
Johnny’ego Rottena z Sex Pistols.Grahama Wooda/Evening Standard/Getty Images
Anarchy in the U.K., debiutancki singiel Sex Pistols, ukazał się w tym tygodniu 40 lat temu. Czterdzieści lat to dużo, bardzo dużo czasu; różnica między datą premiery Anarchy a datą dzisiejszą jest taka sama, jak różnica między datą premiery Anarchy a początkiem drugiej kadencji FDR. Jednak muzyka, przesłanie i triumf Anarchy w Wielkiej Brytanii są teraz bardziej aktualne niż kiedykolwiek.
Rock’n’roll to stara, bezzębna dziwka. Ogólnie rzecz biorąc, tak było od czasu inwazji brytyjskiej. Mniej więcej w tym czasie dźwięczny elektryczny pop i faux blues naszych transatlantyckich kuzynów, mających dobre intencje, zerwały połączenie rocka z jego twórcami, tj. tymi, którzy zostali wykluczeni ekonomicznie, politycznie, społecznie i rasowo z amerykańskiego snu.
Ci mężczyźni i kobiety, zamknięci w biedzie w śródmiejskich gettach i zagłębieniach Appalachów, wydali desperacki i oryginalny dźwięk; to w sposób dorozumiany coś znaczyło, ponieważ ludzie, którzy to zrobili, krzyczeli z głębi duszy.
Twierdzę, że większość amerykańskiego rock’n’rolla sprzed inwazji Wielkiej Brytanii miała charakter polityczny, nawet jeśli jego temat był romantyczny lub nonsensowny. Na przykład, po prostu wywodząc się muzycznie i tekstowo z pieśni z dzieciństwa, których korzenie sięgają chat niewolniczych i kręgów bębnów z Afryki Zachodniej, Bo Diddleya to piosenka w dużym stopniu polityczna.
Wkrótce, dzięki tym wszystkim uroczym „Tak, tak, tak” (nie wspominając o smutku odtłuszczonego mleka protekcjonalnych rasistów, takich jak Eric Clapton), polityczna dusza rocka została wykastrowana, mniej więcej na zawsze. Kto powinien brać pod uwagę upokorzenia, jakich Wynonie Harris, Trenierowie czy siostra Rosetta Tharp doświadczyli podczas tworzenia swoich dzieł sztuki, skoro możemy się po prostu uśmiechać i kołysać do Oasis? Kto tak naprawdę musi wychodzić i protestować, skoro możemy wkurzyć babcię, strzelając do Green Day?
Są wyjątki i do tego dojdziemy za chwilę.
Słuchaj, wspinałem się już kiedyś na tę mydelniczkę. Ponieważ rock’n’roll był dziełem osób wykluczonych z amerykańskiego snu, jedyne, co możemy zrobić, to aktywnie wykorzystywać muzykę do walki o prawa pozbawionych praw wyborczych i dyskryminowanych, bla bla bla, ale oto mój nowy punkt widzenia:
Czasami coś nie musi być dokładnie ani nawet dokładnie polityczne, aby było polityczne.

Występ Sex Pistols na Politechnice w Leeds w Wielkiej Brytanii, 8 grudnia 1976 r.Grahama Wooda/Evening Standard/Getty Images
W kwietniu 1968 roku NBC wyemitowała specjalny program telewizyjny pt Petula , z udziałem niezwykle popularnej brytyjskiej piosenkarki popowej Petuli Clark. [I] Jedną z gościnnych gwiazd serialu był Harry Belafonte. W duecie nad stosunkowo łagodną, ale skuteczną piosenką antywojenną pt Na drodze chwały, Clark wyciągnął rękę i położył dłoń na ramieniu Belafonte.
Oddziały NBC na południu wpadły w szał; po raz pierwszy w historii amerykańskiej telewizji pokazano, jak czarny mężczyzna i biała kobieta wymieniają czuły kontakt fizyczny (jest to poprzedzające słynny pocałunek Kirka/Uhuru w Gwiezdny Trek o około pół roku). Dyrektorzy związani z serialem zostali zwolnieni, a odcinek trafił na pierwsze strony gazet w całym kraju.
Petula Clark nie była nawet śpiewaczką o charakterze politycznym, ale wykonując ważny gest w kluczowym momencie, wygłosiła oświadczenie polityczne, które wywarło znacznie większy wpływ niż sto piosenek antywojennych i protestacyjnych.
