
Nadzwyczajny założyciel Julian ReisJuliana Reisa
Ta historia została pierwotnie opublikowana w Twórcy — newsletter o ludziach napędzających ekonomię twórców. Otrzymaj wiadomość na swoją skrzynkę odbiorczą.
Cztery lata temu SuperOrdinary zaczęło pomagać amerykańskim markom kosmetycznym wejść na rynek chiński. Julian Reis, założyciel i dyrektor generalny, odkrył, że targetowanie na influencerów to naturalny sposób na integrację zagranicznych produktów w Chinach. Od tego czasu handel społecznościowy w kraju jedynie się rozwinął, stając się rynkiem wartym 2,5 biliona juanów (360 miliardów dolarów), według danych najnowsze statystyki od 2021 r. Teraz SuperOrdinary zwróciło swoją uwagę na twórców na arenie międzynarodowej i ułatwia zawieranie transakcji między firmami a twórcami, pomagając obu stronom w znalezieniu konsumentów.
Reis (47 l.) dorastał między Singapurem a Hongkongiem. Założył SuperOrdinary w Singapurze, a obecnie mieszka w Los Angeles. Po raz pierwszy zetknął się z branżą e-commerce z produktami kosmetycznymi w 2010 r., kiedy zainwestował w Luxola, spółkę zajmującą się e-commerce z kosmetykami, przejętą przez Sephorę w 2015 r. Wcześniej zajmował się finansami i kapitałem wysokiego ryzyka. W 2014 roku był współzałożycielem firmy Skin Laundry, która była pionierem szybkich i dostępnych zabiegów laserowych na twarz.
panna żeńska
SuperZwykły jest spółką-matką szeregu witryn i platform, które pomagają twórcom zarabiać pieniądze. Jeden z nich, GalaGala , to rynek, na którym twórcy mogą kupować produkty kosmetyczne i wellness, a jeśli będą promować je na swoich kanałach społecznościowych, SuperOrdinary zapłaci im za wyświetlenia i zakup linków partnerskich. Każda marka na GalaGali współpracuje z SuperOrdinary, dzięki czemu twórcy nie muszą zawierać indywidualnych umów z firmami. Po prostu logują się, kupują produkt, tworzą treść i zarabiają. Marki obecne na GalaGala to Malin + Goetz, Bloom, Alleyoop i Joanna Vargas, które SuperOrdinary przejęło w zeszłym roku.
Przejęła także firma Reis Fanfix , konkurent Patreona, założony częściowo przez Camerona Dallasa, który zasłynął dzięki swoim filmom na YouTube i Vine. Platforma oferuje treści oparte na subskrypcji skierowane do twórców i konsumentów z pokolenia Z.
W zeszłym roku SuperOrdinary uruchomiło własną agencję talentów. Konkuruje z niektórymi największymi agencjami zajmującymi się talentami cyfrowymi w Los Angeles, ponieważ SuperOrdinary współpracuje z setkami firm, powiedział Reis. Niektórzy twórcy, których podpisał kontrakt z SuperOrdinary, to Dayna Marie, która ma 1 milion obserwujących na Instagramie, Zack Fairhurst (5 mln, TikTok) i Fernanda Romero (345 000, Instagram).
Rachyl Jones ze Startrackera rozmawiała niedawno z Reisem.
Startracker: Jaka jest idea SuperOrdinary?
horoskop na 11 listopada
Julian Reis: Tak naprawdę chodziło o to, aby marki, twórcy i konsumenci coraz bardziej się do siebie zbliżali. A tradycyjne panele – wykorzystujące Instagram, Facebook i Google do dotarcia do konsumenta – ulegały zmianom. Rozwijały się nowe platformy. Widzieliśmy w Chinach Douyin, czyli TikTok. Widzieliśmy też te nowe kanały, w przypadku których nie miało znaczenia, czy jesteś Kim Kardashian, czy kimś takim jak ja – masz możliwość tworzenia treści i zdobywania popularności. SuperOrdinary chce znaleźć sposoby, aby pomóc twórcom w tworzeniu produktów, sprzedawaniu produktów i zarabianiu na treściach, ponieważ wiemy, że liczba twórców (wzrośnie) w ciągu najbliższych 10 lat. To są nowe małe i średnie przedsiębiorstwa, o których powinniśmy pomyśleć.
Jak to było przenieść swoją firmę z rynku chińskiego na rynek międzynarodowy?
