Autorzy Chris Bachelder i Jennifer Habel o Melville, małżeństwie i współautorze „Dayswork”

Kiedy na początku pandemii wszyscy utknęliśmy w domu, ci z nas, którzy są w związkach partnerskich, musieli znaleźć równowagę między wymogami pracy zdalnej a wymogami naszych relacji. Przy tak dużej nieplanowanej bliskości nie jest zaskakujące, że wzrosła liczba rozwodów. Jednak dla nielicznych szczęśliwców zamknięcie i kwarantanna stały się okazją do współpracy.

Chrisa Bacheldera i Jennifer Habel.W. W. Norton

Poetka Jennifer Habel i jej mąż, powieściopisarz Chris Bachelder, znaleźli się wśród par, które zbliżyła do siebie Covid-19. Tak blisko, że postanowili wspólnie napisać książkę – co stanowiło nową granicę w ich dwudziestoletnim związku i jednocześnie wyjątkowo bezkonfliktową… Według Habel był to małżeński hack.

znak zodiaku raka

Ich powieść rozgrywa się w czasie pandemii Praca dzienna (wydana przez W. W. Nortona) podąża za anonimową narratorką, która zmaga się z obsesją na punkcie mężczyzny Hermana Melville'a, autora Hermana Melville'a i jego autorstwa Moby-Dick podczas kwarantanny z rodziną. Przez cały ten czas przebywała w domu, zamknięta jak w łodzi lub statku, próbując przedostać się przez ocean informacji i stypendium z Melville, powiedział Bachelder Śledzenie startów .

Jak zdecydowałeś się napisać tę książkę?

Jennifer: Nie zdecydowaliśmy się na współpracę! Nie powiedzieliśmy: „Napiszemy razem książkę”. Podobnie jak narrator, miałem obsesję na punkcie poznawania Hermana Melville'a, a Chris mieszkał z osobą cierpiącą na tę obsesję, więc dużo o tym rozmawialiśmy. Jakoś w to wpadliśmy.

Chris: Nie sądzę, żeby było to możliwe, a nawet bardzo atrakcyjne, przynajmniej dla mnie, kilka lat temu, ponieważ na wczesnych etapach komponowania mam większą prywatność. To była niespodzianka!

Jennifer: Siadaliśmy przy kuchennym stole i wspólnie pisaliśmy każde zdanie. Pisałem, ale siedzieliśmy obok siebie i pisaliśmy na głos. Ja mówiłem co o tym, a on co o tamtym i wspólnie pracowaliśmy nad właściwym zdaniem. To był fascynujący proces.

Czy tak ścisła współpraca na poziomie zdanie po zdaniu, a także jako małżeństwo, była wyzwaniem?

Jennifer: Każdy, kto słyszy o tym projekcie, zastanawia się, jak tego dokonaliśmy bez rozwodu. Ale żadne z nas nie próbowało walczyć o coś, czego druga osoba nie lubiła.

14 marca to jaki znak zodiaku

Chris: Uświadomiło mi to, ile złych pomysłów mam każdego dnia. Gdyby jedno z nas powiedziało: „Spróbujmy tego”, a drugie: „Nie sądzę”, po prostu ruszylibyśmy dalej. To nie było osobiste; to nie było sporne.

Jennifer: W pewnym sensie wspólna praca wyeliminowała część konfliktów, które mieliśmy jako dwóch pisarzy w tym samym domu, rywalizujących o zasoby czasu i przestrzeni mentalnej. Ponieważ pracowaliśmy nad tym samym, nie miałem poczucia, na przykład: „Wróć, utknąłem tu z dziećmi, bo to było coś, nad czym wspólnie pracowaliśmy”.

Chris: Linia startowa nie była żadną z naszych wizji. Konflikt powstałby, gdyby ktoś próbował zrealizować swoją osobistą wizję, a żadne z nas tego nie robiło.

„Dayswork”, wyd. W. W. Nortona.W. W. Norton

Jest w tym mnóstwo informacji biograficznych na temat Melville’a, ale jednocześnie jest to metafikcyjne, ponieważ akcja rozgrywa się w warunkach domowych podczas pandemii. Jak zdecydowałeś, jaką formę przybierze ta książka?

Chris: Kiedy zaczęliśmy współpracować, książka stała się dużo bardziej poświęcona partnerstwu, współpracy i małżeństwu. To była niespodzianka. A kiedy stało się to częścią procesu, zmieniło to treść

Jennifer: Nie mieliśmy wielu pierwszych czytelników, ale ci, których mieliśmy, chcieli więcej o niej i więcej o małżeństwie. Pracowaliśmy nad dodaniem tego w późniejszych wersjach roboczych.

Chris: Byłem z tego powodu zły. myliłem się! Miałem być pisarzem, ale myliłem się w wielu kwestiach.

Dlaczego zdecydowaliście się na jego ustawienie w czasie pandemii?

