
Scena z „Coś”, co nie dzieje się teraz naprawdę na Antarktydzie. Mamy nadzieję.
W przeciwieństwie do nieco przegrzanego doniesienia Fox News w związku z ich tajemniczą ciszą naukowcy z Rosyjskiego Instytutu Badań nad Arktyką i Antarktyką są prawdopodobnie po prostu bardzo zajęci. Rosyjski zespół przewiercił się przez lód Antarktyki o głębokości 5 000 metrów, aby dotrzeć do podziemnego jeziora Wostok – zbiornika wodnego, który nie widział światła dziennego od 20 milionów lat. W czwartek artykuł opublikowany przez FOX (FOXA) News zdawał się pozostawiać otwartą perspektywę, że naukowcy mogli osiągnąć swój cel i być może obudzić jakieś straszliwe zło spoza czasu i przestrzeni:
Harry Judd Mcfly
Grupa rosyjskich naukowców przeszukująca zamarzniętą Antarktydę w poszukiwaniu jeziora pochowanego w lodzie przez dziesiątki milionów lat nie odpowiedziała coraz bardziej zaniepokojonym amerykańskim kolegom – a dni mijają, a los zespołu pozostaje nieznany.
Przez 5 dni nie było żadnych wieści z lodu, powiedział FoxNews.com e-mailem dr John Priscu – profesor ekologii na Montana State University i szef podobnego programu eksploracji Antarktyki.
„U.S. News and World Report” podaje, że przerażające słowa doktora Priscu zostały błędnie zinterpretowane:
Zapewniam, że nie zaginęli ani nie utracili kontaktu – napisał w e-mailu. Nigdy nie mówiłem, że Rosjanie zginęli.
[…]
Mogę powiedzieć, że robią coś, czego nigdy wcześniej nie robiono. Pomyślcie o tym, pobierając próbki z jeziora położonego pod warstwą lodu o głębokości 4,5 km w miejscu, które jest najwyższą, najsuchszą i najzimniejszą pustynią na naszej planecie – dodaje.
Możemy więc się zrelaksować – obawiając się, że Cthulhu nie obudził się ze swojego ponadczasowego snu, aby pochłonąć nieustraszonych Rosjan za zakłócenie jego mrocznego i dziwacznego snu. Dr Priscu zapewnił US News, że rosyjski zespół po prostu pracuje przez całą dobę, aby zakończyć swoją historyczną misję i dotrzeć do zasypanego jeziora przed nadejściem brutalnej antarktycznej zimy.
Chociaż prawdopodobnie dobrze byłoby wiedzieć, czy się meldują, już wkrótce. Na wszelki wypadek.