Co to znaczy, gdy widać Twój kupon

Hm…: Poślizgnięcia, potknięcia i błędy słowne, i co one oznaczają
Autor: Michael Erard
Panteon, 287 stron, 24,95 dolara

Podczas cotygodniowej odprawy na początku swojej pierwszej kadencji Prezydent Calvin Coolidge zauważył, że reporter robi notatki podczas jego przemówienia.

Czy zapisujesz w skrócie to, co mówię? – zapytał Coolidge – według stenografa Białego Domu.

Znak horoskopu na drugi grudnia

Tak, proszę pana, odpowiedział reporter.

Nie sądzę, żeby to było słuszne, stwierdził Coolidge. Nie mam nic przeciwko temu, abyście robili notatki z tego, co mówię, ale nie do końca narzucam moje komunikaty na konferencję w stylu gotowym lub w czymkolwiek, co w naturalny sposób byłoby kojarzone z wystąpieniem prezydenta.

Czy to nie były takie dni?

Pojawienie się radia i telewizji podniosło stawkę – i obniżyło standardy – po obu stronach podium, wyjaśnia Michael Erard w Jeden … , jego wciągająca, ale zawiła analiza błędów, które popełniamy podczas mówienia – co nazywa błędami stosowanymi.

szklana kraina

Erard zainspirował się intensywnymi badaniami częstych zmagań prezydenta George'a W. Busha z językiem angielskim i poświęcił im cały rozdział. Umieszcza tę analizę w kontekście naszego coraz bardziej wielojęzycznego społeczeństwa i jego rosnących niepokojów związanych z powiązaniami między językiem, obywatelstwem, patriotyzmem i przynależnością. Całkiem racja, ale niedocenianie też jest po prostu śmieszne.

To jedna z tych książek językowych, o których myślisz, że zmienią sposób, w jaki słuchasz ludzi (tak ostrzega „Nota dla czytelnika”) – a mimo to nie przyzwyczaiłam się już do hmm świata niż byłem wcześniej. Być może nie zdziwiłoby to pana Erarda, który przyznaje, że naukę o błędach zawsze utrudniał prosty fakt, że nasze mózgi odfiltrowują zdecydowaną większość wpadek, zarówno naszych, jak i cudzych. Ludzie popełniają od jednego do dwóch błędów na tysiąc słów, choć twierdzą, że zauważają tylko jeden na tydzień.

Pan Erard dzieli nasze błędy na dwie ogólne kategorie: przejęzyczenia (mankiet kawy) i niepłynności (um i uch). Chociaż w mediach i literaturze niemal całą uwagę poświęca się pomyłkom, niepłynność jest znacznie częstsza; według jednego obliczenia stanowią one 40 procent wszystkich błędów mowy. W obu przypadkach błąd występuje, ponieważ mózg jest jednocześnie zaangażowany w planowanie i wykonywanie. Innymi słowy, najprawdopodobniej popełnisz błąd, próbując jednocześnie myśleć i mówić. (Prezydent Bush jest najwyraźniej osobą bardzo głęboko myślącą.)

Pan Erard śledzi historię błędów w starożytnym Egipcie, ale sprawy nabrały prawdziwego tempa dopiero w XIX wieku, kiedy wielebnemu Williamowi Spoonerowi z Uniwersytetu Oksfordzkiego przypisano wykonanie charakterystycznych halek – wykrzywionych szczękami i załamanych końcówek – które obecnie noszą jego imię. Chociaż praktycznie wszystkie najbardziej znane łyżki są sfabrykowane, zauważa Erard, odzwierciedlają one jednak przewidywalne wzorce pomyłek werbalnych: mamy tendencję do psucia pierwszej sylaby słowa, sylaby przenoszącej akcent i początkowej sylaby. dźwięk. Fascynację łyżeczką wiąże także z powstaniem ery przemysłowej, kiedy technologie takie jak kolej rosły pod względem rozmiarów i złożoności. W tych okolicznościach, zauważa Erard, drobne błędy ludzkie miały większe konsekwencje.

Freud, oczywiście, dostaje to, co mu się należy: dla niego wpadka słowna była dowodem nieświadomego pragnienia – seksualnego lub innego – próbującego się wyrazić. Ale pan Erard poświęca tyle samo czasu innemu, mniej znanemu wiedeńskiemu profesorowi, Rudolfowi Meringerowi, który tysiącem zbierał przekręty i bezlitośnie i publicznie obalał teorie Freuda. Meringer uważał, że błędy wymowy mówią więcej o naturze samego języka niż o osobie mówiącej – i choć nigdy nie zyskał rozgłosu Freuda, jego idee są znacznie bliższe dzisiejszemu rozumieniu pomyłek werbalnych.

znak zodiaku 10 grudnia

Dziennikarz z tytułem magistra lingwistyki i doktoratu. w języku angielskim Michael Erard jest wyraźnie entuzjastycznie nastawiony do swojego przedmiotu, ale dał sobie do omówienia materiał na miarę rozprawy doktorskiej. Mnóstwo badań, które przytacza, szybko staje się niewyraźne, zwłaszcza że terminy i teorie ciągle się zmieniają. Niemniej jednak z radością przyjąłbym krótki wstęp do neuronauki, biorąc pod uwagę, jak wiele dowiedzieliśmy się o biologii i mechanice mózgu nawet w ciągu ostatniej dekady.

Jednak jego główna uwaga jest empatyczna i dobrze zrozumiana: błędy werbalne są integralną częścią mówienia – jak to ujął, normalnymi wypadkami – i wszyscy jesteśmy winni znacznie bardziej, niż nam się wydaje.

A co z naszym głównym, obleganym błędem? Erard twierdzi, że wyróżnianie Busha jako niezdarnego mówcy jest niesprawiedliwe i jako dowód podaje następujący cytat: Ech, ja, ja, moje przesłanie jest skierowane do wyborców w tym kraju. Uh, proszę o ich wsparcie. Nie przyjmuję ani jednego głosu za, za coś oczywistego. Kontekstem była kampania prezydencka w 2000 roku, a mówcą był Al Gore.

Jesse Wegman jest redaktorem naczelnym Śledzenie startów.