Spike Lee to ulubiony syn Brooklynu: pytania i odpowiedzi z legendą

Niewiele jest postaci tak charakterystycznych i tak ukochanych dla kultury Nowego Jorku jak Spike Lee. W epoce nowożytnej można porównać Fran Lebowitz lub Aaron Judge. W związku z tym lista musiałaby obejmować także samą Lady Liberty.

Giancarlo Esposito, Spike Lee i Laurence Fishburne na przyjęciu otwierającym Creative Sources.Darian DiCianno/BFA.com

Ale podobnie jak ten potężny posąg z zielonej miedzi Lee jest w równym stopniu maskotką miasta, w którym dorastał i mieszka, jak i latarnią światła kultury. Pani Liberty może i ma pochodnię, ale Lee ma te okulary, przez które patrzy ze swoim wyjątkowym i niepowtarzalnym spojrzeniem na świat i dostarcza swoje kultowe „Joints”. Mets mają bohatera z głową baseballisty w postaci pana Met, ale Knicks mają Spike'a; posłusznie siedząc na boisku i obserwując grę jak mądry mędrzec.

Myślę, że nie można myśleć o takich miejscach jak Brooklyn czy Nowy Jork i nie myśleć o Spike’u, jak to ujęła Kimberli Gant z Brooklyn Museum. Nie można też myśleć o Spike'u, nie myśląc o Brooklynie. To postać występująca w jego filmach, a on zawsze był jego gorącym zwolennikiem.

ZOBACZ TAKŻE: Terence Blanchard współpracuje ze Spike'iem Lee od kilkudziesięciu lat i wciąż wzbudza entuzjazm

Wystawa w Muzeum Brooklyńskim Spike Lee: Źródła kreatywne to obszerna retrospektywa życia, czasów, kariery i inspiracji jednego z ulubionych synów Brooklynu. Eklektyczna, pionierska kariera absolwenta Uniwersytetu Nowojorskiego rozpoczęła się w połowie lat 80. wraz z przełomem w reżyserii Ona musi to mieć wciąż ma się dobrze – jego następny film to podobno historia rozgrywająca się na Broadwayu z dubbingiem Ta dublerka – co oznacza, że ​​w moim jest dużo Spike’a.

Creative Sources uwiecznia Lee za pomocą szerokiego obiektywu, z obiektami i artefaktami, od pamiątek filmowych po przedmioty z jego osobistej kolekcji, w tym flagę Afrykańskiego Kongresu Narodowego podpisaną przez Nelsona i Winnie Mandelę, którą Lee otrzymał w prezencie. Ta flaga to kawałek historii, o którym nigdy bym się nie spodziewał, mówi Gant. Kiedy to zobaczyłem, od razu wiedziałem, że to musi być część wystawy.

Śledzenie startów Niedawno spotkałem się z Lee, żeby porozmawiać o wszystkim, co dotyczy Brooklynu.

Niedawno miałeś wystawę w Muzeum Akademii Sztuki i Nauki na temat swojej kariery w Los Angeles, a teraz to. Jak wygląda dla ciebie wystawa w Brooklyn Museum?

Jestem wdzięczny za Akademię, ale to dwie różne rzeczy. To jest jego pełny pokaz. Nie narzekam, ale po prostu nie mieliśmy na Akademii nieruchomości na wszystko.

Słyszałem, że wtedy powiedziałeś bezceremonialnie: „Mam tak dużo rzeczy, że mogłoby zapełnić Muzeum Brooklyńskie”. Zadzwonili do ciebie i oto jesteśmy.

Tak, to znaczy, nie wiem, czy dokładnie tak było. Ale o to chodzi. Do tego doprowadziła wystawa w Akademii, więc wszystko jest w porządku.

Niewielu żyjących ludzi dostępuje tego zaszczytu.

Cóż, niewiele osób ma taką kolekcję!

Bardzo prawdziwe!

