzony sposób doświadczeń żydowsko-amerykańskich. W scenariuszu żadna postać nie jest nawet zidentyfikowana jako Żyd. Ale to mówi samo w sobie. Zarówno Ameryka, jak i Hollywood mają obsesję na punkcie tego, jak ci, którzy nie należą, zostają wchłonięci przez normalność i jak normalni zachowują pozostałości nieprzynależności. Tożsamość amerykańska powstaje – czasem na lepsze, często na gorsze – poprzez podkreślanie i wymazywanie różnic w miarę akceptowania i odrzucania asymilacji. Stąd popularność wszystkich tych superbohaterów stworzonych przez Żydów: dziwaków o dziwacznej mocy i ubranych dziwaków, którzy walczą o status quo, przybierając podwójną tożsamość.
Czarny Wdowa to duży, głupi film akcji. Ale to głupi film akcji, który nie może przestać się martwić pytaniem, czy i jak jego żydowsko-amerykańska gwiazda pasuje do Ameryki.
Punkty obserwacyjne to półregularna dyskusja na temat kluczowych szczegółów naszej kultury.