Podsumowanie „Dobrej żony” 7×14: Zaciemnione

Jeffrey Dean Morgan i Julianna Margulies w „Żonie dobrej”.

Jeffrey Dean Morgan i Julianna Margulies w Dobra Żona .

Więc zrozumiałem, dlaczego wczorajszy odcinek Dobra Żona — Sezon 7, odcinek 14 — nazywa się Poniedziałek. To dlatego, że przez cały weekend wszyscy byliśmy nieprzytomni i zapomnieliśmy o części, w której Alicia Florrick zgodziła się wrócić do Lockhart, Agos i Lee. Ale oczywiście, wróćmy do tematu, gdy ta decyzja zostanie już przemyślana i podjęta poza ekranem, bez dyskusji. Ważne punkty fabuły, o których należy pamiętać w przypadku tego odcinka, są następujące:

Alicia Florrick wraca do domu.

Wrodzony (i niepotrzebny) rasizm firmy.

Nowy tablet ChumHum.

To tajemnicze śledztwo FBI.

Świeci się na Lockhart, Agos i Lee. Alicia Florrick wróciła, Lucca Quinn jest tutaj i jednym tchem, gdy się o tym dowiadujemy, dowiadujemy się, że nie ma jeszcze dla nich powierzchni biurowej. Jasne, to jest przejście. Niemal natychmiast przechodzimy do pierwszego przypadku, który dotyczy dyrektora technologicznego firmy, Howella (Jason Babinsky). Podobnie jak Cher ma tylko jedno imię i podobnie jak Cher posiada nowy tablet ChumHum o nazwie The Foil. (Nie taki jak Cher?) Nie został jeszcze udostępniony konsumentom, ale Cher twierdzi, że jego dziewczyna Amy znalazła go pod stołem podczas after-party po pokazie elektroniki użytkowej. Opublikował zdjęcia na Twitterze, a blogi oferują mu 100 000 dolarów, które chcą być pierwszymi, które je zrecenzują. Oczywiście chce wiedzieć, czy może go legalnie sprzedać, czy też potrzebuje prawników, którzy będą negocjować w jego imieniu. Lucca się tym interesuje, a Alicia chce poczekać.

jaki jest znak zodiaku na 24 sierpnia

Po drugiej stronie miasta Marissa Gold pracuje w naprawdę dupkowym barze z sokami, co z pewnością stanowi logiczną kontynuację pracy przy kampanii. (Czuję, że to będzie moja mantra w tym odcinku: jasne.) Bardzo znajomo wyglądający facet z zadrapaniami na twarzy i puszystą kamizelką jest tutaj, aby flirtować z kasą i nakłonić Marissę do dyskredytowania jej pracy, podczas gdy ona jest przy niej fizycznie, a ponieważ w serialu nie ma wystarczającej liczby dziwnych par, chce zaprosić Marissę na przerwę na lunch.

Po powrocie do LA&L mózg złotej rybki Diane Lockhart został najwyraźniej wyczyszczony ze wszystkich informacji związanych z Alicią, ponieważ serdecznie wita ją z powrotem w firmie i ściska. Jasne. Mówi także Lucce, że musi przedstawić ją Monice, co jest powtarzającym się i niepotrzebnym tematem w tym odcinku. Rozumiemy, jesteś rasistą. Chcesz, żeby dwie kolorowe osoby w biurze się zaprzyjaźniły, ponieważ w twoim mózgu białej osoby ma to sens. Diane nie chce też mieszać się w sytuację związaną z tabletem ChumHum Cher, ponieważ firma i tak jest w bardzo ryzykownych stosunkach z ChumHum, a granica pomiędzy kradzieżą a porzuceniem tabletu jest cienka. Muszą spróbować konstruktywnego zawiadomienia. Najwyraźniej właśnie to Lucca robi tuż przed pokojem, gdzie została wygnana, gdy Diane chciała odbyć pogawędkę tylko dla białych z Alicią.

Lucca oszczędziła wszystkim trochę czasu, kontaktując się z kimś z obsługi klienta ChumHum, który tak stanowczo odmawia zaakceptowania faktu, że Lucca może mieć Folię w jej posiadaniu, że on twierdzi, że cokolwiek to jest, może ją zatrzymać. To zwalnia ich z obowiązków prawnych, ponieważ rozmowa została nagrana, więc mogą oficjalnie pomóc Cher ją sprzedać.