Pod wieloma względami ideologia polityczna Sex Pistols była niespójna i niespecyficzna. Ale po prostu będąc Sex Pistols – a dokładniej będąc the Sex Pistols o godz the właściwy moment the właściwym miejscu – stali się prawdziwym zespołem politycznym. Ich pierwsze wydawnictwo, Anarchy in the U.K., pozostaje jednym z największych politycznych wypowiedzi w historii muzyki po brytyjskiej inwazji.
Aż do Anarchy w Wielkiej Brytanii punk rock niekoniecznie miał kontekst polityczny.
Warto zauważyć, że w swojej koncepcji Nowego Jorku (1973–1976) punk rock wydawał się właściwie apolityczny, czasami nawiązując do nihilizmu, ale nie bieżących wydarzeń. Ponadto wielu wczesnych bohaterów (Television, Patti Smith, Talking Heads, Blondie, Pere Ubu) stworzyło dzieła odzwierciedlające pochodzenie intelektualne, poetyckie lub akademickie. Dlatego też miał stosunkowo niewiele wyraźnego związku z klasą robotniczą i nie odzwierciedlał obaw klasy robotniczej. Nie krytykuję tego, po prostu to zauważam. [ii]
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=96LT7xPW82k&w=560&h=315]
znak zodiaku 11 kwietnia
Jest to ważne, ponieważ nie można naprawdę zrozumieć Sex Pistols i początkowego ruchu punkowego w Wielkiej Brytanii bez zrozumienia jego powiązań z klasą robotniczą i tego, co to znaczyło być klasą robotniczą w Wielkiej Brytanii w połowie lat siedemdziesiątych.
W Wielkiej Brytanii około 1976 roku miała miejsce zakodowana dyskryminacja klasy niższej (i niższej klasy średniej), która pod wieloma względami była nierozpoznawalna i obca Amerykanom. Podobnie ludzie byli regularnie pozbawieni możliwości edukacyjnych i ekonomicznych ze względu na swoją klasę.
Pamiętam, że byłem tym zszokowany, kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Londyn. Jako Amerykanin byłem przyzwyczajony do okrucieństwa, że ludzie są traktowani inaczej ze względu na kolor skóry; szokujące było to, że biali ludzie warczeli z powodu ich akcentu pochodzącego z klasy robotniczej, irlandzkiego lub północnoangielskiego.
Niosący standardy Punk Rocka, Sex Pistols, należeli wyzywająco i nieugięcie do klasy robotniczej. Podobnie wiele brytyjskich zespołów punkowych pierwszego pokolenia z dumą nosiło się ze swoimi korzeniami z klasy robotniczej lub niższej klasy średniej. Ponieważ brytyjska klasa robotnicza była grupą, która była aktywnym celem dyskryminacji ekonomicznej i społecznej, nadało to brytyjskiemu punkowi ukrytego polityzmu, którego brakowało amerykańskiemu punk rockowi. Nawet jeśli amerykański zespół rzeczywiście wywodził się wyłącznie z niższej klasy średniej lub klasy robotniczej – jak słynni Ramones – amerykańska tradycja awansu niezależnie od klasy oznaczała, że ich rodowód z klasy robotniczej nie miał większego znaczenia politycznego .
Przez kilka zdumiewających i wstrząsających chwil Anarchy in the UK i Sex Pistols zszokowały świat jak żaden inny artysta nigdy tego nie zrobił i nie zrobi.
W przeszłości zauważyłem, że moim zdaniem tekst Anarchy in the U.K. nie był wystarczająco daleko idący – zawierał hasła, a nie instrukcje – ale myliłem się. W tamtym momencie w kulturze brytyjskiej sam pomysł, że Sex Pistols, będący głosem i symbolem frustracji i wściekłości klasy robotniczej, grożą destabilizacją społeczną i polityczną, wystarczył, aby zakwalifikować samo ich istnienie jako formę protestu. Innymi słowy, kiedy siedzisz na kupie dynamitu i po prostu krzyczysz Match! jest aktem podżegającym i wyraźnie politycznym. [iii]
Fakt, że oryginalna Anarchy 45 została wycofana zaledwie pięć tygodni po premierze, znacząco podkreśla jej kontekst polityczny. Oto zespół tak niebezpieczny, że wytwórnia Beatlesów nie mogła sobie z nim poradzić. Dzisiaj incydent, który doprowadził do opuszczenia zespołu przez EMI, wydaje się banalny – dopóki nie umieścisz go w odpowiednim kontekście.