Wiele się nauczyliśmy, to krótka odpowiedź. Widzieliśmy, co dzieje się na rynku, który jest niezwykle konkurencyjny – handel społecznościowy (w Chinach) kwitnie – w porównaniu z rynkiem, na którym w USA występuje duże nasycenie treścią, ale handel społecznościowy jest bardzo powolny. Dowiedzieliśmy się wiele o transmisji na żywo. Dowiedzieliśmy się o mocy stwórcy. Jeśli chodzi o handel (w Chinach), to naprawdę jest to Chińskie streamery na żywo (generując miliardową sprzedaż). To nie Kardashianie. Daje po prostu pewien wgląd w to, jak inny jest świat i jak duża może być gospodarka twórców.
filmowy pojedynek
Jakie konkretne zmiany w strategii musieliście wprowadzić dla rynku amerykańskiego, pochodzącego z Chin?
Zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy już być tym, co nazwałbym środkiem lejka. Mam przez to na myśli to, że nie moglibyśmy być firmą, która musiałaby codziennie docierać do twórców, jak każda inna marka, mówiąc: „Proszę, czy mógłbyś stworzyć treść i zwiększyć ruch tutaj za pomocą tego linku” To nie miało prawa zadziałać. Zaczęliśmy więc budować górę lejka. Kupiliśmy Fanfix, zaczęliśmy budować narzędzia kreatywne i założyliśmy własną agencję talentów. Zdajemy sobie sprawę, że nigdy nie chcieliśmy być zdani na łaskę bardzo dużego twórcy. Nigdy nie chcesz być odbiorcą części negocjacji, w której nie masz wpływu.
Jak zdobyłeś pieniądze na start?
Ukradliśmy to (śmiech). Nie, zbieraliśmy pieniądze. Mamy jednych z najlepszych inwestorów w produkty konsumenckie.
Jaki jest Twój model biznesowy?
Pobieramy procent od każdej transakcji, która ma miejsce za pośrednictwem dowolnej z naszych platform. Pomaga nam to zrozumieć, kto co kupuje, na co patrzą konsumenci, na jakich twórców i jakie marki korzystają z jakich twórców. W miarę jak nasza firma będzie zwiększać wiedzę na temat danych, zamierzamy móc je sprzedawać markom i twórcom.
Jak promujesz się wśród twórców?
wspaniały amerykański pokaz pieczenia
W tej chwili to naprawdę poczta pantoflowa. Widzimy, że jest wiele do powiedzenia na temat Twoich osiągnięć i przekazów ustnych. Bardzo wierzymy również w działanie jako twórcy. Dlatego zachęcam wszystkich w naszej firmie, aby myśleli jak twórcy. Mam trzech nastoletnich synów – każdy z nich jest na różnym stopniu twórcą – i większość czasu spędzam na przyglądaniu się, jak działają.
Jak myślisz, w którą stronę zmierza gospodarka twórców, zwłaszcza biorąc pod uwagę ogólne warunki makroekonomiczne, z którymi mamy do czynienia?
Bardzo wierzę w te wielkie cykle. Myślę, że przeszliśmy przez cykl, w którym było dużo agregacji. Te duże firmy jakby zasnęły za kierownicą z braku lepszego słowa. Było dużo dopełnienia, dużo wysokich kosztów, duże przestrzenie biurowe, a potem okazało się, że technologia i produktywność naprawdę zdemontowały starą gwardię. Covid był punktem zwrotnym. Zachęcało to ludzi, aby naprawdę uważnie przyjrzeli się sobie i zobaczyli, co ich uszczęśliwia. Było dużo refleksji. I myślę, że wiele osób zostało domowymi szefami kuchni. Stali się mistrzami we własnym, mistrzowskim kursie sprzedaży usług i pomysłów. Myślę, że to coś zmieniło się na zawsze w tym sensie, że nie chcesz już chodzić do pracy od poniedziałku do piątku w godzinach 6:00–21:00, czekając na tę wieczną premię, która może nigdy się nie pojawić. Chodzi o kontrolę nad swoim życiem. Idąc dalej, myślę, że w ekonomii twórców chodzi o coś więcej, niż tylko powtarzanie: „Och, tylko dlatego, że makro jest trudne, to właśnie w tym kierunku zmierza”. Myślę, że ludzie zdają sobie sprawę, co jest dla nich ważne.
Wywiad ten został pierwotnie opublikowany w The Creators – biuletynie poświęconym ludziom napędzającym gospodarkę twórców. Pobierz go do swojej skrzynki odbiorczej, zanim trafi do Internetu.