
Wes Anderson na planie „Asteroid City”.Rogera Do Minha/Popa. 8
Filmy reżysera Wesa Andersona wydają się z każdym rokiem coraz bardziej andersonowskie. Ma najbardziej rozpoznawalny styl ze wszystkich współczesnych reżyserów, natychmiast rozpoznawalny nawet dla ludzi, którzy nigdy nie widzieli żadnego z jego filmów w całości (co widać w parodiach Andersona na TikToku ). Anderson nigdy nie przepadał za naturalizmem, często w swoich pracach zwracając uwagę na sztuczność opowiadania historii. Fakt, że widzowie mogą dostrzec wysiłek twórcy filmu i jego ekipy przez cały czas oglądania, jest cechą, a nie błędem i często stanowi nawet część samego tekstu. W miarę jak jego autorski głos stał się głośniejszy, jego twórczość stała się jeszcze bardziej zabawna, do tego stopnia, że jego najnowsze filmy mniej przypominają tradycyjne kino, a bardziej klasyczne kreskówki w wykonaniu ludzi z krwi i kości. Niezależnie od tego, czy zdają sobie z tego sprawę, czy nie, jest to estetyka, którą naśladują parodyści Andersona. Nigdy wcześniej nie było tak oczywiste, że Anderson ma duszę reżysera animacji z lat 50. Pracuje przede wszystkim na dwuwymiarowym płótnie, wykazuje skrupulatną kontrolę nad kadrem, a co najważniejsze jest mistrzem sztuki gagu. Anderson zajmuje się oczywiście animacją, nawet pisze i współreżyseruje dwa filmy poklatkowe, ale Miasto Asteroid może być najbardziej konkretny Looney Tunes w swoim katalogu.
Filmy Andersona charakteryzują się ekonomią ruchu, typową dla ręcznie rysowanych animacji, gdzie tła są statycznymi obrazami, a każdy gest bohatera ma cenę. Oczywiście nie dotyczy to akcji na żywo, gdzie aktor stojący w miejscu i aktor machający dziko rękami wymaga mniej więcej tyle samo pracy, ale Anderson i tak ogranicza ruchy swojej postaci. Jest to oczywiście hit wśród publiczności Every Frame a Painting, ponieważ ukazuje skrupulatną kontrolę reżysera nad kompozycją i blokowaniem każdego ujęcia, ale analogie do animacji celowanej są co najmniej równie oczywiste. Z wyjątkiem rzadkich przykładów wykorzystujących różne media, w animacji nie ma ujęć lokacyjnych. Każda scenografia i każdy rekwizyt pojawiający się w kreskówce musi być stworzony specjalnie dla niego, wykonany różnymi rękami, ale wszystko zgodnie z ustaloną estetyką. Ten rodzaj indywidualnej specyfiki można znaleźć w wielu filmach aktorskich, których akcja rozgrywa się w światach fantasy lub odległych przyszłościach, ale gdzie indziej, jak nie w filmie Wesa Andersona, można zastosować tak ręczną, ujednoliconą estetykę produkcji do dzieła z XX wieku?
U góry: Steve Carell, Aristou Meehan i Liev Schreiber w „Asteroid City”; u dołu: pustynne tło z kreskówki Chucka Jonesa Road Runnera.U góry: pop. 87 produkcji/filmów fokusowych; u dołu: Warner Bros.