Rzecz w tym, że wiele rzeczy znajdowało się w moim domu w Martha’s Vineyard lub w moim biurze. Więc codziennie widywałem te rzeczy. Ale znowu, inaczej jest zobaczyć to w muzeum; the Brooklynie Muzeum. Poza tym przez wiele lat ludzie przychodzili do mojego biura i mówili: „To jest jak muzeum!” Zawsze powtarzam: Moje biuro nie jest otwarte dla publiczności. To szansa, aby ludzie mogli zobaczyć wszystkie rzeczy w miejscu publicznym — w publiczny ustawienia — ponieważ nie dostaną się do mojego biura w Fort Greene. Publiczność nie jest tam zapraszana.

Widok instalacyjny Spike Lee: Creative Sources.Dzięki uprzejmości Muzeum Brooklyńskiego

Jak zdecydowałeś, co zaoferować, a co zatrzymać?

Nie ma niczego, co zostałoby wstrzymane. Szczerze mówiąc, ciężko było mi zmieścić tam wszystkie te rzeczy. Miałem pewne ataki, ale w końcu wszystko się ułożyło.

Jest tak wielu ludzi z Brooklynu, którzy każdego dnia mówią: „Wow, To ktoś urodził się na Brooklynie?”. Kiedy się temu przyjrzeć, wydaje się to szalone.

Prawidłowy!

Biorąc pod uwagę wszystkie sławne osoby mające korzenie na Brooklynie, większość z nich nie pasjonuje się tą dzielnicą tak jak ty. Dlaczego Brooklyn jest dla ciebie tak wyjątkowy, jeśli trzeba to podsumować?

Cóż, powiedziałeś wcześniej o wszystkich wspaniałych ludziach, którzy stąd przybyli i wspaniałych rzeczach, które się tutaj wydarzyły. Spójrz na Ebbets Field i Branch Rickey podpisujące kontrakty z Jackie Robinsonem. To moment w historii Stanów Zjednoczonych Ameryki. Wydarzyło się tutaj wiele rzeczy i nie sądzę, że to był błąd. Walt Whitman… Możesz odejść na zawsze, zawsze, zawsze. Lena Horn! Michael Jordan urodził się w dawnym szpitalu Cumberland w Fort Greene, dzielnicy, w której dorastałem. Właściwie Mike Tyson I W tym szpitalu urodził się Michael Jordan. Czy wiedziałeś o tym?

Nie, nie zrobiłem tego.

Szpital Cumberland, tuż przy Myrtle Avenue. Myślę, że tam też urodził się Mały Antoni z Imperium. Biggie! Jay-Z! Można dalej i dalej. To wyjątkowe miejsce. Jeśli chodzi o wystawę, mam nadzieję, że ludzie ją zobaczą. Na ścianach będzie mnóstwo rzeczy, których ludzie mogą się nie spodziewać. A jeśli nie jesteś z Brooklynu, nadal możesz przyjść i zobaczyć przedstawienie. Ponieważ celem Brooklynu jest szerzenie miłości wśród wszystkich: wszystkich ras i religii. To właśnie robimy tutaj, na Brooklynie. Pozwól, że zadam Ci pytanie! Jakie były Twoje ulubione kawałki?

Flaga musi tam wisieć.

Tak! Oryginalna flaga ANC z Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Kiedy państwo Mandela to podpisali, Republika Południowej Afryki nadal znajdowała się pod tyranią apartheidu. A na fladze napisała: Będziemy wolni. Historia jest taka, że ​​Nelson Mandela dobiegł końca Malcolma X . Właściwie, kiedy byliśmy w Afryce, kręciliśmy sceny w Egipcie z Denzelem [Waszyngtonem], Sfinksem i Piramidą. Mieliśmy lecieć bezpośrednio z Kairu do Johannesburga, ale w połowie lotu musieliśmy zatrzymać się w Kenii, żeby wysiąść z samolotu, ponieważ w samolocie groziła bomba. Musieliśmy więc objechać i wylądować w Nairobi w Kenii. Ta flaga to dla mnie wszystko – w tej gigantycznej fladze podpisanej przez państwo Mandela kryje się tak wiele historii.

