
Bella Thorne występuje w „I Still See You”, filmie, którego nikt nie powinien oglądać.Allen Fraser Złam moje serce Productions Inc.
Dzieciaki z niewielkim doświadczeniem i bez dostrzegalnego talentu konstruują bomby z zastraszającą częstotliwością. Dodaj ponury, postapokaliptyczny wypadek zwany Wciąż cię widzę do listy. Słabo napisany przez Jasona Fuchsa, amatorsko wyreżyserowany przez Scotta Speera i nieudolnie zagrany przez obsadę młodych ludzi na czele z wampirzą Gotką Bellą Thorne, ten indyk jest pełen imion, o których będziesz chciał zapomnieć. Nie można się domyślić, co robi w tym przystojny, wszechstronny i kryminalnie niedoceniany Dermot Mulroney. To nie mogły być pieniądze.
Fabuła jest zbyt zakręcona, aby ją wyjaśnić, ale w zasadzie opowiada o duchach paranormalnych, które nieustannie zmieniają życie wszystkich mieszkańców Jewel City w stanie Illinois. Dziesięć lat wcześniej niszczycielski holokaust zwany Wydarzeniem zniszczył większość centrum Chicago, oddalonego o 50 mil, zabijając mieszkańców i pozostawiając resztki poległych, zwane remami.
| WCIĄŻ CIĘ WIDZĘ |
Remy są wszędzie, jak hologramy – siedzą w klasach, przechodzą przez ulicę, jeżdżą na łyżwach po zamarzniętych stawach i popijają kawę z poranną gazetą przy stole śniadaniowym. Niezdolne do mówienia ani komunikowania się, służą jako przypomnienie rzeczy z przeszłości i zawsze znikają w obłoku aerozolu.
Pewnego ranka dziewczyna o imieniu Ronnie (Bella Thorne, która jest większym stracharzem niż remy) wychodzi spod prysznica, by stanąć twarzą w twarz z nagą remą w lustrze w łazience i boi się, że jej życie jest w niebezpieczeństwie. Dlatego zwraca się o pomoc do dziwnego ucznia z przeniesienia o imieniu Kirk (Richard Harmon), aby wyśledzić rema, który może, ale nie musi, być seryjnym mordercą odpowiedzialnym za uduszenie i zamordowanie dziewczyny, która urodziła się tego samego dnia co Ronnie. Następuje wiele głupot, fałszywie twierdząc, że jest to thriller bez ani jednego dreszczyku emocji. Dyskretną grę aktorską napędza ścieżka dźwiękowa złożona z powolnych, tryskających smyczków.
Nic o Wciąż cię widzę próby odniesienia sukcesu na dowolnym poziomie logiki, łącznie ze scenariuszem, usianym pseudokomiksowym bełkotem, przypominającymi cząsteczki z ładunkami ujemnymi, niewidzialnym światłem w odpowiedzi na promieniowanie i metalem zakłócającym energię widmową. Nawet w tak niedorzecznych filmach złoczyńcy zwykle mają sens, ale kiedy z nie do końca wyjaśnionych powodów zmarnowany Dermot Mulroney, grający szkolnego czarującego nauczyciela przedmiotów ścisłych, Augusta Bittnera (skąd oni biorą te nazwiska?), okazuje się być demoniczny zabójca, który myśli, że zamiana swoich uczniów w remy przywróci do życia jego własną córkę rem, cóż, nieważne. Będę miał to samo, co on…