Perwersyjne zachowanie i fałszywa obrona fotografa Terry’ego Richardsona

Zdjęcie autora. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jamiego Pecka)

Zdjęcie autora z 2004 roku. ( Zdjęcie dzięki uprzejmości Jamiego Pecka )

Cztery lata temu napisałem A relacja z pierwszej ręki o moich kontaktach z fotografem mody Terrym Richardsonem, próbując wyjaśnić toczącą się debatę na temat tego, czy nadużył swojej pozycji władzy, aby wymusić przysługi seksualne od młodych modelek. Pisząc moją historię, miałem nadzieję odejść od tego doświadczenia i usunąć wszelkie korzyści wynikające z wątpliwości, jakie ludzie mogli mu przekazywać na temat tego, w jaki sposób uzyskał swoje najbardziej wyraźne zdjęcia: przynajmniej z mojego doświadczenia, a nie za wcześniejszą świadomą zgodą wszystkich zaangażowanych stron, ale najwyraźniej doskonalił go od lat, stosując manipulacyjną taktykę przynęty i zmiany. Podpisując się pod moją historią, miałem nadzieję legitymizować ją jako coś ważniejszego niż anonimowe pogłoski internetowe. Być może najważniejsze było to, że chciałam ostrzec inne dziewczyny przed tym, jak on działa, bo jego sposób działania nie był jeszcze powszechnie znany.

Od tego czasu nazywano mnie kłamcą, dziwką sławy i złośliwym pisarzem historii rewizjonizmu. Dzięki zdjęciom doszłam do nieprzyjemnej świadomości, że tego dnia wydarzyły się rzeczy, których mój mózg nie pozwala mi pamiętać. Miałem wiele koszmarów związanych z Richardsonem. Straciłem co najmniej jedną stałą (aczkolwiek nisko płatną) niezależną pracę. Miałem kolegów, których kiedyś podziwiałem – ludzi, których zadaniem jest mówienie władzy prawdy – którzy mówili mi, że nie mam prawa opowiadać tej historii lub obwiniać za to, co się stało, kogokolwiek innego niż siebie. Tymczasem Richardson kontynuuje swoją wesołą drogę, robiąc zdjęcia Beyonce i Lady Gadze, zyskując beztroską opinię w T on „New York Times”. i bezkarne przygwożdżanie kolejnych młodych, niechętnych, ale nie technicznie zgwałconych dziewcząt.

A jednak historia nie zniknęła. Wygląda na to, że co roku w okolicach swojej rocznicy ktoś prosi mnie o skomentowanie jakiejś nowo wykrytej złośliwości. Inne osoby, które podpisały się pod relacjami z pierwszej ręki na temat jego złego zachowania w pracy, to Liskula Cohen, Sarah Hilker, Coco Rocha, Sara Ziff, a ostatnio była studentka szkół artystycznych/naga modelka Charlotte Waters, której historia przypomina moją własną. do niesamowitego stopnia, mimo że wydarzyło się to pięć lat później. Lena Dunham powiedziała, że ​​żałuje, że z nim nagrywała. Ruch mający na celu bojkot publikacji i marek współpracujących z Richardsonem nabiera tempa, od hashtagu #nomoreterry po Change.org petycja , który zawiera linki do kilku bardzo NSFW przykładów pracy pana Richardsona na nudeimagehost.com. Kiedy powstał Model Alliance, jedną z jego pierwszych rzeczy było utworzenie systemu zgłaszania molestowania i napaści na tle seksualnym, a jego członkowie pracowali nad tym, aby zapewnić modelom podstawową ochronę, którą większość innych pracowników uważa za oczywistość. Widziałem wzruszające przejawy oporu i solidarności ze strony ludzi na całym świecie.

Wszystko to musi w końcu nadszarpnąć jego oczekiwania lub przynajmniej reputację, ponieważ niedawno pan Richardson raczył po raz pierwszy obszernie odpowiedzieć na zarzuty w list opublikowane przez Huffington Post. Początkowo byłem zadowolony, że mogłem pozwolić innym, jak Tom Hawking z Flavorwire, wyjaśnić z wielką elokwencją dlaczego jest pełen gówna; wierz lub nie, ale to nie jest mój ulubiony temat do dyskusji. Ale z biegiem czasu poczułem potrzebę włączenia się, bo naprawdę, pieprzyć tego faceta.

Autor wykonał mnóstwo modelowania, z których większość przebiegła bez żadnych problemów. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jamiego Pecka)

Autorka wykonała swoją część prowokacyjnego modelowania, z którego większość przebiegła bez żadnych problemów. ( Zdjęcie: Chantal Claret )

Pan Richardson zaczyna od nazwania całego zamieszania cyklem internetowych plotek i fałszywych oskarżeń przeciwko mnie. Kolejnym słowem, które rzuca, jest oszczerstwo. Jeśli naprawdę uważa, że ​​go zniesławiłem, może mnie pozwać o kwotę 1043,67 dolarów, która obecnie znajduje się na moim koncie bankowym. Ale wtedy również pozwałbym go za zniesławienie, ponieważ jako autor literatury faktu stawiam na ludzi, którzy ufają mi, że powiem prawdę.

