Terry Reid odrzucił propozycję dołączenia do Led Zeppelin – a to dopiero początek jego historii

Terry’ego Reida.

Terry’ego Reida.

To żadna niespodzianka Terry'ego Reida nie chce rozmawiać na jedyny temat, który ludzie zawsze mu poruszają. Mianowicie jego decyzja z 1968 roku o odrzuceniu oferty Jimmy'ego Page'a dotycząca stania na czele nowego zespołu, później nazwanego Led Zeppelin.

Mówienie o tym to strata czasu, powiedział w zeszłym tygodniu Startrackerowi. Poradzili sobie naprawdę dobrze. Koniec historii.

Ale to nie koniec historii Terry’ego Reida. Jest to coś, o czym nie wie zbyt wiele osób.

Horoskop na 5 grudnia

Reid – właściciel jednego z najbardziej emocjonujących i wyrazistych soulowych okrzyków znanych ludzkości – ma labiryntową historię, która wije się zarówno przez historię brytyjskiego bluesa, jak i folk-rocka Laurel Canyon. Po drodze jego dźwięk zatrzymał się w Brazylii, Nashville i Portoryko. Zawiera także powiązania z długą listą przełomowych artystów, w tym z Jacksonem Browne, Grahamem Nashem, Gilberto Gilem, The Rolling Stones i gościem, z którym niedawno zaczął współpracować – Joe Perrym z Aerosmith.

W tamtych czasach Jimmy Page nie był jedynym muzykiem, który pragnął wykorzystać krzepki zgrzyt i głębokie poczucie Reida. Deep Purple też próbowało go zatrudnić, tuż przed nagraniem Iana Gillana w 1969 roku. Proszono mnie o dołączenie do wielu zespołów, powiedział rzeczowo Reid.

W Anglii dzieją się tylko trzy rzeczy: The Rolling Stones, The Beatles i Terry Reid. – Aretha Franklin

Nic dziwnego, że w tamtym czasie Aretha Franklin zauważyła: „W Anglii dzieją się tylko trzy rzeczy: The Rolling Stones, The Beatles i Terry Reid.

W tym tygodniu słuchacze otrzymają nowe dowody mocy i zasięgu Reida wraz z wydaniem albumu Druga strona rzeki , od zwolenników dziewiczej ezoteryki Light in the Attic. Zestaw zawiera cenne fragmenty trzeciego albumu Reida z 1973 roku Rzeka , dzieło należące do najbardziej niedocenianych i pełnych przygód kolekcji swoich czasów.

Pierwsze dwa albumy Reida – lata 68 Bang Bang… Jesteś Terry Reid , I Przejdź do Terry'ego Reida , wydany w następnym roku - skoncentrowany na bluesowym i hardrockowym brzmieniu, przypominający wczesny zespół Jeff Beck Band. Ostro odszedł od tego Rzeka .

Wizjonerska płyta wpleciona w elementy folk-rocka, jazzu, bluesa, country, a nawet tropików. Rezultat brzmiał jak zagubiony kuzyn dzieł Tima Buckleya, Van Morrisona i Johna Martyna. Dopiero co odkryty materiał z tych sesji wywodzi się po części ze skomplikowanej kreacji albumu. Musieliśmy to nagrać dwa razy, powiedział Reid. Po drodze zrobiło się naprawdę interesująco.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=yM7MFalV4vg&w=560&h=315]

Reid zaczął robić Rzeka w 1971 roku w rodzinnej Anglii, z producentem Eddiem Offordem, perkusistą Alanem Whiteem (nieżyjącym już członkiem zespołu Plastic Ono Johna Lennona) i Davidem Lindleyem, świeżo upieczonym członkiem mało znanego zespołu psychodelicznego rocka o nazwie Kalejdoskop . Zespół ten właśnie wrócił na światło dzienne dzięki nieoczekiwanemu źródłu: Beyoncé. Samplowała ogromną część piosenki Kaleidoskop Pozwól mi spróbować dla jej nowego utworu Wolność.

Lindley, być może najwdzięczniejszy na świecie gitarzysta typu „lap steel”, po raz pierwszy zwrócił na siebie uwagę Reida dzięki przyjacielowi, który zarządzał Jefferson Airplane. David napisał do mnie list i powiedział: „Chciałbym przywieźć wszystkie te instrumenty”. A ta lista przypominała cholerną rolę w toalecie, stwierdził ze śmiechem Reid. Niektórych instrumentów nawet nie rozpoznałem. Facet jest genialny.

