Recenzja „Bobi Wine: The People’s President”: śmiały dokument oporu

Kampanie Bobi Wine przed wyborami w Ugandzie w 2021 r.Lookmana Kampali

W 2017 roku afrykańska gwiazda muzyki Bobi Wine zdecydowała się kandydować na członka lokalnego parlamentu i wygrała; w 2023 r. będzie twarzą Platformy Jedności Narodowej w Ugandzie i figurantem opozycji wobec autokratycznego prezydenta kraju Yoweriego Museveniego. Nominowany do Oscara Bobi Wino: Ludowe Prezydent – ​​czyli już transmituje ale wraca do kin w ten weekend przed rozdaniem Oscarów—śledzi tę nieprawdopodobną, ale inspirującą trajektorię, która świadczy o niezachwianej wierze w wolność i człowieczeństwo pomimo okrucieństw, które sobie nawzajem wyrządzamy.

WINO BOBI: PREZYDENT LUDOWY ★★★ (3/4 gwiazdki )
Reżyseria: Christophera Sharpa i Mosesa Bwayo
Występujący w rolach głównych: Bobby Wine, BarbieKyagulanyi
Czas trwania: 114 minut.


Bobi Wine (którego pełne imię i nazwisko brzmi Robert Kyagulanyi Ssentamu) ucieleśnia aspiracyjną historię, gdy kamery ekipy dokumentalnej odnajdują go po raz pierwszy – jest odnoszącym sukcesy muzykiem, który w swoich tekstach skupia się na trudnej sytuacji wielu Ugandyjczyków, pochodzących z getta i znających biedę i niestabilność z pierwszej ręki . Wcześniejsze nagrania z połowy lat 10. ukazują, jak kręci teledyski w tych społecznościach, a ludzie w każdym wieku gromadzą się wokół niego i śpiewają razem z nim. Kiedy w 2017 roku ostatecznie zdecyduje się rozpocząć karierę polityczną, nie jest zaskoczeniem, że on i jego przesłanie o sprawiedliwości zyskują poparcie. Siła charyzmy i pozytywnego nastawienia Bobiego promieniuje z ekranu – to człowiek, który bezkompromisowo wierzy w potencjał procesu politycznego, który wyraźnie rezonuje z jego ludźmi.

Kampanie Bobi Wine podczas wyborów prezydenckich w 2021 roku.Lookmana Kampali

Jednak po objęciu urzędu Bobi staje w obliczu ciężkiej bitwy. Prezydent Museveni przeszedł drogę od rewolucjonisty (tego, o którym Bobi ze smutkiem twierdzi, że był kiedyś jego ulubieńcem), do dyktatora pod każdym względem oprócz nazwy. Sprawuje władzę od 1986 r., a Bobi wchodzi do parlamentu, gdy Museveni próbuje uchwalić nową poprawkę mającą na celu zniesienie przewidzianego w konstytucji limitu wieku prezydenta i zapewnienie sobie kolejnej kadencji. To tutaj naprawdę zaczyna się pasja polityczna Bobiego, gdy tworzy piosenki o ochronie konstytucji Ugandy, zwoływaniu wieców i przyciąganiu niezliczonych zwolenników. Chociaż głosowanie nie idzie po jego myśli, to tylko zachęca go do większego hałasu. W kolejnych miesiącach podróżuje po całym kraju, wspierając polityków i platformy opozycji, i chociaż przyciąga wielu ludzi mających dość establishmentu, wzbudza także gniew rządzących.

22 września astrologia

Fascynujące jest obserwowanie, jak ktoś staje się przywódcą i symbolem w czasie rzeczywistym, co dzieje się z Bobim, gdy jego wiece i protesty kończą się atakami i aresztowaniami pod przewodnictwem armii. Choć film porusza temat sponsorowanej przez państwo przemocy wobec dysydentów do tego momentu, staje się on porażająco realny, gdy Bobi przewodzi oskarżeniu. Kałuża krwi na ulicy pokazuje, jak desperacka i brutalna będzie sytuacja, gdy kierowca Bobi zostaje postrzelony, a on zostaje aresztowany i umieszczony w więzieniu wojskowym.

