Candace Bushnell nadal chce, żebyś był swoim własnym Mr. Big

Candace Bushnell wciąż pokazuje kobietom inny sposób myślenia o sobie.Dzięki uprzejmości Candace Bushnell

Nie raz Startracker nazwał Candace Bushnell „prawdziwą Carrie Bradshaw”, ale teraz wszyscy powinni wiedzieć, że jej Seks w wielkim mieście alter ego to tylko niewielka część „prawdziwej Candace Bushnell”. Zaciekle feministyczna Bushnell to (w dowolnej kolejności) autorka międzynarodowych bestsellerów, znana powieściopisarka i odnosząca sukcesy producentka. Jej docenione przez krytyków jednoosobowe wspomnienia sceniczne „Prawdziwe opowieści o seksie, sukcesie i seksie w wielkim mieście” będą można oglądać od jutra (23 kwietnia) w Café Carlyle i będzie można oglądać przez ograniczony czas po występach w Daryl Roth Theatre i kinach na całym świecie.

Kolumna Bushnella „Seks w wielkim mieście” powstała oczywiście w 1994 r., właśnie w tej publikacji (wówczas słynny Tropiciel gwiazd Nowego Jorku gazeta), po czym szybko zamienił się w książkę, hit HBO z Sarah Jessicą Parker w roli głównej, pierwszy z dwóch filmów i ostatecznie zjawisko kulturowe, którego nie da się powstrzymać.

Candace Bushnell występuje w Richmond Hill Center For The Performing Arts

Bushnell w jej jednoosobowym programie „Prawdziwe opowieści o seksie, sukcesie” i „Seksie w wielkim mieście”.Zdjęcie: Jeremychanphotography/Getty Images

W ciepły kwietniowy dzień spotkałem Bushnella przy Madison Avenue na herbatę w Carlyle’s Gallery. Tyle talentów i tyle gwiazd przewinęło się przez jego sale w stylu art déco, wydawało się, że to idealne miejsce na pogawędkę z czarującą i dowcipną OG Carrie Bradshaw. Bushnell, zgodnie z modą, miał na sobie czarną bluzkę z eleganckimi marszczeniami na ramionach, czarne skórzane spodnie ze srebrnymi zamkami, żółte szpilki i jaskrawo różową torebkę. Wywiad z jedną z moich feministycznych bohaterek był ekscytujący nie tylko, ale także jako była felietonistka poświęcona seksowi w „The”. Śledzenie startów sama zawsze czułam, że mam duże szpilki do wypełnienia. (Tak, nadal nosi Manolo.) I tak po prostu… po spotkaniu z Bushnellem te buty wydawały się jeszcze większe.

kalendarz horoskopowy

Jak trafiłeś do swojej kultowej kolumny w Tropiciel gwiazd Nowego Jorku ?

Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Nowego Jorku w wieku 19 lat, napisałem książkę dla dzieci. Pisałem dla każdego i dla każdego, dla kogo mogłem pisać. To wszystko jest częścią mojego programu „Prawdziwe opowieści o seksie, sukcesie” i „Seksie w wielkim mieście”. Potem pisałam dla magazynów kobiecych, co było prekursorem „Seksu w wielkim mieście”. Pisałam już o mojej Samancie, mojej Mirandzie, chyba jeszcze w latach osiemdziesiątych, ale zawsze chciałam napisać felieton. Miałem w środku kolumnę Mademoiselle prawdopodobnie przez miesiąc lub dwa miesiące, a potem redaktor odszedł albo został wyrzucony, czy coś, co zawsze się zdarzało. Zacząłem pisać dla Tropiciel gwiazd Nowego Jorku i robiłem dla nich profile, które cieszyły się naprawdę dużą popularnością. Wszyscy o nich mówili. Następnie redaktor naczelny zapytał, czy chcę mieć własną rubrykę, która tylko ujęłaby w ramy prace, które już opracowałem. Wykształciłam już swój głos i pisałam już zawodowo od 15 lat, kiedy trafiłam do rubryki „Seks w wielkim mieście”.

Jak wyglądała praca z Peterem Kaplanem, legendarnym redaktorem naczelnym „ Tropiciel gwiazd Nowego Jorku ?

To było miejsce bardzo męskie, z mentalnością Ivy League. Było dużo zamieszania, a ludzie byli twardzi – rzucali telefonami. Kaplan tego nie zrobił, ale inni ludzie tak. Wydawnictwo było dość brutalnym zajęciem. Ale Peter był genialny i po prostu mówił takie rzeczy, z których po prostu zdawałeś sobie sprawę: Wow, to naprawdę jest to. W tamtych czasach bycie redaktorem było zajęciem twórczym. Miał wrażenie, że jego zadaniem jest wydobycie historii z pisarza. To była inna mentalność.

