
W ramachza 15 lat oryginalne wersje Supermana, Batmana, Jokera i Wonder Woman staną się własnością publiczną z powodu wygaśnięcia praw autorskich. Ollie Millington/Getty Images
Nawet w roku wyborczym niewiele rzeczy dzieli bardziej niż franczyzy komiksowe. Te rozrywkowe monolity spotykają się z ogromnymi reakcjami szerokiej publiczności, która chce wrzucić swoje trzy grosze. Dla każdego apoplektycznego wojownika klawiatury, który myśli, że poradzi sobie lepiej główne studia Gratulacje, w końcu spełnisz swoje życzenie. Raczej. W ramachza 15 lat oryginalne wersje Supermana (2034), Batmana (2035), Jokera (2036) i Wonder Woman (2037) staną się własnością publiczną ze względu na wygaśnięcie praw autorskich. Oczywiście istnieją granice tego, czego można, a czego nie można użyć. Pozwala to jednak niezrzeszonym twórcom na potencjalne zarabianie nawczesne wersje tych postaci z własnymi historiami.Rodzi to dwa istotne pytania:Jak dostosują się największe studia? I będzietwórcy — przy pomocy sztucznej inteligencji —zagrażają tradycyjnej rozrywce?
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy znacząca własność intelektualna (IP) znalazła się w domenie publicznej. Bynajmniej. Na początku tego roku prawa autorskie do Disneya Parowiec Willie wygasł i w ciągu 24 godzin ogłoszono dwie komedie-horrory z tą konkretną wersją Myszki Miki. W 2022 roku Kubuś Puchatek weszło do domeny publicznej . Powrót do horroru z zeszłego roku Kubuś Puchatek: Krew i miód zarobił 5,2 miliona dolarów przy budżecie wynoszącym 100 000 dolarów (kontynuacja ukazała się w marcu).
Trzeba przyznać, że DC Studios nie zignorowało tej nadchodzącej rozdrobnionej rzeczywistości. W 2023 r. współzarządzający James Gunn powiedział włączając w to postacie z serii komiksów z 1999 roku Władza w nowym Nadczłowiek film był częściowo napędzany wygasającymi prawami autorskimi. Jay Kogan, zastępca głównego radcy prawnego DC, podświetlone znaczenie utrzymywania świeżości postaci, aby odróżnić je od nowych wersji z 2001 roku.
Chwila Krew i miód imponujące wyniki finansowe stanowią wyjątek od reguły w historii nieoficjalnych funkcji, można się zastanawiać, czy duże studia postrzegają to jako strzał ostrzegawczy tego, co może pojawić się na horyzoncie .Wkraczamy w erę eksperymentów z własnością intelektualną, takich jak Kubuś Puchatek i Steamboat Willie, powiedział Startracker Andrew Rosen, były dyrektor Viacom i autor biuletynu The Medium magazynu The Information. Oznacza to, że będziemy mieli mnóstwo niewypałów. Eksperymenty będą ważniejsze niż niewypały. Twórcy działają szybciej i taniej niż studia hollywoodzkie.
IP należące do domeny publicznej stwarza potencjał kreatywności, ale także ryzyko chaosu
Rozrywką na dużym ekranie rządzą dwie kosmiczne siły, które oszukujemy, myśląc, że możemy dyktować: wykonanie i harmonogram,– twierdzi David Offenberg, profesor finansów na Uniwersytecie Loyola Marymount specjalizujący się w branży rozrywkowej.Wykonanie przekłada się na solidną narrację, odpowiednią obsadę, wysoką jakość produkcji i niekończącą się listę innych czynników, które muszą spełnić, aby film był dobry, natomiast czas zależy od harmonogramu, znajdującego się zarówno pod kontrolą studia, jak i poza nim. Pomocne jest unikanie zatłoczonych weekendów premierowych, aby Twój tytuł mógł się rozwijać; Wypuszczenie filmu, gdy nad wschodnim wybrzeżem nie nadciąga zamieć śnieżna, oczywiście pomaga, ale nie można go kontrolować.
Wykonanie jest zawsze ogromnym problemem, ponieważ studia zatrudniają największych twórców na świecie z ogromnymi budżetami i naprawdę mądrymi ludźmi, a mimo to tworzą tak wiele przeciętnych produktów ze świetnym IP, Offenbergpowiedział Startrackerowi.
znak zodiaku 10 października

Od Mickeya po Supermana popularne postacie wejdą do domeny publicznej w ciągu najbliższych 15 lat.Wizualny kapitalista za pośrednictwem Getty Images
Krew i miód obecnie ma ocenę 3 procent w serwisie Rotten Tomatoes, 2,9/10 w IMDb i 16 procent w serwisie Metacritic. Widzowie prawdopodobnie kupili bilet z chorobliwej ciekawości, a nie ze względu na jakość, i nie jest tak, że film był gigantem kasowym. Kontynuacja zarobiła w tym roku zaledwie 687 000 dolarów przy budżecie wynoszącym milion dolarów. (Według Parrot Analytics, gdzie pracuję jako starszy specjalista ds. strategii w branży rozrywkowej, oba filmy nadmiernie indeksują pokolenie Z). Właściwe wykonanie jest niezwykle trudne w najlepszych warunkach w Hollywood. Poza tymi ramami może być jeszcze trudniej.
