
Ilustracja autorstwa Laurie Rosenwald.
Lesley Kring uważała, że ma idealną pracę jako niania: pensja w wysokości 75 000 dolarów, hojne świadczenia zdrowotne i urlop, a nawet własny domek przy basenie na rodzinnej posiadłości Rye w stanie Nowy Jork. Miała tak bliską, pełną miłości więź z czwórką dzieci pod swoją opieką, że często mylono ją z ich matką. Pani Kring była podekscytowana, gdy dowiedziała się, że mama zajmująca się domem, dla której pracowała, potrzebowała dodatkowej siły roboczej. Myślała, że jej praca może być łatwiejsza tylko dzięki dodatkowej parze rąk. Ale pani Kring nie mogła sobie wyobrazić dramatu, jaki nastąpił po większej pomocy.
Była gospodyni, która sprzątała całą kuchnię pełną naczyń, ale zostawiała talerze pani Kring z powrotem w zlewie. Druga niania w końcu również zwróciła się przeciwko niej, oskarżając panią Kring o preferencyjne traktowanie ze strony rodziców. Narastały walki wewnętrzne; utworzyły się kliki i w pewnym momencie gospodyni pobiegła do domu sąsiada i zadzwoniła pod numer 911, po tym jak pani Kring wyrwała jej z rąk magnetofon na mini kasety – zaczęła nagrywać panią Kring na taśmę w nadziei, że ją zwolnią.
Należałam do domu z pełnym personelem i było to bardzo trudne – mówi 45-letnia pani Kring. Ludzie stali się paskudni i relacje
pogorszył się. Kiedy dom z obsadą działa bez problemów, myślę, że to coś w rodzaju cudu.
Andrew Mortona Biografia Angeliny Jolie z 2010 roku Uniosła brwi, gdy ujawniono, że aktorka zatrudniła armię składającą się z 25 pracowników, w tym liczne nianie na stałe, cztery pielęgniarki i lekarza dla swojej ośmioosobowej rodziny. Jednak kiedyś zakładano, że zatrudnienie ma miejsce wyłącznie w kręgach celebrytów, zatrudnianie wielu pracowników – niań, nauczycieli, szefów kuchni, gospodyń domowych i zarządców nieruchomości – stało się obecnie obowiązkiem wielu rodzin z określonej klasy społecznej, szczególnie tych z małymi dziećmi. Jeśli mama musi być w Londynie, a tata leci do Tokio, jedna niania pracująca 50 godzin tygodniowo nie wystarczy, aby przewozić czwórkę dzieci między zajęciami piłkarskimi, baletowymi i wieloma zajęciami, a także wyprowadzać psa, gotować posiłki i sprawi, że dom będzie lśnił jak Ritz-Carlton.
Jednak, jak odkryła pani Kring, większa liczba personelu domowego może oznaczać więcej problemów w przypadku zderzenia osobowości i walki o władzę. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku niań, które często angażują się emocjonalnie w rodzinę i pracują blisko siebie, nawet jeśli powierzchnia tych kwater może przekraczać 10 000 stóp kwadratowych lub więcej.
„Niania będzie kłamać, oszukiwać i kraść, jeśli uzna, że jej praca jest zagrożona” – Tammy Gold, znana również jako „Zaklinaczka niani” |
Widziałam wszelkiego rodzaju sabotaż niań” – mówi Tammy Gold, terapeutka rodzinna i trenerka rodzicielstwa z Short Hills w stanie New Jersey, której
praktyka obejmuje zarządzanie kryzysowe dla rodzin i ich niań. Pani Gold, autorka Sekrety Zaklinaczki Niani: Praktyczny przewodnik, jak znaleźć i osiągnąć złoty standard opieki nad dzieckiem , zostaje zatrudniony, gdy w sferze domowej panuje wszystko, od wrzącego napięcia po wojnę totalną.