Na wystawie znajdują się artefakty, które reprezentują rzeczy znacznie głębsze niż filmy.

Każdy z nich napisał, Do Spike’a… na tej gigantycznej fladze. Trudno to pokonać.

Oprócz pamiątek filmowych i innych rzeczy z twojej kolekcji, chcę poruszyć jeden konkretny temat, biorąc pod uwagę, że jest to bardzo rzadki miesiąc, w którym ukazuje się nowy film Martina Scorsese.

O tak, jest mnóstwo rzeczy podpisanych przez mojego brata!

On jest królem Manhattanu, a ty jesteś królem Brooklynu, tak myślę.

(śmiech) Nie, to Małe Włochy.

Ale jest to Wściekły Byk plakat.

Zabawna historia! Przechodziłem przez swoje biuro na Uniwersytecie Nowojorskim, gdzie jestem profesorem etatowym, i zobaczyłem zwiniętą rzecz. Otworzyłem i to był Wściekły Byk plakat podpisany przez [nieżyjącego już boksera i Wściekły Byk inspiracja] Jake LaMotta. Nawet nie wiem, skąd to wziąłem, ale gdy tylko to znalazłem, pospieszyłem, żeby De Niro to podpisał, i Scorsese, żeby to podpisał, i zdążyłem zdążyć na termin, aby umieścić go w programie . Nie pamiętam jednak, jak namówiłem Jake’a, żeby to podpisał.

Ten film musiał być dla Ciebie wielką inspiracją. Wiem, że wyszedł mniej więcej w tym samym czasie, kiedy reżyserowałeś swój pierwszy film krótkometrażowy.

Pierwszym filmem Scorsese, na który zabrała mnie moja mama, był „ Średnie ulice . Nie chciałem wtedy być filmowcem. Marty odegrał jednak szczególną rolę w moim rozwoju jako filmowca. Kiedy byłem w szkole filmowej na Uniwersytecie Nowojorskim, był on pokazywany Po godzinach, potem miałem sesję pytań i odpowiedzi, a ja byłem ostatnią osobą w kolejce. Zadałem kilka pytań, a on z łatwością mógł powiedzieć: „Dziecko, muszę jechać”. Ale został i był zaręczony. Rozmawialiśmy jakieś piętnaście, dwadzieścia minut. I wiedział musiał iść. Ale on mówił dalej. Tam zaczęła się nasza przyjaźń.

Kiedy ty nad czymś pracujesz lub on nad czymś pracuje, czy wymieniasz się pomysłami?

Nie, nie, nie. Jedyne, co było blisko tego, to Zegarowcy . Marty miał reżyserować Zegarowcy z książki Richarda Price'a, a główną rolę miał zagrać Bob De Niro, ale ostatecznie zdecydowali się to zrobić Kasyno Zamiast. Skończyło się na tym, że reżyserowałem, a Harvey Keitel zagrał rolę De Niro.

Jak to jest, gdy przyjaciele i rodzina odwiedzają tę wystawę? Jakie opinie otrzymujesz od osób, które znają Cię najlepiej?

Wszyscy są tym przytłoczeni, szczególnie część rodzinna, ponieważ niedawno zmarł mój ojciec. To uderza w rodzinę. Ludzie nie wiedzą, że jako dziecko zbierałem autografy. Ja i mój przyjaciel znaliśmy wszystkie hotele, do których chodzili baseballiści; zatrzymali się w hotelu Roosevelt na środkowym Manhattanie. Wiedzieliśmy, kiedy przyjdą Giants i zabierzemy ze sobą nasze karty Williego Maysa, Williego McCoveya lub Juana Marichala. Kiedy weszli Piraci, wybraliśmy Bruno Clemente. Kiedy weszli Braves, wybraliśmy Hanka Aarona. Zbierałem od zawsze. Miałem też dużą kolekcję komiksów Marvela, ale byłem dzieckiem, którego matka wyrzuciła kolekcję kart baseballowych i komiksów. Kurczę, szkoda, że ​​nie mam tych komiksów – teraz kosztowałyby fortunę. Ale zawsze byłem kolekcjonerem. To nie zaczęło się, kiedy zostałem filmowcem.

