
Statua Wolności sfotografowana z promu pasażerskiego w Nowym Jorku (zdjęcie: JEWEL SAMAD/AFP/Getty Images)
Czy jest coś bardziej charakterystycznego dla Nowego Jorku niż Statua Wolności? Jak wiele innych rzeczy w życiu, pomnik wygląda na większy niż z daleka, jest czcigodnym strażnikiem miasta, które nigdy nie śpi i pierwszym widokiem, który zobaczyli nasi przodkowie, gdy przybyli przez Ellis Island.
To pani, której oficjalne imię brzmi Wolność Oświecająca Świat, został nam podarowany przez Francję, jest trafne, biorąc pod uwagę, że Francuzi byli naszymi głównymi zwolennikami, gdy zbuntowaliśmy się przeciwko Anglikom. Służba Parku Narodowego podała po raz pierwszy, że rzeźbiarz Édouard René de Laboulaye, ówczesny prezes Francuskiego Towarzystwa Przeciwko Niewolnictwu, omówił ten pomysł z abolicjonistą i rzeźbiarzem Frédériciem Augustem Bartholdim podczas kolacji w 1865 r. Później zrewidowali swój oficjalny raport, stwierdzając, że historia ta pochodzi z broszurę dotyczącą zbiórki pieniędzy w 1885 r. i że pomnik faktycznie powstał w 1870 r. Batholdi powiedział, że przyjęcie nie było formalną propozycją, ale zainspirowało go. Jakakolwiek była prawdziwa historia, Francuzi chcieli wesprzeć Amerykę w zniesieniu niewolnictwa w 1865 r., więc zerwane kajdany u stóp Lady Liberty świadczą o nowo zdobytym wówczas statusie naszego kraju jako faktycznie krainy wolnych.

Mężczyzna przebrany za Statuę Wolności na Times Square w Nowym Jorku (zdjęcie: JEWEL SAMAD/AFP/Getty Images)
20 maja znak urodzenia
Sztuka francuska uosabiała już wcześniej wolność jako kobietę, jak u Eugène’a Delacroix Wolność prowadząca naród z 1830 r., będący hołdem dla rewolucji francuskiej. Jednak odchodząc od przemocy tego obrazu (wolność górowała nad masą ciał), Bartholdi zdecydowała się zamiast tego dać jej pochodnię, którą mogła trzymać jako symbol postępu.
Laboulaye szukał publicznego wsparcia dla sfinansowania pomnika do 1875 roku, prosząc o datki od uczniów i potomków francuskiej strony rewolucji amerykańskiej. Do czasu Wystawy Światowej we Francji w 1878 r. głowa Lady Liberty była dumnie wystawiona. Rok później Gustave Eiffel, którego tytułowa wieża dziesięć lat później ozdobiła Paryż równie słynnym pomnikiem, rozpoczął pracę nad Lady Liberty. Jonathan Harris zauważa w latach 85 Statua dla Ameryki że dwieście tysięcy ludzi stało w dokach, a setki łodzi wypłynęły w morze, aby ich powitać Isère jak to przywiózł posąg do portu, rozebrany kawałek po kawałku.
Jaka mądrość jeszcze pozostała do przebłysku, jaką inspirację można jeszcze czerpać z pomnika, który widzimy niemal wszędzie? Choć trudno uważać coś za święte, gdy w sklepach z pamiątkami i kioskach wyprzedają się małe, metalowe miniatury, Lady Liberty wydaje się teraz równie wieczna, jak 130 lat temu, czyli nie postarzała się ani o dzień. Każdemu prawdziwemu nowojorczykowi, nie, każdemu prawdziwemu Amerykaninowi jej niegdyś miedziana, a teraz pastelowo zielona twarz nadal przywołuje nie tylko kolor pieniędzy, ale także zwiastun możliwości.
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=qjEuws9-HTM]