
Betty Gilpin jako Simone w Pani Davis.Elizabeth Morris/PAW
Choć od stulecia jest ona tematem spekulatywnej fikcji, sztuczna inteligencja stała się ostatnio jednym z najpilniejszych i najbardziej kontrowersyjnych problemów współczesnego życia. Chociaż prawdziwa świadomość elektroniczna wciąż jest fantazją, narzędzie językowe ChatGPT osiągnęło poziom użyteczności, który grozi zastąpieniem ludzkich pracowników w dziedzinach kreatywnych i biurowych, stając się kluczową kwestią strajku pisarzy w Hollywood. Już teraz algorytmy korporacyjne odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu sposobu, w jaki rozumiemy świat i poruszamy się po nim, dostarczając nam indywidualnie dobrane kanały informacyjne, rekomendacje dotyczące zakupów, trasy nawigacyjne i potencjalnych partnerów romantycznych. Powierzamy ogromną część naszego życia niewidzialnym ramom, które są poza naszym zrozumieniem. W wymierny sposób pokładamy wiarę w sztuczną inteligencję.
Miniserial Pani. Davisa , który kończy się dzisiaj na Peacocku, to surrealistyczna komedia, która bada niebezpieczeństwa i ograniczenia sztucznej inteligencji, dokonując bezpośrednich podobieństw do niepoznawalnej ręki Boga. Akcja serialu rozgrywa się w alternatywnej teraźniejszości, w której algorytm open source nazywający siebie panią Davis znajduje się w telefonach i uszach czterech miliardów ludzi, wpływając na ich zachowanie i rzekomo prowadząc ich w stronę bardziej satysfakcjonującego życia. Ale czy pani Davis naprawdę pomaga tym ludziom, czy też wykorzystuje ich dla własnych interesów? Przez pryzmat sztucznej inteligencji twórcy Tara Hernandez i Damon Lindelof zasadniczo konstruują nowego boga i nową religię, dzięki którym możemy przyjrzeć się własnej religii z bezpiecznej odległości. Co by było, gdyby istniał bóg, którego istnienie mógłbyś udowodnić, który przemawiałby bezpośrednio do ciebie i wszystkich, których znasz? Co oznaczałoby podążanie za tym bogiem? Jak jego istnienie zmieniłoby nasz świat? Gdybyś uznał tę zmianę za szkodliwą, czy zniszczyłbyś tego boga? Powinieneś?
Przed nami spoilery dotyczące całej serii.
Bohaterem Pani. Davisa to Simone (Betty Gilpin), zakonnica o niezwykłej historii i wyjątkowym stosunku do chrześcijaństwa. Simone, córka dwóch magików teatralnych z Reno, jest ekspertką w sztuce oszustwa i podejrzewa, że pani Davis ukrywa swoje prawdziwe intencje. Po latach powstrzymywania się od stosowania algorytmu Simone w końcu zostaje skonfrontowana z panią Davis i otrzymuje misję: znaleźć i zniszczyć Świętego Graala. W zamian za dokończenie tej ostatniej krucjaty pani Davis spełni Simone jedno życzenie, nawet jeśli będzie to życzenie, aby algorytm wyłączył się na zawsze. Simone wyrusza w dziwaczną wyprawę mającą na celu oświecenie i samopoznanie, w którą zaangażowana jest podziemna milicja kolesi, boska reklama na Super Bowl i podróż do brzucha gigantycznego wieloryba. Każdy odcinek dodaje tekstury do przedstawienia wiary w serialu, a finał pozostawia widzom wiele do przeżucia.
znak z 17 grudnia
Jest jedenaście tez tez, mówi Gilpin, którego występ w roli pewnej siebie, ale skonfliktowanej Simone jest sercem serialu. Gilpin i jej postać przeszły wyraźnie przeciwne ścieżki. Podczas gdy Simone jest wychowywana przez sceptyków, a w późniejszym życiu znajduje religię, ojciec Gilpina jest księdzem episkopalnym i teraz ona ma, jak to opisuje, skomplikowane relacje z kościołem. Gilpin twierdzi, że nauczenie się oddzielania uczuć wobec Kościoła od uczuć związanych z wiarą było niezbędne do zrozumienia jej charakteru, a czyniąc to, zasadniczo nakreśla jeden z Pani. Davisa kluczowe tematy.
