Recenzja „Scott Pilgrim startuje”: serial animowany zyskuje nowe perspektywy

Scott Pilgrim (głos Michaela Cery) i Ramona Flowers (głos Mary Elizabeth Winstead) w Scott Pilgrim startuje .Dzięki uprzejmości NETFLIXA

Pomimo słabych wyników w kinach w 2010 roku, film Edgara Wrighta Scott Pilgrim kontra świat natychmiast zgromadził kult dzięki krzyżowaniu wielu podekscytowanych grup fanów. Jest to adaptacja serii inspirowanych mangą powieści graficznych autorstwa kanadyjskiego rysownika Bryana Lee O’Malleya, którego twórczość pobudziła zarówno północnoamerykańską społeczność niezależnych komiksów, jak i (znacznie większą) czytelnictwo mangi. Komiksy – i film – były mocno inspirowane zasadami, tropami i ikonografią klasycznych gier wideo, a także rozmytym indie rockiem wychodzącym z Toronto w pierwszej dekadzie XXI wieku, definiowanym przez takie zespoły jak Broken Social Scene. No i oczywiście był błyskotliwy sam film, który był idealnym ujściem dla ściśle choreograficznego, pełnego żartów i przesiąkniętego igłą stylu kręcenia filmów Wrighta. Niemniej jednak, gdy na początku tego roku rozeszła się wieść, tak się stało Scotta Pilgrima otrzymał nową, animowaną adaptację od japońskiego studia Science Saru i że ponownie zjednoczy całą obsadę aktorską, zbiorowa reakcja fanów była taka: „Fajnie, ale Dlaczego? Poza wyczerpującym, bezpośrednim tłumaczeniem komiksu (jak to często bywa w przypadku anime), co pozostało wspólnego z materiałem źródłowym?

Zodiak 27 marca

Tak się składa, że ​​całkiem sporo, że w tym miejscu zamieszczę OSTRZEŻENIE O SPOILERZE: Jeśli jesteś fanem Scotta Pilgrima i zastrzeżesz, że w tej serii nie będzie nic nowego ani ekscytującego, potraktuj ten strach jako łagodzony , przestań czytać tutaj i wróć później. Dla ciekawskich pozwólcie, że wyjaśnię, jak to zrobić Scott Pilgrim startuje oddaje siłę i patos oryginalnego dzieła bez zwykłego bieżnikowania.

NACIŚNIJ START, aby WZNOWIĆ PRZEGLĄD

Scott Pilgrim startuje zaczyna się, jak fan może się spodziewać, od bardzo ładnej, bardzo wiernej opowieści o pierwszej książce z serii, Cenne małe życie Scotta Pilgrima . Fabuła koncentruje się wokół tytułowego dwudziestokilkulatka z Toronto (głosu podkłada Michael Cera), basisty przeciętnego punkowego zespołu, który jest w całkowicie czystym, ale wciąż nierozważnym związku z energiczną uczennicą liceum, Knives Chau (Ellen Wong). Kiedy Scott spotyka dziewczynę swoich marzeń, enigmatyczną amerykańską scenografkę Ramonę Flowers (Mary Elizabeth Winstead), zaczyna się z nią spotykać. Ale aby umówić się z Ramoną, Scott będzie musiał walczyć i pokonać Ligę Złych Exes, siedem osób, których serca Ramona pozostawiła po sobie złamane. Oprócz pomysłowego wykorzystania aparatu w celu wykorzystania tego nowego medium, jest kilka uroczych mrugnięć okiem na charakter tej adaptacji — na przykład Ramona zamiast pracować dla Amazona dostarcza teraz płyty DVD wypożyczane w serwisie Netflix. Jednak poza tymi drobnymi pomyłkami nic nie wskazuje na to, że anime będzie czymkolwiek innym niż kolejną zmianą w znanym materiale (przynajmniej nie przy pierwszym obejrzeniu).