W takich momentach, gdy twórcy filmu nie mogą zająć się tematem, pozwalają przemówić materiałom informacyjnym i nagraniom kilku odważnych osób. Pobyt Bobiego w więzieniu rozpoczyna błędne koło, w którym reżim Museveniego atakuje, oskarża i aresztuje go oraz innych członków partii opozycyjnej, ludzie protestują na ulicach, a armia ich bije. Materiał filmowy jest zawsze szokujący, zawsze druzgocący.

Bobi Wine w policyjnej furgonetce aresztowanej po aresztowaniu w dystrykcie Luuka we wschodniej Ugandzie, a później oskarżonym o rozprzestrzenianie Covid-19, 18 listopada 2020 r.Lookmana Kampali

Zmiana, jaka zaszła w Bobim po aresztowaniu i torturach, wywołuje dreszcze, ale oczywiste znęcanie się, którego doznał, nie powstrzymuje go przed kandydowaniem na prezydenta, co zakończy się sfałszowanymi wyborami. Jego kampanię zakłócają kolejne przypadki przemocy ze strony państwa i aresztowań, a jedno z nich wywołuje ogólnokrajowe protesty, w wyniku których z rąk armii zginęło ponad 50 osób. To brutalna i okropna sprawa, ale co istotne, nie powstrzymuje Bobiego i jego zwolenników.

Bobi Wine: Prezydent Ludowy śledzi tę trwającą oddolną rewolucję, chociaż robi to bez ścisłego trzymania się osi czasu. Film zajmuje tyle samo (lub mniej) czasu w ciągu miesięcy, co kilka dni, ale nie widać tej różnicy. Okres poprzedzający wybory w 2021 r. wydaje się szczególnie niepewny, a jeden rażący błąd w datach zaciemnia znaczenie tej chwili. Są utwory pozbawione kontekstu, związane zarówno z samym filmem, jak i szerszym procesem politycznym w Ugandzie. Człowiek i misja w centrum filmu są prawie nie do podważenia, ale historia, która się wokół nich stworzyła, ma sporo dziur.

słychać bójkę

Szybkie wyszukiwanie w Internecie może dostarczyć Ci szczegółów po zakończeniu filmu dokumentalnego i choć niewiele się zmieniło, Bobi Wine: Prezydent Ludowy stanowi istotne świadectwo tego, co film może zrobić i co może reprezentować. Barbie Kyagulanyi, żona Bobi i działaczka polityczna, wezwała kamery kurtkę kuloodporną za ich rodzinę i ruch: cokolwiek się tam wydarzy, będziemy to rejestrować. I wtedy przynajmniej wiedzielibyśmy dokładnie, jak cokolwiek się stało, wydarzyło się. Siła kamery staje się coraz bardziej widoczna w miarę postępu filmu dokumentalnego, a filmy nakręcone przez protestujących i sympatyków coraz bardziej podsycają gniew reżimu. W pewnym wstrząsającym momencie kobieta nagrywa marsz oficerów armii na ulicy pod jej biurem; jeden z mężczyzn podnosi wzrok, patrzy na nią i strzela – kobieta bez twarzy oddala się w samą porę. Ugandyjski reżyser Moses Bwayo został pobity, postrzelony i aresztowany podczas kręcenia zdjęć; teraz stara się o azyl w USA

Trudno jest oglądać przemoc uchwyconą kamerą, ale znaczenie jej uwiecznienia w kamerze i transmitowany na cały świat to wielkie zwycięstwo Bobiego i jego partii. Materiał jest odważnym i niebezpiecznym filmem i choć ukazuje najniższe impulsy ludzkości, w jego twórczości widać najważniejsze przesłanie Bobi dotyczące optymizmu co do przyszłości Ugandy.


Recenzje Starttrackera to regularne oceny kina nowego i godnego uwagi.