Bywałam w sytuacjach, gdy niania, kierowniczka domu i matka dzwoniły do mnie w tym samym czasie i wszyscy płakali – mówi pani Gold. Wbijanie noży w plecy, bójki… nianie będą kłamać, oszukiwać i kraść, jeśli uznają, że ich praca jest zagrożona.
Horoskop na 6 czerwca
Rodziny wzywające panią Gold do mediacji często desperacko pragną stłumić zasadniczą niezgodę: współpraca z jedną nianią była tak trudna, że w krótkim czasie spowodowała, że pięć innych osób zrezygnowało z pracy; inna przejęła wygodną pracę w domu, podczas gdy drugą nianię wysyłała na mróz z czwórką dzieci na cały dzień; jeszcze inne nianie stały się zawzięte ze sobą rywalizując, zmuszając dziecko, którym się opiekowały, do szybszego czytania, aby mogły zyskać przychylność swoich pracodawców. Takie zachowanie niani alfa nie jest niczym niezwykłym, gdy opiekunowie sami muszą wypełnić próżnię w mocy, mówi pani Gold: Kiedy nikt nie patrzy, to jest jak Władca much.
Pani Gold zdaje sobie sprawę, jak złożona może być relacja między nianiami a ich pracodawcami. Trudno zachować profesjonalizm, gdy niania zaczyna kochać dzieci – mówi. Taka bliskość może sprawić, że nianie będą szczególnie narażone na wymagających, często nierozsądnych szefów. A ponieważ nie ma krajowego organu regulacyjnego chroniącego nianie, często mają one niewielkie możliwości przeciwdziałania złym warunkom pracy. Pani Gold widziała, jak nianie znoszą 18-godzinny dzień pracy, ciasne miejsca do spania i gospodarstwa domowe z niedoborami kadrowymi. Wyczerpane, przepracowane i zestresowane nianie mogą nie tylko być przyczyną konfliktów w domu, ale mogą też nie być w stanie odpowiednio wykonywać swojej pracy. Nie obchodzi mnie, czy masz dwie nianie do pięciorga dzieci. Jeśli masz trojaczki i te kobiety są zmęczone, istnieje
kwestia bezpieczeństwa. Kąpiel będzie szalona, mówi pani Gold.
Dlatego pani Gold zaczyna od ustalenia warunków pracy. I mówi rodzicom, że muszą delegować, kto jest odpowiedzialny za jakie zadania. Wszystkie gospodarstwa domowe mają nieodłączną kolejność dziobania. Zarządzający nieruchomościami znajdują się na szczycie krajowej hierarchii, wyjaśnia Michael Wright, współzałożyciel Krajowego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości, które liczy obecnie w swoich szeregach 2500 menedżerów, kamerdynerów, załóg jachtowych i niań. W przypadku braku zarządcy osiedla głową domu może być osobista asystentka, niania lub kamerdyner. Kimkolwiek jest, jego zadaniem jest zarządzanie ego innych i utrzymywanie wszystkich w ryzach. Osoba ta może mieć długą historię związaną z rodziną, widziała, jak pracownicy przychodzili i odchodzili, przetrwali burze.

Ilustracja autorstwa Laurie Rosenwald
Niestety, głowa rodziny czasami nie jest przygotowana do przewodzenia. Karen M. (która poprosiła o zachowanie tajemnicy jej nazwiska ze względu na ochronę prywatności rodziny) zatrudniła nianię i dwie gospodynie domowe do opieki nad dwójką jej dzieci i domem w Connecticut. Zarówno Karen, jak i jej mąż prowadzą własne firmy i czuli się pewnie, gdy gospodynie domowe zgłaszają się do niani podczas ich nieobecności. Karen wspomina, że to była katastrofa. To stało się takie toksyczne. Nasza niania była podła, paskudna i poniżająca. Była apodyktyczna i terytorialna… Nawet gospodynie przynosiły jej kawę.
