
Louise Bourgoin i Oscar Isaac Mojave .
Już nękany nadmiarem styczniowych śmieci, w tym tygodniu jest ich więcej. Udając fałszywy thriller bez ani jednego wiarygodnego dialogu ani jednego dreszczyku emocji, Mojave to 93 minuty bełkotu z bronią i fałszywej pretensjonalności literackiej o dwóch zbirach w pojedynku na broń i słowa, który nie przebiega szybko.
| MOJAWY Scenariusz i reżyseria: Williama Monahana znak zodiaku na 11 października |
Niewiarygodne, że scenarzysta i reżyser William Monahan zdobył kiedyś Oscara za scenariusz do filmu Martina Scorsese Zmarły . Od tego czasu nie napisał nic wartościowego, a jako reżyser wywołuje salwy śmiechu. Mojave to rodzaj wraku, który przypomina, że w Hollywood zarabiają za dużo pieniędzy i nie wiedzą, co z tym zrobić. Więc finansują złe filmy, takie jak ten, za… po co? Odpisy podatkowe? IRS powinien wszcząć dochodzenie.
Mojave opowiada o artyście znajdującym się w kryzysie o imieniu Tom, granym przez Garretta Hedlunda, biednej firmie drogowej Brada Pitta, byłej modelce, która nosi Ray-Bany Steve'a McQueena i myli bełkot z aktorstwem, a także o leniwcu, który desperacko potrzebuje dobrej fryzury . Nigdy nie zostało ujawnione, co robi Tom, aby usprawiedliwić etykietę artysty. Chyba ma to coś wspólnego z filmami, chociaż nie jest to nic konkretnego. Równie ukryty przed widzem jest powód, dla którego Tom jest tak nieszczęśliwy. Pracuje w bezdusznym obozowisku na wzgórzach Hollywood i ma partnera-producenta o imieniu Norman (Mark Wahlberg w zaskakującej i bezsensownej scenie składającej się głównie z rozmów telefonicznych), byłego handlarza narkotyków otoczonego prostytutkami i alkoholem.
Film rozpoczyna się narracją Toma, który mówi: „Jestem sławny w taki czy inny sposób od 19 roku życia – a to się męczy. Chcesz być jak Byron. Chcesz jechać do Grecji. Chcesz handlować bronią w Afryce. Oczywiście, że nie robi żadnej z tych rzeczy. Jedyne, co robi, to ignorowanie automatycznej sekretarki (Czy nie żyjesz? Dasz mi znać?) i jedzie na pustynię Mojave, gdzie rozważa samobójstwo, pali na łańcuchu, wypija butelkę whisky i rozbija swojego Jeepa. Oczytany, bezrobotny włóczęga imieniem Jack (Oscar Isaac) pojawia się znikąd, używając słów takich jak rozwiązanie, grzeje się przy ognisku Toma, opowiada o Jezusie i Moby Dick, i cytuje Szekspira.
Jack okazuje się maniakiem-zabójcą z karabinem o dużej mocy. Tom kradnie broń, zabija nią meksykańskiego policjanta, a następnie niszczy broń i zostawia ją, aby wplątać nieznajomego zanim wyruszy pieszo na piekącą pustynię z szalonym Jackiem w pościgu. Tom jakimś cudem trafia z powrotem do Hollywood, gdzie dostaje bieżącą wodę, ale nie zostaje obciążony, i sypia z Francuzką (Louise Bourgoin), która występuje w przedstawieniu Szekspira. Nawałnica , chociaż z trudem radzi sobie z prostym zdaniem oznajmującym w języku angielskim. Ma kilka najzabawniejszych wersów, mimo że ma problemy z ich spójnym wypowiedzeniem. Kiedy Tom ostrzega ją, że ściga ich szalony zabójca, odpowiada: Prześladowca? Mam ich 27, nie licząc tych w więzieniu.
Podczas gdy policjanci z Mojave rozbijają zaginiony karabin, który Tom rozbił, Jack przybywa do Hollywood, morduje mężczyznę wyprowadzającego pudla, kradnie jego samochód, ogłasza się wcieleniem Mefistofelesa i kończy z pudlem, którego przywiązuje do słup na środku ruchu, a potem strzela do Normana, ubranego jedynie w ręcznik, którego nawet nie zna. Nic z tego nie ma najmniejszego sensu, zwłaszcza gdy towarzyszy mu taki dialog: Ambicja w zabawny sposób prowadzi cię do rzeczy, których nigdy nie chciałeś wygrać, ponieważ jesteś tylko mężczyzną – jesteś tylko workiem niebezpiecznych chemikaliów… i nie możesz przestać. Udajesz się więc na pustynię, aby dowiedzieć się, czego chcesz i kim jesteś – jeśli w ogóle czymkolwiek.
I: Wszyscy mówią, że Hollywood jest niebezpieczne. To ty powiedziałeś, co jest nie tak z Fitzgeraldem, że nie potrafi pisać scenariuszy. A może: To zaczęło się na pustyni. To się na tym skończy, bracie. To musi się rozegrać. To nigdy nie będzie policja, bracie. Nie potrafią dokonać obliczeń. Jesteśmy ty i ja, na pustyni.
O nie! Spełniły się najgorsze obawy! Wracamy do Mojave. I gra w rosyjską ruletkę. I ostatni komiksowy toast wzniesiony przez filozoficznego dziwaka Jacka: Za śmierć – i jej krucze skrzydło. Krąży tu skurwiel z hakiem i klepsydrą – sam Dżentelmen. Chyba że nie ma garści raka.
W daremnym i ciężkim finale jedna osoba wciąż żyje. Nie zdradzę, kto to jest, na wypadek gdybyś jeszcze nie spał. Po prostu ci to powiem, jeśli poczekasz na rozlew krwi i ogień piekielny, który się zakończy Mojave , nie tylko przeżyjesz najgorszy film wciąż młodego nowego roku, ale przy okazji poznasz nową definicję słowa masochizm.