
Jak Will Forte Ostatni człowiek na ziemi opowiada: W zeszłym roku wiele razy ludzie, z którymi pracowałem, przypominali mi: „Hej, nie byliśmy tak daleko”.Jerod Harris/Getty Images; Kolekcja obrazów FOX za pośrednictwem Getty Images
Chwila Simpsonowie ma talent do przewidywania przyszłości, inny serial komediowy Fox mógł już teraz przewidzieć kryzys zdrowia publicznego. The Ostatni człowiek na ziemi , nadawany w latach 2015–2018, przewidywał pojawienie się w 2020 r. wyniszczającego wirusa, który zabije ogromne rzesze populacji. W całym programie stale pojawiały się odniesienia do kwarantann, domowych środków ochrony indywidualnej i śmierci osób publicznych – a wszystko to w serialu komediowym, który zakończył się niecałe trzy lata temu.
Jeśli nie znasz serialu, sprawa jest całkiem prosta: wirus niszczy prawie wszystkich na planecie. Phil Tandy Miller, grany przez Willa Forte, myśli, że jest ostatnią osobą na ziemi, dopóki nie spotyka Carol Pilbasian, granej przez Kristen Schaal. Spotykają kilku różnych ludzi i tworzą swego rodzaju plemię, migrując w razie potrzeby.
Podobieństwa między Ostatni człowiek na ziemi pandemia i nasza jest całkiem blisko . Jeden z wyjątkowych odcinków, w którym gościnnie wystąpiła Kristen Wiig, przypomniał wcześniejsze dni katastrofy. Zagrała celebrytkę Pamelę Brinton i jadąc limuzyną mija pieszych, wszyscy noszący maski. Później idzie do sklepu spożywczego ubrana w domowe środki ochrony indywidualnej. Następnie podczas kolacji z mężem wyjaśnia, że kilku jej zamożnych przyjaciół kupiło bunkier, aby przetrwać pandemię.
W tym odcinku jest montaż, na którym widać ich dwójkę podczas oglądania serię pogrzebów dla różnych wybieranych przywódców w linii sukcesji prezydenckiej.
Charakterystyka zodiaku Lwa
Pielęgniarki w zasadzie nosiły to, co napisaliśmy jako żart. Smutno było to naprawić. -Will Forte
Co najważniejsze, Tom Hanks był jedną z pierwszych gwiazd, która zaraziła się Covid-19. Jako dyrektor Fox Jonathan Gabay później zauważył Hanks był także pierwszą osobą, która w serialu zachorowała na fikcyjnego wirusa. Choć serial jest wyolbrzymieniem rzeczywistości nękającej społeczeństwo, serial pomaga spojrzeć na sytuację z odpowiedniej perspektywy, jak twierdzi producent Payman Benz zażartował na Twitterze.
Teraz, prawie rok po wybuchu pandemii, Startracker rozmawiał z gwiazdą i twórcą Willem Fortem o jego podejściu do dziedzictwa serialu i surrealistycznej bliskości pandemii wirusa koronowego. Oto część naszej rozmowy:
Startracker: Wygląda na to, że na wiele sposobów Ostatni człowiek na ziemi przewidział elementy pandemii, których doświadczamy już od około roku. Jak Twoim zdaniem do tego doszło?
Will Forte: Ponieważ obmyślaliśmy każdą fabułę, pomysły pojawiają się w miarę ich pojawiania się. W wielu przypadkach te elementy, które wymyśliliśmy, wydawały nam się być może wyolbrzymiane, co faktycznie się stanie, a potem bardzo interesujące było obserwowanie, jak wszystko rozwijało się przez ostatnie półtora roku, ponieważ istniała wiele rzeczy zbliżyliśmy się znacznie bardziej, niż początkowo myśleliśmy.
Od czasu do czasu gościliśmy różne gwiazdy i kręciliśmy specjalny odcinek, w którym w pewnym sensie śledziliśmy ich życie. Kristen Wiig przyszła i nakręciła kilka odcinków serialu. Zagrała jedną z postaci, którą mogliśmy śledzić i zobaczyć, jak sobie poradziła, gdy uderzała pandemia. Był jeden odcinek, w którym zrobiła własny kombinezon ochronny i spacerowała po sklepie spożywczym.
znak urodzenia 8 marca
Potem, kiedy w zeszłym roku widzieliśmy te przerażające obrazy w wiadomościach, kiedy brakowało środków ochrony osobistej, można było zobaczyć pielęgniarki ubrane w to, co napisaliśmy dla niej w ramach żartu. Smutno było to naprawić.

Will Forte w Ostatni człowiek na ziemi który zadebiutował w 2015 roku.Kolekcja obrazów FOX za pośrednictwem Getty Images
Czy był taki moment w ciągu ostatniego roku, że naprawdę cię to uderzyło?
W zeszłym roku wiele razy przypominało mi to, że ludzie, z którymi pracowałem, mówili: „Hej, nie byliśmy tak daleko”.