Weź pod uwagę zdecydowaną preferencję Andersona dotyczącą przesuwania postaci i kamery wzdłuż płaszczyzny poziomej. W klasycznej animacji celowanej otoczenie jest renderowane przy użyciu długich, pomalowanych płytek tła, które można wsuwać pod komórki postaci, tworząc iluzję ujęcia z wózkiem/śledzeniem. Anderson uwielbia długie, poziome ujęcia śledzące, ale jego inny często parodiowany ruch kamery w równym stopniu przypomina stare kreskówki: obrót o 90 stopni. Szybki zwrot Andersona z kamery skierowanej w stronę jednej płaskiej ściany w stronę drugiej pod kątem prostym to ruch, który sprawia wrażenie wyrwanego z rzeczywistości. Wesołe melodie . W animacji celowanej nie można tak naprawdę przesuwać kamery, ponieważ nie ma rzeczywistego zestawu. Zamiast tego możesz albo namalować panoramiczne tło tworzące iluzję panoramy kamery (co należy zrobić szybko, aby widz nie zauważył braku paralaksy), albo wstawić sztuczną panoramę z biczem, rozmytą i zniekształconą przybliżenie części tła pomiędzy pierwszym i drugim kątem. Zarówno w filmach Andersona, jak i w klasycznych kreskówkach Warner Bros. tego typu patelnie służą nie tylko do stworzenia nowej scenerii, ale także do ujawnienia gagów w zakresie oznakowań i projektów graficznych.
Nie ma większego mistrza tej odmiany amerykańskiej animacji niż Chuck Jones, reżyser kilku z najcenniejszych kreskówek wszechczasów i mający wyraźny wpływ na twórczość Wesa Andersona. Miasto Asteroid . Akcja filmu rozgrywa się na teatralnie wyolbrzymionej pustyni na południowym zachodzie Stanów Zjednoczonych, a zdjęcia kręcono w idealnie płaskim Chinchón w Hiszpanii, gdzie drewniane deski z łusek zastępują odległe góry. Do tego kilka niewiarygodnie niepewnych kamiennych iglic, a otrzymamy dokładne otoczenie jednego z kreskówek Jonesa Wile’a E. Coyote’a. (Jest nawet marionetka biegacza, która pojawia się kilka razy w trakcie Miasto Asteroid , witając postać przyjaznym meep-meepem.) Akcja rozgrywa się na konwencji, podczas której młodsi obserwatorzy gwiazd i kadeci kosmiczni prezentują swoje zwariowane wynalazki z ery kosmicznej, w tym plecak odrzutowy i promień śmierci, który wygląda prosto z arsenału Marsjanina Marvina . A skoro już mowa o Marvinie, kiedy na rozprawę przybywa prawdziwa istota pozaziemska, jest on wrzecionowatym humanoidem z kończynami zginającymi się jak guma, a jedynymi wyraźnymi cechami jego grafitowo-szarego ciała jest para wyrazistych białych oczu. Obcy to niezręczna, cicha postać, która prawie zawsze patrzy bezpośrednio w tubus kamery i ma fizyczne, komediowe wyczucie czasu, które niewątpliwie przypomina Królika Bugsa.
Te podobieństwa między stylem Wesa Andersona a klasycznymi kreskówkami Warner Bros. mogą wynikać z podobnych wpływów. Zarówno Anderson, jak i Jones wyraźnie preferują wczesne nieme komedie i śmiertelnie poważną komedię fizyczną Chaplina i Keatona. Twórczość Andersona jest wyraźnie sceniczna, zwłaszcza w tym filmie, który jest pomyślany jako kinowa interpretacja programu telewizyjnego o przedstawieniu teatralnym, co również uwzględniałoby jego linearną płaszczyznę i estetykę wykonania wykonanego ręcznie. Zdarza się także, że jest to metatekstowa matrioszka, którą z pewnością doceni Chuck Jones, reżyser Duck Amuck. Anderson uwielbia, gdy widać dzieło, kiedy widać odciski palców lalkarza na marionetce poklatkowej. Niezależnie od tego, jak imponująca i kosztowna może być w rzeczywistości produkcja oraz jak głębokie i dojrzałe są wątki tej historii, filmy Wesa Andersona mają w sobie fantazję domowych filmów dla dzieci. Kiedy masz osiem lat, nie możesz spotkać się z przyjaciółmi i w jedno popołudnie nakręcić ośmiominutowej kreskówki. Możesz jednak ustawić kamerę w swoim salonie i grać w Bugs & Daffy. Naśladownictwo to dopiero pierwszy krok w wynalazku, jak przekonuje się obecnie pokolenie filmowców grających Wesa Andersona na TikToku, ale tak właśnie zaczyna większość wynalazców.