Pot może nie zaszkodzić twoim nerkom, ale sprawi, że ogłupisz

Palenie marihuany ma niebezpieczne skutki dla zdrowia psychicznego.Usuń rozpryski

Cheech i Chong nie powinni jeszcze świętować. W przeciwieństwie do wcześniejszych ustaleń, nowe badanie pokazuje, że używanie marihuany może nie być szkodliwe dla młodych nerek. Niemniej jednak lek ten wiąże się z obniżonym IQ. u nastolatków, którzy regularnie zażywają narkotyki i mają zaburzenia psychotyczne, a niektórzy eksperci ostrzegają, że tokerzy wdychają koktajl niebezpiecznych substancji chemicznych.

Najnowsze badanie opublikowano 24 sierpnia w czasopiśmie „ Dziennik kliniczny Amerykańskiego Towarzystwa Nefrologicznego . Jako WebMD raporty Badania na zwierzętach wykazały, że regularne używanie garnka może zmienić czynność nerek. Jednak autorzy nowego badania nie znaleźli żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia, przynajmniej wśród zdrowych młodych dorosłych, których obserwowano przez okres do 15 lat.

Ale to nie znaczy, że możesz rozpalić bong bez konsekwencji. WebMD kontynuuje: „Wyniki naszego badania obserwacyjnego przeprowadzonego z udziałem młodych dorosłych z prawidłową czynnością nerek mogą nie przekładać się na klinicznie znaczącą różnicę i mogą być niewystarczające do podejmowania decyzji dotyczących używania marihuany” – stwierdziła dr Julie Ishida, która pracowała nad badaniem. Pracuje na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco i w San Francisco VA Medical Center.

Jakakolwiek jest prawda, to nie użytkownicy nerek powinni się najbardziej martwić. Należy rozważyć ostateczne badanie dotyczące długoterminowych skutków używania konopi indyjskich, które obaliło argument, że narkotyk jest bezpieczny, ponieważ Codzienna poczta zgłoszone w 2014 r. Powołując się na badanie – przegląd 20 lat przeprowadzony przez dr Wayne’a Halla, profesora polityki uzależnień w King’s College w Londynie i doradcę ds. narkotyków Światowej Organizacji Zdrowia – artykuł podaje:

  • Co szósty nastolatek regularnie palący narkotyk uzależnia się od niego.
  • Konopie podwajają ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych, w tym schizofrenii.
  • Osoby używające konopi indyjskich radzą sobie gorzej w szkole, a intensywne używanie w okresie dojrzewania wydaje się upośledzać rozwój intelektualny.
  • Jedna na 10 osób dorosłych regularnie palących narkotyk uzależnia się od niego, a osoby, które go używają, częściej sięgają po mocniejsze narkotyki.
  • Prowadzenie pojazdu po paleniu konopi indyjskich podwaja ryzyko wypadku samochodowego, a ryzyko znacznie wzrasta, jeśli kierowca wypił również alkohol.
  • Palenie w czasie ciąży zmniejsza masę urodzeniową dziecka.

Inne badania sugerują również, że choć trawka jest już gorąca, nie należy jej postrzegać jako zwykłego Millennial Martini. Na przykład badanie A grupa międzynarodowych badaczy uniwersyteckich opublikowane w 2016 roku wykazały, że przeszłe narażenie na używanie marihuany jest istotnie powiązane z gorszą pamięcią werbalną w średnim wieku. W tym duchu, Forbesa Travisa Bradberry’ego stwierdził w 2015 r., że stereotyp palaczy trawki jako tępych i powolnych jest trafny, powołując się na badanie opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences of the USA, które wykazało, że intensywne używanie marihuany przez młodzież trwale obniża IQ – średnio o osiem punktów . To więcej niż połowa odchylenia standardowego.

Innym ostrym krytykiem konopi indyjskich jest dr Michael Savage, który oprócz tego, że jest wielokrotnie nagradzanym prezenterem radiowym, jest także wyszkolonym epidemiologiem i jest autorem blisko 20 książek na temat zdrowia i odżywiania. Stwierdzając w 2010 r odcinek radiowy że marihuana jest o wiele bardziej niebezpieczna niż tytoń, wyjaśnił. W mainstreamowej marihuanie poziom amoniaku jest nawet 20-krotnie wyższy niż w tytoniu. Cyjanowodór, tlenek azotu i niektóre aminy aromatyczne, które są rakotwórcze, wykryto w dymie marihuany w stężeniach trzy do pięciu razy większych niż w dymie tytoniowym.

Na koniec segmentu Savage wymienił około dwudziestu substancji chemicznych występujących w dymie z konopi indyjskich i ostrzegł, że duża część dzisiejszej marihuany może zawierać rtęć, ponieważ może być uprawiana na bogatej w rtęć glebie wulkanicznej. Może to prawdopodobnie prowadzić do demencji wywołanej rtęcią, zwanej zespołem szalonego kapelusznika, nazwanej tak, ponieważ dawni kapelusznicy byli silnie narażeni na działanie metalu, wykorzystując go do usztywniania włókien swoich filcowych kapeluszy.

Niemniej jednak pot nadal ma swoich obrońców. Na przykład Barack Obama, który przyznał się do intensywnego używania przez młodzież i który był członkiem koterii zajmującej się konopiami indyjskimi w szkole średniej zwany gang Choom, powiedział „Nowojorczyka”. w 2014 roku, że nie uważa marihuany za bardziej niebezpieczną niż alkohol. To utożsamianie trawki z alkoholem – w celu uzasadnienia legalizacji tego pierwszego – jest powszechne, ale pomija prostą kwestię.

Pijaństwo jest źle widziane, a picie towarzyskie uznaje się za jeden lub dwa napoje dla dorosłych.

Ale palacze marihuany nie biorą tylko jednego lub dwóch zaciągnięć. Celem jest pijaństwo – zmiana stanu psychicznego za każdym razem, gdy się zapalą . Biorąc to pod uwagę, czy używanie marihuany jest kiedykolwiek naprawdę przypadkowe?

Być może jest to jeden z powodów, dla których Mark Winstanley z organizacji charytatywnej Rethink Mental Illness, mówiąc o związku między używaniem konopi indyjskich a psychozą i schizofrenią, ostrzegł, że palenie narkotyku jest równoznaczne z grą w rosyjską ruletkę ze zdrowiem psychicznym.