
Lily Tomlin (po lewej) i Jane Fonda w „Moving On”.Aarona Epsteina
Trzeci pełnometrażowy rozdział serii Jane Fonda – Lily Tomlin (z wyłączeniem serialu komediowego Netflix Grace i Frankie) , nazywa się Ruszamy dalej. Ponieważ reżyseruje i pisze Paul Weitz, artysta bardziej zorganizowany i humanitarny niż wybierani przez nich głupcy, zapada w pamięć bardziej niż zwykłe farsy, które wymyślali w przeszłości – może nie tak świeże i atrakcyjne jak 9 do 5, ale mniej zbankrutowany wyobraźnią niż beznadziejny 80 dla Brady'ego. Po prostu leży pośrodku kanapki, jak jednodniowy tuńczyk. Ale chemia między dwiema ikonami jest nie do odparcia.
| PRZEJDŹ DALEJ ★★★ (3/4 gwiazdki ) |
Tym razem grają dwie przyjaciółki, które przez całe życie spotykają się w Kalifornii na pogrzebie ukochanego, trzeciego najlepszego przyjaciela. Po smutnych pożegnaniach Claire (Fonda) zwierza się swojej przyjaciółce Evvie (Tomlin) na przyjęciu, że jej podróż do Los Angeles ma podwójny cel. Oprócz uczczenia pamięci swojej dawnej koleżanki ze studiów, Joyce’a, planuje zamordować męża Joyce, Howarda (witaj ponownie, świeżo pulchny, ale wciąż pełen życia Malcolm Mcdowell). Po 51 latach małżeństwa Claire i Howarda, podczas którego Claire ukrywała swoją nienawiść do Howarda w obawie, że zdenerwuje Joyce, nadszedł czas, aby uwolnić się od wspomnień tej pamiętnej nocy, kiedy Howard ją zgwałcił.
Evvie jest zszokowana, ale w chwili szczerości wyznaje jeszcze lepszy powód, dla którego wyrównała rachunki z Howardem: na oczach męża, przyjaciół i wnuków swojej zmarłej przyjaciółki ogłasza, że ona i Joyce byli namiętnymi kochankami, a Howard zerwał związek romans, przez co Evvie żyła w żalu i wściekłości. Po tylu dziesięcioleciach Claire i Evvie postanawiają połączyć zasoby, zostać wspólnikami w zbrodni i na dobre wyeliminować starego drania. Reszta filmu opowiada o tym, jak próbują tego dokonać na wiele sposobów, ale kończą się niepowodzeniem. Przy okazji Claire na nowo odkrywa uczucie do byłego męża (Richard Roundtree, który grał Shafta), którego rzuciła, ponieważ rodzice nie akceptowali jej małżeństwa z czarnym mężczyzną, Evvie godzi się z niespełnionym życiem lesbijki wiolonczelistki, i wszyscy czerpią satysfakcję ze słodkiej zemsty, zanim pójdą dalej.
Dużo Ruszamy dalej przeciwstawia się logice, gdy wystawia się fabułę na światło dzienne w celu uzyskania czegokolwiek przypominającego wnikliwą analizę, ale uwaga przesuwa się z czarnego humoru (Claire, nieświadomie kupuje broń palną) na momenty czułości (życzliwość i współczucie Evvie dla zaniedbanego dziecka, które przychodzi z wizytą do dom spokojnej starości, w którym mieszka) i dwie gwiazdy nie zapomniały o urzekaniu widzów swoim kunsztem i rzemiosłem. Uwielbiam sposób, w jaki atakują i parują, przyćmiewają się nawzajem bez złośliwości, jednocześnie udowadniając, że warto starzeć się z wdziękiem. Przeszli tyle operacji plastycznych, że charakterystyczny dla Lily Tomlin charakterystyczny dla niej ironiczny humor zanikł, a brzydka biała peruka i okulary w rogowych oprawkach sprawiają, że Jane Fonda wygląda na dwa razy starszą od siebie, ale kogo to obchodzi? Zapomnieli więcej o komedii, niż większość aktorów kiedykolwiek się nauczy, a marnowanie czasu w ich związku to luksus. Film toczy się zbyt wolno, aby był konsekwentnie zabawny, ale brakuje w nim głupich gagów wzrokowych i żmudnych jednowierszowych zdań, które grzęzną w większości rzekomych komedii. Nie jest to jakiś wybitny film, ale Ruszamy dalej to wystarczająco przyjemny sposób na zabicie półtorej godziny bez żalu.
to regularne oceny kina nowego i godnego uwagi.