Podczas randki z sokiem Marissy opowiada o swoim czasie spędzonym w izraelskiej armii, co właściwie brzmi naprawdę interesująco, ale Datebro tak naprawdę jest o wiele bardziej zainteresowany tatą Marissy, Eli Goldem, i czasem, kiedy pracowała dla Alicii. A ponieważ Marissa jest moim pięknym aniołkiem, w tym samym momencie co ja nabiera podejrzeń i zaczyna wypytywać faceta o niego samego i nagrywać rozmowę pod stołem. Następnie maszeruje prosto do biura Eliego, aby powiedzieć mu, co się stało, niczym dobry pracownik baru z sokami. (Dlaczego ta kobieta pracuje w barze z sokami.) Dostała zdjęcie z Datebro, który powiedział, że nazywa się Scott Devereaux, ale tak naprawdę jest agentem FBI Rolandem Hlavinem (John Magaro). Eli chce wiedzieć, o co pytał Datebro, ale nie miało to nic wspólnego z sędzią Schakowskym, więc jest zaskoczony. Chociaż ma przydatne na ekranie odkrycie, dlaczego ludzie mają dzieci, zaledwie dwadzieścia kilka lat po posiadaniu własnego, więc nie jest to całkowita bzdura.

Nic dziwnego, że między Alicią i Jasonem Crouse’em zachodzi dziwna dynamika, gdy ich ścieżki krzyżują się w LA&L. Dowiadujemy się, że jedyne, co zrobili, to pocałowali się w windzie, bo mają po czternaście lat, i najwyraźniej sprawy nie posunęły się dalej, mimo że dzieliły ich dosłownie sekundy od mieszkania Alicii. Jasne. Miłej zabawy podczas wspólnej pracy. Proszę, wprowadźcie do tego programu trochę autentycznej chemii seksualnej, której tak bardzo brakuje. Wchodzi Cary Agos, który w tym sezonie poświęca mu wymagane trzydzieści sekund na ekranie i mówi, że rezygnują ze sprawy Cher, ale wtedy parada oficjalnie wyglądających mężczyzn z napisem TAPS na plecach przybywa, by aresztować Cher, prowadzona przez Perry Dunst (Jeremy Bobb) i wszystko się zmienia. Kiedy aresztują Cher (na kolanach w środku biura!!!) za posiadanie skradzionej własności, Diane obiecuje, że firma mu pomoże.

Rzecz w tym, że Cher tak naprawdę nie chce sobie pomóc. Odmawia wydania Amy jako osoby, która dała mu tablet, co stanowi problem, ponieważ sam Neil Gross (John Benjamin Hickey) pojawia się i mówi, że jeśli nie zwróci prototypu i nie poda źródła, może pójść do więzienia przez okres do trzech lat. Poza tym wszyscy zaczynają zadawać sobie i innym pytanie, czym jest TAPS, choć wydaje się, że nikt wcześniej o tym nie słyszał.

Gdzie indziej, w trakcie śledztwa FBI, Eli pojawia się w biurze Złego Sędziego Dona Schakowsky'ego i mówi mu, że FBI prowadzi dochodzenie. Ponieważ na pewno. Wygląda na osobę, na której można polegać i posiadać tego typu informacje.

Wracając do świata TAPS, dowiadujemy się, że akronim oznacza Technology Allied Protection Service, czyli wieloagencyjną grupę zadaniową zajmującą się zwalczaniem kradzieży technologii. A więc iPolice, jeśli chcecie zaoszczędzić trochę czasu. (Chociaż czy byłaby to iPolice? Bo czy na tym świecie istnieją iPhone'y? Czy Apple istnieje, czy może wszystko jest tylko ChumHum? To nigdy nikogo nie uratowało.) Ich siedziba mieści się w San Francisco, a zgłoszono jedynie zaginięcie tabletu o 2:30 w nocy, ale oto ten Dunst, pogodny i wcześnie następnego dnia, w Chicago. To prawie tak, jakby pracował bezpośrednio dla ChumHum. I rzeczywiście, przyleciał tutaj prywatnym samolotem Neila Grossa. Interesujące.

W sądzie, jak wiemy, każdy sędzia potrzebuje dziwactwa, a tym jest to, że jego biurko jest zasłane mrówkami. Jasne. Przewodniczy szanowny sędzia Hal Ferris (Jay O. Sanders), a on tylko do połowy słucha, siedząc pod biurkiem i podziwiając dzieło stworzenia.

