Podsumowanie „Prawo i porządek: SVU” 18 × 19: Wciąż szokujące po tych wszystkich latach

Mariska Hargitay jako Olivia Benson i Jessie Carter jako Ann Davenport.Davida Giesbrechta/NBC

Możesz myśleć, że znasz każde interesujące/zwariowane/kontrowersyjne zdanie, ale zostaw to WSZYSTKO przedstawić Ci nowy i nie tylko go zdefiniować, ale także stworzyć historię, która pobudzi wiele rozmów. (Przewiduję tutaj – zobacz „Stealthing” w sezonie 19.)

Ten odcinek rozpoczyna się od wizyty grupy kościelnej z Indiany na Times Square, ale szybko ją opuszczamy, przerażeni (całkowicie normalnymi) wydarzeniami, które się tam dzieją.

Po powrocie do hotelu członkowie grupy z jakiegoś powodu spędzają czas w barze (ale są zszokowani, że barman chce, aby kupowali prawdziwe napoje alkoholowe, a nie tylko napoje gazowane). Ann i Lucas, dwaj pobożni członkowie niepozornej sekty religijnej, spędzają czas relaksując się z przyjaciółką Ann, Lydią.

Później, gdy opiekunka pojawia się w pokoju hotelowym Ann i mówi jej, że czas zgasić światło, Lydia wychodzi z cienia, najwyraźniej będąc tam przez cały czas. Gdy Lydia, która mieszka w Nowym Jorku i nie zatrzymuje się w hotelu, ma zamiar wyjść, oboje młodzi obejmują się, ale wydają się trochę za długie, co wskazuje, że ta dwójka może być czymś więcej niż tylko przyjaciółmi. Powiedziawszy to, Ann wsuwa klucz do pokoju do kieszeni Lydii.

Po wyjściu Lidii ktoś puka do drzwi Ann. Nie wydaje się przestraszona tą niewidoczną osobą.

Kiedy Lydia wraca do pokoju chwilę później, znajduje Ann zmiętą na podłodze i dzwoni pod numer 911. Gdy detektywi są na miejscu, Ann nie jest pewna, co się stało, ale w końcu wyznaje prawdę i przyznaje, że Lucas zaatakował ją.

Ale Ann, niezachwiana w swoich przekonaniach, naprawdę uważa, że ​​Lucas tak naprawdę jej nie zgwałcił. Podczas przesłuchania Lucas wyjaśnia, że ​​rzeczywiście uprawiał seks z Ann, ale był to środek „uzdrawiający”, czyli stosunek leczący – ponieważ Ann mogła być gejem.

W tym momencie Ann przyznaje, że darzy Lydię uczuciami, ale nigdy nie zareagowała na nie, ponieważ w jej (znowu nie do końca zdefiniowanej) religii bycie gejem jest grzechem.

Kiedy Lucas staje przed sądem za napaść na Ann, jego przebiegły prawnik wielokrotnie próbuje wykorzystać przekonania religijne Ann i Lucasa, aby zlekceważyć gwałt i wygrać sprawę przeciwko swojemu klientowi.

Właśnie wtedy, gdy wydaje się, że sprawy nie układają się po myśli Barby i że Lucasowi może się udać, Benson, Carisi i Rollins odkrywają kilka interesujących faktów na temat mentora Lucasa, wielebnego Gary’ego. Barba uważa, że ​​wielebny Gary nakazał Lucasowi zmusić Ann do odbycia leczniczego stosunku (czyli gwałtu). Okazuje się, że właśnie to zrobił wielebny, ale nie tylko po to, by spróbować wyleczyć Ann, ale także po to, by wyleczyć Lucasa, a także odkryto, że Lucas też ma pewne skłonności homoseksualne. Zatem wielebny sądził, że leczniczy stosunek zadziała zarówno na Annę, jak i Lucasa.

W końcu Lucas otrzymał czteroletni wyrok za zgwałcenie Ann i co ciekawe, Ann odwiedza go w więzieniu i mówi mu, że mu wybacza.

A więc masz to, zdanie wieczoru – stosunek leczniczy. Nie jest to coś, co słyszy się w zwykłej rozmowie, prawda? Po prostu zamieśćmy to w naszej książce „Czego można się nauczyć przez oglądanie”. WSZYSTKO . Niestety, wiele z tych rzeczy jest dość żenujących i z pewnością nie jest to wyjątkiem.

Jeśli się nad tym zastanowić, na pozór mogło się wydawać, że ten epizod dotyczył wiary i przekonania o ideałach wynikających z tej wiary, ale w rzeczywistości był to wielebny nakazujący komuś popełnić straszliwy czyn, który niezaprzeczalnie pozostawił bliznę obu stronom. sprawcy i odbiorcy. (Uwaga na marginesie: nigdy nie ufaj „wielebnemu” w tym serialu, z wyjątkiem wielebnego Curtisa, prawda?)

Najbardziej znaczącym i szokującym wersem w tym odcinku było stwierdzenie Rollinsa: „Możesz zgwałcić kogoś na geju”. Tę kwestię można było wyciąć, ponieważ publiczność może w zasadzie sama dojść do takiego wniosku, ale na szczęście tak jest – bo absolutnie musi tak być. Czasami detektywi z SVU (lub scenarzyści, jeśli się nad tym naprawdę zastanowić) mają tendencję do unikania mówienia tego, co naprawdę muszą powiedzieć, aby zachować pewną delikatność w obchodzeniu się z ofiarami (a może także z widzami). Ale od czasu do czasu muszą po prostu powiedzieć takie rzeczy; zanurzyć się w trudnej rzeczywistości i jasno przedstawić niektóre z naprawdę chorych ideałów, które prowadzą do tego rodzaju przestępstw.

To był jeden z tych wyjątkowych odcinków, w których nie chodziło o to, kto to zrobił, ale dlaczego to zrobił. Zbadanie wszystkich leżących u podstaw rozumowań było z pewnością najbardziej intrygującą częścią tej historii, a także najtrudniejszą do zrozumienia i przetrawienia. (Och, i ciekawie było usłyszeć Olivię Benson mówiącą, że wierzy w Boga. Minęło już 18 lat i nie sądzę, abyśmy kiedykolwiek słyszeli, jak wyznawała jakiekolwiek ze swoich osobistych przekonań religijnych, prawda? Ach, wciąż dowiaduję się o motywacjach naszej bohaterki – to z pewnością jeden z powodów 18, przepraszam, 19 lat tej serii.)

Najważniejszą rzeczą, jaką można wyciągnąć z tego odcinka, jest to, że żadna miłość nie jest zła i że jeśli jesteś gejem, nie musisz się leczyć ani naprawiać. Nigdy nie pozwól nikomu wmówić Ci, że jest inaczej.

Miłość jest miłością.