
Wesela zawsze wywołują u nas łzy. (HBO)
1. Kim jest Myranda i dlaczego Ramsay Snow zabija dla niej kobietę?
Pamiętasz ten czas, gdy Theon Greyjoy stracił głowę, a potem drugą głowę? Ramsay ma dwie ze swoich konkubin (w książkach nazywa się je podgrzewaczami łóżek) rozbierają się nawzajem i zaczynają uwodzić Theona, tuż przed wejściem Ramsaya i dosłownie kastracją Theona. Myranda była jedną z tej dwójki.
Dziewczyna, na którą polują w lesie, ma na imię Tansy i jest kolejną z podgrzewaczy łóżek Ramsaya. Twierdzi, że ją zabijają, żeby udobruchać Myrandę, która stawała się zazdrosna, że Ramsay zwracał na nią uwagę. Ale Ramsay to wyjątkowa marka szaleńców, więc kto wie, dlaczego naprawdę to robią? Pewnie dlatego, że uważają, że to fajna zabawa. Urocze, prawda?
2. Jak Ramsay działał bez zgody Roose’a? Dlaczego Reek/Theon nie zabija Ramsaya?
Ach, Boltonowie. Albo, hm, niezręczne… Bolton/Snow. To naprawdę chwytające za serce, jeśli się nad tym zastanowić. W innym programie gburowaty nastoletni syn tak desperacko próbujący wrócić do łask ojca zostałby nazwany Surviving Jack i nie dałoby się go oglądać. Ale synowska dynamika w Gra o tron są przewrotnie krzepiące, a zabawa w serialu polega na utożsamianiu się z najbardziej zimnokrwistymi zabójcami z powodu problemów z tatusiem.
Ramsay, uroczy chłopiec z mopem i skłonnością do sadyzmu (którego można rozpoznać jako Simona z brytyjskiego programu Misfits), okazał się w zeszłym sezonie bękartem (dlatego Ramsay ma na nazwisko Snow, a nie dlatego, że jest spokrewniony Jonowi) Roose’a Boltona, mieszkańca Północy, który zdradził Starków na Czerwonym Weselu i zdobył przy okazji grubą żonę Frey i tytuł Strażnika Północy. Roose zbeształ go, rozkazał Ramsayowi schwytać Theona, aby Lannisterowie mogli go wykorzystać jako przedmiot handlowy podczas próby przejęcia Fosy Cailin, którą zarządza ojciec Theona, Balon Greyjoy.
Teraz, gdy Theon został obdarty ze skóry i wykastrowany (co w serialu komediowym uzasadniałoby potrząsanie głową, westchnienie i charakterystyczne dla serialu hasło: Och, Ramsay, szaleńcze!), jest w zasadzie bezwartościowy dla swojego ojca, więc to wyłączone stół. Pomyśl o Moat Cailin jak o uliczce Fort Lee na moście Jerzego Waszyngtona, o Balonie jak o Chrisie Christie i Theonie jak o całkowicie zbędnej Bridget Kelly. Teraz Roose nigdy nie zdąży najechać północy na kolację! (To była najgorsza analogia, jaką kiedykolwiek zrobiłem, bardzo mi przykro.)
Można by pomyśleć, że gdy Theon przyłoży ostrą brzytwę do gardła porywacza, po prostu go zabije i spierdala stamtąd. Albo przynajmniej wykorzystaj go jako jeńca, powoli wycofując się za drzwi. Ale Theon-as-Reek jest złamanym eunuchem. Nawet śmierć jego prawie brata Robba i prawie mamy Catelyn nie jest w stanie skłonić go do podjęcia działań. Poza tym Theon zawsze był wredny, jeśli chodzi o brudzenie sobie rąk… w zasadzie dwa sezony temu trzeba go było nakłonić do ścięcia głowy Sir Rodrika Cassela. Ramsay chodzi o to, że teraz, gdy Theon jest suką Boltonów, mogą go używać, jak chcą, być może jako szpiega, jeśli zdecydują się wymienić go na fosę. Oczywiście ten argument nie jest do końca trafny, skoro Ramsay wysłał Balona fiuta swojego syna w pudełku, praktycznie gwarantując, że słony Żelazny Zrodzony uzna Theona za bardziej karygodnie bezwartościowego niż do tej pory.