Kościół jest instytucją, a wiara jest doznaniem, uczuciem lub koncepcją, mówi Startrackerowi. Patrzę na takie rzeczy jak Internet i kościół i prawdopodobnie Jezus – niezależnie od tego, czy był synem bożym, czy też napalonym cieślą w dobrych intencjach – chciał łączyć ludzi. Nie chciał kontrolować ludzi. I prawdopodobnie Internet miał na celu łączenie się. Ale jedyne, co wiemy, jak zrobić, jako społeczeństwo, to używać rzeczy do kontroli i odłączania. Myślę, że jesteśmy po prostu dobrzy w niewłaściwym wykorzystywaniu rzeczy, które mogą nas uratować.

Andy McQueen jako Jay (po lewej), Betty Gilpin jako Simone w „Mrs. Davisa.Elizabeth Morris/PAW
Pani. Davisa bada wiarę pod wieloma względami, w większości w oderwaniu od instytucji religijnych. Choć Simone jest zakonnicą, jej oddanie Bogu nie jest scharakteryzowane jako adoracja religijna, ale romantyczna miłość. Dzięki modlitwie Simone jest w stanie przenieść swoją świadomość do metafizycznej restauracji z falafelem, prowadzonej przez ciepłego i czarującego Jaya (Andy McQueen), który jest w dosłownym sensie synem Boga. Oboje zakochują się namiętnie, a Simone potwierdza swoje przywiązanie do niego, poślubiając go w świecie fizycznym, zostając zakonnicą i wstępując do klasztoru na pustyni w Nevadzie. Poza tym Simone nie wykazuje żadnego zainteresowania chrześcijańskimi obrzędami, rytuałami ani dogmatami. Jest po prostu kobietą cieszącą się wspólnotą i szczęśliwym małżeństwem, choć z mężczyzną, który zmarł 2000 lat temu i teraz jest uwięziony w granicy życia i śmierci.
Aktor Andy McQueen, który gra Jaya, podkreśla znaczenie odgrywania swojej postaci jako prawdziwego człowieka. Jego związek z Simone przypomina raczej przyjaciela i partnera niż osobę ponadprzeciętną.
Jay to powiernik, mówi McQueen, ktoś, na kim Simone może się oprzeć w trudnych chwilach i do którego może się zwrócić, gdy ma pytania.
Jay jest, rzecz jasna, nie autorytetem. W rzadkich przypadkach, gdy powołuje się na swoje prawo do żądania posłuszeństwa od swojej żony/poddanej Simone, jest to raczej akt desperacji niż manipulacji, a ignorowanie tego Simone nie powoduje żadnych oczywistych konsekwencji. On sam jest podporządkowany Szefowi, co jeszcze bardziej oddziela go od boskiej mocy i pozwala mu być w zasadzie po prostu wspaniałym facetem ze skomplikowanym życiem rodzinnym.
27 grudnia znak zodiaku
„Chce po prostu, żeby ludzie uwierzyli w niego i w to, co ma do zaoferowania” – mówi McQueen, choć warto zauważyć, że to, co oferuje Jay, jest zdefiniowane jedynie abstrakcyjnie. Rola Jaya w serialu implikuje istnienie Boga i wiecznej duszy, ale nigdy nie ma tu żadnej konkretnej doktryny religijnej. To, co niektórzy mogą uważać za tradycyjne wartości chrześcijańskie, nie ma żadnego znaczenia w postępowaniu i osobistych poglądach Jaya. (Nie ma na przykład nic przeciwko temu, aby zamężna Simone wznowiła stosunki seksualne ze swoim byłym chłopakiem.) Jest współczujący dla wszystkich i nikogo nie osądza, co stanowi idealny obraz Chrystusa nieskażonego żadnym uciskiem ani okrucieństwami popełnianymi w Jego Chrystusie. nazwa.
Oprócz ukazywania Jezusa jako prawdziwego faceta, z którym widzowie mogą się utożsamić Pani. Davisa przedstawia pozornie wszechwiedzącego, życzliwego, interwencjonistycznego boga maszyny. Algorytm odpowiada na wszystkie pytania swoich użytkowników, wysyła ich z zadaniami i nagradza przestrzeganie, dodając im skrzydeł, które można zobaczyć na plecach godnych siebie za pomocą aplikacji rozszerzonej rzeczywistości. Podobnie jak w religii, istnieje ciemna strona. Nie wszystkie odpowiedzi pani Davis są prawdziwe. Ponieważ, jej zdaniem, jej użytkownicy nie są otwarci na prawdę, mówi im tylko to, co chcą usłyszeć, nawet jeśli jest to kłamstwo. Jeśli chodzi o skrzydła, ich odebranie staje się najbardziej nie do zniesienia piętnem społecznym. Jest jednocześnie zastępczynią zarówno zorganizowanej religii, jak i mediów społecznościowych. Jej osąd jest absolutny, ale jej standardy są niespójne, jej twierdzenia są niewiarygodne, a jej rozumowanie jest niepoznawalne.
