
Marcia Gay Harden i Óscar Jaenada w Po słowach .
Żadna przygoda nie jest prawdziwa, jeśli wiesz, jak się zakończy, zanim w ogóle się zacznie. Po słowach to urocza komedia romantyczna, której akcja rozgrywa się w bogato sfotografowanej Kostaryce i przewidywalna od początku do końca, ale uratowana przez parę czarodziejów o imieniu Marcia Gay Harden i Óscar Jaenada, charyzmatyczny nowicjusz z Hiszpanii, który występuje także w nadchodzącej filmowej biografii legendarnego komiksu Cantinflas. Jest obrońcą.
| PO SŁOWACH ★★ Napisane przez: Juana Feldmana i Joela Silvermana |
Kiedy jej biblioteka w Los Angeles zostaje zmniejszona, ponieważ w internetowym świecie nikt już nie czyta książek, ponura bibliotekarka Jane (pani Harden) traci pracę. Przygnębiona i przygnębiona zostawia testament, kupuje bilet lotniczy i leci do Kostaryki, aby popełnić samobójstwo. Nie ma takiego szczęścia. Zamiast tego w jej życie wkracza uparty przewodnik o imieniu Juan (czarujący pan Jaenada), który słynie z uwodzenia turystek za dodatkowe pieniądze.
To film poprawiający nastrój, więc wkrótce scenariusz poinformuje nas, że nie jest on kolejnym tanim naciągaczem. Jest po prostu sumiennym samotnym rodzicem, który potrzebuje pieniędzy, aby utrzymać córkę w prywatnej szkole. Zimna, spięta Jane boi się go, zwłaszcza gdy jej dotyka, ale łączy ich jedno. Jej życie to słowa, a on z pasją uczy się nowych. Jego obecni ulubieńcy są kapryśni i przystępni. On jest obydwoma. W ciągu następnych bezstresowych 91 minut poszerza swoje słownictwo o nowe słowa, takie jak „chutzpa” i czyta swoją pierwszą książkę (książka Charlesa Dickensa Opowieść o dwóch miastach, nie mniej), podczas gdy ona uczy się rozjaśniać i wąchać gardenie, a my otrzymujemy kolorową wycieczkę, która obejmuje wszystko, od leniwców na drzewach po duchową symbolikę orchidei w lesie deszczowym.
Filmy o pobitych, wypłukanych kobietach, które w odległych miejscach spotykają seksownych tubylców o dziwnie brzmiących nazwiskach i odzyskują swoje mojo, nie są niczym nowym. Pomyśl o Charlotte Rampling Kieruję się na południe i Pauline Collins Shirley Valentine . Rzadko jednak robią to tak szybko, jak pani Harden na piaszczystych plażach Kostaryki. Dwa koktajle z papierową parasolką i jest niczyja.
Wiem, że udaje stłumioną, ale jej występ jest tak ponury, że przypomina bezkrwawą skórę pozbawioną wszelkiej pigmentacji. Mamrocze też tak dużo, że ciągle się zastanawiałam, dlaczego reżyser Juan Feldman nie zaostrzył bardziej reguł. Dla kontrastu pan Jaenada jest dwukrotnie bardziej spójny, nawet ze swoim załamanym akcentem. Nieprzekonujące hollywoodzkie zakończenie, które sprawia wrażenie narzuconego na rynek amerykański, osłabia skądinąd wzruszający scenariusz Joela Silvermana i sprawia, że wiele dobrych prac staje się niepoważnymi.
Po słowach to po części przygoda, po części historia miłosna, po części dziennik podróży, a wszystko tak syntetyczne jak sztuczny jedwab.
Znak horoskopu na 20 grudnia