3. Dlaczego Joffrey jest tak okropny dla Tyriona?
Ponieważ Tyrion jest jedyną osobą, która kiedykolwiek go skrytykowała za bycie małym gównem. Chociaż prawie każda osoba wokół niego, łącznie z jego kochającą matką, wie, że Joffrey jest rozdrażnionym idiotą, jakimś sposobem przekonał samego siebie, że zasłużył na ich szacunek i szacunek. Jednakże Tyrion dał jasno do zrozumienia, że postrzega Joffreya jako złośliwe dziecko, którym w rzeczywistości jest. Pamiętasz klaps, czyli najlepszą rzecz, jaka kiedykolwiek wydarzyła się w telewizji? Joffrey wie, że wujek go nie szanuje, więc choć nienawidzi w zasadzie wszystkich i wszystkiego, żywi szczególną nienawiść do wujka.
Ale dlaczego to wszystko wychodzi na jaw teraz? Joffrey żywił tę nienawiść przez jakiś czas, więc dlaczego teraz jest tak demonstracyjnie okropny (przypadkowo tuż przed śmiercią i w ten sposób rzuca podejrzenia na Tyriona)?
Do tej pory Joffrey był w pewnym stopniu kontrolowany przez swoją rodzinę, o której wiedział, że jest bardzo potężna. Ale po jego małżeństwie, mimo że technicznie rzecz biorąc, jest on nadal nieletni, jego matka nie może już być królową regentką, ponieważ jest teraz pełnoletnią królową. (Dlatego Oberyn poprawia się i nazywa ją byłą królową regentką Cersei Lannister.) Ponieważ jego nowa żona woli ułagodzić niż straszyć, Joffrey uważa, że jego małżeństwo stawia go ponad względami rodzinnymi.
Ponadto formalne, oficjalne, publiczne sytuacje stanowią najlepszą przykrywkę dla Joffreya. Prywatnie matka lub dziadek mogą go zbesztać, ale publicznie nie mają odwagi sprzeciwić się królowi, co technicznie rzecz biorąc jest przestępstwem karanym śmiercią. Co więcej, Joffrey chce jak najbardziej zawstydzić Tyriona, a to największe wydarzenie towarzyskie od lat i największa publiczność, na jaką mógł liczyć.
Wreszcie nie jest tak, że Tyrion jest tutaj całkowicie niewinny. Jego prezent ślubny, książka, najwyraźniej miała stanowić prowokację dla króla, którego nie można nazwać zapalonym czytelnikiem. I przedstawia to jako serię lekcji dla króla, sugerując niezbyt subtelnie, że Joffrey musi się wiele nauczyć. Wybór prezentu był poważnym błędem ze strony Tyriona, rozpalającym i tak już silną nienawiść króla do niego.
4. O co chodzi z tym, że Stannis pali ludzi żywcem? W jaki sposób kontakt reszty rodziny Stannisa z Melisandre zmienia sposób, w jaki myślimy o jej roli jako powierniczki Stannisa?
Baratheonowie, jak większość mieszkańców Westeros poza Północą, rządzili Wiarą Siedmiu. Melisandre, wiedźma występująca w serialu, ustanowiła siebie prawą ręką Stannisa, a jej religia, która czci Boga Światła o imieniu R'hllor, ma nieprzychylny pogląd na heretyków. Nie jest jasne, czy palenie ludzi żywcem lub składanie ofiar w ofierze jest sprawą Czerwonego Boga (o tak, R'hllor też ma wiele imion), czy też jest to po prostu osobiste podejście Melisandre do radzenia sobie z sprzeciwem w szeregach. Ale ukryta ironia jest taka, że czarownica, która może podpalić tradycjonalistycznych purytanów; zabawny zwrot w naszej własnej historii Salem.
Tak więc aż do tego momentu serial kazał nam wierzyć, że obsesja Stannisa na punkcie kapłanki R’hllora miała związek z faktem, że z nią spał, a nie z tym, że całkowicie kupił jej religijną zapał Pana Światła. Właściwie był typem powolnego nawrócenia, typem faceta, który chce zobaczyć, jak jego nowy bóg może dla niego działać, zanim będzie skłonny zacząć składać ofiary z ludzi.
Ale teraz widzimy, że Melisandre ma w swoim domu jeszcze bardziej zagorzałych zwolenników. Jego księżycowa żona, Lady Selyse, niemal oszołomiła, gdy zobaczyła, jak członkowie jej rodziny zostali spaleni żywcem na stosie, aby można było oczyścić jego duszę czy cokolwiek innego. (W książkach nie ma brata, więc zakładamy, że facet pożarty przez płomienie na Smoczej Skale to odmiana Alestera Florenta, wujka.) Po tym, jak w zasadzie wpadła na pomysł, by zrobić to samo swojej córce, którą oskarża Stannisa o niańczenie dziecka, w końcu widzimy, że może to on jest tym rozsądnym w rodzinie. Pomysł, że Stannis będzie rozpieszczany w tej parze, jest dla tej pary dużą wskazówką, że coś było nie tak w tej rodzinie na długo przed wkroczeniem Melisandre.