Na nieszczęście dla Reida nie był on jedynym, który to zauważył. Wcześniejsze nagranie, które Lindley nagrała z Jacksonem Browne’em, Doktor Moje Oczy, z gitarą muzyka, która w 1972 roku podbiła listy przebojów. Dlatego autor tekstów z Los Angeles zatrudnił Lindley na dużą trasę koncertową. W tym samym czasie White został zatrudniony przez Yes w celu zastąpienia Billa Bruforda (który odszedł, aby dołączyć do King Crimson), a producent Offord poszedł z nim.

Tak się złożyło, że Reid pragnął wydostać się z zimnej, deszczowej Anglii i przenieść się na ciepłe zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych (gdzie mieszka do dziś). Oferta wyjazdu do Stanów w celu pracy Tomka Dowda , legendarny producent Atlantic Records, przypieczętował transakcję. Wraz z Dowdem Reid przerobił muzykę do Rzeka w Los Angeles Zainspirowany zamiłowaniem Reida do latynoskich rytmów, Dowd sprowadził perkusistę z Puerto Rico Williego Bobo . Muzyka nosiła już jakiś światowy ślad Gilberto Gila, którego Reid poznał kilka lat wcześniej. W rzeczywistości to prawnik Reida zorganizował Gilowi ​​wyjazd z Brazylii, która była wówczas państwem policyjnym. Reid powiedział, że w ciągu 24 godzin wyprowadził całą rodzinę z Rio. Tam na dole to była poważna sprawa.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=WyUnWvkhIJw&w=560&h=315]

znak słońca skorpiona

Odzwierciedlając to połączenie, nowe Rzeka kolekcji znajduje się utwór zatytułowany Country brazylijski Funk, który odnajduje nieprawdopodobne połączenie pomiędzy południowym brzmieniem Gila i amerykańskim stylem Lindley.

Takie skoki pokazują, jak chętny był młody Reid do podejmowania ryzyka. Miał wtedy zaledwie 23 lata. Kiedy nagrywał swoje pierwsze dwa, mocniej rockowe albumy, był jeszcze nastolatkiem.

Słynny kontrolujący brytyjski menadżer Mickie Most podpisał z dzieciakiem w 1968 roku strasznie wiążący kontrakt. Z jakiegoś powodu Most zdecydował, że debiutancki album Reida powinien ukazać się tylko w USA (a nie w Wielkiej Brytanii). To dzieło niespójne, ale zawiera zdumiewająco głośny głos Reida na coverach piosenek Donovana (również zarządzanego przez Most) i Sonny’ego Bono (Bang Bang…Moje dziecko mnie zastrzeliło). Reid napisał także własne świetne piosenki na album, np. „The wybuchowy”. Druciarz Krawiec. To mniej więcej po prostu zespół grający na żywo w studiu, bez fanaberii, powiedział.

Mniej więcej w tym czasie Page złożył swoją słynną ofertę.

Reid nie tylko rozpoczął już własną karierę, ale wcześniej zaangażował się w trasę koncertową z The Doors i Jefferson Airplane. Choć mówi o tym zwięźle, Reid przyznał, że nie do końca odrzucił Page. Powiedziałem mu: „Jeśli chcesz to zrobić, poczekaj kilka tygodni”. Wrócę z trasy i możemy spróbować” – powiedział Reid. Ale chciał to zrobić już teraz.

Właśnie powiedziałem Richiemu Blackmore’owi: „Ten hard rock nie jest w moim stylu”. Nazywam to „cock-rockiem”. Zacząłem wtedy pisać sambasy, ale nie można tego robić w spandexie.

Jak zawsze dżentelmen, Reid zasugerował Page’owi, żeby sprawdził piosenkarza, którego grupa ( Zespół Radości ) po otwarciu dla Reida – Roberta Planta. A reszta to już historia – stwierdził.

znak zodiaku 3 marca

Dla kontrastu Reid twierdzi, że nigdy poważnie nie brał pod uwagę oferty Deep Purple. Właśnie powiedziałem Richiemu Blackmore’owi: „Hard rock to nie moja bajka” – powiedział. Nazywam to „cock-rockiem”. Zacząłem wtedy pisać samby, ale w spandexie nie da się tego zrobić.

Tak naprawdę Reid już dawał wskazówki na temat swojego rozwijającego się stylu.