Inżynier, który nosił urządzenie, Blake Reedy (Gideon Glick), zeznaje, twierdząc, że zostało ono skradzione z jego torby. Okazuje się, że znaleźli Cher, porównując go z listą gości ze znanymi przestępcami, a następnie zobaczyli jego tweet. Wygląda na to, że moglibyśmy zacząć od tweeta, ale wtedy nie mielibyśmy narzędzia wyjaśniającego, które powiedziałoby nam, że Cher miał już kłopoty z powodu ujawnienia nowych specyfikacji gier przed ich wydaniem i że jest podejrzany o włamanie.

Odkrywamy również, że w przeciwieństwie do innych agencji, takich jak FBI i CIA, TAPS ma komitet sterujący, w którym zasiadają dyrektorzy generalni z Doliny Krzemowej. Zatem tak, pośród lawiny sprzeciwów, okazuje się, że Dunst w pewnym sensie podlega bezpośrednio Neilowi ​​Grossowi i pod wieloma względami TAPS można interpretować jako jego własną osobistą siłę bezpieczeństwa. To jednak sprawia, że ​​jest to po prostu sprawa dotycząca konfliktu interesów, co oznacza, że ​​i tak trafi ona do sądu. Jedyne, czego teraz szukają, to to, czy są wystarczające dowody, aby przetrzymać Cher.

W LA&L Lucca zostaje odciągnięta od tej sprawy i zacznie pracować nad pozwem Dippela z Moniką Timmons, a my naprawdę zostajemy uderzeni w twarz brakiem świadomości firmy w tej kwestii. Myślę, że jest to szczególnie głuche w przypadku Diane, postaci, która już wcześniej zajmowała się tego typu rzeczami, ale jasne.

Wracając do zeznań, Reedy twierdzi, że nigdy nie wyjmował urządzenia z plecaka, ale pamięta, jak wpadł na Cher i myśli, że wtedy je ukradł. Od razu jednak udowadniają, że to kłamstwo, bo Reedy pokazał prototyp komuś na imprezie, a później wysłał SMS-a sugerującego, że jest odpowiedzialny za jego utratę, ze sformułowaniem „moje złe”. Ale mimo że przyłapali świadka na kłamstwie, Alicia i Cher wciąż przegrywają i potrzebują innej taktyki.

W barze z sokami Eli musi porozmawiać z Marissą, która wydaje się, że zrobiła już wystarczająco dużo, ale na pewno. Chce, żeby poszła na kolejną randkę z tym agentem FBI i spróbowała dowiedzieć się, czego on chce. Odwiedza także Alicię, aby poinformować ją, że federalni prowadzą w niej dochodzenie. Chociaż nie jest to zbyt duże przemówienie, bo nie wie o czym.

W sądzie mamy teraz na zeznaniach Anthony’ego Dudewitza (Joey Slotnick) i jak wszyscy inni w tym cholernym programie jest on tak zakochany w Lucce, że musi uczynić z tego część opinii publicznej, wygłaszając to wewnątrz i obok siebie jego zeznania w tej sprawie. Jasne. Zeznaje również, że cała ta sprawa ze stratą i aresztowaniem to chwyt marketingowy ChumHum mający na celu zwiększenie widoczności The Foil na rynku zatłoczonym tabletami. Dudewitz twierdzi, że strategia ta była omawiana podczas wcześniejszej premiery. Lucca dziękuje mu za zeznania, on dosłownie mówi: „W każdej chwili, dla ciebie”, co jest szalenie niewłaściwe, po czym prawniczka Grossa, Nola Gades (Judy Reyes), wycofuje swoje ostatnie pytanie, a prokuratura odpoczywa. Znowu interesujące.

Ruth Eastman również powraca i pyta Eliego, z kim rozmawiał i czy chciał ją dorwać, ponieważ właśnie dostała wezwanie od Wielkiej Ławy z FBI. I co zaskakujące, Eli odpowiada, że ​​nie, on jej nie wrabia. Właściwie, jeśli dowie się, kto to jest, da jej znać. To niezwykle wspaniałomyślna rozmowa dwóch osób, które przez sześć miesięcy zmieniały pracę.

Wracając do LA&L, TAPS przeszukuje całe biuro w poszukiwaniu tego tabletu, ale Lucca twierdzi, że nic nie znajdą, bo ona go ma. Jak, teraz na twoim ciele? W przeciwnym razie na pewno go znajdą. Lucca twierdzi, że jest w jej gabinecie i nie mogą go oddać ChumHumowi, nawet gdyby chcieli, ze względu na tajemnicę adwokacką. A kiedy Lucca nie robi tego, czego chce, Diane odciąga Alicię na kolejne nadzwyczajne spotkanie Klubu Białych Dam, podczas którego mówi Alicii, aby zasadniczo przejęła kontrolę nad Luccą. Nie jest współpracowniczką Alicii, jest współpracowniczką firmy. I trzeba jej przyznać, że Alicia odpowiada z lodowatą siłą, którą znamy i kochamy, mówiąc, że Lucca czuje się lepiej, niż jest leczona, i nie można jej już dać żadnej dodatkowej pracy. Świetna rozmowa, szkoda, że ​​musieliśmy przejść przez tyle dziwnych, rasistowskich śmieci, żeby się tam dostać.

