The Met idzie trzy za trzy z niezapomnianym „Roméo et Juliette” Sierry i Bernheima

Dwóch wykonawców klęczy i śpiewa na zaciemnionej scenie

Nadine Sierra i Benjamin Bernheim.Marty Sohl/The Metropolitan Oper

Tydzień po premierze ukazała się jego nowość Siła Przeznaczenia i kolejne odrodzenie Turandot Metropolitan Opera odniosła kolejny spektakularny sukces, entuzjastycznie Romeo i Julia z niemal idealną parą Nadine Sierra i Benjamina Bernheima.

Choć wielu uważa Giuseppe Verdiego Makbet, Otello I Falstaffa z największych oper opartych na dziełach Williama Szekspira, adaptacja „Skrzyżowanych kochanków” Charlesa Gounoda z 1867 roku od dawna zajmuje wysokie miejsce w standardowym repertuarze. Tylko Vincenzo Belliniego Kapuleci i Montekowie — utwór nigdy nie wykonany przez Met, w którym Romeo występuje w roli mezzosopranisty w spodniach – podważył jego dominację jako najbardziej wpływowego musicalu Romeo i Julia ( zostawiając na bok Historia z West Side, to jest) . Większość scen operowych Gounoda do libretta Julesa Barbiera i Michela Carré może dziś wydawać się strasznie staromodna, ale jego porywająca muzyka dla kochanków zawsze porusza współczesną publiczność, zwłaszcza gdy jest wykonywana z taką pasją muzykalności jak w zeszłym tygodniu Sierra i Bernheim.

Osiągnęli te wyżyny ekspresji pomimo nijakiej skutecznej produkcji Bartletta Shera, której premiera odbyła się pod koniec 2016 roku po występie na festiwalu w Salzburgu. Akcja rozgrywa się w XVIII wieku bez wyraźnego powodu, Met’s Romeo rozgrywa się w całości na ponurym planie mieszkania Michaela Yeargana przedstawiającym fasadę monumentalnego pałacu w Weronie, prawdopodobnie należącego do Capuletów. Najbardziej efektowne wykorzystanie ma miejsce podczas słynnej sceny balkonowej, podczas której nowo zakochany Roméo zabiega o względy Juliette pod jej oknem. Ale kamienna podłoga placu przed pałacem, nawet przykryta ogromnym prześcieradłem, nie nadaje się na łóżko, z którego kochankowie wstają po namiętnej nocy razem – ach!

ZOBACZ TAKŻE: Tegoroczne Biennale w Bronxie prezentuje zmagania życia miejskiego

Można by żałować, że Gounod nie skupił się całkowicie na kochankach, gdyż to oni przywoływali najlepsze strony partytury. Ale w jego operze wiernie pojawia się większość drugoplanowych postaci Szekspira, które Met obsadziło ze znakomitymi wykonawcami. Choć Samantha Hankey w spodniowej roli Stéphane’a jest obecna na scenie od początku, szansę zaśpiewania ma dopiero w połowie trzeciego aktu (zaraz po pojedynczej przerwie Met), wykorzystała w pełni swoją wesołą piosenkę, którą zaśpiewała z skwierczącym wysokim C! Choć nadpobudliwa inscenizacja Shera zamazuje śmiertelne pchnięcie Mercutio, Will Liverman zachwycił się rolą temperamentnego przyjaciela Romea, zwłaszcza arią Królowej Mab.

Postać mniej zapadająca w pamięć niż u Szekspira, pielęgniarka Juliette, Gertruda, krzątała się wokół (co Eve Gigliotti zrobiła z dobrym humorem), podczas gdy tętniący życiem Frère Laurent Alfreda Walkera wywarł w tej kluczowej roli większy wpływ, niż to często bywa. Zamiana odrzuconego Paryża w szykowny głupek nie przyniosła korzyści ani Danielowi Richowi, ani widzom.