Niedługo jednak serial Startuje (rozumiesz?) w zupełnie innym kierunku, obsadzając Ramonę Flowers w roli głównej bohaterki i dając całemu zespołowi więcej czasu i nowe możliwości do odkrywania. Oprócz Ramony, postaciami, które najbardziej skorzystają na tym rozszerzeniu, są sami Evil Exes – teatralny tryhard Matthew Patel (Satya Bhabha), gwiazda filmowa Lucas Lee (Chris Evans), wegański bóg rocka Todd Ingram (Brandon Routh), nadpobudliwa gotyczka Roxie Richter (Mae Whitman) oraz bliźniaki-genialne technologie, Kyle i Ken Katayanagi (Julian Cihi), gdy Ramona jest zmuszona ponownie przyjrzeć się błędom z przeszłości. Nowa seria zawiera większość oczekiwanych składników, ale wykorzystuje je w nieoczekiwany sposób. Zgodnie z rytmem powieści i filmu, każdy rozdział nadal zawiera pomysłową i zabawną sekwencję walki, która łączy koncepcje gier wideo z innymi sztuczkami odpowiednimi dla każdego walczącego. Jest też mnóstwo oryginalnych piosenek Amanaguchi, zespołu rockowego chiptune, który stworzył uznaną ścieżkę dźwiękową do filmu z 2010 roku Scotta Pilgrima gra wideo i kilka innych uroczych nuggetsów muzycznych.

znak zodiaku z 23 listopada

Choć opowiada inną historię, Startuje to naturalny dodatek do powieści graficznych O’Malleya, poruszający większość tego samego materiału tematycznego z nowego punktu widzenia. W materiale źródłowym Scott Pilgrim jest bohaterem z głębokimi wadami, który swoją bezmyślność pomylił z ujmującą naiwnością. Jest przekonany, że to on jest głównym bohaterem, czarującym bohaterem, a oryginalny tekst ma stopniowo rozbijać to złudzenie i zmuszać go do poniesienia konsekwencji swojego egoizmu. Startuje stawia fajną dziewczynę Ramony pod tym samym mikroskopem (coś, czego film Wrighta nie robi) i odkrywa, że ​​w głębi duszy ona i Scott nie różnią się zbytnio. Serial ma także atmosferę samokrytyki; jako współautor scenariusza O’Malley (wraz z Benem Davidem Grabińskim) zdaje się zmagać z tym, jak bardzo urósł lub jak bardzo urósł w ciągu 13 lat, odkąd opublikował ostatnią część powieści graficznej. Jak bardzo człowiek może się naprawdę zmienić, nawet jeśli wie, co zrobił źle? Czy jesteśmy skazani na powtarzanie naszych błędów?

The Evil Exes (zgodnie z ruchem wskazówek zegara, od lewego górnego rogu): Todd Ingram (głos Brandon Routh), Roxie Richter (głos Mae Whitman), Kyle Katayanagi i Ken Katayanagi (głos oboje: Julian Cihi) oraz Chris Evans jako Lucas Lee w Scott Pilgrim startuje .Dzięki uprzejmości NETFLIXA

Podobnie jak w przypadku wielu ostatnich wydań franczyzowych, Scott Pilgrim startuje cierpi na obojętność wobec zabiegania o względy nowych widzów. Możliwe, że nowicjusz może włączyć serial bez znajomości tekstu źródłowego i nadal dobrze się bawić, nieświadomy rozgrywającej się przed nim zremiksowanej historii, ale zdecydowanie nie jest to dla kogo jest przeznaczony. Startuje to pogodny żart, wymierzony w istniejącą grupę fanów, których chęć zagrania w nową odsłonę tego samego produktu zostaje nagrodzona czymś bardziej ekscytującym. To, czy należy to uznać za słabość, jest przedmiotem dyskusji, zwłaszcza gdy Wright jest znakomity Scott Pilgrim kontra świat jest również dostępny w serwisie Netflix, tuż obok jego bocznego remake'u. Czy niektórzy widzowie, starzy czy nowi, woleliby prostą adaptację powieści graficznej w formie anime? Być może, ale teraz wydaje się jasne, że takie postępowanie byłoby sprzeczne z tym, co Bryan Lee O’Malley chce powiedzieć w swojej twórczości: ta refleksja to tylko część postępu. Jeśli chcesz iść do przodu, musisz zrobić wszystko inaczej.