Prawdziwi Tenenbaumowie

Kiedy zastanawiałem się – jak każdy – kto powinien zagrać mnie w filmie, pomyślałem o młodej Liz Taylor lub może Sophii Loren. W złe dni myślałem: Walter Matthau. Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że taka sziksa sekspota jak Gwyneth Paltrow – wiem, że jest pół-Żydówką, tak, tak – skończy grając rolę nazwaną na cześć ciemnowłosej Żydówki z południa, takiej jak ja.

Pozwól mi się cofnąć. Nazywam się Margot Tenenbaum. A w nowym filmie Wesa Andersona „Królewscy Tenenbaumowie” pani Paltrow gra mnie. A przynajmniej gra postać o imieniu Margot Tenenbaum, jedyną córkę ekscentrycznej nowojorskiej rodziny geniuszy.

To nie jest przypadek. Wes Anderson i Owen Wilson, którzy są współautorami The Royal Tenenbaums, a także Rushmore i Bottle Rocket, są dobrymi przyjaciółmi mojego brata Briana. Wes przyznał, że nazwał swoich Tenenbaumów imieniem naszej rodziny. Powiedział także, że Brian – były sportowiec o łagodnym głosie, którego nazywali Baumerem – jest częściowo inspiracją dla Richiego (Baumera) Tenenbauma, byłego mistrza tenisa o cichym głosie, którego w filmie zagrał brat Owena, Luke Wilson. A ja? Wes powiedział, że użył mojego imienia do określenia postaci Gwyneth, ponieważ… cóż… podobało mu się moje imię.

I to tyle. Szkoda, że ​​nie mogę powiedzieć, że jestem blondynką jak Margot z Gwyneth lub wspaniałą dramatopisarką, która wychowała się w rodzinie geniuszy. Ale nie jestem. Podobnie nie odciąłem sobie kciuka w wyniku wypadku przy rąbaniu drewna, nie chodzę w sukienkach polo i nie utrzymuję na wpół kazirodczego romantycznego napięcia z przyrodnim bratem. Nie mam nawyku palenia papierosów w szafie. (No cóż, właściwie to mam.)

Ale przez ten film stracę prawo własności do swojego imienia. Zanim ukazało się The Royal Tenenbaums, nigdy nie słyszałem o innej osobie o imieniu Margot Tenenbaum. Teraz ludzie robią podwójne wrażenie, kiedy to słyszą. Któregoś wieczoru zadzwoniłem, żeby dokonać rezerwacji w restauracji, a kobieta po drugiej stronie linii powiedziała: „Och, jak w filmie”. Czy to twoja rodzina? Użyłem karty kredytowej, żeby kupić bilet do kina, a sprzedawca zapytał, czy wiem, że Gwyneth Paltrow mnie zagra. A w Barnes & Noble mężczyzna za biurkiem powiedział: „Nie będę żartował na temat filmu, bo jestem pewien, że cały czas to słyszycie”.

Tego typu zdarzenia już dały się we znaki. Moja terapeutka twierdzi, że cierpię na narcyzm sytuacyjny nabyty – zaburzenie, które towarzyszy sukcesom osób noszących to samo imię co Ty. Według psychiatry, kiedy mój mózg słyszy „Czy jesteś Margot Tenenbaum?”, słyszę „Czy jesteś Gwyneth?”.

I tak, spotkałem ją kilka razy. Pierwszy raz miał miejsce na planie Królewskich Tenenbaumów, kiedy Wes pokazał MARGOT TENENBAUM przy światłach w Belasco Theatre. Ben Stiller, który gra innego rodzeństwa Tenenbauma, Chasa, podszedł i zapytał, z całą powagą, czy jestem dramaturgiem. (Gwoli ścisłości, jestem pracownikiem socjalnym). Po raz drugi spotkałem Gwyneth na przyjęciu urodzinowym mojej siostry Ann, gdzie przytuliła mnie i powiedziała: „Nie znam cię, ale czuję, że cię kocham”. Ostatni raz był na imprezie w Metropolitan Club po premierze „Królewskich Tenenbaumów”. Czy dobrze się spisałem, grając tobą? zapytała. Oczywiście, po prostu była miła. Ale pamiętam, że pomyślałem: mogłaby być prawdziwym Tenenbaumem.

A to już zupełnie inna sprawa: vérité Tenenbaumów. Fakt, że Tenenbaum Wesa Andersona nie jest technicznie oparty na nas, nie przeszkodził mojej rodzinie w przyjęciu filmowego potomstwa jako własnego. I prawdę mówiąc, mamy swoją szaloną, niepowtarzalną historię. Mój ojciec, biznesmen o beczkowatej klatce piersiowej imieniem Arnold, urodził się i wychował w Savannah w stanie Georgia – samo to zrobi na tobie wiele, zwłaszcza jeśli jesteś Żydem – i prowadził rodzinny biznes stalowy. Mimo to robi zakupy jak delikatna dziewczyna, jest uważany za prawdziwą matkę rodziny i czasami wie, że do późna w nocy koluje nago w rodzinnej kuchni na Häagan-Dazs. Nasza matka, Lorlee, dorastała w Bismarck w Północnej Dakocie – znowu dziwna geografia – nosi ogromne okulary Eltona Johna, pali paczkę dziennie, a kiedy wracałem ze szkoły podstawowej i płakałem z powodu udręk moich kolegów z klasy , rozwiewałby chmurę i mówił: „Kogo obchodzi, że Ashley była dzisiaj dla ciebie niemiła?” Dlaczego obchodzi cię, co myślą te dziewczyny?

