Odkrywanie na nowo Basquiata na Great Jones Street

Na Great Jones Street nadal istnieje kilka galerii sztuki, w tym Aicon i La MaMa. Ale tuż za rogiem jest Zero Bond, a klubowi paparazzi tylko dla członków regularnie wypatrują Taylor Swift i przyjaciół Taylor Swift. Hotel Bowery, kolejny plac zabaw dla widzących i widzących, znajduje się w dalszej części ulicy. Jest tam również antipasto włoskich restauracji – Sorbillo, Il Buco, Vic's, Gemma – i obowiązkowa Sweetgreen wraz z równie obowiązkowym DIG, twoją przyjazną placówką FDNY (silnik 33/drabina 9), różnymi pustymi witrynami sklepowymi i biurem Uniwersytetu Nowojorskiego, które obsługuje studenci zagraniczni.

Tablica otoczona graffiti

Basquiat pracował w 87 Great Jones Street od 1983 do 1988.Zdjęcie: Bill Tompkins/Getty Images)

To połączenie nowoczesnego Wielkiego Jabłka z dzielnicą, która zmieniła się radykalnie od czasu, gdy Jean-Michel Basquiat mieszkał, pracował i zmarł w przebudowanej stajni, której właścicielem był jego przyjaciel i mentor Andy Warhol. Jednak życie w okolicy nadal zapewnia ciekawą drogę do sztuki, którą tu stworzył.

„Bez wątpienia chłonął bardzo wiele z tego, co działo się wokół niego, a jeszcze bardziej wniósł swój wkład w postaci języka, który stworzył i swojej niesamowitej twórczości”, powiedział Andrew Berman, dyrektor wykonawczy Towarzystwa Ochrony Zabytków Greenwich Village Śledzenie startów . Ale kiedy tu mieszkał, była to marginalna, brudna dzielnica, a jego pracownia była po prostu zaniedbanym budynkiem.

Horoskop na 3 maja

ZOBACZ TAKŻE: Rzadkie Basquiaty kolekcjonera Francesco Pellizziego po raz pierwszy trafiają na aukcję

Dziś ten budynek stanowi wizualną reprezentację miasta na skrzyżowaniu kulturowym. Aż do niedawna pokryty różową farbą , był od góry do dołu usiany graffiti – w tym gigantyczną koroną w stylu Basquiata autorstwa artysty Adriana Wilsona – więc jeśli ktoś przechodził obok i nie zauważył umieszczonej na zewnątrz tablicy informującej o jego historycznym charakterze, informującej o jego historycznym charakterze, można by pomyśleć to był po prostu kolejny zniszczony sklep. Jednak pomimo kudłatego charakteru przestrzeni, najnowsze przedsięwzięcie Angeliny Jolie, Atelier Jolie, zostanie tam otwarte jesienią tego roku. (Przed praniem na różowo obiecała, że ​​graffiti zostanie takie, jakie jest).

Bez wątpienia okolica zmieniła się dramatycznie, powiedział Berman. Niektóre z tych zmian są na gorsze, inne na lepsze i w żaden sposób nie zakładam, co on lub ktokolwiek inny by o tych zmianach pomyślał.

Zobacz ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Angelinę Jolie (@angelinajolie)

Legenda i tajemniczość Basquiata jako osoby rosła wraz z ewolucją dzielnicy, w której mieszkał, nawet biorąc pod uwagę fakt, że był jednym z najlepiej zarabiających artystów swojego pokolenia. W późniejszych latach cztery jego obrazy znalazły się wśród najdroższych sprzedaży, jakie kiedykolwiek widział świat sztuki; wszystkie miały miejsce pokolenie po jego śmierci, przy czym trzy z nich miały miejsce w ciągu ostatnich trzech lat. W międzyczasie wiele marek uruchomiło projekty inspirowane Basquiatem: Tiffany, Reebok, Supreme, Louis Vuitton, a nawet marka akcesoriów do telefonów Casetify – tak wiele kolaboracji, że ich wszechobecność nieuchronnie wywołało dyskusję na temat: „Czy są one konieczne?” .

większe piersi

Najnowsza wersja to salut dla artysty, który znajduje się w cieniu dawnej pracowni, którą odwiedzam w pozornie spokojny czwartkowy wieczór. Zaczynając od pokrytej cegłami Bond Street, mijam Zero Bond – nie widać Taylora, chociaż kilka Escalade stoi na zewnątrz – następnie schodzę za róg i idę na południe Broadwayem, zatrzymując się na chwilę, aby zaczerpnąć nocnego powietrza. Naprzeciwko mnie, jak w filmie z lat 40., widzę mężczyznę wyrzucanego z delikatesów. Wojowniczy dżentelmen idzie ulicą, po czym odwraca się, zdejmuje koszulę i rusza do centrum miasta, jakby właśnie usłyszał strzał startowy maratonu w Nowym Jorku.

odlewy dla utrwalaczy tatuaży

Wydaje się, że to właściwy moment, aby udać się do lobby mojej docelowej destylarni, Great Jones Distillery, gdzie mam rezerwację w Bar Basquiata . To lokal mieszczący się w piwnicy lokalu, będącego pijalnym sanktuarium artysty i jego epoki. Wewnątrz, wokół kilku stolików, w słabo oświetlonym pomieszczeniu wiszą przedruki dzieł Basquiata i fotografie samego mężczyzny, a także różne akcesoria inspirowane latami 80., w tym boom boxy i stosy kaset magnetofonowych. Menu również inspirowane jest motywem Basquiata i zawiera bazgroły graffiti zaczerpnięte z jego prac. Nawet podstawki są inspirowane jego twórczością kultowy Beat Bop nagrywać. I nic dziwnego, że dostępna jest w sprzedaży kapsułowa kolekcja butelek i odzieży z limitowanych edycji.