Udaje, że chce sprostować plotki, po czym przesadza z imponującą precyzją, przedstawiając się jako spadkobierca artystycznego dziedzictwa Helmuta Newtona i Roberta Mapplethorpe'a. Podobnie jak wielu przed nim, używa określenia „Jestem artystą”! jako czek in blanco, który może robić, co mu się podoba, mijając się z celem o około milę. To nie jego sztuka jest atakowana, ale sposób, w jaki ją tworzy. Molestowanie seksualne ludzi podczas robienia martwych natur, opon zimowych czy mebli biurowych jest tak samo możliwe, jak tworzenie wymagającego artpornu czy jakkolwiek on to nazywa. Nie będę się wdawał w to, jak bardzo niepodważające status quo są według mnie jego obrazy, ponieważ, jak powiedziałem, jest to nieistotne.

Nigdy nie wyjaśnia dokładnie, o czym kłamiemy, poza tym, że mówi (podkreślenie moje):

Współpracowałam z pełnoletnimi kobietami, które wyraziły na to zgodę w pełni świadomy charakteru pracy i jak to zwykle bywa w przypadku każdego projektu, wszyscy podpisali oświadczenia . Ja mam nigdy nie korzystał z oferty pracy ani groźby nagany, aby zmusić kogoś do czegoś, czego nie chciał zrobić . Darzę wszystkich, nad którymi pracuję, z wystarczającym szacunkiem, aby postrzegać ich jako posiadaczy swojej wolnej woli i zgodnie z nią podejmujących decyzje, i w związku z tym trudno było mi postrzegać siebie jako cel rewizjonistyczna historia . Niestety, w ciągłym pogoni za wywołanymi kontrowersjami odsłonami stron, niechlujstwo dziennikarskie napędzane sensacyjnymi, złośliwymi i manipulacyjnymi opisami tej pracy doprowadziło do wściekłych krucjat internetowych. Mając dobre intencje czy nie, opierają się na kłamstwach. Wiara w takie plotki wyrządza krzywdę nie tylko duchowi artystycznych wysiłków, ale, co najważniejsze, prawdziwym ofiarom wyzysku i molestowania .

Rozbijmy to:

Ani Charlotte Waters, ani ja nie zdawaliśmy sobie sprawy, że charakter tej pracy polega na tym, że on wyciąga swojego fiuta bez prezerwatywy i sprawdza, jak daleko może nas popchnąć. Kiedy zapisujesz się na sesję nago, charakter pracy jest zazwyczaj taki: sesja nago. Kiedy pracowałam jako naga dziewczyna do wynajęcia, współpracowałam z wieloma innymi fotografami, którym udało się zachować w pełni profesjonalizm; jeśli już, przesadzili, aby upewnić się, że czuję się komfortowo, tak jak powinien każdy przyzwoity człowiek.

Jeśli naprawdę chce mieć pewność, że jego modelki są świadome charakteru pracy, dlaczego nie usiąść z nimi wcześniej i nie porozmawiać o tym, co zrobią, a czego nie, jak to jest standardem w amerykańskiej branży porno? Dlaczego nie wyemitować reklamy szukającej kobiet, które nie boją się robić maseczek przed kamerą? Bóg jeden wie, że jest ich mnóstwo! Dlaczego nie poprosić modelek o podpisywanie publikacji Po sesji, a nie wcześniej, jak to ma w zwyczaju? Dlaczego nie trzymać się standardu entuzjastycznej zgody, a nie jedynie braku stanowczego „nie”? Dlaczego nie zrobić wszystkiego, co mężczyzna na jego stanowisku może zrobić, aby mieć pewność, że dziewczyny nie będą wychodzić z jego studia z objawami zespołu stresu pourazowego?

Odpowiedź: ponieważ naraża się na naruszanie granic. Albo to, albo ma na tyle urojeń, by sądzić, że dziewczyny, które fotografuje, świetnie się z nim bawią. Ale gdyby tak było, czy nie powinien czuć się winny, a nie zły, gdy dowiaduje się, że szalenie błędnie odczytał doświadczenia wielu kobiet? Absolutne minimum zgody wymaganej do pozostania poza więzieniem nie jest odpowiednią miarą, według której można uznać czyjeś działania za etyczne. (Należy przeprowadzić osobną, szerszą dyskusję na temat tego, czy nawet jednoznaczna zgoda w magiczny sposób zwalnia coś z krytycznej analizy.)