Prawdziwe dzieci Tenenbauma to czworo rodzeństwa – trzy dziewczynki i jeden chłopiec. Brian, jako jedyny z nas, nie mieszka na Manhattanie, to były ogier piłkarski, który do 19. roku życia nie mówił zbyt wiele. Mieszka z rodziną w Los Angeles i nie pozwala też na stykanie się różnych potraw siebie nawzajem na talerzu, kiedy je. Moja siostra Ann wyszła za mąż za L.B.O. facetem i przeszła od funkcji menedżera programowego w Comedy Central do dekorowania swoich i jej odrzutowców Gulfstream. Ona i jej mąż mają także dwójkę dzieci. Nasza młodsza siostra Alison, obecnie 31 lat, jest żoną faceta o imieniu Gunter, do 13 roku życia ssała kciuk, za pieniądze zmienia ludziom szafy i nie je przypraw. Okres.

Moja rodzina jest oczywiście zachwycona filmem. Chyba tylko ja zmagam się z tym, co to wszystko znaczy, a to po prostu ze względu na nazwę. W zależności od tego, jak sobie poradzi The Royal Tenenbaums, mój stary, niezdarny pseudonim może wywołać śmiech za każdym razem, gdy go użyję przez resztę mojego życia. Przynajmniej mój narzeczony, wschodzący pisarz, który dzieli swoje nazwisko ze sławną osobą, rozumie, z czym się borykam. Jego imię? Michaela Eisnera.

– Margot Tenenbaum

Pan na zewnątrz to pan na wejściu

Bill O'Reilly, długonogi krzykacz kanału informacyjnego FOX (FOXA), zbudował karierę i bogactwo dzięki pozycjonowaniu się jako outsider. Ale tamtego wieczoru był tam i rozkoszował się ostateczną ceremonią indoktrynacji elity medialnej – sesją pytań i odpowiedzi na 92nd Street Y.

Krótko po 19:30 pan O'Reilly wszedł na scenę. do tłumu w Buttenweiser Hall, który był mniej więcej w połowie pełny, w połowie na emeryturze. Ubrany był w niebieską marynarkę, jasnoniebieską koszulę, spodnie khaki i brązowe mokasyny, a jego przerzedzające się brązowe włosy były lekko zmierzwione. W ciągu półtorej godziny, pod przewodnictwem gospodarza Leonarda Lopate'a z New York & Co. w WNYC, pan O'Reilly powtórzył swoje stanowisko w takich kwestiach, jak Hillary Clinton (zła), Jesse Jackson (bardzo zła), dekryminalizacja marihuany (OK, ale bierz w domu) i prawa gejów (w porządku, ale ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii).

Jednak pan O’Reilly ujawnił również, że został zaproszony do Białego Domu w środę, 19 grudnia, na przyjęcie świąteczne zorganizowane przez prezydenta i Laurę Bushów. Tutaj – być może wyczuwając, że może zabrzmieć jak ktoś, kto często bywa na tego typu wieczorach – powiedział, że wybiera się jako obserwator.

Ale potem gospodarz „O’Reilly Factor” również przepuścił wiadomość o swoim udziale w niedawnym przyjęciu zorganizowanym przez redaktorkę Tinę Brown na cześć izraelskiego ministra spraw zagranicznych Shimona Peresa. O’Reilly powiedział, że zastępuje jedynie swojego szefa, prezesa Fox News Channel Rogera Ailesa, ale zauważył, że nie był to wieczór stracony. Pan O’Reilly powiedział, że kiedy wszedł, skręcił za róg i uderzył – tam jest Bill Clinton.

Powiedziałem: „Panie. Panie prezydencie, jestem Bill O’Reilly, miło mi w końcu pana poznać – wspomina pan O’Reilly. I mam na myśli, że facet był gładki jak jedwab. Jedwab ! „Bill, Bill” – zaczyna cytować z „The Factor”! Nie mogłem w to uwierzyć! Chciałem powiedzieć: „Nie możesz patrzeć, kiedy Hillary jest w domu!”.

O’Reilly powiedział, że pytał Clintona o wojnę w Afganistanie, a 42. Prezydent pociągnął go w kąt, gdzie obaj mężczyźni rozmawiali na osobności przez kilka minut. Pan O’Reilly nie ujawnił szczegółów tej rozmowy, ale nazwał ją niesamowitym wydarzeniem.

Ostatnią rzeczą, jaką mu powiedziałem, było: „Panie prezydencie, wyślę panu książkę” – powiedział pan O'Reilly, odnosząc się do swojego bestsellera Strefa bez spinu: konfrontacje z wpływowymi i sławnymi w Ameryce. Powiedział: „Już to mam”. Odpowiedziałem: „No cóż, nie czytaj rozdziału 18”.

–Jasona Gay’a