Seinfeld buduje parking

Dziesięć lat temu miał miejsce odcinek Seinfelda, w którym George Costanza był zamknięty w całonocnym oblężeniu parkingowym na jednym obskurnym miejscu, co skłoniło do porównawczego rozważenia kwestii wciągania i cofania podczas zbliżania się do parkingu. W tym samym sezonie ukazały się odcinki zatytułowane The Parking Garage i The Alternate Side.

Wydaje się, że teraz Jerry Seinfeld rozwiązał swoją obsesję na punkcie parkowania, budując własną działkę. Planuje 20 miejsc parkingowych we własnym garażu dla swojej prywatnej kolekcji Porsche – w jednej z najlepszych dzielnic Manhattanu – za około 1,39 miliona dolarów.

Sejsmografy zostały już ustawione na West 83rd Street, pomiędzy alejami Columbus i Amsterdam, aby zagwarantować integralność budynków sąsiadów.

Prace nad garażem pod adresem 138 West 83rd Street – zaledwie trzy przecznice od wartego 4,35 miliona dolarów bliźniaka pana Seinfelda w apartamentach Beresford – trwały już dwa lata – borykały się z opóźnieniami, karami finansowymi, odmową pozwoleń i dzielnicą wymagającą ułagodzenia… a wszystko to nic w porównaniu ze spokojem ducha, jaki osiągnie na wpół emerytowany król sitcomów, gdy nie będzie już musiał wstawać o 7 rano, aby przestawić Boxstera.

W poniedziałek 4 marca ekipa budowlana pana Seinfelda przywiozła superwiertarkę, aby dokończyć kopanie piwnicy, a także sejsmografy umożliwiające monitorowanie wpływu wierceń na pobliskie budynki. Firma architektoniczna i studio jogi zostały tymczasowo zamknięte. Firmy podały, że pan Seinfeld zaoferował wypłatę tygodniowego wynagrodzenia swoim pracownikom. Był w podróży i nie można komentować tej sprawy.

To jak odcinek Seinfelda” – stwierdziła Jennifer Walker, właścicielka Practice Yoga mieszczącej się na parterze 140 West 83rd Street, która po umieszczeniu na drzwiach ogłoszenia z listą zajęć, które zostaną odwołane, obserwowała, jak ogromny sprzęt wiertniczy jest ustalony w poniedziałek.

Pani Walker twierdzi, że w ciągu ostatniego roku wykonawcy pana Seinfelda byli z nią w bliskim kontakcie, tak aby główne prace można było zaplanować wokół cichej medytacji, która następuje po wyczerpującej godzinie powitań słońca.

Ofiary pokojowe od komika zaczęły się tak naprawdę wiosną 2000 roku, kiedy dzięki uprzejmości Jerry’ego Seinfelda do drzwi wzdłuż ulicy dotarły skrzynki z winem. Wkrótce potem ekipa budowlana, na której czele stał Wayne Campbell, dyrektor Campbell i Cantor, po raz pierwszy pojawiła się w maleńkim dwupiętrowym budynku, w którym dawniej mieściła się firma wodno-kanalizacyjna, który pan Seinfeld kupił wiosną 1999 r. za 880 000 dolarów za pośrednictwem Medici, firmy podmiot prawny, którego jest właścicielem. (Według Departamentu Budynków miasta Nowy Jork siostra pana Seinfelda jest prezydentem Medici, a on jest wiceprezydentem.)

Kiedy rozpoczęto prace nad przekształceniem maleńkiego, niemal opuszczonego terenu – mającego zaledwie 5 metrów szerokości i nieco ponad 50 stóp głębokości – w odnowiony trzypiętrowy garaż, sąsiadom powiedziano, że budowa, której koszt szacuje się na 500 000 dolarów, ukończono do końca 2000 r. Planowano budowę windy w centrum budynku, która umożliwiłaby przeniesienie kolekcjonerskich samochodów z nowego poziomu piwnicy oraz pierwszego i drugiego piętra do nowego, wykończonego stalą salonu wystawowego z aneksem kuchennym, łazienką i kamiennymi utwardzony pokład. Pieszo można było dostać się na trzecie piętro po eleganckich schodach ze stali i szkła.

Pan Seinfeld zaczął kolekcjonować Porsche w 1993 r., kiedy Seinfeld stawał się wielkim hitem NBC. Kiedy w 1998 roku przeprowadził się do Nowego Jorku, stał się ruchomym punktem orientacyjnym, jeżdżąc swoimi starymi i nowymi porsche po Upper West Side. Według Timothy'ego McGrane'a, rzecznika Barret-Jackson, domu aukcyjnego Scottsdale w Arizonie, który sprzedał dwa Porsche pana Seinfelda (zabytkowy samochód wyścigowy Carrera z 1957 r. za 64 800 dolarów i odrestaurowany chabrowy Speedster z 1958 r. za 92 880 dolarów). Kolekcja pana Seinfelda z pewnością obejmuje odpowiedni rodzaj samochodów. Do zeszłego roku pan Seinfeld był właścicielem srebrnego, lekkiego Porsche Carrera Type GT, na które wydał ponad 125 000 dolarów, instalując czterocylindrowy silnik wyścigowy i zbiornik paliwa, a także podnoszone szyby wyścigowe z pleksiglasu. Była to jednak praca z miłości; kiedy w zeszłym roku zdecydował się sprzedać samochód wyścigowy, dostał za niego zaledwie 64 800 dolarów.