5. Jakie religie tu wchodzą w grę? A który wygrywa?
W świecie Gry o tron istnieje sporo różnych religii (pamiętasz tego dziwnego Utopionego Boga, w którym Theon został ochrzczony?), ale w tym odcinku w grę wchodzą trzy główne.
Po pierwsze, mamy Wiarę Siedmiu. Jest to główna religia establishmentu w Westeros. Jego zwolennicy wierzą w siedem bóstw, ale tak naprawdę wszystkie są aspektami lub twarzami jednego boga. Coś w rodzaju trójcy chrześcijańskiej, ale z siedmioma aspektami zamiast trzech oraz bardzo zróżnicowaną pod względem płci i uporządkowaną taksonomią. Są to Ojciec (mężczyzna, oznacza sąd i sprawiedliwość), Matka (kobieta, oznacza macierzyństwo, wychowanie, miłosierdzie), Wojownik (mężczyzna, oznacza siłę w walce), Dziewica (kobieta, oznacza niewinność i czystość ), Smith (mężczyzna, oznacza pracę i rzemiosło), Staruszka (kobieta, oznacza mądrość) i Nieznajomy (niepłciowy, oznacza śmierć i nieznane). Ludzie będą modlić się do konkretnego aspektu siedmiu, w zależności od tego, czego potrzebują. Ci, którzy szukają przewodnictwa, modlą się do Staruszki itp.
czy pani McCarthy zostawiła ojca Browna?
Ponieważ jest to oficjalna religia, życie w Westeros jest bardzo powiązane z Wiarą Siedmiu. Joffrey i Margaery pobierają się w Wielkim Sepcie Baelora — sept (od łacińskiego rdzenia oznaczającego siedem) to kaplica Wiary, która zazwyczaj ma siedem ścian, po jednej poświęconej każdej z Siedmiu. I zwróć uwagę na gigantyczną siedmioramienną gwiazdę nad ołtarzem. (Główny tekst religijny Wiary nazywa się Gwiazda Siedmioramienna.) Kapłani Wiary są znani jako Septonowie, kapłanki Septy. Powinni żyć w celibacie i tak, jeśli się zastanawiasz, George R.R. Martin całkowicie oparł tę religię na katolicyzmie.
Melisandre jest kapłanką innej religii, oddaną innemu bogu, znanemu jako Pan Światła, Czerwony Bóg i R'hllor. Jest to religia manichejska, w której Pan Światła, reprezentujący wszystko, co dobre, toczy odwieczną walkę z innym bogiem, Panem Ciemności lub Wielkim Innym. Wyznawcy Czerwonego Boga wierzą, że ta walka będzie trwała, dopóki nie nadejdzie ich mesjasz i nie przełamie impasu.
Wyznawcom Pana Światła zależy na ogniu. Modlą się do niego o zmartwychwstanie, wpatrują się w niego, aby zobaczyć, co według nich jest wizjami przyszłości, a czasami nawet (zwłaszcza jeśli są Melisandre) palą w nim swoich wrogów. I wraz z ogniem ich religia jest powiązana ze smokami. Mesjasz ma sprowadzić smoki, więc niektórzy ludzie oczywiście pomyślą, że Dany to Jezus. Melisandre jednak uważa, że to Stannis.
Trzecia główna religia w „Grze o tron” znana jest po prostu jako kult Starych Bogów, znanych również jako Starzy Bogowie Lasu. Jest to religia, która istniała w Westeros od czasów starożytnych i nadal istniała obok Wiary Siedmiu, gdy ta religia stała się dominująca na kontynencie. Niektórzy ludzie tak naprawdę wierzą w obie religie, podobnie jak chrześcijanie, którzy również naprawdę interesują się buddyzmem. Jest to szczególnie prawdziwe na północy, gdzie religia Starych Bogów jest nadal najbardziej rozpowszechniona i gdzie mogłeś słyszeć postacie modlące się do Starych i Nowych Bogów.
Jest to religia animistyczna, w której uważa się, że świat przyrody jest ożywiany przez niezliczonych, bezimiennych bogów. Pierwsi wyznawcy tej religii rzeźbili twarze w czardrzewach, takich jak te, których Bran dotyka, zanim doznaje wizji. Drzewa te, zwane drzewami serca, są miejscami kultu starej religii. Wyznawcy składają przysięgi przed takimi drzewami – Jon Snow złożył tam przysięgę, że zostanie członkiem Nocnej Straży, podobnie jak Sam Tarly, który nie pochodził z Północy, ale w tamtym czasie skutecznie nawrócił się na religię Starych Bogów.