Wobec braku konkretnych sporów pozostaje nam założyć, że pan Richardson nie kwestionuje podstawowych faktów dotyczących tego, co się wydarzyło, a jedynie to, co o tym myśleli w tamtym czasie jego współpracownicy. W Terryworld dziewczyny świetnie się bawią, pozwalając mu spuszczać się na ich twarze, a potem mówią, że zmuszano nas, abyśmy potem nie czuły się jak dziwki (nieważne niezliczone puszczalskie zachowania, które z entuzjazmem katalogowałam, gdy byłam blogerką erotyczną). W istocie twierdzi, że zna nasze umysły lepiej niż my sami. Nie różni się to zbytnio od sytuacji, gdy jego kumpel Gavin McInnes twierdzi, że kobiety są z natury najszczęśliwsze gospodynie domowe bo tak powiedział lub gdy dowolna liczba konserwatywnych polityków powie, że kobiety uprawiające seks niezwiązany z prokreacją okazują sobie brak szacunku.

Nie trzeba składać wyraźnych ofert ani gróźb, aby skorzystać z nierównej dynamiki władzy. Właśnie dlatego mamy przepisy dotyczące molestowania seksualnego (w każdym razie dla wszystkich oprócz modelek). W przypadku castingów oferta pracy jest dorozumiana. Zwłaszcza, gdy agencja dziewczyny poleciła jej za wszelką cenę uszczęśliwić faceta i wysłała ją tam bez opiekunki. Słyszałam historie ludzi, którzy podjęli odwrotną decyzję – którzy powiedzieli „nie” – i tak po prostu casting się zakończył. Potrzebujemy tych standardów, aby chronić dziewczyny, które mówią „nie”, w równym stopniu, jak te, które mówią „tak”. Nikt nie powinien być zmuszany do podjęcia tego rodzaju decyzji, nawet jeśli technicznie rzecz biorąc podejmuje ją z własnej woli. Wbrew czemu Atlas wzruszył ramionami mogłeś cię tego nauczyć, tylko dlatego, że masz swobodę wyboru pomiędzy zestawem złych opcji, nie oznacza, że ​​jesteś naprawdę wolny.

I nie zaczynaj mi mówić o Leslie Lessinie, asystentce/osobie umożliwiającej, która pomaga Terry’emu Richardsonowi zrobić to wszystko. Z zawodu stylistka. Leslie Lessin głównym celem sesji zdjęciowych Terry’ego bez ubrań jest, o ile wiem, sprawienie, by dziewczyny poczuły się jak kiepskie pruderie, jeśli nie będą robić tych wszystkich super fajnych aktów seksualnych ona i Terry proszą. Potem kontroluje szkody, jeśli dziewczyna wydaje się zdenerwowana, jak prawdziwa Effie Trinket. Łatwo zobaczyć, jak obecność starszej kobiety na planie stwarzałaby fałszywe poczucie bezpieczeństwa; trudniej jest zrozumieć, jak jakakolwiek kobieta mogłaby usprawiedliwić pomaganie wujkowi Terry’emu wtykaniu gołego penisa dziewczynom świeżo po ukończeniu szkoły średniej. To znaczy, mam dopiero 29 lat i czuję się niezwykle opiekuńczy w stosunku do dziewcząt, które po raz pierwszy są same, prawdopodobnie dlatego, że pamiętam, jak to jest i jakie to może być szalone. A także dlatego, że nie jestem potworem. Chcę, żeby się uczyły, rozwijały, próbowały i poniosły porażkę, i dążyły do ​​seksu, jaki chcą uprawiać, a nie do seksu, któremu niechętnie się poddają, bo ktoś imponujący zaczyna im to robić, a oni nie chcą być niegrzeczni.

Chociaż mogę wydawać się zły, nie jestem pozbawiony współczucia dla tego człowieka; przypuszczam, że motywacją jego zachowania jest to, że został zniszczony przez emocjonalne znęcanie się nad matką i wykorzystywanie seksualne innych dorosłych kobiet – o obu przypadkach omawiał w wywiadach, choć nie do końca w ten sposób – a także odrzucenie przez kobiety rówieśnikami w szkole średniej, rozwiązuje nierozwiązane problemy dotyczące niekończącej się serii dziewcząt, którymi karmi go nieuregulowany przemysł. Ale to raczej nie usprawiedliwia jego działań.

Sprowadza się to do tego: nie trzeba być głupim, żeby dać się zmanipulować potężnemu socjopacie. Dopóki istnieją struktury, które na to pozwalają, tak długo będzie się działo, a Terry Richardson jest tylko jednym z przykładów. Ale sytuacja odwraca się przeciwko takim ludziom jak on, więc miejmy nadzieję, że większość ludzi zobaczy jego list takim, jakim jest: próbą rzucenia cienkiej zasłony dymnej wymówek nad naprawdę nieuzasadnionym gównem.