Francuski tenor Bernheim powrócił do Met jako Roméo po udanym debiucie w zeszłym sezonie jako Duke Rigoletto . Subtelniejszy bohater Gounoda okazał się jeszcze bardziej pasujący do stylowego performera, którego marzycielski kochanek natychmiast zakochał się w Juliette, gdy tylko zauważył ją na balu. Jego hipnotycznie zahipnotyzowany Ah, Lève-toi, soleil śpiewany pod oknem Juliette dał znać, że nie było to przelotne zauroczenie.

Bernheim umniejszał ognisty temperament Roméa, więc jego skuteczne zabicie Tybalta prawie nie zostało zarejestrowane. Chociaż w dużym stopniu pokazał swoje umiejętności mocny wysokie noty, rozkoszował się częstymi okazjami, by delikatnie tęsknić za Juliette. Całym sercem uchwycił romantyczną naturę bohatera: rzadko zdarza się, aby tenor był tak zakochany w swoim sopranie! Ale kto mógłby go winić, skoro zapierająca dech w piersiach Juliette Sierry była całkowicie nie do odparcia?

Rola bohaterki obejmuje wymagającą wirtuozowską arię już na początku opery, natomiast pozostała część jej muzyki wymaga bardziej ekspansywnych walorów lirycznych. Koloraturowa aria Juliette „Je veux vivre” zastała Sierrę w szaleńczej formie; Sher podskakuje z dziewczęcym entuzjazmem, co mogło sprawić, że nie czuje się swobodnie w swoich kwiecistych falbankach. Ale od tego momentu, gdy Juliette szybko dorosła, a świetlisty sopran Sierry rozkwitł

Jej efektowna aria z Eliksiru (lub Trucizny), podczas której Juliette postanawia wypić napój nasenny zaproponowany jej przez Frère Laurenta, była zawsze pomijana przez sopranistki w Met. Sierra sprawiła, że ​​obcięcie tego utworu było teraz nie do pomyślenia, ponieważ jej oszałamiająco zaangażowane wykonanie wywołało długą i głośną owację. Jej głos, pulsujący determinacją, bez wysiłku wypełnił ogromną operę.

Ale choć każda aria robiła wrażenie, cztery duety tej pary stworzyły tak intymny czar, że ludzie będą o nich mówić latami. Rzadko kiedy zdarzało się, że głosy sopranu i tenora łączyły się tak wdzięcznie i w tak doskonałej mieszance – czasami wydawało się, że śpiewają jednym głosem. Choć trudno wyróżnić tylko jeden przykład, ich znakomicie erotyczny O nuit d’ivresse sprawił, że czas stanął w miejscu.

Ponieważ forma sztuki powstała dopiero tuż przed jego śmiercią, Szekspir każe Romeoowi umrzeć, zanim Julia obudzi się w grobowcu. Taka sytuacja nie byłaby odpowiednia dla opery, więc kompozytorzy od Gounoda i Belliniego po Zingarelliego i Zandonai zakończyli swoje opery rozdzierającym serce duetem, gdy kochankowie żegnali się z życiem na ziemi. Kiedy wzniosłe Sierra i Bernheim ulegli w ostatecznym uścisku, w całym Met rozległy się stłumione łkania.

Weteran najnowszego, słabo przyjętego filmu Met Fausta, Yannick Nézet-Séguin powrócił do Gounod, prowadząc olśniewający występ, który dołożył wszelkich starań, aby wesprzeć swoich gwiaździstych kochanków. Hałaśliwe sceny z udziałem publiczności były przyjemne, chociaż refren brzmiał być może na nieco zmęczony towarzyszącymi mu obowiązkami Verdiego i Pucciniego.

Romeo i Julia trwa w Met do 30 marca , a poranek z 23 marca będzie transmitowany na całym świecie w jakości HD. Tak jak Siła I Turandot, to wzruszająca uczta, której nie można przegapić. Czy passa Met będzie kontynuowana w przypadku Pucciniego? Jaskółka otwarcie 26 marca, a Angel Blue zakochuje się w Jonathanie Tetelmanie podczas jego gorąco oczekiwanego debiutu w Met? Czas pokaże.