Kokpit: gorąca lesbijska seksowna akcja

Crosspost z męskiego bloga Startracker, The Cockpit.


Świeci się laska na laskę

Nasze ciała, nasze półki
Ze wszystkich galer z książkami, które w poniedziałkowe poranki rzucane są na nasze biurka – w ogóle skąd one się biorą? – prawdopodobnie najbardziej wciągnęła mnie książka „Ta sama płeć w wielkim mieście: A więc twój z bajki to naprawdę Kopciuszek”. Hej, hej! przyszłościowo myśląca, miejska powieść dla lesbijek, z mnóstwem dziewczyn na dziewczynę, napisana przez dwie laski o imieniu Lauren.

Jedna z pisarek nazywa się Lauren Levin i przez chwilę myślałam, że to Lauren Laverne, piosenkarka z jednego z najlepsze zespoły na świecie . Ale nie. Według biografii Lauren jest ona czołowym młodszym dyrektorem ds. sprzedaży reklam w Google (GOOGL), cokolwiek to do cholery oznacza. Drugi autor, u którego pracowała Lauren Nastoletni Vogue . TAK wiesz, że dziewczyny to robią Nastoletni Vogue . Oto jak wyglądają , Przy okazji. Ukryte groble!

Tak czy inaczej, oto mój raport z książki, chłopaki. Chociaż jest w nim trochę gorąca – dziecięce groble szaleją na statkach wycieczkowych, dziewczyny z Uniwersytetu Nowojorskiego to robią – jest to nieco mniej ekscytujące niż oglądanie Giny Gershon niszczącej jakąkolwiek dziewczynę Tilly, w której się znajdowała Zobowiązany , choć nieco bardziej ekscytujące niż Gdyby te ściany mogły mówić 2 . Jednakże: to wyjątkowa polityka seksualna książki może najbardziej spodobać się subskrybentom The Cockpit.

Większość kobiet pragnie zaangażowania – ostrzegają Lauren. Gość! To prawda! A o rozstaniach: odrzucenie jest trudne i dla wielu kobiet jedynie podsyca nasze pragnienie tego, czego nie możemy mieć. Cholera prawda. Również? Jeśli chodzi o lesbijki, „nie” prawie nie oznacza „nie”.

Horoskop na 27 marca

I niezależnie od tego, co nie oznacza nowej rasy Glamazon, cieszę się również, że dzisiejsze kochające kobiety panie zgadzają się ze mną, że podstawową różnicą między mężczyznami i kobietami jest męska skłonność do uznawania seksu i pociągu seksualnego za integralne elementy związku. Nie, nie znaczy nie, ale nie obchodzi ich, jak wyglądają. Albo coś.

Czy chłopaki powinni sprawdzić tę małą książeczkę dla lesbijek? Cóż, oto ostrzeżenie: nawet rozdział jakiejś laski imieniem Liza zatytułowany „I Got Hammered and Całowałem się z przyjacielem” za 30 dolarów na oczach 12 facetów… Czy jestem lesbijką? nie było aż tak gorąco. Szczególnie dlatego, że Liza została uderzona sześcioma strzałami Absolutu Kurant. Nie, może Liza nie jest lez, ale z pewnością jest cipką.

Wiń, lubię panie! Sicha