Kobieta ubrana w obcisłą czarną sukienkę z piór uśmiecha się do kamery

Nie trwało długo, zanim felieton Bushnella w New York Startracker stał się książką.Fadil Berisha

Jak szybko narodziła się Twoja rubryka „Seks w wielkim mieście”? Zostałeś gwiazdą.

To stało się natychmiast. Jeszcze raz o tym mówię w programie. Myślę, że po napisaniu pięciu felietonów sprzedałem je Morganowi Entrekinowi [wydawcy Grove Atlantic] w formie książki. Wtedy felieton naprawdę przypominał książkę seryjną, co oczywiście chciałem napisać przez całe życie – książkę. Ludzie faksowali [komentarze] do swoich przyjaciół w Los Angeles, więc od początku dzwoniłem do Hollywood. ABC tego chciało, HBO tego chciało, Fine Line, New Line, jakaś inna prawdopodobnie wytwórnia filmowa, która nie istnieje, a ja poleciałem do Los Angeles. To było ekscytujące.

Jak to było nawigować?

W ogóle nic nie wiedziałem o tym biznesie. Sprzedanie go Darrenowi Starowi zajęło mi trochę czasu. Mówią, że publikowanie jest lub było zajęciem dżentelmenów. Nie ma aż tak dużo pieniędzy do zarobienia. Ale w telewizji i rozrywce jest dużo pieniędzy. Kiedy jest dużo pieniędzy do zarobienia, ludzie na ogół nie są sprawiedliwi. Nikt nie daje ci dużo z dobroci serca. Celem jest zawarcie możliwie najgorszej umowy i na tym polega biznes. Jeśli w tym uczestniczysz, rozumiesz to, wiesz, jak negocjować i masz władzę. W przeciwnym razie, jeśli jesteś osobą z zewnątrz, nie masz takiego dostępu do informacji poufnych.

I to było seksistowskie.

W 1995 roku kobiety nie miały takiej władzy, jaką mają teraz w Hollywood. To było zupełnie inne i jest takie podejście… to znaczy, cały świat taki był, prawda?

Czytałam, że konsultowałaś się przy serialu HBO „Seks w wielkim mieście” aż do ślubu Mr. Biga, a potem poczułaś, że nie jesteś już spokrewniony z Carrie. Dlaczego tak jest?

Tę historię też opowiadam w programie. Pod koniec drugiego sezonu Carrie i Mr. Big mają wyboisty związek. Rozstają się, znów się spotykają, a potem Mr. Big rzuca Carrie i poślubia inną. Ktoś, kto według niego jest materiałem na małżeństwo – czyli bardziej konwencjonalnym i mniej kłopotów, czyli dokładnie to samo, co wydarzyło się w moim prawdziwym życiu. Pomyślałem, że to może koniec serii i pasowało to do mojej tezy, że faceci tacy jak Big przychodzą i odchodzą, ale twoje dziewczyny są zawsze przy tobie. Ale to jeszcze nie koniec, a oni chcą nakręcić kolejny sezon, więc namawiają Carrie do romansu ze swoim już żonatym byłym chłopakiem, Mr. Bigiem. I jak mówię, wtedy część mnie stała się Carrie Bradshaw, ponieważ dla mnie to nie było feministyczne. Jestem tego całkowitym przeciwieństwem.

Porozmawiajmy o Prawdziwe opowieści o seksie, sukcesie i seksie w wielkim mieście. Jak doszło do powstania spektaklu?

Spotkałem Davida Fostera i jego menadżera Marka Johnsona, a potem odbyliśmy spotkanie. Mark powiedział: „Dlaczego nie spróbujesz zrobić jednoosobowego show?” Pomyślałem: Dlaczego nie? Co mam do stracenia? Napisałem go na początku 2020 roku, a potem zacząłem współpracować z [reżyserem i choreografem] Lorinem Latarro. Odkrył, że są ludzie z Broadwayu, którzy są zainteresowani, zebrali pieniądze i skończyliśmy na warsztatach w Bucks County Playhouse. A potem przenieśliśmy go na Off-Broadway do Daryl Roth Theatre, co wydaje mi się szalone. Tak jak Co ?! Potem zostało zamknięte z powodu Covida.

Czy zawsze interesowałeś się aktorstwem? ?

Trochę mnie to interesowało, ale trwało to krótko i było to dawno temu. Kiedy zaczynałem robić [program], bardziej przypominało to test ujeżdżenia niż pisanie książki lub artykułu. To performatywne. To choreografia, mówisz to tu, mówisz tamto, ale w tym medium istnieje inny aspekt bycia kreatywnym, który jest interesującą rzeczą do zbadania i rozpracowania. Istnieją aspekty wyczucia czasu, pewne sposoby wypowiadania pewnych kwestii i jest to bardzo fizyczne. Nie tylko ja stoję z mikrofonem. Jest zestaw. Są małe rekwizyty. Są małe, malutkie skecze. Spadam z kanapy i sprawia mi to przyjemność. Właściwie to uwielbiam to robić.

