
Jay O. Sanders, William Jackson Harper, Eric Berryman (od lewej) w spektaklu „Primary Trust” w Laura Pels Theatre.Joanna Marcus
Zaufanie pierwotne | 1 godzina 35 minut Bez przerwy. | Teatr Laury Pels | 111 Zachód 46. Ulica | 212-719-1300
Kiedy William Jackson Harper wchodzi na scenę w Eboni Booth’s Zaufanie pierwotne — wchodząc od przejścia z taką nieśmiałą nieśmiałością, że można go pomylić z kierownikiem sceny — z wnętrza słychać cichy głos: „Wow”. Częściowo to zaskoczenie, częściowo czysta wdzięczność, że ten wspaniały aktor, tak opanowany i zdystansowany, potrafi wzbudzić głębokie uczucia z wielką oszczędnością. Harper, gdy Kenneth, zaczyna opowiadać swoją historię, sporadyczne przerwy zaznaczają się dźwiękiem dzwonka, a cichy głosik szepcze: „On doprowadzi cię do płaczu”. Słuchaj głosu. W pewnym momencie – lub w wielu – poddasz się opowieści Kennetha, która zaczyna się smutno i popada w niezgłębioną traumę. Zanim Kenneth się załamie, jesteś już w kawałkach.
Może to być automatyczne wyłączenie – dla tych, którzy nie znoszą manipulacji emocjonalnej w sztukach. Ale to właśnie teatr robi najlepiej: gromadzi nas, ukazuje tragedię lub dotkliwe nieszczęście i pozwala dzielić emocje. Różnica między żałosnym wyciskaczem łez a prawdziwym katharsis polega oczywiście na pisaniu i wykonaniu. Drobny portret samotności i niebezpieczeństw związanych z mechanizmami radzenia sobie, stworzony przez Bootha, nie jest ani żałobną pornografią, ani terapeutyczną fantazją. W rzeczywistości brakuje formalnych narzędzi psychoanalitycznych; na ich miejscu jest alkohol, złudzenia i odpuszczenie.
Jeśli chodzi o alkohol, jest mocny, słodki i dostępny w dziwacznych kubkach. Kenneth spędza wieczory w mieście Cranberry w stanie Nowy Jork (15 000 mieszkańców) na północy stanu. Opisuje ją jako starą restaurację tiki z wykładziną, w której obok baru sałatkowego zawsze znajduje się mężczyzna w hawajskiej koszuli grający na klawiszach. Klawiszowcem, o którym mowa, jest Luke Wygodny, który również uderza w dzwonek, podczas gdy Kennetha obsługuje parada kelnerów o eklektycznym pochodzeniu, a wszyscy grają ze swobodną wirtuozerią przez potężną, zmiennokształtną April Matthis. Kenneth godzinami siedzi w Wally’s i pije za dużo Mai Tais, ale nie jest sam. Jest tam BFF Bert (Eric Berryman), życzliwy, wspierający, współczujący – idealny kumpel. Jest tylko jedna rzecz, mówi nam Kenneth: Bert jest wyimaginowany.

William Jackson Harper i April Matthis w „Primary Trust” w Laura Pels Theatre.Joanna Marcus
Na górze zauważyłem, że Harper wchodzi jak kierownik sceny i rzeczywiście przypomina słynnego SM: Thorntona Wildera. Stojąc na urokliwym zestawie maleńkich budynków Marshy Ginsberg – tytułowym banku Primary Trust, kościele, zniszczonym sklepie obuwniczym – Kenneth mógłby zastępować folkowego przewodnika Wildera po małym miasteczku w Ameryce. Podobnie jak narrator Nasze miasto Kenneth przenosi nas z humorystycznego życia codziennego w przerażającą ostateczność śmierci; w przeciwieństwie do niego ma skórę w grze. Wcześniej dowiadujemy się, że gdy Kenneth miał dziesięć lat, zmarła jego matka.
Większa część sztuki Bootha polega na rozpakowaniu tej pierwotnej straty, pokazaniu, jak ograniczyła ona osobowość Kennetha i skłoniła do skutecznych, ale szkodliwych form samoopieki. Kenneth nie jest alkoholikiem – chociaż pije jak alkoholik. Nie ma żyjącej rodziny ani kochanków. Pracuje: najpierw w księgarni, potem w banku. Zaprzyjaźnia się z ciepłą i wrażliwą kelnerką z Wally’s, Corinną (Matthis), ale nie jest to romantyczne. Koleś nawet nie bierze leków z ESPN. Kenneth mówi Bertowi o tej… grze w piłkę sportową z… Słyszałem, jak niektórzy ludzie rozmawiali dziś rano. Wygląda na to, że wygrała właściwa drużyna! (Intonacja Harpera wywołuje śmiech.) Krótko mówiąc, Kenneth jest duchem mężczyzny: tragedia z dzieciństwa uczyniła go faktycznie neurodywergentnym, niezdolnym do dorosłości, obserwującym z zewnątrz jego całkowitą samotność.

Jay O. Sanders i William Jackson Harper w „Primary Trust” w Laura Pels Theatre.Joanna Marcus
Booth daje nam sztukę bez złoczyńców, z wyjątkiem życia. Wielki Jay O. Sanders gra kilku pracodawców w orbicie Kennetha – najpierw zrzędliwego właściciela księgarni, a później życzliwego dyrektora banku, z komiczną nostalgią za swoją piłkarską przeszłością. Matthis kręci się w kółko jako klient banku, z których jeden jest tak szorstki (dyskredytujący swojego nieudolnego syna), że doprowadza to Kennetha do załamania w miejscu pracy. Bert zaczyna się wycofywać. Kenneth w swoim monologu, który wciąż nie daje mi spokoju, opowiada o spacerowaniu po mieście pewnej zimnej nocy. Booth chłodno, chirurgicznie, zdziera warstwę ochronną ze swojego bohatera, nie z okrucieństwa, ale dlatego, że musi się zmienić. To zasługa całej produkcji, że pod koniec siedzimy z nadzieją przeplataną strachem.
Reżyser Knud Adams ( angielski ) kontynuuje swoją karierę jako doskonały destylator dramatycznej esencji, współpracując z najbardziej marzycielską obsadą. Powściągliwość scenariusza Bootha, w połączeniu z ogromnym darem Harpera do przejrzystości i spokoju oraz reżyserią utrzymującą zespół na granicy komedii i rozpaczy – to działa. A wszystko to dzięki starannie dobranemu oświetleniu (Isabella Byrd), kostiumom (Qween Jean), dźwiękowi (Mikaal Sulaiman) i perukom (Nikiya Mathis). Zaufanie pierwotne przywraca wiarę w żywiołową siłę opowiadania historii, w to, jak pomaga nam być razem sami.
Z reguły krytycy chcą mieć się na baczności, jeśli sztuka naciska na nas – na nasze społeczne ja, nasze historie, to, kim jesteśmy. myśleć jesteśmy; musimy zachować dystans. (Dla innych naciśnięcie guzika może być przepustką do prawości, przepustką do dotrzymania terminu). Booth i jej zespół po prostu rozwalili mój. Straciłeś kogoś? Czy sam się odrętwiałeś? Czy nadal masz nadzieję? Sugeruję wizytę u Wally’ego i dotrzymanie towarzystwa Kennethowi.