
Trzecie jajko wielkanocne Fabergé Imperial zostało wystawione w Court Jewelers Wartski 16 kwietnia 2014 r. w Londynie, Anglia.Petera Macdiarmida/Getty Images
W świecie pisanek najrzadszym i najbardziej poszukiwanym są rosyjskie jajka Fabergé, kolekcja 50 bogato zdobionych pisanek, będących własnością rosyjskiej rodziny królewskiej pod koniec XIX wieku.
Wiele jaj z oryginalnej kolekcji zostało utraconych przez rodzinę królewską podczas rewolucji rosyjskiej w 1917 r., a kilka lat później trafiło w ręce zagranicznych prywatnych kolekcjonerów i muzeów. Jednak jedno z najstarszych jaj – i prawdopodobnie najdroższe w kolekcji – zostało ponownie odkryte dopiero prawie 100 lat od ostatniej obserwacji. A jajko nie znalazłoby swojego miejsca, gdyby nie przypadkowe wyszukiwanie w Google w 2012 roku.
Ukrytym klejnotem, o którym mowa, było Trzecie Cesarskie Jajko Fabergé, wysadzane klejnotami i prążkowane jajo z żółtego złota, stojące na oryginalnym trójnożnym cokole z niespodziewanym damskim zegarkiem Vacheron Constantin w środku.
Stworzony przez słynnego jubilera imperialnej Rosji, House of Fabergé, w latach 1886–1887 dla rosyjskiego caraTrzecie cesarskie jajo Fabergé, będące prezentem wielkanocnym dla żony Aleksandra III, było przechowywane przez rosyjską rodzinę królewską przez 30 lat, zanim zostało skonfiskowane przez Zbrojownię Kremla podczas rewolucji.
W 1922 roku Zbrojownia Kremla przekazała jajko rządowi nowo powstałego Związku Radzieckiego.
Potem jego pochodzenie zostało utracone. Jajko jakimś cudem trafiło do Ameryki i w 1964 roku zostało sprzedane na aukcji w Nowym Jorku za jedyne 2450 dolarów bez dokumentacji.

Trzecie Imperialne Jajko Wielkanocne Fabergé zawiera w środku niespodziankę – damski zegarek Vacheron Constantin.Petera Macdiarmida/Getty Images
Cztery dekady później jajko pojawiło się ponownie na pchlim targu na Środkowym Zachodzie w USA, kiedy handlarz złomem kupił je za 13 302 dolarów ze względu na jego rzeczywistą wartość w złocie i klejnotach.
Dopiero w 2012 roku kupujący odkrył w wyniku losowego wyszukiwania w Google, że jajko było w rzeczywistości zaginionym jajkiem Fabergé, niegdyś należącym do rosyjskiej rodziny królewskiej.
W 2014 roku jajko zostało sprzedane na londyńskiej aukcji brytyjskiemu handlarzowi antykami Wartskiemu w imieniu niezidentyfikowanego kolekcjonera. Dealer nie ujawnił kwoty, jaką zapłacił, ale według niektórych szacunków jajko wyceniono na aż 33 miliony dolarów, co czyni je najdroższym jajkiem Fabergé, jakie kiedykolwiek znajdowało się w obrocie na rynku prywatnym.
W raporcie na temat aukcji w 2014 r. brytyjska gazeta Telegraf powiedział, że handlarz złomem, który kupił jajko w 2000 roku, mieszkał w skromnym domu na Środkowym Zachodzie. Rezydencja znajdowała się obok autostrady i Dunkin’ Donuts. Obok babeczek na kuchennym blacie leżało jajko, Wartski powiedział gazecie .