Widok instalacyjny Spike Lee: Creative Sources.Dzięki uprzejmości Muzeum Brooklyńskiego

Horoskop na 19 marca

Skoro mowa o Brooklynie, ktoś mnie kiedyś zapytał, dlaczego podoba mi się miejsce, w którym mieszkam, w Williamsburgu. Musiałem o tym pomyśleć, bo kiedy się tu przeprowadziłem, była to inna dzielnica.

Czy mogę użyć słowa gentryfikacja?

Oczywiście. To była włoska dzielnica i boli, gdy znikają firmy należące do tych starszych mężczyzn i kobiet.

Fort Greene pobił Williamsburg! Moi rodzice kupili naszą kamienicę w Fort Greene, naprzeciwko parku Fort Greene, za 45 000 dolarów. To był rok 1968. Wtedy pośrednicy w obrocie nieruchomościami nie używali nazwy Fort Greene Park, twierdzili, że Downtown Vincity. Zanim przeprowadziliśmy się do Fort Greene, Lees byli pierwszą czarną rodziną w Cobble Hill. To był rok 1963 i wtedy wszyscy byli włosko-amerykańscy. Przez tydzień nazywano nas słowem na N, a potem, gdy sąsiedzi zobaczyli, jak Murzyni wchodzą za nami, wszystko było w porządku! (śmiech) Prawdziwa historia.

Mimo tych wszystkich zmian wciąż znajduję sposoby na pokochanie Nowego Jorku. Co sądzisz o tym, jak bardzo zmienił się Nowy Jork jako całość?

To bardzo dobre pytanie. Był czas w Nowym Jorku, kiedy młodzi artyści mogli sobie pozwolić na życie tutaj. Spójrz na Basquiata, Madonnę… Gadające Głowy. Było też sporo ludzi, którzy mieszkali w Lower East Side; było niedrogie. Młodzi artyści nie mogą dziś mieszkać w Nowym Jorku. Jadą do takich miejsc jak Seattle i Detroit. Tracimy więc ten element kreatywności, bo ludzi po prostu nie stać na życie tutaj. A to tylko artyści… ludzie nie mogę tu mieszkać! Istnieje duża populacja Afroamerykanów, którzy przenieśli się na południe. Duża populacja Portorykańczyków, którzy wrócili do Portoryko. Nowy Jork jest niedostępny i nie sądzę, że to dobra rzecz.

Ktoś podobny Basquiat mieszkał kiedyś na Great Jones Street , a teraz jest to jedna z najmodniejszych dzielnic Manhattanu. Muszę to przemyśleć ma zawrócić. Jaka jest nowa dzielnica, w której mogą zamieszkać artyści i pisarze? Czy to będzie kolejna dzielnica Brooklynu?

Gdzie? To będzie wtedy, gdy postawią kilka budynków przy Coney Island na Oceanie Atlantyckim, aby przedłużyć plażę! Nie wiem, gdzie to będzie. Ludzie o wiele mądrzejsi ode mnie muszą to zrozumieć. Bo jeśli Nowy Jork będzie składał się tylko z bogatych, bogatych, bogatych ludzi… to nie będzie już ekscytujące.

Chyba całe miasto zostanie zdezynfekowane za pomocą Citibanków i studiów jogi.

(śmiech) Cóż, nie będę naskakiwać na ludzi, którzy praktykują jogę. Bo czasem robią to też na zewnątrz.

Ale jeśli jest ktoś, kto potrafi poradzić sobie z krytyką, są to ludzie uprawiający jogę.

(śmiech) Kiedyś naśmiewałem się z Birkenstocków, ale już tego nie robię. Teraz są normą!