Szczegóły z wnętrza Baru Basquiat.Roba LeDonne’a

Naszym celem jest celebrowanie wszystkiego, co jest w 100% Nowym Jorkiem, mówi Danielle Katz, starsza menedżerka marki w Great Jones Distillery, która reklamuje się jako pierwsza destylarnia whisky na Manhattanie od czasów prohibicji i znana jest z pomysłowych wyskakujących okienek (w tym Whiskey Wonderland dla święta). Chcieliśmy zrobić coś specjalnego, aby uczcić to, co wspaniałe w tej okolicy.

Od tego momentu bar Basquiat był oczywisty. Oprócz tego, że ich były sąsiad jest jednym z najsłynniejszych artystów na świecie, Great Jones Distillery współpracowała z firmą licencjonującą ArtStar. Siostry artysty, Lisane Basquiat i Jeanine Heriveaux, strażniczki dziedzictwa Basquiata, włączyły się w tę współpracę, która obejmuje dwie markowe whisky w trzech różnych butelkach ozdobionych dziełami Basquiata. W szczególności odegrały kluczową rolę w zapewnieniu powiązania jego prac ze współczesnym krajobrazem i zamieszkującymi go markami – na dobre i na złe.

Nie mamy żadnej literatury, która mówiłaby, że namalował obraz dla Tiffany’ego, powiedział wiceprezes wykonawczy firmy, Alexandre Arnault, w wywiad o kontrowersyjnej kampanii marketingowej z udziałem Beyoncé, Jaya-Z i nigdy wcześniej nie widzianym obrazem Basquiata na jasnoturkusowym tle, Równa się Pi . Ale wiemy trochę o Basquiacie. Znamy jego rodzinę. Kilka lat temu zrobiliśmy wystawę jego prac w Fundacji Louisa Vuittona. Wiemy, że kochał Nowy Jork, luksus i biżuterię. Domyślam się, że nie jest to przypadek. Kolor jest na tyle specyficzny, że musi stanowić swego rodzaju hołd.

Ale wkrótce Stephen Torton, jego były asystent wyprostuj rekord : Pomysł, że to niebieskie tło, które wymieszałem i zastosowałem, jest w jakikolwiek sposób powiązane z Tiffany Blue, jest tak absurdalny, że początkowo zdecydowałem się nie komentować. Jednak tego bardzo przewrotnego zawłaszczenia inspiracji artysty jest za dużo. W mea culpa, Arnault powiedział Czasy : Piękno sztuki polega na tym, że można ją interpretować na wiele sposobów.

To drugie może być również prawdziwe w przypadku motywów Great Jones Distillery, ale przynajmniej w tym przypadku bar honoruje skomplikowane dziedzictwo Basquiata, aktywnie inicjując nowe rozmowy na jego temat. Według destylarni zainspirował ich do nieszablonowego myślenia i eksperymentowania z nowymi libacjami. To, co tu konkretnie robimy, dobrze wpisuje się w jego twórczość, która rzuca wyzwanie tradycyjnym pojęciom sztuki i piękna, mówi mi Cellina Perez, główna destylatorka firmy. Podważamy status quo whisky. Próbujemy ciekawych rzeczy, które są nowe i ekscytujące, i to właśnie robił Basquiat w latach 80-tych.

Berman może jedynie spekulować. Było jasne, że potrafił poruszać się po różnych światach, ludziach i warstwach społecznych, więc wszystko to nie było mu obce. Jednocześnie ironią losu jest to, że jego dawna dzielnica zmieniła się z miejsca, w którym wschodzący artysta mógłby mieć przestrzeń, w obszar będący zaprzeczeniem przystępności cenowej. Z pewnością trzeba zadać sobie pytanie, czy młody Basquiat mógłby dziś tworzyć sztukę na Great Jones Street – dodaje, czy może robią to gdzie indziej. I niemal bez wątpienia ma miejsce to drugie.

Nowe miejsce na poziomie piwnicy to pijackie sanktuarium poświęcone artyście i epoce, w której pracował.Dzięki uprzejmości destylarni Great Jones

zodiak 20 lutego

Gdy rozbrzmiewa ścieżka dźwiękowa z lat 80. i odchodzą ostatni klienci Basquiat Bar, kończę koktajl i wracam w noc. W drodze do pociągu mijam pracownię Basquiata. To pranie przed różem, a na białych ścianach pojawia się litania graffiti. Ulica jest cicha, z wyjątkiem tłumu opuszczającego pobliską restaurację. Później przeczytałem artykuł z Wydanie z 27 sierpnia 1988 r New York Timesa , opublikowanych po śmierci Basquiata w wieku 27 lat w wyniku przedawkowania heroiny, z którego wynika, że ​​jego przyjaciele, handlarze dziełami sztuki i krytycy postrzegali go jako osobę nieudaną i że on sam czuł się bez honoru w zwartych kręgach artystycznych Nowego Jorku.

Naprawdę chciał, żeby jego prace były postrzegane jako ważne dzieła sztuki” – powiedział korespondentowi Michaelowi Winesowi Tony Shafrazi, właściciel galerii na Manhattanie. Bał się, że jego dzieło nie będzie widoczne aż do śmierci.