
Frances Beatty w swoim biurze w Feigen Gallery, w otoczeniu dzieł Raya Johnsona (Zdjęcie: Emily Assiran dla Startracker).
Frances Beatty mieszka w rozległym mieszkaniu na Upper East Side, które jest w połowie muzeum, w połowie domem. Jest mnóstwo zakamarków i zakamarków, podobnie jak rodzinne zdjęcia, książki i deski podłogowe, które czasami skrzypią. Ale także w jej domu, który dzieli z mężem Allenem Adlerem, znajduje się zdumiewająca kolekcja dzieł sztuki, w której rzeźby i obrazy są eksponowane w sposób przypominający pamiątkę z rodzinnych wakacji. Mieszkanie, podobnie jak jego właściciel, kipi charyzmą.
Kiedy więc pani Beatty, prezes Richard L. Feigen & Co. kilka przecznic dalej przy East 69th Street, otworzyła tego lata drzwi do Startrackera, nie było zaskoczeniem, że zaczęliśmy od trasy koncertowej. Odstawiając zdradziecko zimną szklankę szprycera żurawinowego w pobliżu grupy oprawionych w ramki grafik Starych Mistrzów, handlarz szybko wdał się w opowieści o zdobywaniu zachodnich brązów i XVII-wiecznych czaszek, z których część stała na zabytkowym stole przy drzwiach wejściowych. Ani centymetr powierzchni ściany nie jest odsłonięty.
Mamy niezwykle ekscentryczną kolekcję, powiedziała pani Beatty, wskazując akwafortę Goi wiszącą obok Picassa, Cindy Sherman, a następnie całą ścianę prac undergroundowego konceptualisty Raya Johnsona, często nazywanego najsłynniejszym nieznanym artystą. Ta kolekcja dzieł sztuki,
horoskop na 9 września
Kiedy Richard Feigen powiedział jej, że mogłaby zostać świetną handlarką dziełami sztuki, Frances Beatty powiedziała: „Pomyślałam: To jakby być handlarzem narkotyków – to okropne”.
budowany z mężem przez około 30 lat, powstał dzięki takiemu oku, jaki może mieć tylko handlarz, który widzi tak dużo wszystkiego. Pani Beatty, która od czasu, gdy dołączyła do galerii w połowie lat 80., stała na czele działu sztuki powojennej i końca XX wieku w Feigen, większość swojej kariery poświęciła pracy z takimi nazwiskami jak James Rosenquist (również bliski przyjaciel), Frank Stella i zmarły Ray Johnson.
Po ukończeniu historii sztuki w Vassar pani Beatty już pokolenie temu była na dobrej drodze, aby zostać profesorem w swojej macierzystej uczelni. Jak dodała, choć dołączenie do tego wydziału było dla niej wielkim zaszczytem, była też samotną dziewczyną, która zamierzała zamieszkać w Poughkeepsie. Mniej więcej wtedy Richard Feigen, prawdopodobnie wiodący w kraju handlarz obrazami Starych Mistrzów, który chciał rozszerzyć swoją działalność na sztukę nowszą, zaproponował jej pracę.
świetny amerykański pokaz pieczenia 2023
[Richard] powiedział: „Myślę, że mógłbyś być świetnym handlarzem dziełami sztuki”. Pomyślałem sobie: „To jakby być handlarzem narkotyków – to okropne” – zażartowała pani Beatty, ubrana w limonkową sukienkę typu shift i zadając solidny cios. suchy. Ale po pewnym czasie, żyjąc z dnia na dzień, pomyślałem: „Spróbuję”.
Miało to miejsce w 1986 roku, jeszcze przed pojawieniem się Larry’ego Gagosiana i innych, pan Feigen przemierzał ocean Concorde’em, czołowym oferentem na aukcjach w Europie i USA (był niemal pierwszą osobą w świecie sztuki, która telefon komórkowy), pośrednictwo w transakcjach dla muzeów i potentatów. W rzeczywistości nazwisko Feigen miało taką wagę w świecie sztuki lat 80. i 90. XX wieku, że pojawił się nawet jako on sam w obrazie Olivera Stone’a Wall Street . Pan Feigen opisał panią Beatty podczas rozmowy telefonicznej z Startrackerem jako jednego z najbardziej spostrzegawczych i najzdolniejszych dilerów, jakiego zna. Używając najwyższego komplementu świata sztuki, dodał: Ma bardzo dobre oko.
Chuck Close i Anna Banana Praca pocztowa bez tytułu, ok. Lata 80. (zdjęcie dzięki uprzejmości Richarda L. Feigen & Co/ Ray Johnson Estate).
Niektóre z wielu dzieł znajdujących się w osobistej kolekcji pani Beatty, obejmującej także wiejski dom, pochodzą od przyjaciół. Na przykład w głównym pokoju wisi obraz Jamesa Rosenquista, który nazwał panią Beatty osobą bardzo dynamiczną, która była świadkiem wielu, wielu wydarzeń w świecie sztuki. Rysunków jest wiele, gdyż pani Beatty od lat jest współprzewodniczącą Śródmiejskiego Centrum Rysunkowego, co za wyróżnienie i oddanie przyniosło jej Nagrodę Dyrektora tej instytucji.
Wartość netto Billa O Reila
Jednak być może najbliższa sercu dealera jest jej wspaniała grupa Ray Johnsonów. Rzeczywiście rzadko zdarzała się bliższa więź artystyczna pomiędzy handlarzem a artystką, której majątek obecnie reprezentuje.