Komik ma słabość do okrojonego, twardziela, jakim jest Speedster, uosobienie zabytkowego Porsche z wygoloną przednią szybą i szmacianym dachem, powiedział McGrane. W 1993 r. pan Seinfeld udał się do Stuttgartu w Niemczech, aby odebrać kluczyki do Speedstera z 1994 r. – ostatniego modelu, jaki kiedykolwiek wyprodukowano. Kiedyś trzymał też różowy bilet do Porsche Speedster 356 z 1956 r., należącego wcześniej do Jamesa Deana.

Pan McGrane stawiał pana Seinfelda o krok wyżej niż większość kolekcjonerów celebrytów. Niektórzy ludzie po prostu kupują samochody. [Jay] Leno prawdopodobnie sprzedał kilka samochodów, ale większość po prostu kupuje.

Zeszłego lata pan Seinfeld M.C. wziął udział w Hamptons Auto Classic, a także zorganizował benefis komediowy dla organizacji charytatywnych World Trade Center, którego sponsorem było Porsche. Większość jego samochodów znajduje się w magazynie na lotnisku w pobliżu jego domu w Santa Monica oraz w garażu, który zbudował na wartej 32 miliony dolarów posiadłości w Southampton, którą kupił w 2000 roku od piosenkarza Billy'ego Joela.

Prace w jego garażu na Manhattanie postępują powoli, jednak zatrzymują się i rozpoczynają od biurokracji, co doprowadziło do trzech grzywien nałożonych przez Departament Budownictwa miasta Nowy Jork za niestawienie się przed sędziami w celu wyjaśnienia drobnych naruszeń ponad 5000 dolarów.

Pan Campbell, wykonawca budowy, nie chciał komentować tej sytuacji. Z danych Departamentu Budynków wynika jednak, że Campbell i Cantor złożyli w 2000 r. jednocześnie plany drobnych renowacji wnętrz i rozbudowy budynku. Według Ilyse Fink, dyrektora ds. komunikacji w Wydziale Budynków, projekt pana Seinfelda nigdy nie uzyskał pozwolenia na rozbudowę.

W lipcu 2000 r., po tym, jak sąsiad złożył skargę do Departamentu Budownictwa, firma Campbell i Cantor została ukarana grzywną za niezłożenie zatwierdzonych planów przed rozpoczęciem prac. Latem ubiegłego roku firma otrzymała nakaz wstrzymania pracy. Dwa miesiące później otrzymał zawiadomienie o zamontowaniu stalowych schodów z tyłu budynku, które nie były objęte zatwierdzonymi planami. W październiku ubiegłego roku, po wygaśnięciu zezwolenia, spółka otrzymała kolejne zawiadomienie. W związku z niestawieniem się na rozprawę firma została ukarana grzywną w wysokości 2500 dolarów.

Pozwolenie zostało odnowione w listopadzie ubiegłego roku.

Mimo to ogromna produkcja z 4 marca wydaje się wyprzedzać. Departament Budynków nie wymagał od Campbella i Cantora badania, czy powodują one zbyt dużą aktywność sejsmiczną. Kiedy inżynierowie pojawili się w bloku, wywiercili małe dziury w ścianach piwnic ALP Signs, sklepu przy 136 West 83rd Street, a także 140 West 83rd Street, gdzie mieści się Practice Yoga i Rebecca Rasmussen, architekt. W otwory wprowadzono pręty, które następnie przymocowano do przewodów podłączonych do sejsmografu. W trakcie prac pręty będą monitorować wibracje w budynkach.

Na szczęście dla mnie moi studenci znaleźli tu oazę, powiedziała pani Walker o chaosie, w jakim znalazła się jej firma. Jestem wdzięczna, że ​​mam bardzo lojalną grupę studentów, którzy trzymają się mnie. Jak długo potrwa praca? „Nadal mówią nam o czerwcu”, powiedział inny sąsiad, ale potem jeden z pracowników serwisu powiedział, że nastąpi to później.

Sąsiedzi pana Seinfelda w Beresford nie byliby zaskoczeni. Prace nad jego mieszkaniem w Beresford rozpoczęły się w 1999 roku, gdy był kawalerem, a zakończyły dwa lata później, po urodzeniu dziecka. Brokerzy i architekt zaznajomiony z budynkiem powiedzieli, że to wydarzenie skłoniło Beresford do opracowania bardziej rygorystycznych zasad renowacji mieszkań.

Ale sąsiedzi pana Seinfelda z West 83rd Street mają wrażenie, że toczą jedną z bitew George’a Costanzy. Przychodzi mi na myśl słowo „bezsilny” – powiedział Glenn Scarpelli, lekarz, który od 12 lat mieszka z żoną i dziećmi na trzecim piętrze przy 140 West 83rd, kiedy 5 marca na dobre rozpoczęły się potencjalnie supersejsmiczne wiercenia.

„Wbijali młotkiem w nasz ceglany mur przez większą część ubiegłego roku” – powiedział. A teraz całe nasze mieszkanie się trzęsie!