Sinéad O'Connor: Osiem podstawowych piosenek

Sinéad O'Connor w Holandii, 1989.Michela Linssena/Redfernsa

W zalewie żalu po śmierci irlandzkiej piosenkarki Sinéad O'Connor – która zmarła 26 lipca w wieku 56 lat – możemy opłakiwać to, czego nie było jej dane: kwitnącą karierę piosenkarki pop, gdzie jej sukcesy, prezent dla celebrowano interpretację i obrazoburcze wybory, zamiast witać je zamieszaniem i potępieniem.

Ale wystarczy przeczytać tytuł jej najwyżej notowanego albumu, aby zrozumieć, kim naprawdę była: Nie chcę tego, czego nie mam . Ludzie mówią: „Och, schrzaniłeś swoją karierę”, ale mówią o karierze, którą dla mnie planowali – powiedziała Strażnik w 2021. Spieprzyłem dom na Antigui, który chcieli kupić kolesie z wytwórni płytowej. Spieprzyłem ich karierę, nie swoją.

Wypracowała sobie wyraźne brzmienie – mieszankę eterycznej i krystalicznej mocy – mimo że jej 10 albumów studyjnych było bardzo szerokie. A docenienie jej głosu, jej pracy i jej bezkompromisowej postawy oznacza przyznanie, że pomimo sprzedaży milionów płyt na całym świecie jej kariera zawsze wyglądała w ten sposób: na jej warunkach. Nawet jeśli zasługiwała na trochę więcej, nie szukała tego, czego nie miała. Oto najciekawsze momenty, które ukazują jej blask.

Mandinka (1987)

osobowość Strzelca

Debiut Sinéad O'Connor w 1987 roku Lew i Kobra wyróżniał się od samego początku, pomagając zmienić elegancki blask popu z lat 80. w kierunku ostrzejszego brzmienia, kanonizowanego jako nowoczesny rock. Mandinka, jej pierwszy europejski hit i powracająca ciężka audycja radiowa w college'u, przygotowała grunt pod jej charakterystyczne brzmienie: surowe, ale pełne haczyków i wokalnego ognia, którego nie można było powstrzymać.

Nic nie może się równać z 2 U (1990)

Jeśli Lew i Kobra pobudzona publiczność, kontynuacja Nie chcę tego, czego nie mam przewrócił je na bok. Album dziesięciokrotnie zwiększył pilność swojego poprzednika i dał Ameryce jeden z najbardziej nieprawdopodobnych hitów numer 1: bolesny cover utworu zapomniana piosenka Prince'a , napisany dla pobocznego projektu The Family pięć lat wcześniej. (Należy zauważyć, że O’Connor pozostał niezłomny jej zarzuty że jej jedyne interakcje ze zmarłą piosenkarką były pełne przemocy.)

Wojna (na żywo Sobotnia noc na żywo ) (1992)

O’Connor zdobył nagrodę Grammy za Nie chcę tego, czego nie mam ale odmówił przyjęcia nagrody. Następnie wydała swój przełomowy album z kolekcją okładek, Czy nie jestem twoją dziewczyną?, do czego ją doprowadziło Sobotnia noc na żywo 3 października 1992 r. Do granic, do których O'Connor była skłonna odrzucić pułapki życia gwiazdy popu, doszło szokująco wyraźnie podczas jej drugiego występu tego wieczoru. Po żarliwej wersji a cappella Wojny Boba Marleya, mającej na celu potępienie nadużyć w Kościele katolickim, piosenkarka podarła przed kamerą zdjęcie papieża Jana Pawła II, ogłaszając „Walcz z prawdziwym wrogiem!” Niemal z dnia na dzień stała się pariasem, któremu grożą celebryci i wygwizdany poza sceną na koncercie w hołdzie Bobowi Dylanowi w Madison Square Garden. Jej kariera, jaką znaliśmy, nigdy się nie odnowiła, ale dochodzenia, procesy sądowe i doniesienia na przestrzeni lat wykazały jedno: miała rację .

Dziękuję, że mnie wysłuchałeś (1994)

George Michael, który wiedział co nieco o przeszukiwaniu głębi bólu popu ku niezrozumieniu publiczności, podobno bardzo go chwalił Matka Uniwersalna , pierwszy album LP O'Connor wydany po kontrowersjach SNL. [On] powiedział mi, że bardzo mu się podoba ta płyta, ale mógł jej posłuchać tylko raz, bo była tak bolesna – powiedziała Mojo . Matka Końcowy utwór zaczynał się płynącym wokalem i zawierał okrągłą melodię w transowym rytmie. Po podziękowaniu za bycie usłyszanym, widzianym i kochanym tekst zmienia się: Dziękuję za rozdzieranie mnie na strzępy, śpiewa O’Connor. Teraz mam silne, mocne serce. Wykazuje stalową determinację i zdolność do łagodności w czasach, gdy wielu domagało się jej głowy.

zodiak 3 października

To do Ciebie, Matki (1997)

Delikatność, jedno z najbardziej niedocenianych dzieł O’Connora Dąb Ewangeliczny EPka rozpoczęła się wspaniałym utworem rzekomo poświęconym nowo narodzonej córce, jej drugiemu z czwórki dzieci O’Connor. Piosenkarka szczegółowo opisała swoje dzieciństwo, w którym doświadczała przemocy fizycznej i emocjonalnej ze strony matki, która zginęła w wypadku samochodowym wkrótce po tym, jak O’Connor rzuciła szkołę. Niestety, jej własne więzi rodzinne spotkały się z tragedią: w 2022 roku jej trzeci syn popełnił samobójstwo, a ona byłby hospitalizowany po tym, jak publicznie zagroziła, że ​​w żałobie zrobi to samo.

Mała dziewczynka (1999)

Nothing Compares 2 U w subtelny sposób ugruntowało pozycję Sinéad O’Connor jako mistrzyni interpretatorki piosenek. Jednym z jej najlepszych coverów było proste, ale inspirowane triphopem podejście do ulubionej piosenki zespołu ABBA, nagrane na potrzeby albumu, który miał przynieść ulgę po zamachu bombowym w mieście Omagh w Irlandii Północnej rok wcześniej.

Królowa Danii (2012)

Dziewiąty album O’Connora A może ja będę sobą (a ty będziesz sobą)? był nie tyle powrotem do formy, co być może faktem, że świat zaczął doganiać jej nieprzepraszający punkt widzenia. Podczas gdy kawałki takie jak 4th oraz Vine i Old Lady sprawiają, że O’Connor jest w znacznie bardziej zabawnym, a nawet romantycznym nastroju niż zwykle, okładka Queen of Denmark frontmana zespołu Czars Johna Granta udowodniła, że ​​pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają. Refren „Nie wiem, czego chcieć od tego świata” jest równie wyraźnym określeniem misji jej twórczości, jak wszystko, co sama napisała.

8 dobrych powodów (2014)

Pod koniec życia i kariery O’Connor obejmowała całą gamę ludzkich emocji: otwarte zmagania ze zdrowiem psychicznym, przejście na islam w 2016 r. i spóźnione uwielbienie (i wstępne zrozumienie) w jej wspomnieniach Wspomnienia i film dokumentalny Nic nie może się równać . Ten utwór z jej ostatniej płyty, Nie jestem szefem, jestem szefem , służy jednocześnie jako biografia i epitafium – i sprawia, że ​​pragniesz uczcić jej obecność tutaj, zamiast opłakiwać jej nieobecność na Ziemi.