Urodzony w Detroit awangardowy artysta, który studiował w Black Mountain College i zadawał się tam z takimi artystami jak John Cage, był aktywnym graczem na scenie artystycznej w centrum Nowego Jorku w latach 50. i 60. Jest chyba najbardziej znany ze swojej sztuki pocztowej. Te kolaże w stylu Dada, których Johnson stworzył setki (jeśli nie tysiące), zostały początkowo przez niego wysłane na małą listę mailingową, która obejmowała znajomych artystów, takich jak Chuck Close i John Baldessari. Odbiorcy w żartobliwy sposób zachęcani byli do dodawania kolejnych prac, zmieniania ich w dowolny sposób (czasami pojawiały się wskazówki, jak proszę dodać włosy Cher, a następnie zwrócić do nadawcy lub po prostu przekazać dalej). Pod koniec swojego życia Johnson stworzył międzynarodowy ruch sztuki pocztowej za pośrednictwem rozległej sieci.
Ray Johnson z Andym Warholem (zdjęcie dzięki uprzejmości Billy Name).
Przez dziesięciolecia magnum opus Johnsona odgrywało kluczową rolę w kształtowaniu kariery pani Beatty w Feigen. Próbowałem zrobić przedstawienie przez 14, 15 lat. „Rozpaczliwie próbowałam” – powiedziała pani Beatty. Ale Ray był po prostu całkowicie nieuchwytny. Johnson, będący wielkim odludkiem, rzadko zgadzał się na wystawy, przez co pani Beatty i pan Feigen nadal się do niego zalecali.
Przez cały czas, gdy go reprezentowałem, nie było łatwo się z nim skontaktować. Chciał być nieśmiały i nieznany, zeznał pan Feigen. [Ale] Frances bardzo zaangażowała się w jego pracę, zanim dołączyła do mnie, i uważamy Raya za jedną z głównych postaci okresu powojennego.
Niestety, artysta odebrał sobie życie w 1995 roku w wieku 67 lat, po prostu nurkując do wody w Sag Harbor i wypływając do morza.
meghan markle nssked
Teraz dzieła Johnsona – obecnie wyceniane na 12 000–150 000 dolarów – przeżywają krótki moment. Przesyłka pocztowa Johnsona zostanie dołączona do zbliżającego się biennale sztuki performatywnej Performa 15 — Frances przyszła do nas w tej sprawie i teraz na całym biurku w naszym biurze walają się stosy poczty, zauważa założycielka Performa, RoseLee Goldberg. (Aby wziąć udział w projekcie przejdź na stronę performa-arts.org .) Zatem pośmiertnie jego archiwum wciąż się powiększa.
The Nowy Jork Czasy niedawno nazwał swoją popisową sztukę pocztową jednoosobową platformą mediów społecznościowych z epoki przedinternetowej, a w zeszłym roku w samym Nowym Jorku odbyły się cztery wystawy jego prac. Jest to w dużej mierze zasługa wysiłków pani Beatty jako prezes Ray Johnson Estate.
Z entuzjastycznego tonu, jakiego używa pani Beatty, gdy omawia jego pracę, jasno wynika, że postrzega rosnące dziedzictwo Johnsona jako jedno ze swoich największych osiągnięć. Po jego śmierci zadaniem przeszukania archiwów została pani Beatty. Przedstawia to, co pozostawił po sobie jako jaskinię Ali Baby, a róg obfitości materiałów, historii, dzieł sztuki i przedmiotów, którymi mogła się bawić, ostatecznie doprowadziło do powstania filmu dokumentalnego z 2002 roku Jak narysować króliczka . Ale choć spotkał się z uznaniem krytyków, handlarz szybko zauważył, że aby zebrać na to pieniądze, musiała żebrać, pożyczać i kraść. Innymi słowy, był to wysiłek miłości.
Kiedy Startracker odwiedził panią Beatty w jej dość okazałym biurze na górnym piętrze galerii Feigen, była ona w trakcie wystawy „Proszę o powrót do: Mail Art From the Ray Johnson Archive”. Na ścianach wisiały niezliczone dzieła pocztowe Johnsona: jeden kolaż przedstawiał tłuczek do ziemniaków matki Freda Astaire’a, drugi list zaadresowany do muzeum figur woskowych Madame Tussauds w Londynie.
Jim Rosenquist i Elaine de Kooning Poczta bez tytułu
dzieło sztuki, ok. Lata 80. (zdjęcie dzięki uprzejmości Richarda L. Feigen & Co/ Ray Johnson Estate).
W miarę powiększania się archiwum Johnsona pani Beatty nie widzi końca, jeśli chodzi o poświęcenie swojego czasu dziedzictwu Johnsona. Ray był bardzo samotny po około 1974 roku, dlatego nazwano go najsłynniejszym nieznanym artystą. Stopniowo, w pewnym sensie paradoksalnie, wycofywał się ze świata, pisząc te wszystkie grafiki pocztowe, powiedziała, podrzucając nam kilka szablonów grafik pocztowych Raya Johnsona. Wciąż są pudełka, których nie otworzyliśmy.
Ze względu na rodzaj sztuki, którą tworzył, ale co ważniejsze, rodzaj ludzi, których znał, sztuka Raya Johnsona żyje nadal. Frances Beatty jest z tego dumna.