
Czynsze i żywność wzrosły od 20 do 25 procent w porównaniu z trzema latami. Obrazy Getty’ego
W Ameryce istnieje coraz większy podział między klasami posiadającymi i tymi, którzy nie mają. Ten podział wpływa na to, jak wydają Amerykanie o średnich i niskich dochodach oraz jak ogólnie postrzegają gospodarkę. Jak zauważają niektórzy eksperci, mamy do czynienia z gospodarką dwóch prędkości, w której bogaci Amerykanie wydają hojnie, podczas gdy ci z mniejszymi środkami zaczynająobciąć.
Rzeczy, które muszą kupować konsumenci o niższych dochodach, takie jak żywność, gaz, czynsz, wszystkie te rzeczy znacznie wzrosły w porównaniu z tym, co było zaledwie kilka lat temu, powiedział Startracker Mark Zandi, główny ekonomista Moody’s Analytics. Czynsze i żywność wzrosły od 20 do 25 procent w porównaniu z trzema latami. Są to rzeczy, które gospodarstwa domowe o niższych dochodach muszą kupować, a nie mają zbyt wielu środków finansowych, aby je kupić. Zatem połączenie płacenia więcej za różne rzeczy i braku dużych oszczędności powoduje trudną sytuację finansową.
Amerykanie o niższych dochodach zaczynają odczuwać presję, ponieważ najnowsze dane pokazują, że wzrosły zaległości w spłacie samochodów i kart kredytowych. Według najnowszych danych Rezerwy Federalnej, w maju Amerykanie powiększyli swoje zadłużenie o 11,3 miliarda dolaróww postaci długu samochodowego, karty kredytowej i kredytu studenckiego. Wzrost zaskoczył ekonomistów, ponieważ prawie podwoił kwietniowe 6,5 miliarda dolarów. Ponieważ Fed w dalszym ciągu utrzymuje stopy procentowe na historycznie najwyższych poziomach, płatności z tytułu tych długów gwałtownie wzrosły, co stawia wiele osób w trudnej sytuacji. Zaległości w spłacie kredytów przekraczające 90 dni są najwyższe od ponad dziesięciu lat.Poza tym gospodarstwa domowe o niższych dochodach zostały wykluczone zarówno z rynku mieszkaniowego, jak i giełdy ze względu na ich astronomiczny wzrost w ciągu ostatniego roku. Zarówno wzrost cen nieruchomości, jak i giełdy uczyniły bogatszych Amerykanów jeszcze bogatszymi, pogłębiając przepaść.
Kiedy szalała inflacja, ludzie o niższych średnich dochodach agresywnie zaciągali pożyczki w zamian za karty kredytowe. Zaciągnęli wiele kredytów konsumenckich i tak zwanych pożyczek „kup teraz, zapłać później”, powiedział Zandi.Odsetkiod tego czasu stawki bardzo wzrosły. Stworzyło to obecnie prawdziwy problem dla tych gospodarstw domowych, które płacą znacznie więcej za te karty i finanse konsumenckie, co skutkuje większymi zaległościami.
Jak wynika z najnowszych danych z badania, ta szczypta ekonomiczna wpływa na nastroje społeczeństwa na temat gospodarki i inflację Uniwersytet Michigan , który mierzy nastroje konsumentów. Prawie połowa konsumentów w dalszym ciągu sprzeciwia się wpływowi wysokich cen, choć spodziewają się dalszego obniżania się inflacji w nadchodzących latach,– napisała Joanne Hsu, dyrektor ds. badań konsumenckich w Instytucie Badań Społecznych na Uniwersytecie Michigan. Wraz ze zbliżającymi się wyborami konsumenci dostrzegli znaczną niepewność co do kierunku rozwoju gospodarki, choć niewiele wskazuje na to, że pierwsza debata prezydencka zmieniła ich poglądy gospodarcze.
„Greedflacja” i „upflacja” czynią biednych coraz biedniejszymi.
Greedflacja (znana również jako kurczenie się), która opisuje praktykę polegającą na tym, że korporacje podnoszą tysCeny towarów i usług przy niższych kosztach to gorący temat ostatnich kilku lat. Korporacje podniosły ceny podczas pandemii, powołując się na problemy i niedobory w łańcuchu dostaw, a wysokie ceny w dużej mierze utrzymują się. Odbijają się na zaufaniu konsumentów i inflacji.
Również w grze inflacja, gdzie firmy próbują znaleźć nowe zastosowania dla starszych produktów i pobierają wyższe opłaty. Jegopowodując, że konsumenci szukają alternatywnych, tańszych, niemarkowych produktów.
horoskop raka
Przedsiębiorstwa były w stanie bardziej agresywnie podnosić ceny, ale koszty wzrosły, co zwiększyło inflację, której wszyscy doświadczyliśmy w ciągu ostatnich kilku lat, ale marże zysku w rzeczywistości spadły do płaskiego poziomu,– stwierdziła Moody’s Zandi.
To jednak nie wszystkie złe wieści. Sprzedaż detaliczna utrzymywała się zasadniczo na stałym poziomie w czerwcu w porównaniu z poprzednim miesiącem, wynika z najnowszego raportu Departamentu Handlu opublikowanego w tym tygodniu. Jednak po wyłączeniu sprzedaży samochodów i gazu wydatki detaliczne wzrosły o 0,8%. Cyberatak, który w czerwcu sparaliżował dealerów samochodowych w całym kraju, wpłynął na ogólną sprzedaż detaliczną.
Dobra wiadomość jest taka, że każdy ma pracę. Stopa bezrobocia jest nadal niewielka, a wzrost płac pozostaje silny, szczególnie w przypadku pracowników o niskich zarobkach. Ponadto inflacja ochładza się. Jednakże,konsumenci o niższych dochodach jeszcze nie wyszli na prostą, szczególnie w świetle przemocy politycznej, która miała miejsce w weekend i pytań o to, co Fed może zrobić jesienią,Zandi ostrzegł.
Fed nie może obniżyć stóp procentowych, co moim zdaniem byłoby błędem, powiedział.Może to mieć wpływ na system finansowy i zdolność banków do udzielania kredytów. Może to mieć wpływ na rynek pracy, który już wykazuje oznaki napięcia. To naprawdę sprowadza się do tego, co dzieje się w tych wyborach i jak to wszystko się potoczy.