Krótko po wydaniu przez EMI albumu Anarchy w Wielkiej Brytanii Sex Pistols wystąpili na żywo w popularnym angielskim porannym programie telewizyjnym zatytułowanym Dzisiaj . Gospodarz Bill Grundy odnosił się protekcjonalnie, lekceważąco i obrażał zespół, którego akcent wyraźnie identyfikował go jako klasę robotniczą. Aby celowo podkreślić złe wychowanie i niską pozycję społeczną, Grundy sprowokował zespół do wypowiedzenia kilku czteroliterowych słów. W mediach pojawiła się szalona reakcja, która odzwierciedlała chęć ukarania Anglików z klasy robotniczej za ich złe maniery, w związku z czym Pistols zostały usunięte ze stosunkowo statecznej wytwórni.
Sex Pistols osiągnęli swój szczyt jako zespół polityczny około sześć miesięcy później wraz z wydaniem (w Virgin, ich trzeciej wytwórni w ciągu pół roku) albumu God Save the Queen 45. [iv]
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=02D2T3wGCYg&w=560&h=315]
Chociaż God Save The Queen nie zawiera żadnych przydatnych wskazówek, jak zakończyć monarchię, ani żadnych pomocnych sugestii, czym ją zastąpić, należy wiedzieć, że: A) God Save the Queen to także nazwa angielskiego hymnu narodowego; oraz B) został wydany pod koniec maja 1977 r., dokładnie na tydzień przed najbardziej znaczącymi i publicznymi oficjalnymi obchodami 25. rocznicy panowania królowej Elżbiety II.
Byłoby to mniej więcej tyle samo, co podczas niedawnego występu Green Day w The Amerykańskie nagrody muzyczne , krótko odtwarzane Born to Die z MDC i zaśpiewali „No Trump”. Nie KKK. Żadne faszystowskie USA, ale zmień Amerykańskie nagrody muzyczne na inaugurację prezydenta Trumpa.
Podobnie jak Anarchy, God Save the Queen jest aktem buntowniczym i politycznym nie ze względu na zawarte w tekście instrukcje dotyczące aktywizmu, ale ze względu na czas jego wydania i tego, kto go wydał. A potem jest muzyka.
Byłoby wielką głupotą omawianie tego wszystkiego bez wspominania o atakującym, wciągającym, a nawet radosnym wpływie dźwiękowym, jaki Anarchy in the UK wywarło (i nadal wywiera). Pierwsze 14 sekund utworu (czyli wszystko, aż do pojawienia się zwrotki) to jeden z najbardziej porywających i triumfujących momentów w całej historii rocka; to łoskot, zderzenie, trzask i stukot armii, smakujących krew i cydr oraz szarżujących do bitwy.
Słuchacza wita ściana płonących, uderzających, dudniących gitar i grzmotów perkusji, szybko wspomaganych aroganckim, wspaniałym, stanowczym wrzaskiem Lydona: PRAWO! Teraz! po którym nastąpił głęboko szczery śmiech, będący w połowie szatanem i w połowie Falstaffem.

Sex Pistols grają w Kopenhadze.Funkcje Keystone/Getty Images
Byłoby cholernie trudno utrzymać w tej piosence tę prawą, przerażającą energię, i faktycznie tak się nie dzieje. Pozostałe trzy minuty i 18 sekund to raczej fantastyczne, ale stosunkowo zwyczajne cięcia i riffy w stylu Ronsona, które są absolutnie nieśmiertelne jedynie dzięki dramatyzmowi i wściekłości suchego, dokuczliwego, deklamującego wokalu Lydona i tych niezwykłych początkowych 14 sekund.
Anarchy in the U.K. to także głęboko brytyjska piosenka i myślę, że warto o tym pamiętać. Cały werset odnosi się do organizacji nieznanych większości Amerykanów ( UDA , MPLA , IRA , I the NME ), jest tekst o dzierżawa komunalna (koncepcja nieznana w Stanach Zjednoczonych), a piosenka w tytule wyróżnia kraj ojczysty. [W]
Pomimo tego, że debiutancki Sex Pistols 45 został ściśle utożsamiony z ruchem punkowym w ogóle, Anarchy in UK (wraz z God Save The Queen) w istocie miały być działaniami zakłócającymi status quo w Wielkiej Brytanii. Być może amerykańscy słuchacze zainspirowani tymi niezwykłymi utworami, ale nie bali się ich. Nie byłoby odpowiednika (w kategoriach muzyki pop) w Stanach Zjednoczonych aż do Public Enemy i NWA.
Sex Pistols wydali swój debiutancki album Nieważne, co za bzdury, oto Sex Pistols pełne 11 miesięcy po anarchii w Wielkiej Brytanii [My] Podobnie jak debiut Beatlesów ( Proszę, proszę mnie ), to cienka płyta świetnego zespołu. Nie tylko cztery z 12 utworów zostały wcześniej wydane, [vii] ale cała słuszna złość i liczne utwory gitarowe (wspaniale nagrane przez Chrisa Thomasa i Billa Price'a) na świecie nie mogły ukryć faktu, że wiele piosenek nie było tak dobrych jak single (Liar, Sub-Mission,� �� lub Problems wydają się być przyzwoitymi piosenkami tylko dlatego, że znajdują się na historycznym albumie).

