
Michael Shannon i Michael B. Jordan w serialu HBO „451 stopni Fahrenheita”.Michaela Gibsona/HBO
24 września znak zodiaku
HBO 451 stopni Fahrenheita , z udziałem Michaela B. Jordana, Michaela Shannona i Sofii Boutelli, nie powinien być pozazdroszczenia innym twórcom treści. Umieszczenie jednej z najbardziej kultowych klasycznych powieści amerykańskich w przestrzeni filmu telewizyjnego jest zadaniem niemożliwym. Gdybym miał talent do robienia filmów, a nie tylko ich komentowania, byłbym ostrożny wobec takich przedsięwzięć.
Ale scenarzysta/reżyser Ramin Bahrani udaje się zrobić to stosunkowo bez szwanku.
We wtorek na imprezie premierowej HBO w Nowym Jorku przedstawił film, zauważając, że żyjemy w czasach alternatywnej prawdy i postfaktów.
Już w napisach początkowych postawa ta jest w pełni ustrukturyzowana i rozwinięta, ponieważ symboliczne obrazy płonącej literatury, wycinki z fałszywych wiadomości i fragmenty audiowizualne szczegółowo opisują, jak ludzkość pogrążyła się w tej dystopii i jak wygląda obecna rzeczywistość.
Wskazówka: to nie jest ładne.
Jest to taktyka często stosowana w przypadku gatunku apokaliptycznego, ale kompozytorzy Antony Partos i Matteo Zingales znakomicie nagrali intro niepokojącą melodią, która nadaje uderzający ton. To połączenie dźwięku i obrazu sprawia, że świat autora Raya Bradbury’ego szybko ożywa. Byłem tam od skoku.
Wyjaśnienia Bradbury’ego dotyczące tematów jego książki zmieniały się na przestrzeni lat.
jaki znak jest 18 czerwca
Początkowo argumentował, że jego powieść dotyczy tłumienia odmiennych poglądów (w końcu powstała w epoce McCarthy'ego). Później to powiedział 451 stopni Fahrenheita było ostrzeżeniem przed zagrożeniem, że środki masowego przekazu zmniejszą zainteresowanie literaturą i doprowadzią do powstania społeczeństwa hedonistycznego i niepiśmiennego. Na przestrzeni lat pojawiły się także różne interpretacje dotyczące cenzury, poprawności politycznej, mediów społecznościowych, sprawiedliwości społecznej i siły myślenia.
Adaptacja HBO dobrze sobie radzi, atakując wszystkie główne interpretacje, nie stając się zbyt zagmatwanym i sprzecznym. Połączone ze sobą wiele wyjaśnień i czynników przyczyniających się do tego sprawia wrażenie obszernego Instagramowego zdjęcia czasów, w których żyjemy dzisiaj. Wojownicy sprawiedliwości społecznej potępiający obraźliwe materiały, krótkie przerwy w słuchaniu, ograniczające przyswajanie dyskursu, zbiorowe opóźnienie w rozwoju myśli. Są tam wszyscy i przypomnieli mi słynny cytat George'a Carlina o potędze języka.
Ponieważ myślimy językiem. Zatem jakość naszych myśli i pomysłów może być tylko tak dobra, jak jakość naszego języka, powiedział kiedyś słynny komik.
To fascynujące pomysły, z którymi warto się zmierzyć, a każdy z nich zasługuje na osobny film. Jednak w energicznych 100 minutach Bahrani nie ma wystarczająco dużo czasu, aby naprawdę zagłębić się w każdą z nich z intensywnym skupieniem, jakie zapewniło autorowi. Z tego samego powodu podróż głównego bohatera Jordana, Guya Montaga, od palącego książki sławnego strażaka do zbuntowanego rewolucjonisty, wydaje się pośpieszna.
Jordan sprzedaje to ze swoją zwyczajową kombinacją charyzmy i patosu i rozumiesz, dlaczego wybiera kierunek swojego życia, a nie inny. Utożsamiasz się z nim i współczujesz mu ze względu na społeczeństwo, w którym się urodził, i pranie mózgu, któremu zostało poddane jego pokolenie.
Ale wyszłoby jeszcze lepiej, gdyby retrospekcje z jego dzieciństwa i jego rosnącego związku z Clarisse McClellan z Boutelli zostały nieco szerzej rozwinięte: wiemy, co kryje się w jego świecie, ponieważ nam pokazałeś, ale przyjrzyjmy się jeszcze bardziej dlaczego.
Jeden szczególnie poruszający moment zaczerpnięty bezpośrednio z książki zmusza Montaga do skonfrontowania się z zupełnie mu obcą wizją umierania za ideał. Zapożyczając zdanie Teda Mosby’ego, jest ono zniewalająco piękne i chciałbyś, żeby większą część czasu ekranowego poświęcono temu, co to oznacza dla Montaga, zamiast szybko inspirować go do działania.
Zodiak 31 sierpnia

Michael Shannon jako szef straży pożarnej Beatty w serialu HBO „451 stopni Fahrenheita”.Michaela Gibsona/HBO
451 stopni Fahrenheita rodzi także pytanie, które ostatnio staje się coraz bardziej powszechne: jak Trumpowski powinien obecnie wyglądać nasz serwis rozrywkowy?
Rozczarowany szef straży pożarnej Shannon, Beatty, motywuje swoich ludzi wezwaniami, by ponownie palić dla Ameryki, co jest wyraźnym odzwierciedleniem hasła kampanii Trumpa. W czasach, gdy wydaje się, że prasa jest regularnie atakowana, a prezydent często otwarcie debatuje nad odebraniem dostępu do fałszywych serwisów informacyjnych, 451 stopni Fahrenheita jest z pewnością istotne.
Ale czy powinniśmy pozwolić, aby te prowokujące do myślenia dzieła stały się trafnymi metaforami poprzez implikację, ufając, że odbiorcy są na tyle inteligentni, że sami znajdą powiązanie? A może należy podkreślić jasność tej kwestii, dokonując w ten sposób ostatecznego stwierdzenia poprzez sztukę?
Obie odpowiedzi wydają się właściwe z różnych powodów.
Ogólnie rzecz biorąc, HBO 451 stopni Fahrenheita to zegarek wymagający pod każdym względem, ale tylko pod kilkoma złymi. Obszerność projektu pozostawia coś niewypowiedzianego i niewyczutego, okrojone wiadomości i przyspieszone podróże. Ale głębia nadaje teksturę wszystkiemu, co jest obecne i ożywia świat Raya Bradbury'ego na twoich oczach.
451 stopni Fahrenheita zadebiutuje w HBO 19 maja.