Neil Gross jest teraz na zeznaniu i opowiada mnóstwo głupich rzeczy o tym, że Goliaci są nowymi Dawidami, i nigdy nie udostępniłby swojego produktu, który nie byłby doskonały; Foil ma problem z funkcją przesuwania, nad którym wciąż pracują. Nic z tego nie wydaje mi się szczególnie ważne, ale jest o tym przekonany sędzia, który nawet nie pozwala Alicji na przesłuchanie Grossa. Zamiast tego stwierdza prawdopodobną przyczynę i wyznacza termin rozprawy na sześć miesięcy od teraz.

Tymczasem Eli pojawia się na randce Marissy i broni Ruth, ale FBI Datebro nadal nie chce powiedzieć Eliemu, o co mu chodzi, mówiąc złowieszczo: „Dowiesz się”. Ale czy zrobimy to? Najwyraźniej to ostatni sezon, a wy poruszacie się bardzo powoli.

Wygląda też, że ktoś rozmawiał z serwisem technicznym Gadby o sprawie Cher, ponieważ właśnie podnieśli ofertę za tablet do 250 000 dolarów, czyli tyle samo, co jego kaucja. Lucca twierdzi, że to nie była ona, ale niemal natychmiast porzucamy ten wątek fabularny i zauważamy, ilu obserwujących Cher ma na Twitterze. To 419 000 i z jakiegoś powodu ma to znaczenie.

Osobowość znaku zodiaku Leo

Wracając do świata intryg politycznych, Eli mówi Ruth, że według niego prowadzą śledztwo w sprawie Petera, i obaj mają tak żywe metafory przedstawiające go, który ma cel na plecach i kogoś, kto do niego strzela, że ​​martwię się, że pójdą do jakiegoś planu zamachu. (Uwaga dla autorów książki Good Wife: proszę, nie rób tego. Masz już tyle jaj w powietrzu, proszę, pozwól niektórym z nich opaść, zanim spróbujesz zamordować jakąś postać.)

W sądzie odkrywamy, że liczba obserwujących Cher ma znaczenie, ponieważ czyni ją to dziennikarzem obywatelskim, co oznacza, że ​​może chronić tożsamość swojego źródła informacji o Folii, ponieważ jej tweet kwalifikuje się jako dziennikarstwo. Mówi się też o emoji płonącej kupy, którego potrzebuję w naszych statystykach światowych. Lucca uratowała sytuację, ale umówiła się z Moniką na coś innego, ponieważ TO JESZCZE NIE ZOSTAŁO ZROBIONE NA ŚMIERĆ. Jeśli tak bardzo denerwuje mnie to, ile razy w jednym odcinku powtarza się odniesienie, to może zaczynacie robić się nieco surowi, chłopaki. Przestańcie segregować biuro. To dziwne i głuche, i przestań.

I wreszcie Ruth pojawia się w biurze Alicii w poszukiwaniu niezasłużonego koleżeństwa, z bardzo mocnym alkoholem i kilkoma słowami ostrzeżenia pod adresem Petera Florricka. Którego kampanię prezydencką prowadziła przez miesiące. Ale jasne. Mówi, że Peter może skrzywdzić Alicię, pociągnąć ją w dół i zniszczyć wszystko, co zrobiłeś i chcesz zrobić. Ostrzega ją, aby teraz wypłaciła pieniądze, póki jeszcze może. I jeszcze raz: jaka jest motywacja Ruth do sprzedania w ten sposób swojego byłego pracodawcy? Czy nie powinna być lojalna wobec Piotra? Co się teraz dzieje z kimkolwiek w tym programie. A potem jeszcze raz uderzyliśmy w metaforę złamanego krzesła – nawet nie wspomnieliśmy o tym w tym podsumowaniu, bo znowu, super pięść – i rzucamy napisy końcowe.

Uff. To była ciężka praca. Mamy nadzieję, że w przyszłym tygodniu wrócimy do pewnego wiarygodnego rytmu.