
Wszystko, co zostanie uchwycone, gdy samochód Google Street View przejeżdża przez określony obszar, jest często utrwalane w obrazowej historii Street View.Widok ulicy w Google
„Widzę martwych ludzi” – oznajmiła bohaterka grana przez Haley Joela Osmenta w filmie z 1999 roku Szósty zmysł . Teraz, 20 lat później, użytkownicy Google Street View cytują Osmenta; widzą też zmarłych ludzi – zmarłych ludzi, których znają i z którymi często są spokrewnieni – uchwyconych na zawsze (lub przynajmniej na razie) w Mapach Google (GOOGL).
Podnoszące na duchu? Dziwny? Podnoszący na duchu i przerażający?
Najpierw cofnijmy się. Usługa Google Street View została uruchomiona w 2007 roku, a jej założeniem było mapowanie świata.
ZOBACZ TAKŻE: Google ujawnia najpopularniejsze pytania, aktualności i osoby wyszukiwane w 2019 r
Uwaga, spoiler: świat jest dużym miejscem, więc niektóre dzielnice lub obszary są mapowane tylko raz. Samochód Google przejeżdża przez obszary i robi panoramiczne zdjęcia, które następnie są łączone w całość. Zatem wszystko, co zostaje uchwycone, gdy samochód Google Street View przejeżdża przez określony obszar, jest często cementowane w obrazowej historii Street View – w kapsule czasu tego konkretnego przypadku, jeśli wolisz, decydującego momentu na mapie Google Henriego Cartiera-Bressona.
W 2008 roku Google dodał technologię zamazywania twarzy, która wykorzystuje algorytm komputerowy do przeszukiwania bazy danych obrazów Google w poszukiwaniu twarzy i ich zacierania. Dlatego każda osoba uchwycona w Google Street View ma rozmazaną twarz.
Czasami ludzie machają do przejeżdżającego samochodu Google Street View. Czasem ci machający ludzie po sfotografowaniu umierają. (Nie dlatego, że zostali sfotografowani). Dlatego też było wiele przypadków, w których ludzie spotykali swoich zmarłych bliskich na zdjęciach ulicznych, z rozmytymi twarzami.
A potem dochodzi do niezręcznej sytuacji, takiej jak ta, w której użytkownik Map Google widzi swojego martwego dziadka o zamazanej twarzy i pisze na Twitterze: Mój dziadek zmarł kilka lat temu. Nie zdążyliśmy się z nim pożegnać. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Google Maps w końcu przejechało przez jego farmę i gdy byliśmy ciekawi, przechodząc przez nią, tam, gdzie kończy się droga, siedział tam mój dziadek.
https://Twitter .com/yajairyb/status/1214545796760244224?s=20
Ten konkretny tweet stał się dla ludzi katalizatorem, aby wejść na Mapy Google i sprawdzić adresy zmarłych osób, które znały – rodziców, dziadków, przyjaciół, wrogów (rozumiesz)… Niektóre z tych zmarłych osób zostały umieszczone w Mapach Google przez lata, bez wiedzy, aż do teraz, swoim bliskim.
Ich odkryciami podzielono się w wątku na Twitterze. Jak potwierdził wątek, ludzie wszędzie zauważali martwych krewnych. ( Buzzfeed zarchiwizowany pakiet największych hitów.)
Wątek na Twitterze zawierał nie tylko jedną lub dwie osoby, które po śmierci dokonały obserwacji na mapach Google, ale dziesiątki i dziesiątki. Widziano bliskich, którzy myli samochody, siedzieli na werandach, machali, nie machali, nie siedzieli na werandach, chodzili itp.
A włączenie technologii rozmycia twarzy firmy Google dodaje całej sprawie upiornego, zapadającego w pamięć charakteru.

I nie ograniczało się to tylko do zmarłych przyjaciół i rodziny; zauważono także martwe zwierzęta (a ich twarze nie były zamazane).

To rodzaj nawiedzenia. A wniosek? Martwe osoby są czasami fotografowane w Google Street View, a dziadkowie/zwierzęta nie żyją wiecznie.
W przeszłości użytkownicy Map Google spekulowali, że udało im się uchwycić trwające morderstwa, co wywołało tsunami teorii spiskowych na Reddicie.
W 2019 roku pomógł Google Earth rozwiązać sprawę zaginionego 22-latka , kiedy na Florydzie zauważono samochód pod powierzchnią wody.
Google zapewnia mapę nadchodzących lokalizacji gdzie samochód Street View będzie robił zdjęcia. Czy to oznacza, że masz teraz szansę uwiecznić swojego rodzinnego zwierzaka w Mapach Google, czy może po prostu ta myśl jest zbyt makabryczna?
Ponownie, jest w tym wszystkim dziwny aspekt Wielkiego Brata; żadna z tych osób nie mogła zrezygnować z fotografowania przez Google i, wiesz, potencjalnie przeszkadzania krewnym w nadchodzących latach.
Ale tak się dzieje, gdy ogromna firma technologiczna chce sfotografować całą planetę – i nikt, żywy czy martwy, nie ma wyboru.
23 lutego znak zodiaku