Jeśli w Nowym Jorku króluje osoba towarzyska w postaci Tinsleya Randolpha Mercera Mortimera, może to wynikać po części z pokolenia na pokolenie darwinowskiej specjalizacji jej nowej rodziny.
Mortimerowie pobrali się z tak wieloma osobami w tak wielu rodzinach, że często nazywa się ich „małżeńskimi Mortimerami”, ponieważ często tworzyli bardzo udane małżeństwa, powiedział wybitny nowojorski kronikarz społeczny David Patrick Columbia. Bardzo wysoko cenią swoją genealogię i drzewo genealogiczne. Zawsze byli bardzo towarzyską rodziną, ale byli też wyjątkowo powściągliwi.
Jakiś czas temu pan Columbia próbował sporządzić drzewo genealogiczne Mortimerów, ale nie udało mu się to; nikt mu nic nie powie – stwierdził.
Rodzina Mortimerów wywodzi się od Johna Jaya, pierwszego głównego sędziego kraju. Jeden z obecnego pokolenia, Robert Livingston (Topper) Mortimer, zaufany mąż Tinsley, jest prawnukiem Henry’ego Morgana Tilforda, prezesa Standard Oil, i nosi również nazwisko Roberta Livingstona, twórcy Deklaracja Niepodległości.
Jest ich tak wielu. To bardzo skomplikowane, stwierdziła Christine Mortimer Biddle, córka Katherine Mortimer i Olivera Cadwella Biddle. Powiedziała, że pan Biddle pochodził z Philadelphia Biddles, rodziny, której czarną owcą była pani Sydney Biddle Barrows. Wszyscy dobrze i często żenili się i mieli wiele dzieci, które również dobrze i często zawierały małżeństwa. Jej rodzice rozwiedli się, a pani Mortimer poślubiła gwiazdę tenisa Franka Xaviera Shieldsa – była już jego trzecią żoną – a później Richarda Blaine’a. W świecie, w którym dorastałam, bardziej niezwykłe było pozostawanie w związku małżeńskim z tą samą osobą przez całe życie – powiedziała.
Katharine Mortimer Blaine, która zmarła trzy lata temu, była jednym z sześciorga dzieci Stanleya Graftona Mortimera i Kathleen Tilford. Pani Tilford była córką Henry'ego Morgana Tilforda.
Powiedziałabym jednak, że ogólnie rzecz biorąc, Mortimerzy w większości trzymali się z daleka od mediów, ponieważ nie mieli powodu zabiegać o względy mediów, stwierdziła pani Biddle. O żonach – takich jak Babe i Tinsley – pisano mnóstwo.
Babe zaczynał od Barbary Cushing, zanim w 1940 roku poślubił maklera giełdowego Stanleya Mortimera Jr.. Mieli dwoje dzieci, Stanleya III i Amandę. Babe i Stanley Jr. rozwiedli się w 1946 roku i po roku pobrali się ponownie, na przykład: on z Kathleen H. Harriman, wnuczką potentata kolejowego E. H. Harrimana, ona z Williamem S. Paleyem, założycielem CBS. Babe, która pracowała jako redaktor ds. mody w Moda , była królową towarzystwa swoich czasów. Truman Capote włączył ją do swojej grupy łabędzi. Należała do osób słynących z powiedzenia: Nigdy nie można być za bogatym ani za chudym.
Amanda zrobiła, co w jej mocy, aby utrzymać tradycję małżeńską przy życiu. Najpierw związała się z Carterem Burdenem (prawnukiem Corneliusa Vanderbilta), który był niegdyś właścicielem Głos wsi I Nowy Jork magazyn, a później został radnym miasta Nowy Jork. Zachowała to nazwisko, ale następnie wyszła za mąż za Steve’a Rossa, dyrektora generalnego Time Warner. która zmarła w 1992 r., a następnie związała się z Charliem Rose przez długi czas, który podobno zakończył się w 2005 r.
Jej ojciec, Stanley Jr., który zmarł w 1999 r., miał pięcioro rodzeństwa: Henry'ego, Richarda, Johna Jaya, Katherine i Eve.
John Jay jest ojcem Toppera, a Eve poślubiła Clarence'a Pella, którego rodzina pomogła osiedlić się na północy stanu Nowy Jork, a później Lewisa Cassa Ledyarda, którego ojciec założył kancelarię prawniczą Carter, Ledyard & Milburn.
Zawsze fascynowały mnie przywileje” – powiedziała Eve Pell, córka Ewy i Clarence’a. Mieszkająca w San Francisco pani Pell ukończyła niedawno biografię rodzin Pell i Mortimer pt. Kiedyś byliśmy właścicielami Bronksu . Ta książka jest obecnie w sprzedaży. W duchu jesteśmy bardzo nieamerykańscy – stwierdziła. Horatio Alger nie byłby mile widziany w naszej rodzinie. Chodzi o to, aby odziedziczyć pieniądze i nie zarobić – a im dłużej, tym lepiej.
Pamiętam, że kiedy jeszcze żyła moja babcia, cała rodzina odwiedzała jej dom na miły świąteczny lunch – powiedziała pani Biddle. W dzisiejszych czasach trudno jest śledzić wszystkich.