
W roli głównej Kristen Wiig Palma Królewska .Dzięki uprzejmości Apple TV+ Press
Podobnie jak nudne, ostentacyjne postacie, wokół których się kręci, Palma Królewska to spektakl o błyszczącej powierzchni i bardzo małej głębi pod spodem. Ta historia wspinaczki społecznej w Ameryce roku 1969 zawiera wszystkie elementy sprytnej, wciągającej nowej serii, od gwiazd z najwyższej półki po znakomite produkcje z epoki, ale kończy się nadętym bałaganem i poważnym kryzysem tożsamości.
Scenariusz programu jest dość łatwy do zrozumienia: Maxine Simmons-Delacorte (Kristen Wiig z akcentem z Tennessee, do którego przyzwyczajenie się zajmuje chwilę) to była królowa konkursów Chattanooga, zdecydowana włamać się do cenionego towarzystwa w Palm Beach scena. Nie ma na swoim koncie nic poza kochającym, głupkowatym mężem Douglasem (Josh Lucas) i wątłymi powiązaniami rodzinnymi z miejskim mavenem. To byłaby Norma Delacorte (Carol Burnett), która tak się składa, że jest w śpiączce, a jej atuty są wystawione na pokaz, aby każda chętna ukochana osoba mogła z nich skorzystać.
Znaki zodiaku osobowości raka
Wszystko to prowadzi do tego, że Maxine fatalnie wspina się po ścianach ekskluzywnego klubu plażowego Palm Royale, wchodząc w kontakt z przerażającymi osobistościami z towarzystwa Evelyn (Allison Janney) i Dinah (Leslie Bibb), a także ogólnie pełnym dobrych intencji kelnerem Robertem (Ricky Martin). Infiltrując wyższe szczeble społeczeństwa, Maxine zbliża się także do przywódczyni lokalnego kręgu feministycznego o imieniu Linda (Laura Dern), która ma własną historię związaną z elitą Palm Beach. Pojawiają się plotki, romanse, próby morderstw i wiele innych.

Kristen Wiig i Ricky Martin w Palma Królewska .Dzięki uprzejmości Apple TV+ Press
Jeśli to wszystko brzmi zabawnie, pomyśl jeszcze raz… Palma Królewska jest tak przeładowany w ciągu 10 odcinków, że staje się absolutną męczarnią. Choć reklamuje się go jako błyskotliwą i pełną humoru komedię, każda 50-minutowa część wydaje się bardziej obciążona fabułą niż poprzednia. Niezależnie od tego, czy są to problemy małżeńskie Dinah (które w niewytłumaczalny sposób obwinia Maxine), problemy finansowe Evelyn, czy też bezczelne przedsięwzięcia biznesowe Douglasa, poszczególne wątki łączą się, tworząc zagmatwaną historię. Kiedy serial zanurza się w bardziej mydlanych wodach, takich jak związek Lindy z ojcem (w tej roli Bruce Dern) lub intensywna uwaga lokalnego felietonisty plotkarskiego na Maxine, wydaje się to stratą czasu.
Nie pomaga również to, że do 10. odcinka bardzo niewiele z niezliczonych wątków zostaje faktycznie rozwiązanych. Konflikty zostają zapomniane lub wybaczone w ciągu kilku scen, a później pojawiają się ponownie znikąd. Mnóstwo dziur w fabule, problemy nie mają sensu, a ludzie, którzy pojawiają się w tym serialu, są pisani niemal bez konsekwencji. To szokujące, jak chaotyczny jest scenariusz, biorąc pod uwagę poziom talentu na ekranie i za kamerą… Palma Królewska ma wygląd i klimat prestiżowej komedii, ale nie dorównuje poziomowi rekrutowanych osób.
MVP serialu musi zostać projektantką kostiumów Alix Friedberg. Jeśli należysz do osób, które oglądają rzeczy tylko po to, by gapić się na garderobę, to tylko ona sprawia, że serial się dostraja. Maxine i jej koleżanki z Palm Beach potrzebują wielu strojów dziennie, a Ty możesz mieć pewność, że każdy ubiór będzie żywy i żywy w jasnym słońcu Florydy. Suknie, gotowe ubrania na co dzień, a nawet eleganckie stroje tenisowe w stylu vintage – te stylizacje to z pewnością jedne z najbardziej rozrywkowych części tej serii.
Występy też nie są takie złe, ale można odnieść wrażenie, że obsada mogła naprawdę dać z siebie wszystko lepszym materiałem. Wiig sprawdza się w roli głównej bohaterki, dzięki czemu coraz bardziej niewiarygodna fasada Maxine staje się choć trochę wiarygodna. Chociaż przeważnie porusza się w swojej zwykłej strefie zwariowanych komedii, w finale serialu ma okazję napiąć swoje dramatyczne mięśnie. Jako surowa i intrygująca Evelyn, Janney odgrywa także znaną (choć nigdy niemile widzianą) rolę. Bibb też wrzuca kilka niezłych dowcipów pomiędzy głównymi zmianami osobowości Dinah.
Jonathan Stadlen

Carol Burnett w Palma Królewska .Dzięki uprzejmości Apple TV+ Press
Zodiak 17 stycznia
Carol Burnett jest oczywiście główną atrakcją zespołu, mimo że serial robi wszystko, co w jego mocy, aby ograniczyć to, co może zrobić; jej Norma spędza kilka pierwszych odcinków nieprzytomna, po czym budzi się (w pewnym sensie) w półmroku odrętwienie, w wyniku którego jest w stanie wydawać niewyraźne dźwięki i drobne ruchy. Niewiele osób potrafi sprawić, że komunikacja poprzez mruganie będzie tak zabawna; Burnett wyróżnia się w swoich fragmentach, kiedy jej na to pozwala.
Ricky Martin również robi wrażenie, jako być może jedyna sympatyczna postać w serialu. Robert jest samotny i znajduje się w niepewnym momencie swojego życia; nowe przyjaźnie z Maxine i Lindą pomagają mu się otworzyć i odkryć, kim naprawdę jest. Martin i Wiig mają wspaniały kontakt, a ich przyjacielska relacja jest jedną z niewielu skutecznych i naprawdę poruszających relacji. To powiedziawszy, rola kelnera, najlepszego przyjaciela, który wspiera chłopaków, wydaje się nieco wątpliwa, szczególnie w połączeniu z czarną feministyczną towarzyszką Lindy, Virginią (Amber Chardae Robinson). Dwie główne kolorowe postacie istnieją jako niezwykle utalentowani pomocnicy swoich nieudolnych białych odpowiedników i chociaż Robert dostaje własny wątek poboczny, a Virginia często przywołuje przywilej Lindy, wszystko to wydaje się być refleksją nad aktualizacją przestarzałej dynamiki.
O bałaganie można powiedzieć dużo więcej Palma Królewska , począwszy od bezsensownych odniesień do prezydentury Nixona i feminizmu z połowy stulecia, po ogromną liczbę złych czeków, które Maxine wypisuje bez wpadania w kłopoty, ale najlepiej będzie, jeśli ta recenzja będzie krótsza – lepiej, niż gdyby skończyła się tak długo, jak tej naprawdę niekończącej się serii.
Pierwsze trzy odcinki „Palm Royale” zadebiutują w Apple TV+ 20 marca.