Oczywiście adres IP należący do domeny publicznej działa w obie strony. Disney słynął z remiksowania klasycznych baśni, aby dostarczyć prawdopodobnie ostateczne wersje starych postaci w umysłach odbiorców na całym świecie. Filmy te z pewnością nie przeszkodziły w zainteresowaniu materiałem źródłowym. Choć studia chcą być cenne w stosunku do swojej własności intelektualnej, nie ma wątpliwości, że wirusowe zaangażowanie fanów pomaga przywrócić zainteresowanie oryginałami. Jednak na bardziej technicznym poziomie firmy będą uważać na wpływ potencjalnego napływu nowych, niepowiązanych ze sobą historii na wielkie plany dotyczące głównej marki.
Wyzwaniem dla marek IP, takich jak Marvel i DC, jest to, że zależą one od projektu, tonu i spójności stylu, mówi Andy Williams, producent treści dla dzieci i byłydyrektor Nickelodeon,powiedział Startrackerowi. To właśnie daje markom dużą siłę i pozwala nam wierzyć, że wszystkie te postacie istnieją w tym samym wszechświecie. To rozróżnienie w oczywisty sposób ulega erozji, gdy każdy może spróbować stworzyć własną wersję. Potencjalnie można uwolnić więcej kreatywności, ale także ryzyko większego chaosu i zamieszania.
Choć nie będzie to stanowić zagrożenia dla Hollywood w najbliższej przyszłości, daje to branży szansę na ponowne zainwestowanie w rozwój po latach recyklingu starszej własności intelektualnej. Trendy przychodzą i odchodzą, a widzom nudzi się ciągłe powtarzanie tej samej historii (Western RIP). Nowe pomysły zaczerpnięte z dowolnej inspiracji – oryginalnej, książki, podcastu, artykułu itp. – mogą powrócić w wielkim stylu, jeśli dobrze znane właściwości będą powszechnie wykorzystywane zarówno przez hollywoodzkich, jak i niezależnych gawędziarzy. Koncepcje nowinek kinowych są obecnie trudniejsze do sprzedania, ale pozostają niezbędne do tworzenia nowych franczyz i wspierania zdrowego poziomu rozrywki średniobudżetowej.Jak przypuszczał Offenberg, największym pisarzom trzeba płacić za tworzenie nowych światów, które można będzie odkrywać w nadchodzących latach.
Czy twórcy zniszczą, czy wymyślą na nowo Hollywood?
Wkrótce konkretne dzieła takich autorów jak Agatha Christie, H.G. Wells, George Orwell i F. Scott Fitzgerald staną się własnością publiczną. Choć zdarza się to co roku, twórcy-amatorzy nigdy nie cieszyli się dostępem do narzędzi produkcyjnych tak wysokiej jakości, jak dzisiaj. Nie wiadomo, w jaki sposób zaawansowane narzędzia mogą pomóc w dostarczaniu nowych historii do roku 2030.
To będzie jak fan-fiction na sterydach, powiedział Williams. Twórcy będą mogli tworzyć własne riffy na ustalonym adresie IP. Williams widzi poważny dylemat stojący przed studiami rozrywkowymi. Firmy te chcą wykorzystywać sztuczną inteligencję. obniżyć koszty i usprawnić produkcję, jednocześnie chroniąc swoją własność intelektualną przed nieuprawnionym użyciem.
Zasady i regulacje dotyczące A.I. wciąż ewoluują na tym etapie embrionalnym, a batalie prawne mogą być nieuniknione. Model YouTube, w którym studia albo blokują korzystanie, albo negocjują rekompensatę, oferuje jedno potencjalne, choć skomplikowane rozwiązanie.Bardziej bezpośrednim wyzwaniem może być ogromna ilość treści skoncentrowanych na protokole IP, jaką można utworzyć. Ponad 500 godzin filmów jest przesyłanych co minutę do YouTube.Według. YouTube ma drugi co do wielkości udział w korzystaniu z telewizji w USA przez firmę medialną (zaraz po Walcie Disneyu). 48 procent Według agencji influencer marketingu NeoReach (za pośrednictwem Dziennik Wall Street ).
Są szanse, że nikt nie obejrzy tysięcy historii o Supermanie, ponieważ wykonanie jest trudne. Offenberg powiedział, że tylko skrajne wartości odstające przebijają się przez dyskusję kulturową.Czy zatem ten trend jest scenariuszem zagłady dla Hollywood, czy też niczym nie mającym realnych konsekwencji? Na tak wczesnym etapie nie można tego stwierdzić z całą pewnością. Realistyczne wydaje się jednak to, że studia będą musiały dostosować swoje strategie rozwoju własności intelektualnej, aby dostosować się do świata, który jest w stanie szybciej dostarczać wysokiej jakości rozrywkę poza systemem studyjnym, podczas gdy twórcy cyfrowi będą mieli do dyspozycji bardziej efektowne postacie i narzędzia do zabawy. Połączenie tych dwóch elementów może całkowicie odmienić Hollywood.
Ostatecznie najważniejsze jest to, jakie treści podobają się odbiorcom i dlaczego. – powiedział Rosen z Medium. Szanse na to, że zostanie zapomniany, wynoszą od 90 do 99 procent. Nie będzie to miało tak dużego znaczenia, jak to, czego dowiedzą się twórcy i skąd czerpią własność intelektualną.