Seks w wielkim mieście właśnie pojawił się na Netfliksie. Jak myślisz, jak to oddziałuje na dzisiejszą dwudziestokilkuletnią publiczność?

Mogę mówić jedynie z własnego doświadczenia, które jest takie, że wiele młodych kobiet podchodzi do mnie, tak jak to robiły przez ostatnie dwadzieścia pięć lat, mówiąc, że Seks w wielkim mieście uratował ich, zainspirował i zmienił, ale przede wszystkim dał im inny sposób spojrzenia na swoje życie. Mówiły mi to kobiety z całego świata. Dla wielu młodych kobiet obejrzenie tego filmu przed pójściem na studia jest jak rytuał przejścia. Ci dwudziestolatkowie oglądają ten film w serwisie Netflix, ale przed nimi było całe pokolenie dwudziestolatków, które oglądało DVD ze swoimi nowymi przyjaciółmi ze studiów.

Kobieta w obszernej białej koszuli i obcisłych czarnych spodniach uśmiecha się mocno do kamery

Fani mówią, że Bushnell SATC ich uratował, zainspirował i zmienił, ale przede wszystkim dał im inny sposób spojrzenia na swoje życie.Dzięki uprzejmości Candace Bushnell

czuję się jak Seks w wielkim mieście sprawiło, że mówienie i pisanie o seksie stało się mniej tabu i stało się bardziej mainstreamowe.

W ogóle nie pisałam o seksie. Było tam kilka rzeczy, na przykład trójkąty, ale nie było to w żaden sposób graficzne. Zawsze miałam wrażenie, że piszę o strukturach władzy między mężczyznami i kobietami oraz związkach heteroseksualnych. Myślałem, że jestem bardziej antropologiem społecznym.

Na panelu tak powiedziałeś Seks w wielkim mieście jest feministyczna, ponieważ przypomina: „Hej, wiesz jakie społeczeństwo?” Jesteśmy samotnymi kobietami po trzydziestce i wiecie co, dajemy sobie radę, mamy przyjaciół, stworzyłyśmy inną rodzinę… nie jest z nami coś nie tak, bo nie chcemy podążać wąskie, normatywne życie tego, co społeczeństwo mówi kobietom, że mogą i powinny robić.

Muszę przyznać, że kobiety [wtedy] były dość odważne. Znałem wiele samotnych kobiet i było tam prawdziwe koleżeństwo. Musieliśmy na siebie uważać. To był męski świat, ale także Nowy Jork był miejscem, w którym – i dlatego napisałem Dżungla szminki co zawsze uważałem za kolejny krok Seks w wielkim mieście – ambitne kobiety dają sobie radę. Jest tu wiele kobiet, które naprawdę odniosły sukces i to jest dla mnie najciekawsze. To właśnie było denerwujące. Teraz jest więcej kobiet odnoszących sukcesy, jest wolność i można być ambitnym. Podczas gdy wcześniej nie było to możliwe. To było jak Martha Stewart, Anna Wintour i Tina Brown, ale ludzie cały czas pisali o nich okropne rzeczy. Jeśli byłaś kobietą i odniosłaś sukces, również zostałaś ukarana.

Dlaczego ty i WIELE ludzi dzisiaj nadal uwielbiacie rozmawiać Seks w wielkim mieście ?

Nie mówię o tym, ale wiele innych osób chce o tym rozmawiać i to wspaniale. Opowiadam o mojej nowej pracy, programie, który prowadzę, feminizmie, byciu swoim własnym Mr. Big i wszystkich rzeczach, które motywują mnie jako pisarkę, performerkę i osobę kreatywną na świecie do robienia tego, co sobie zamierzyłem od początku, która miała na celu pokazanie kobietom innego sposobu myślenia o sobie i swoim życiu poza patriarchatem. To była moja misja, odkąd byłem dzieckiem. Nadal tak jest.

Myślę, że każdemu z nas sprzedano bajkę o rycerzu w lśniącej zbroi i to jest problematyczne.