Karen zwróciła się do Lindsay Heller, innej specjalistki ds. interwencji w gospodarstwie domowym, która sama dzwoni Doktor Niania . Pani Heller ma
Doktorat doktorat z psychologii klinicznej i przez 10 lat opiekowała się dziećmi, w tym jako członek pięcioosobowego zespołu niani dla rodziny z siedmioma dziećmi
dzieci, zanim rozpoczęła praktykę terapeutyczną. Obecnie pośredniczy między rodzicami i opiekunami, płacąc 200 dolarów za godzinę. Zauważa, że role personelu często mogą się zacierać, co rodzi urazę. Mówi, że to nie jest tak, jak w tradycyjnym brytyjskim domu. Jakiś
Na górze/na dole lub w Downton Abbey jest lepiej, bo każdy zna swoje miejsce.
Pani Heller, mieszkająca w Beverly Hills, Kalifornia. poznała Karen podczas wycieczki do Los Angeles, a następnie spędziła wiele godzin na rozmowach telefonicznych z jej nianią i gospodyniami. Poradziła Karen, aby stworzyła jasne granice i zapewniła każdemu wystarczającą ilość czasu na przestoje. Jednak harmonia w gospodarstwie domowym została tak bardzo zachwiana, że w końcu zaleciła Karen znalezienie nowej niani. Karen mówi, że był to bolesny proces. Potrzebowaliśmy stabilnego emocjonalnie środowiska… Teraz mamy nowy zespół i zmieniliśmy strukturę. Nikt nikomu się nie zgłasza.
Pani Gold i pani Heller zrobiły karierę, pomagając rodzicom, którzy odnieśli sukces na Wall Street, w Hollywood lub jako przedsiębiorcy, ale mają trudności z zastosowaniem tych samych lekcji w swoich gospodarstwach domowych. (Gdyby to była moja sprawa, nigdy nie oddałabym mojej niani na stanowisko kierownicze – Karen mówi o swojej pierwszej opiekunce). Nie jest sama. Ci klienci prowadzą swoje firmy z precyzją szwajcarskiego zegarka, mówi Steven Laitmon, współzałożyciel Calendar Group, działającej od 13 lat prywatnej firmy zajmującej się rekrutacją pracowników w Nowym Jorku i Westport w stanie Connecticut. Ale dom to zupełnie inne zwierzę.
12 czerwca
Eric Barton przekonał się o tym na własnej skórze. Dyrektor generalny i prezes firmy zajmującej się bezpieczeństwem narodowym zauważa, że wykorzystuje swoją firmę jako model zarządzania siedmioma posiadanymi domami na całym świecie. Dla swojego 12-osobowego personelu – który według jego szacunków kosztuje go ponad 200 000 dolarów miesięcznie – opracował zasady dotyczące opieki zdrowotnej, urlopów i dni chorobowych, sporządzania raportów dotyczących grafiku pracy oraz przeglądów wyników.
znak zodiaku 12 września
Nierzadko zdarza się, że niania pracująca w tygodniu ma wrażenie, że cała jej ciężka praca została zniweczona przez weekendową nianię o łagodniejszym stylu. |
Mimo to zdarzały mu się czkawki. Dwie nianie opiekowały się pięciorgiem jego dzieci, zawożąc je na zajęcia taneczne, mecze hokejowe i treningi piłki nożnej, a także dbając o ich przestrzeń życiową — jedno piętro jego głównej rezydencji o powierzchni 11 000 stóp kwadratowych pod Knoxville w stanie Tennessee. mają konflikty domowe, mówi pan Barton. Nianie przychodziły do mojej żony ze swoimi skargami… na przykład, kto ma dodatkowy dzień wolny albo kto powinien sprzątać łazienkę. Teraz każdy podlega asystentowi wykonawczemu, a wszyscy pracownicy mają napisane opisy stanowisk, więc oczekiwania są jasne.