Jeśli chodzi o to, która religia wygrywa, wszystko zależy od tego, co rozumiesz przez zwycięstwo. Oczywiście Wiara Siedmiu nadal panuje nad większą częścią kontynentu i jest częścią codziennej praktyki większości tamtejszych ludzi. Jest to religia uznana i całe społeczeństwo jest nią przesiąknięte. To powiedziawszy, nie jest to religia rozwijająca się. Wydaje się, że ludzie praktykują to dość swobodnie. Z drugiej strony religia Pana Światła zyskuje na popularności. Jej wyznawcy są fanatyczni, a pod jej sztandarem walczy jeden z pretendentów do korony. (W końcu to nie tak, że Lannisterowie walczą w obronie honoru Siedmiu – oni po prostu próbują utrzymać władzę.) A wraz z powrotem smoków magia ich religii staje się coraz silniejsza.
Ale nie wykluczajcie całkowicie religii Starych Bogów. Nie jest to tylko religia praktykowana przez niektórych na Północy – jest to także system wierzeń wszystkich tych, którzy znajdują się na północ od muru. A potężna armia wierzących w Starego Boga dzikich zmierza na południe…
6. Kto jest gorszy w rozmowach weselnych: Jaime czy Cersei? A kto jest lepszy, Margaery czy Królowa Cierni? W jaki sposób rozmowy ślubne pokazują spadek pozycji Lannisterów w społeczeństwie?
Jeszcze przed śmiercią Joffreya było oczywiste, że Lannisterowie zaczynają tracić czołowe miejsce w rankingu potęgi Westeros. Widać to na każdym kroku ślubu, począwszy od Cersei próbującej odebrać odrobinę władzy nowej królowej Margerie, żądając, aby resztki uczty nie trafiły do biednych, ale do psów, po Lorasa Tyrella otwarcie nawiązującego do kazirodczego związku Jaime’a z siostrą. …do jego twarzy. To nigdy wcześniej by nie przeszło, ale Rycerz Kwiatów jest chroniony przed gniewem Lannisterów na dwóch frontach: jego własna siostra Margaery zostanie królową, a on ma poślubić Cersei. Jak to często bywa w tym serialu, ślub jest bardziej umową maklerską niż aktem miłości: Tyrellowie są teraz cichymi partnerami współrządzącymi tronem.
To powiedziawszy, najlepsze linie nadal należą do Oberyna, Inigo Montoyi z Dorne. Nazywa się to chorobą bogacza, mówi Tywinowi, mając na myśli dnę moczanową swojego brata. Dziwne, że tego nie masz. Dokonuje także najbardziej epickiego poparzenia, jakie kiedykolwiek powiedziano Lannisterowi, jedna linijka później:
Ludzie na całym świecie mają swoje różnice. W niektórych miejscach wysoko urodzeni patrzą z dezaprobatą na osoby nisko urodzone. W innych miejscach gwałt i morderstwo kobiet i dzieci uważane jest za coś odrażającego.
Ned Stark stracił głowę, gdy stwierdził, że Joffrey był wynikiem kazirodztwa. Ale Oberynowi i Martellom może ujść na sucho plucie tych samych (i jeszcze kilku) oskarżeń pod stopy rodziny królewskiej. Wojna mogła zostać wygrana przez Lannisterów, ale kosztowała ich tak wiele, że nawet niegdyś potężny patriarcha Tywin został zmuszony do wyzywania babci Margaery za to, jaki jest spłukany.
7. Dlaczego w takim momencie ktokolwiek miałby zawracać sobie głowę ślubem w Westeros?
Prawidłowy?? Gry o tron nie stawia ślubów w najlepszym świetle, ale jako przyszła panna młoda zdaję sobie sprawę, że ilość przygotowań i stresu związanych z tymi wydarzeniami często bardziej sprzyja rzezi niż imprezie. Pomiędzy Czerwonym Wesele a wczorajszą śmiercią wyobraźcie sobie, jak wyglądałaby inna sytuacja, gdybyśmy zaczęli traktować nasze zaślubiny tak, jak to robią w Gra o tron : wszyscy mężczyźni mieliby na sobie miliard warstw ciężkiego materiału, martwiąc się, że przegapią sygnał muzyczny, i odmawiając jedzenia i picia czegokolwiek. W zasadzie byłyby narzeczonymi.
Nie jest to tak drastyczne, jak krwawa łaźnia w zeszłym sezonie, ale liczba zgonów w odcinku z wczorajszego wieczoru wciąż zmienia zasady gry. Jasne, wszyscy mężczyźni muszą umrzeć, ale czy wszyscy muszą umrzeć na weselu?