Idąc na spotkanie z hipsterem Last Crack, kupiłem napój gazowany w bodedze za rogiem, gdzie mieszka na Brooklynie. Musiałem go przegapić o minutę. Bodega sprzedaje też fajki do cracku. Większość winiarni w mieście tak robi. Fajki były kiedyś zamaskowane jako szklane rurki, zakorkowane na obu końcach, zawierające maleńkie różyczki. Nikt ich nie kupił dla róż. Teraz są dostępne w formie długopisów: słomka, która zwykle jest plastikowa w piórze Bic, jest szklana. Kto chce szklany długopis? Pióro działa, tak. To jest genialne. W niektórych miejscach, jeśli poprosisz o demonstrację, otrzymasz tylko część używaną do fajki.
W narożnej bodedze Last Crack Hipster hasło to Casaban. Otrzymujesz brązową papierową torebkę zawierającą szklaną rurkę z małą zwiniętą kulką stalowej wełny na jednym końcu i nieco lżejszą. Kosztuje 2,50 dolara. (Puszka Coca-Coli kosztuje 75 centów.)
Przez chwilę kilka lat temu, w centrum miasta, crack był modny. Przynajmniej jako pomysł: Crack is Back było logo na koszulkach A-rona, kuratora centrum miasta, za 60 dolarów. Tak naprawdę nikt nigdy tego nie zrobił. Słońce w 2005 roku doniosła, że Kate Moss użyła cracku; ale hipsterka Last Crack twierdzi, że tak naprawdę nigdy zrobił crack – nie był crackheadem . Artystom z Lower East Side wystarczało, że Dash Snow palił i robił mnóstwo zdjęć. Teraz nie żyje. Hipster Last Crack twierdzi, że ma szalony szacunek dla Dash Snow.
Hipster z Last Crack chce, żebym milczał w większości osobistych spraw. Ma około 30 lat i jest wieloletnim członkiem kolektywu graffiti. Last Crack Hipster wygląda trochę jak szop, ale nie w złym tego słowa znaczeniu. Bierze prysznic, woli spray od kąpieli, ma iPhone'a i poważną dziewczynę. Dorastałem na Zachodzie. Jego rodzice nie są milionerami, ale jeśli znajdzie się w trudnej sytuacji, pomogą mu. Jego mieszkanie jest zaśmiecone książkami o sztuce i kuwetami dla kotów. Będąc licealistą bazgrającym, a niegdyś amatorem college’u, nigdy nie stracił fascynacji popkulturą, która pożerała jego pracę domową; jego oczy są nadal szeroko otwarte. Wybrzuszają się teraz, gdy otwiera świeżego Chore Boya. Ludzie będą go nazywać Brillo, ale to Chore Boy, ten z małym chłopcem. Musisz zaopatrzyć się w miedzianą podkładkę do szorowania, bo ta druga jest aluminiowa i jest dla Ciebie okropna. To wypala twój mózg. Więc kiedy już zdobędziesz miedzianą podkładkę do szorowania, uszczypniesz mniej więcej tyle żelki. Trzymasz to nad ogniem, palisz naprawdę dobrze, bo jest tam jakby warstwa środka czyszczącego – cóż, cokolwiek to jest, na początku pali się na zielono. Poczekaj, aż zmieni kolor na czarny. Jeśli tego nie zrobisz, możesz posmakować jakiejś substancji chemicznej, prawdopodobnie rakowej.
Bawimy się już?
partner Matty'ego Lee
Potrzebujesz także czegoś, co wepchnie spaloną miedź do szklanej rurki. Pałeczka wystarczy. Popchnij Chore Boya trochę w dół, aby na górze było wystarczająco dużo miejsca, aby położyć na nim okruszki cracku. Crack jest dostarczany w torebce wielkości paznokcia, zawierającej żółte kamienie. Dwadzieścia dolarów. Jest gotowy do palenia. Gotowy kamień. Twardy. Kupując, mówisz: Chcę Hard. Mnóstwo ćpunów na ulicy wtapia wszystkie swoje cracki w Chore Boya i wygląda to na zielono. Jeśli zostaną przeszukani przez policjanta, to tylko akcesoria.
Podczas palenia crack nie ma silnego zapachu; ma zapach siarki, ale ze słodyczą i zapach znika bardzo szybko. Twój dom nie będzie śmierdział crackiem, nawet jeśli nie masz w pobliżu jednego z tych dyskretnych kartonowych pudełek na śmieci.
Dodał, że media trochę to przeinaczyły. To nie do końca taki straszak, za jakiego go uważają.
Kiedy palisz crack, najlepiej jest trzymać płomień na cracku i trzymać go z dala od Chore Boya: chcesz, aby kamień się nagrzał i zagotował. Zaczyna się topić, potem zsuwa się w dół i wtedy następuje eksplozja i wyrównywanie, tak aby pozostał na ekranie. On tam bulgocze i nie ssiesz jak papieros czy joint; w zasadzie wdychasz tak mało, jak tylko możesz. Chcesz po prostu skierować strumień do ust; nie chcesz ssać płynu. Gdy płonąca szczelina przejdzie przez Chore Boya, zacznie dymić w miarę ochładzania. To jest dym, jakiego pragniesz. Większość ludzi zdaje się tego nie rozumieć. Wygląda na to, że pęknięcie zniknęło, ale w pewnym sensie je widać, w Chore Boyu, w idealnym przypadku jest tam i pęcherzyki. Brązowy sok, który kapie i wygląda jak warstwa oleju silnikowego na ściance szklanki, to słodki nektar cracku. Ludzie nazywają to kawiorem. Przyjmowanie czyjegoś kawioru jest niefajne.
OSTATNI PĘKNIĘCIEHipster upiera się, że pomimo negatywnego nastawienia, crack nie jest aż tak wielkim problemem w porównaniu z wieloma innymi rzeczami. To prawda, że jest bardzo uzależniająca i niszczy ludzkie życie. Wiele razy ktoś uderzy, nic nie poczuje i pomyśli: O co chodzi? Uderzasz raz za razem, przez całą noc. Ale następnego dnia niekoniecznie chcesz znowu crack.
choroba Marka Labbetta
Dodał, że media trochę to przeinaczyły. To nie do końca taki straszak, za jakiego go uważają. Ludzie, którzy przez lata wąchali góry koksu, gdy tylko ktoś wspomni o cracku, wpadają w panikę, wpadają w panikę i uciekają w drugą stronę.
Strony:123