Zapisuj wszystko – to stały refren powtarzany przez rodziców i terapeutów, którzy poradzili sobie z problemami personelu. Kiedy dwie osoby wykonują jedną pracę – na przykład opiekę nad dziećmi – musisz określić, czyja jest jaka rola i ustalić procedury – mówi pani Heller, niania. Może to oznaczać rodzinny system poczty elektronicznej lub kalendarz w kuchni, z którego każdy będzie mógł go zobaczyć. Jeśli masz czworo dzieci, które jeżdżą na trzy różne obozy, potrzebujesz schematu blokowego, aby nie było nieporozumień – mówi.
Nawet jeśli rodzice przykładają pióro do papieru, w tłumaczeniu wszystko może się zagubić. Masz dwie nianie – dziewczynkę ze Środkowego Zachodu i jedną
z Kambodży – będą mieli różne sposoby działania, mówi pani Heller. Czy wierzy w wypłakanie się, czy też biegnie do dziecka, które ma problemy ze snem? Czy będzie miała swobodne podejście do ubierania dziecka, czy woli je zawinąć? Czy woli zabawę pod okiem dorosłych czy pod okiem dzieci? Zderzenia kulturowe mogą wystąpić nawet wtedy, gdy nianie nie dzielą tej samej przestrzeni. Nierzadko zdarza się, że niania pracująca w tygodniu ma wrażenie, że cała jej ciężka praca została zniweczona przez weekendową nianię o łagodniejszym stylu.
Pani Gold udzieliła niedawno porady rodzinie mającej dwóch bardzo różnych opiekunów – jedna niania tybetańska była cicha i powściągliwa, podczas gdy niania hiszpańska była głośna i towarzyska. Hiszpańska niania nie chciała mówić po angielsku, ponieważ mama chciała uczyć dzieci hiszpańskiego – mówi pani Gold. Ale tybetańska niania miała trudności z pracą z nią i dziećmi, gdy wszystko było po hiszpańsku, a ona nie znała tego języka.
Kiedy wybuchają osobiste bitwy, różnice kulturowe często wysuwają się na pierwszy plan. Relacje pomiędzy panią Kring a jamajską nianią zatrudnioną do jej pomocy ostatecznie uległy całkowitemu pogorszeniu. Nazwała mnie rasistką – wspomina pani Kring.
Pani Kring została ostatecznie wypchnięta ze swojego stanowiska po tym, jak rodzice, dla których pracowała, rozwiedli się, a ona nie potrafiła pogodzić się z nową miłością matki. Po moim odejściu sytuacja znacznie się pogorszyła – mówi. Nikt się nie dogadał. W ciągu roku rodzina zatrudniała siedem niań, w tym jedną rzekomą byłą striptizerkę. Pani Kring była tak przerażona tym doświadczeniem, że stworzyła stronę internetową „I Saw Your Nanny”, która początkowo była popularną platformą do zgłaszania złego zachowania niań, zwłaszcza matek z Upper East i Upper West Sides. (Przykładowy post na stronie brzmi: Ty niania 45-60 lat, niski… Twoje dziecko, chłopiec 3 lata, kręcone ciemne włosy, ciemne oczy. Twoja niania zawsze krzyczy na Twojego małego chłopczyka.) Choć na stronie wciąż można spotkać takie obserwacje przekształciła się także w coś w rodzaju społeczności wsparcia dla niań i rodziców poszukujących porad na temat wspólnej pracy.
Jak czytamy w niedawnym liście do czytelników „I Saw Your Nanny”, relacje między nianią a pracodawcą są trudne. I chociaż rodziny mogą mieć najlepsze intencje, zachęcając nianie do szanowania wzajemnych różnic, zostawiając dramaty w domu, traktując wszystkich pracowników jednakowo, a gdy wszystko inne zawiedzie, wzywając ekspertów do mediacji, jest to według Karen najlepsza rada M., matce, która musiała zwolnić nianię, przy zatrudnianiu kilku osób w gospodarstwie domowym po prostu trzeba nauczyć się żyć z odrobiną hałasu.
Czy możemy wszczepić mikrochip naszym dzieciom, aby zapobiec porwaniom?