Zaczęło się od tego, że ktoś przesłał mi zrzut ekranu odcinka pilotażowego, na którym jest napisane, że jest rok 2020 i rok po uderzeniu wirusa. Nawet samo patrzenie na to było trochę niesamowite.
Bardzo interesujące było przebywanie w tej przestrzeni przez cztery lata, a potem kilka lat z dala od niej dało trochę perspektywy. To był scenariusz, który był mi bliski. Oczywiście w naszym programie doprowadziliśmy do szalonej skrajności, w wyniku której zginęła większość ludzi na ziemi. Dzięki Bogu, wygląda na to, że świat nie będzie tego cierpiał. Ta ogromna liczba ofiar jest niezwykle bolesna. Mam pewne poczucie winy, że dobrze się przy tym bawię. Po prostu myśleliśmy, że jest to sytuacja, która nigdy nie miałaby miejsca przy dzisiejszym postępie naukowym. Kiedy teraz patrzę wstecz, stwierdzam, że doszliśmy do przesady. Nigdy nie będzie sytuacji, w której żyje siedem osób i wszyscy na ziemi umierają, a mimo to masz poczucie winy. Moje serce jest z wszystkimi, którzy stracili ludzi. Przepraszamy, że przez cztery lata opowiadaliśmy te dowcipy, kierując się tym założeniem.
Przyjrzeliśmy się temu, co działo się podczas pandemii. Nawet my, głupi scenarzyści komedii, wiedzieliśmy, że ludzie powinni nosić maski.
Chociaż jest to trochę przesadzone i zabawne, pomaga spojrzeć na niektóre problemy, z którymi obecnie mamy do czynienia, z odpowiedniej perspektywy. To pokazuje, jak kruche są niektóre z naszych systemów…
osobowość nowotworowa
Istnieje pewien poziom wspólnych doświadczeń, oczywiście wszyscy wspólnie przechodzą przez pandemię. Aby patrzeć na ludzi, którzy przez to przechodzą i próbują iść dalej w życiu, musi być coś pocieszającego w obserwowaniu tego.
W naszym programie tak naprawdę nie skupialiśmy się na śmierciach. Skupiliśmy się na życiu ludzi, którzy jeszcze żyli. W miarę zagłębiania się w serię od czasu do czasu poruszaliśmy ten temat, ale dopiero w dalszej części serii wracaliśmy i wspominaliśmy zakres i wpływ, jaki to miało na życie bohaterów.
Dla mnie interesujące jest to, że nasz zespół scenarzystów przeczytał wiele książek, kiedy pisaliśmy serię. Napisaliśmy pilota i próbując wymyślić serial, przeczytaliśmy kilka książek o tym, co by się stało, gdyby na planecie przestało istnieć życie. Żeby zobaczyć, co by się stało… żeby zobaczyć, co stanie się z infrastrukturą, ile czasu zajmie dostarczenie prądu itp.
Przyjrzeliśmy się temu, co działo się podczas pandemii. Nawet my, głupi scenarzyści komedii, wiedzieliśmy, że ludzie powinni nosić maski. Pisaliśmy to w odcinku Kristen Wiig, w którym wszyscy noszą maski na ulicy. To jest zdrowy rozsądek. To trochę frustrujące, że tak wielu ludzi walczy z tym elementem.
Czy rozmawiałeś z innymi członkami obsady i scenarzystami, gdy zaczęło się to dziać?
Na początku rozesłano kilka e-maili grupowych, nie zdając sobie sprawy z zakresu tego, co się tutaj stanie. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z niesamowitych podobieństw. Nie było tak źle, jak w naszym programie. Ale i tak było o wiele gorzej, niż sobie wyobrażałem. To przerażające. Mamy nadzieję, że wyciągnęliśmy z tego wnioski.
zodiak 19 kwietnia
Wiesz, to interesujące, wiele lat temu oglądałem program telewizyjny pt Życie po ludziach lub coś w tym rodzaju. Pokazał, co by się stało, gdyby wszyscy ludzie na ziemi natychmiast zniknęli. Co by się stało, gdybyś nie miał już wody? Pamiętam, że mówiono o Nowym Jorku i o tym, jak pompy przestaną działać, jak Nowy Jork zostanie zalany, a potem w końcu zabraknie prądu.
Wiele lat później winorośl rosła w budynkach i niczym zwierzęta przejmowała władzę. To zawsze utkwiło mi w pamięci.
Skoro mam ciebie, nad czym teraz pracujesz?
Pracuję nad Macgrubera szereg już teraz. W tej chwili piszemy od nowa. Powiem Wam, że to bardzo ciekawe, bo jest kilka scen, w których są w tłumie. Po prostu dziwnie się czuję, pisząc takie rzeczy. Nawet czuję, że to dziwne oglądać takie rzeczy w telewizji. Wzdrygam się, gdy widzę, jak ludzie czasami podają sobie ręce. To dziwne.
Wywiad ten został zredagowany i skrócony dla przejrzystości.