Na jego pierwszych dwóch albumach znalazły się utwory takie jak marzycielska ballada July i jazzowy No Expression, później nagrany przez The Hollies i Johna Mellencampa. Największą uwagę przyciągnął jednak wstrząsający cover soulowej piosenki Stay With Me (Baby), który znalazł się na jego drugim albumie. Imponujący wokal Reida mógłby przebić Janis Joplin i Joe Cockera razem wziętych. Pozostaje jedną z najbardziej palących ballad z pochodniami, jakie kiedykolwiek nagrano, znacznie przewyższając bardziej znane wykonanie Bette Midler w The Rose.

W rezultacie Reid zyskał przydomek Super Płuca. Pomogło to, że to zdanie było także tytułem piosenki, którą wykonał Donovan, opowiadająca o 14-letniej dziewczynie, która ma talent do brania głębokich łyków trawki (między innymi).

Co ciekawe, „Stay With Me” właśnie powróciło na okładkę serialu HBO autorstwa Chrisa Cornella Winyl . W wywiadach Cornell przyznawał się do swojego długu wobec klasycznej wersji Reida. „Kiedy po raz pierwszy usłyszałem intro organowe, pomyślałem, że wykorzystali moje nagranie” – powiedział Reid. Myślałem, że wpadnę na kilka dolarów. Ale wykonał dobrą robotę.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=jW9mDyFgh1o&w=420&h=315]

Mimo całego szumu i szacunku, jaki Reid miał w tamtych czasach, jego kariera nigdy nie osiągnęła wielkiego rozgłosu. Nawet występ jako występ otwierający The Rolling Stones podczas ich kluczowej trasy koncertowej w 1969 roku nie wystarczył. Prawie rujnujący kontrakt Reida z Mickie Mostem opóźnił premierę Rzeka dopiero cztery lata po wydaniu poprzedniego albumu.

Trzy lata później piosenkarka nagrała korzeniowski i szanowany utwór pt Nasienie Pamięci , wyprodukowany przez starego przyjaciela Grahama Nasha. Jednak po wydaniu jego wytwórnia płytowa doznała implozji, co pozbawiło ją możliwości komercyjnych. Reid nagrał dwa inne albumy studyjne, Dzikie fale , w ’79, z hard-soulowym brzmieniem i Kierowca , w 1981 roku, zniekształcony przez modną wówczas produkcję nowofalową.

W kolejnych latach Reid pracował jako wokalista wspierający i regularnie koncertował samodzielnie.

W 2013 roku wydał Mieszkaj w Londynie set, co dowodziło, że wciąż ma fajki. Zawierało wszystko, od przekonującego coveru piosenki Franka Sinatry po wersję jednej z najbardziej znanych wczesnych kompozycji Reida, Bogaty dzieciak blues, piosenka nagrana później przez Marianne Faithfull i Jacka White'a.

Terry’ego Reida w 1964 r.

Terry’ego Reida w 1964 r.

Album koncertowy pokazuje, jaką szerokość piosenkarz może osiągnąć jedynie bez kompromisów i ograniczeń związanych z byciem w przebojowym zespole. To pomaga wyjaśnić, dlaczego w wieku 66 lat Reid nie żałuje. Pomaga także fakt, że pracuje nad nowym, ekscytującym projektem. stary przyjaciel Reida, Jacka Douglasa , producent wszystkich klasycznych albumów Aerosmith, nawiązał kontakt piosenkarza z Joe Perrym, który szukał kogoś, kto napisałby linie melodyczne do nowego solowego albumu.

picie

Jak dotąd Reid nagrał z Perrym cztery utwory na potrzeby tego projektu, w którym wystąpi także Johnny Depp. Nowa muzyka przywraca Reidowi twarde brzmienie gitary z jego nastoletnich lat. Najwyraźniej Perry i Depp byli pod takim wrażeniem piosenkarza, że ​​przysięgli, że ich kolejny projekt będzie solowym albumem Reida. Będzie to jego pierwsza pełnowymiarowa praca studyjna od 25 lat.

W międzyczasie wydanie Druga strona rzeki podkreśla, jak swobodnie wędrowała muza piosenkarza. „Jedyną rzeczą, która łączy wszystkie piosenki, które śpiewałem w mojej karierze, jest to, że je śpiewam” – powiedział Reid. Nie ma, kurwa, sensu nagrywać w kółko tej samej, cholernej płyty. Zawsze ważne jest, aby iść dalej.

***

PRZECZYTAJ TO: Do (ponownego) rozważenia: Jaka była pierwsza płyta punkowa?