Johnny'ego Rottena.Wikimedia Creative Commons
Mówiąc dokładniej, Sex Pistols jako funkcjonujący zespół był w kropce do czasu ostatecznego miksowania i wydania albumu.
Malcolm McLaren był genialnym i oryginalnym inicjatorem kultury, ale był jednym z najbardziej niekompetentnych i destrukcyjnych menedżerów w historii muzyki.
Kiedy McLaren (którego nazwisko kusi mnie, aby przekręcić literówkę wyłącznie w ramach aktu braku szacunku) zaplanował usunięcie basisty Glena Matlocka na początku 1977 roku, okradł Pistols z ich najlepszego muzyka i najbardziej ekscytującego kompozytora; co jeszcze dziwniejsze, Matlocka zastąpił nieudolny muzycznie ćpun, którego niekompetencja i problemy z uzależnieniami spowodowały rozkład jednego z największych zespołów w historii od środka. Tylko destrukcyjny kretyn, który postrzegał Pistols jako teoretyczną koncepcję i zabawkę przynoszącą rozgłos (a nie jako zapalający i ważny zespół rockowy), popełniłby taki błąd.
Bez wahania mogę powiedzieć, że gdyby Pistols kontynuowali współpracę z Lydonem, gitarzystą Stevem Jonesem i basistą Glenem Matlockiem, mogliby być cholernym Who (nie mam nic przeciwko Paulowi Cookowi, którego bojowa perkusja w znaczący sposób przyczyniła się do brzmienia Pistols, ale tak nie jest). niezwykły i oszałamiający talent, jakim byli Matlock, Lydon i Jones).
W ciągu 18 miesięcy od defenestracji Pistolsów Glen Matlock został zwolniony Duchy książąt w wieżach ze swoim zespołem The Rich Kids – arcydzieło prog/punk/pop i jedna z najlepszych płyt lat 70.; John Lydon wydał dwa wizjonerskie albumy we współpracy z Public Image Limited; oraz Steve Jones i Paul Cook wydali fantastyczną muzykę jako Profesjonaliści , prezentując nieco bardziej popową wersję rytmu big-slop/snap Brzmienie Pistols ( Tylko kolejny sen, debiutancki singiel Professionals jest prawie tak dobry, jak wszystko, co wydało Pistols).
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=6vwhjrD-O8U&w=560&h=315]
Wyobraź sobie, że te ekstremalne i różnorodne talenty pozostały razem, ewoluowały razem, razem eksperymentowały, walczyły razem i kontynuowały działalność jako Sex Pistols; ich rozłam nie był nieunikniony, ale groteską zaprojektowaną przez McLarena. Powtórzę to jeszcze raz: myślę, że mogliby zostać The Who. Co więcej, sądząc po tekstach tematycznych, które konsekwentnie pojawiają się w całej twórczości PiL, gdyby Pistols kontynuowali działalność, mogliby być jednym z najważniejszych społecznie i politycznie zespołów rockowych wszechczasów. Ale McLaren nie mógł patrzeć tak daleko. Interesował go chaos, a nie faktyczne zmiany.
Ale przez kilka zdumiewających, wstrząsających chwil Anarchy in the U.K. i Sex Pistols zszokowały świat jak żaden inny artysta nigdy tego nie zrobił i nie zrobi. Nigdy nie odtworzymy tego momentu, chwili, gdy zespół rockowy ze złej strony spektrum społeczno-ekonomicznego wydał głośny dźwięk i krzyknął „Dopasuj!”. siedząc na kupie dynamitu, ale mam nadzieję, że to się powtórzy.
Nie twierdzę, że skuteczną muzykę protestacyjną mogą tworzyć tylko ci, którzy czują się pozbawieni praw wyborczych politycznie, społecznie lub ekonomicznie. Tyle, że przez ostatnie 40 lat artyści wywodzący się z (co z braku lepszego określenia nazwiem) amerykańskiej białej klasy średniej na ogół grali bezpiecznie; w najlepszym przypadku głoszą nawróconym i pozostają w strefie komfortu, która unika wszelkiego ryzyka handlowego, wyśmiewania i konfrontacji (z pewnymi godnymi uwagi wyjątkami, takimi jak Dixie Chicks, Steve Earle i kilku innych, których możesz z radością dodać).