Chris: Mieliśmy czas, ale też dlatego, że bohater miał czas i obsesję… To był czas różnych obsesji dla ludzi; w to właśnie się wpakowała. Złapanie Melville’a wiąże się z metaforą choroby.

Nie mogę nie zauważyć, jak wpisuje się to w szerszy gatunek artystek liczących się ze swoimi relacjami z kreatywnymi mężczyznami i tłumieniem własnej kreatywności, jak Żona autorstwa Meg Wolitzer, Jennifer’s Książka Jane I Żona autorstwa Anny Funder. Dlaczego zdecydowałaś się opowiedzieć tę historię z perspektywy kobiety?

Jennifer: Tematem jestem zafascynowany od wielu lat. Moje badania nad Melvillem rozpoczęły się od: artykuł Jill Lepore o Arrowhead , dom, w którym Melville pisał Moby-Dick , ale także kobiety w domu, a zwłaszcza jego siostra Augusta, która była kopistą Moby Dicka . W tej książce omówiono wiele kwestii dotyczących kosztów tworzenia sztuki i wartości tworzenia sztuki.

Co w równowadze sztuki i życia jest traktowane priorytetowo? A jak to wygląda historycznie, jeśli chodzi o płeć? Mam wiele ambiwalencji w stosunku do tych wielkich artystów-mężczyzn, którzy nie byli wielcy w życiu prywatnym. Czuję złość i frustrację z powodu niektórych ich działań wobec ludzi, którzy z nimi mieszkają, gdy tworzą tę sztukę, mimo że szanuję tę sztukę i w pewnym sensie rozpoznaję maniakalne skupienie, które może być konieczne do jej tworzenia. Paradoksalnie pandemia pozwoliła mi na większą monomaniaczność w tworzeniu sztuki niż kiedykolwiek wcześniej. Właściwie to poczułem tego przedsmak, ponieważ miałem więcej czasu niż kiedykolwiek wcześniej i byłem bardziej skoncentrowany niż kiedykolwiek.

To niezwykle interesujące, że mówisz, że miałaś więcej czasu na tworzenie podczas pandemii, kiedy wiele kobiet odczuwało większą presję związaną z obowiązkami opiekuńczymi.

Jennifer: Życie [naszych nastolatków] było bardziej ograniczone, więc nie woziliśmy ich po całym terenie i nie chodziliśmy na różne wydarzenia sportowe. A potem moja faktyczna praca przy organizowaniu serii gościnnych pisarzy naprawdę się skurczyła.

Tam był żadnych pisarzy odwiedzających!

Jennifer: Tylko pisarze odwiedzający Zoom, ale to znacznie mniej pracy.

Zodiak 12 lipca

Gdzie tytuł Praca dzienna pochodzić z?

Jennifer: Mieliśmy ten tytuł dość wcześnie. Pochodzi z listu [Melville napisał do Nathaniela Hawthorne’a], w którym opowiada o swojej codziennej pracy.

Chris: Podobał nam się ten rezonans. Biorąc pod uwagę misję narratora i naszą codzienną pracę, bardzo nam się podobało.

występ pani Davis

Lizzie dała Hermanowi kociaka po ukończeniu wiersza Clarel. Co więc zrobiłeś, aby uczcić ukończenie Praca dzienna ?

Chris: [Jennifer dostała na urodziny butelkę szampana] i był to ten rodzaj szampana, który Melville pił podczas wędrówek z Hawthorne, i było na nim haiku, które głosiło: „Od teraz to wszystko czysty zysk”. Ale Jen nie chciała jej otworzyć na swoje 50. urodziny, więc zamiast tego zaczekaliśmy, aż skończymy książkę, czyli zaledwie kilka dni przed naszą 20. rocznicą ślubu.

Nie wiem, czy widziałeś lalka Barbie film, ale w mediach społecznościowych krążył klip z jaskraworóżową kopią Moby-Dick na stoliku nocnym Barbie. Jak myślisz, co to oznacza?

Jennifer: Być może kiwali głową na fakt, że Barbie przygotowuje się do wielkiej podróży.

Chociaż tytułowy Moby Dick to kaszalot, co sądzisz o niedawnym powstaniu orków?

Jennifer: Zasługujemy na to. Cokolwiek knują, zasługujemy na to. Wskazuje także na oznaki inteligencji –

Chris: — i niepokój.

Na koniec napisałeś, że być może pewnego dnia odwiedzę Pokój Pamięci Hermana Melville’a, pod warunkiem, że zostanie ponownie otwarty, i pod warunkiem, że będę mógł podróżować. Ty też?

Jennifer: Odwiedziliśmy go, zanim skończyliśmy książkę.

Chris: Wrażenie chodzenia po Arrowhead z przewodnikiem – chciałem dodać przypis do każdej rzeczy, którą mówią!

Jennifer: Ciekawostką było potwierdzenie, że gabinet Melville’a był rzeczywiście największym pokojem w domu.

Wywiad ten został lekko zredagowany i skondensowany, aby zapewnić jego długość i przejrzystość.