
Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley.Drew Angerer/Getty Images.
New York Timesa został zmuszony do wydrukowania w piątek korekty ponad wprowadzająca w błąd historia dotycząca ambasador ONZ Nikki Haley i zasłon kosztujących ponad 50 000 dolarów.
w czwartek, „Czasy”. poinformował, że w związku z głębokimi cięciami budżetowymi i zamrożeniem zatrudnienia Departamentu Stanu agencja dostosowała i zmechanizowała zasłony w oknach panoramicznych w oficjalnej rezydencji Nikki R. Haley. Według umów uzyskanych przez publikację same zasłony kosztowały 23 000 dolarów, a silniki i okablowanie – 22 801 dolarów.
Artykuł wywołał wściekłość liberałów, a demokratyczny kongresman Ted Lieu (ze stanu Kalifornia) wezwał do wszczęcia śledztwa w sprawie wydatków Haley.
To nie jest w porządku. Jako członek Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów wzywam @DomZagraniczny Przewodniczący @RepEdRoyce przeprowadzić przesłuchanie w sprawie nadzoru @Departament Stanu wydawać na @nikkihaley i jej zastępca. https://t.co/c2ipX1s79d
— Ted Lieu (@tedlieu) 14 września 2018 r
Dopiero w czwartym akapicie „Czasy”. , cytując Haley, poinformował, że zasłony zostały zatwierdzone przez administrację Obamy. Rzecznik pani Haley powiedział, że plany zakupu zasłon powstały w 2016 roku, za prezydentury Obamy. Powiedział, że pani Haley nie ma nic do powiedzenia w sprawie zakupu. Przeczytaj raport.
Po ostrej reakcji konserwatystów w Internecie i obietnicach, że redaktorzy przejrzą artykuł, Szara Dama ugięła się.
Spox za @nytimes mówi mi, że redaktorzy „recenzują” @nikkihaley historia z kurtyną.
— Oliver Darcy (@oliverdarcy) 14 września 2018 r
Napisano, że wcześniejsza wersja tego artykułu i nagłówka wywołała nieuczciwe wrażenie co do tego, kto był odpowiedzialny za dany zakup „Czasy”. w piątkowej korekcie. Chociaż Nikki R. Haley jest obecną ambasadorką przy ONZ, według obecnych i byłych urzędników decyzja o wynajęciu rezydencji ambasadora i zakupie zasłon została podjęta za rządów Obamy. Artykuł nie powinien skupiać się na pani Haley ani nie powinien zawierać jej zdjęcia. Artykuł i nagłówek zostały teraz zmienione, aby odzwierciedlić te obawy, a zdjęcie zostało usunięte.
Nawet w swoim pierwotnym raporcie byli urzędnicy Białego Domu Obamy krytycznie odnosili się do zasłon.
Jak z jednej strony powiedzieć dyplomatom, że nie da się zaspokoić podstawowych potrzeb, a z drugiej strony wydać ponad 50 000 dolarów na szyty na miarę system zasłon dla ambasadora przy ONZ? – powiedział gazecie urzędnik Białego Domu Obamy, Brett Bruen.