Ale dzisiaj potencjalnie destabilizujące problemy społeczne i środowiskowe trafiają bezpośrednio na nasze niegdyś zadowolone z siebie progi, więc mam nadzieję, że duch zmarłego Toma Haydena zarazi nowe pokolenie artystów (w 1962 roku Hayden napisał ważny manifest, oświadczenie z Port Huron , wzywając klasę średnią do zaangażowania się w walkę z okropnościami rasizmu i potencjalną zagładą nuklearną).
26 lipca osobowość urodzinowa
Być może dzisiejsi wygodni amerykańscy muzycy mogą nie planować bycia artystami/aktywistami, ale czasy mogą zmusić ich do zajęcia takiego stanowiska. Innymi słowy, świat nie potrzebuje teraz kogoś, kto śpiewałby „Imagine” (która stała się współczesną Kumbaya). To, czego teraz potrzebujemy, parafrazując Phila Ochsa, to skrzyżowanie Taylor Swift i Che.
Boże, chroń Sex Pistols.

Sex Pistolsów.Facebooku
[I] Do 1968 roku Clark i producent Tony Hatch stworzyli jedne z najbardziej niezwykłych, ekstatycznych i doskonałych momentów w historii popu. O Tonym Hatchu należy mówić jednym tchem z Brianem Wilsonem, Philem Spectorem i Guyem Stevensem, ale porozmawiamy o tym innym razem.
[ii] Dla uproszczenia używam tutaj terminu punk rock na określenie całej muzyki, z której się wyłoniła epoki punka ; ogólnie rzecz biorąc, wolę używać określenia Punk w szczególności w odniesieniu do określonego rodzaju muzyki (tj. Ramones czy Sex Pistols) i jestem zwolennikiem używania terminu Punk Era Music w odniesieniu do artystów takich jak Blondie czy Television itp., którzy to zrobili nie stosować czystych form punkowych: Pisałem już na ten temat w Startrackerze .
[iii] Myślę, że znaczący jest fakt, że w wersji demo utworu, nagranej około trzy miesiące przed nagraniem wydanym przez EMI, a później Virgin, John Lydon krzyczy Follow Me! przed przerwą na gitarę; podobnie on również śpiewa, na początku piosenki „Jestem”. the Antychryst (w przeciwieństwie do mnie jakiś Antychryst). Obie te pozornie drobne zmiany pokazują, że piosenkarz przyjął bardziej aktywną, mesjańską rolę w rewolucji i żałuję, że te teksty nie zostały zachowane.
[iv] EMI rozwiązało kontrakt z Sex Pistols 6 stycznia 1977. Podpisali kontrakt z A&M 10 marca 1977, a sześć dni później (!) później (niezwykle rzadkie wydanie A&M God Save the Queen zostało sprzedane za prawie 20 000 dolarów). Zespół podpisał kontrakt ze swoją ostatnią wytwórnią Virgin 10 maja 1977 roku.
[W] UDA to Stowarzyszenie Obrony Ulsteru, a IRA to Irlandzka Armia Republikańska; obie organizacje po przeciwnych stronach konfliktu między katolikami a protestantami/rojalistami a republikanami toczącego się wówczas w Irlandii Północnej; MPLA to Movimento Popular de Libertação de Angola, nazwa grupy rebeliantów, która przejęła kontrolę nad Angolą (było o niej dużo w wiadomościach w połowie lat siedemdziesiątych, zwłaszcza w Anglii, która była bardzo świadoma stosunkowo niedawnego ponownego przetasowanie mapy kolonialnej świata); i NME stał za Nowy Ekspres Muzyczny , najwybitniejszy z trzech angielskich tygodników muzycznych, które istniały w połowie lat 70. XX w. (i jedyny, który działa do dziś; pozostałe Twórca melodii I Brzmi- tutaj zauważamy, że autorem tych słów był korespondent Nowego Jorku Brzmi gdy był nastolatkiem). Aha, i Lydon powoływanie się na najem lokali komunalnych jest z grubsza równoznaczne z odwoływaniem się do projektów zarządzanych przez państwo lub miasto.
[My] Porównajmy to z Jamem i The Clash, którzy wydali swoje pierwsze albumy zaledwie miesiąc po pierwszych 45. latach życia; Przeklęci i Dusiciele każdy z nich miał czteromiesięczną przerwę między debiutem w wieku 45 lat a debiutem na płycie LP.
[vii] Oryginalna wersja amerykańska, wydana przez Warner Bros, zawiera 11 utworów (w niewytłumaczalny sposób pomija Sub-Mission, którego nie można pominąć).