Jest to problematyczne, ponieważ bycie z mężczyzną może być dla kobiet fizycznie niebezpieczne. Istnieje kilka naprawdę nieprzyjemnych prawd na temat związków heteroseksualnych, których nie uznajemy. I myślę, że wybranie faceta, który się tobą zaopiekuje, albo bogatego faceta – tego faceta, który będzie w tobie zakochany – może się zdarzyć, jeśli masz odpowiednie okoliczności, ale jeśli nie masz zbyt wielu w odpowiednich okolicznościach, może to się nie stanie. Zamiast więc spędzać czas na inwestowaniu w coś, czego ostatecznie nie możesz kontrolować, ponieważ nie możesz kontrolować tego, co ktoś do ciebie czuje lub co dla ciebie zrobi, ale możesz kontrolować, miejmy nadzieję, kim jesteś świat i, miejmy nadzieję, zdolność do zarabiania pieniędzy i dbania o siebie. Jest w tym mnóstwo dumy.

Ale jest też różnica w wynagrodzeniach. System jest ustawiony przeciwko kobietom.

Jeśli spojrzeć liczbowo na 1%, tylko 3,5% z 1% to kobiety, które samodzielnie zarobiły pieniądze. Aby znaleźć się w tym 1%, musisz mieć majątek netto wynoszący 11 milionów dolarów. Pomyśl, ile to jest miliardów — pomyśl o wszystkich mężczyznach, którzy mają więcej niż 11 miliardów dolarów. OK, więc 96,5% kobiet z 1% jest żoną bogatego mężczyzny lub odziedziczyło pieniądze. To jest dla mnie niewłaściwe.

Kobieta w czarnej skórzanej kurtce motocyklowej i niebieskim naszyjniku z koralików odwraca się do kamery, kręcąc blond włosami

Pisarka i producentka uważa się za antropolożkę społeczną.Harold Mindel, dzięki uprzejmości Candace Bushnell

Opisałeś bogactwo i władzę Nowego Jorku. Mam wrażenie, że w stosunku do bogatych masz relację typu miłość-nienawiść. Z pewnością tak.

Nowy Jork jest pełen bogatych ludzi. Istnieje ogromna dysproporcja w dochodach. Czuję, że to problem. I to właśnie pewne praktyki biznesowe były dozwolone przez ostatnie trzydzieści lat. To znaczy, nastąpiły zmiany prawne w zakresie prowadzenia interesów i uważam, że jako dziennikarz powinieneś patrzeć na bogatych z pewnym pytającym spojrzeniem. Tak naprawdę nie powinieneś być jednym z nich.

Podobnie jak Truman Capote.

Truman Capote, Dominick Dunne, Tom Wolfe’s Ognisko próżności. To klasyczne tematy dla dziennikarzy. Oczywiście teraz żyjemy w innych czasach. To był czas, kiedy ludzie szanowali słowo pisane. Istniał w tym prawdziwy status. Teraz bycie influencerem ma prawdziwy status. Zmienił się nasz system wartości. Żyjemy w gospodarce uwagi, w której tak naprawdę chodzi o przyciągnięcie uwagi. To znaczy, Carrie Bradshaw dzisiaj byłaby Emilii w Paryżu .

Nie jest łatwo być artystą w mieście.

Naprawdę tak nie jest. To znaczy, to dość skomplikowana sprawa w Nowym Jorku. Musi to być miejsce, w którym, jeśli masz dużo kreatywności i zdolności artystycznych, nadal możesz tu mieszkać i nie potrzebujesz miliardów dolarów. Kiedy przeprowadziłem się tutaj pod koniec lat siedemdziesiątych, wydawało mi się to naprawdę drogie, ale jakimś cudem wierzyłem, że możesz wspiąć się po drabinie i w pewnym sensie dotrzeć tam. Teraz wydaje się, że wiele z tych miejsc jest poza zasięgiem. To duża różnica, jeśli coś kosztuje 2 miliony dolarów, a coś 20 milionów dolarów. Tak wielu ludzi przybyło do Nowego Jorku pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych – jak Cynthia Rowley. Ona na to: Właśnie uszyłam ubrania w mojej małej kawalerce w centrum miasta. Szyła ubrania, a potem sklep powiedział, że je chce. Kiedy się tu przeprowadziłam, trzeba było być kreatywnym i interesującym, ale nie czułaś: „Och, muszę mieszkać w najlepszym miejscu, bo wszyscy mieszkał w obskurnym miejscu.

Na koniec opowiedz mi o występie w kultowej Café Carlyle.

Tak wielu legendarnych ludzi dawało tutaj koncerty; to niesamowite. Poza tym jest to po prostu bardzo, bardzo nowojorskie zajęcie. Byłem na scenie, a także na widowni i było to bardzo intymne doświadczenie, którego naprawdę nie można dostać nigdzie indziej. To naprawdę wyjątkowy pokój i ma oryginalną tapetę. Ma naprawdę małą scenę i ludzie są tutaj. Czujesz się, jakbyś był w czyimś salonie. Chyba o to właśnie chodzi w Nowym Jorku, prawda? Te jedyne w swoim rodzaju, jednorazowe przeżycia.