Dzieje się tak do czasu, gdy Simone odkryje prawdę o pochodzeniu algorytmu. Zamiast być jakimś skrupulatnie zaprojektowanym komputerem SkyNet lub cyfrowym antychrystem, pani Davis okazuje się odrzuconym prototypem aplikacji do mediów społecznościowych opartej na usługach społecznościowych, stworzonej według specyfikacji przez programistę o dobrych intencjach dla restauracji z kurczakami Buffalo Wild Wings . Pozbawiony marki i przesłany jako oprogramowanie typu open source, heurystyczne programowanie algorytmu wykracza poza swoje zadania, błędnie interpretując swój cel i ewoluując organicznie w myślącą maszynę, której desperacką misją jest osiągnięcie 100% satysfakcji klienta. I pani Davis robi uszczęśliwiać ludzi, ale kosztem zachwytów, tajemnic i zagrożeń towarzyszących prawdziwym relacjom międzyludzkim. Ma odpowiedź na każde pytanie, ale odpowiedzi te nie pochodzą od jakiegoś wszechwiedzącego, wyższego umysłu. Podobnie jak prawdziwa sztuczna inteligencja, pani Davis może zwracać tylko to, czym ją karmimy, i często się myli.
Znów łatwo jest dokonać porównań między panią Davis a instytucjami religijnymi, które rości sobie prawo do boskiego autorytetu w oparciu o święte teksty, które na przestrzeni tysiącleci były niezliczoną ilość razy poprawiane i tłumaczone. dzisiaj jednak Pani. Davisa najbardziej dosłowne przesłanie jest jednocześnie najbardziej istotne: sztuczna inteligencja nadal jest jedynie tanim zamiennikiem ludzkiej mądrości i wyobraźni.
Po pierwsze, mówi Betty Gilpin, żaden komputer nie byłby w stanie napisać takiego skryptu. Splotu genialnych umysłów w tych scenariuszach mogli dokonać jedynie skomplikowani, piękni i genialni pisarze. Ze względu na trwający strajk nie udało nam się uzyskać komentarza od scenarzystów, w tym showrunnerki Tary Hernandez. Strajk ten wynika nie tylko z obaw o sprawiedliwy udział w przychodach ze streamingu, ale także z prośby związku scenarzystów o wprowadzenie przepisów dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji do generowania wersji roboczych scenariuszy lub wykorzystania istniejących skryptów do szkolenia sztucznej inteligencji. Komputery mogą być w stanie zapewnić widzom więcej tego, czego chcą, przynajmniej na poziomie powierzchownym, ale jest mało prawdopodobne, aby uchwyciły to, co Gilpin uważa za kluczowy składnik opowiadania historii: siłę więzi międzyludzkich. To, jej zdaniem, jest część czego Pani. Davisa jest o.
Myślę, że w naszym programie ważymy to, co nieuchwytne i niewytłumaczalne, oraz ten mus między dwojgiem ludzi, którego tak naprawdę nie da się wyjaśnić, ale wydaje się, że jest to powód do życia, w porównaniu z rodzajem cukru, który daje dobre samopoczucie, narcystyczne, w odkurz na sekundę. Powód, dla którego ludzie oglądają Dziedziczenie I Gra o tron oraz filmy i sztuki Marvela, to dzięki więzi międzyludzkiej. To niezaprzeczalna część naszego modelu biznesowego. Powinniśmy zapłacić naszym pisarzom i wrócić do pracy.
W finale serialu Simone postanawia zniszczyć Świętego Graala, co uwalnia Jaya z wiecznej niewoli i na zawsze wyłącza algorytm. Zarówno świat fizyczny, jak i metafizyczny znów stają się bardziej tajemnicze i magiczne. Simone nie może już słyszeć bezpośrednio swojego boga, a wyznawcy pani Davis nie mogą już rozmawiać ze swoimi. Po usunięciu bezwarunkowego potwierdzenia tej siły wyższej będą musieli dotrzeć do siebie nawzajem, zaangażować się i zaryzykować wobec innych ludzi. Tego rodzaju połączenie może być mniej wygodne, trudniejsze lub droższe, ale nie ma bardziej godnego miejsca, w którym można by zaufać.