Jeśli w ciągu ostatniej dekady brałeś udział w aukcji namiotów w Christie’s, istnieje duża szansa, że widziałeś na mównicy Andreasa Rumblera. Rumbler pracował w firmie przez prawie trzydzieści lat, pełniąc między innymi funkcję zastępcy przewodniczącego działu impresjonizmu i nowoczesności. W 2019 roku dołączył do Lévy'ego Gorvy'ego, aby kierować placówką w Zurychu, a w 2021 roku założył w tym mieście własną galerię.

Rumbler był związany z Christie’s przez prawie trzydzieści lat.Dzięki uprzejmości Gagosian
Przed otwarciem Art Basel Gagosian ogłosił, że Rumbler będzie nowym dyrektorem w Szwajcarii, gdzie będzie nadzorował działalność galerii sztuki w Genewie, Bazylei i Gstaad. Spotkaliśmy się z nim, aby omówić jego nową rolę, związane z nią wyzwania i aktualny stan rynku sztuki.
Zanim dołączyłeś do Levy Gorvy, byłeś obecny w świecie aukcji przez długi czas. Czym różnią się te dwa światy?
W świecie aukcji klienci muszą w ułamku sekundy podejmować decyzje dotyczące tego, jak bardzo chcą dzieła i jak wysoko są gotowi się ponieść. Jest bardzo mało miejsca i czasu na negocjacje.
Podczas gdy na rynku pierwotnym klient ma czas, a galeria koncentruje się na jak najlepszym reprezentowaniu artysty, oddaniu dzieła w najlepsze ręce i zwiększeniu dotarcia artysty do nowych odbiorców.
Jak są tacy sami?
Wiedza, pracowitość, opowiadanie historii i budowanie relacji.
Jakie największe zmiany zaobserwowałeś w świecie sztuki w ciągu ostatniej dekady?
Ludzie niekoniecznie czują już potrzebę oglądania dzieł osobiście. Nie dotyczy to tylko Covida – w każdym razie zmierzał w tym kierunku – ale myślę, że z pewnością przyspieszyło to proces. Dziesięć lat temu panował ogromny sceptycyzm w stosunku do pokojów do oglądania online (OVR), ale teraz ludzie je uwielbiają i są powszechnie akceptowane jako część procesu sprzedaży.
Co sądzisz o majowych aukcjach w Nowym Jorku?
Świetne pochodzenie od wielkich nazwisk najwyraźniej nadal odgrywa ogromną rolę na aukcjach. Jeśli masz historię do opowiedzenia i możesz ją poprzeć świetną jakością, zwiększa to cenę młotka o co najmniej 10% lub 20%, jeśli nie więcej.
Gdy te wspaniałe kolekcje trafiają na aukcję, widzisz wszystko wystawione w tym samym czasie – arcydzieła obok innych dzieł – więc gdy obejrzysz to wszystko razem, możesz zobaczyć dane dzieło, które bardziej się wyróżnia, więc klienci mogą łatwo dokonać porównania aukcja.
Czym szwajcarski rynek sztuki różni się od innych? Jakie są jego wyjątkowe wyzwania?
Postrzegam to wszystko jako rynek międzynarodowy i nigdzie nie jest on tak międzynarodowy jak w Szwajcarii. Być może wczoraj widziałeś swojego klienta na kolacji w Londynie, ale jutro będziesz mógł go spotkać na stokach w Gstaad. Ludzie mieszkają w jednym miejscu, ale przemieszczają się i mają różne pory i miejsca, w których mogą spędzać więcej czasu na oglądaniu sztuki. Naszym zadaniem jest przybliżenie im sztuki.
Czego nauczyłeś się z zeszłotygodniowego meczu w Bazylei?
Dołączając do Gagosian, szczególnie inspirujące było obserwowanie zespołu w akcji – zarówno na targach, w galerii w Bazylei, jak i gdzie indziej – pracującego z finezją, starannością i niesamowitą wiedzą. Naprawdę zauważyłem, jak bardzo galeria skupia się na perspektywie długoterminowej, rozwijaniu i utrzymywaniu silnych, długotrwałych relacji z klientami, wspieraniu personelu, który związany jest z galerią od kilkudziesięciu lat i patrzeniu w odległy horyzont karier artystów. Wkładamy wiele wysiłku w to, aby młodsi artyści zostali prawidłowo umieszczeni w kanonie innych wielkich, historycznie znaczących artystów. Ta długowieczność i poziom opieki zdają się rozwiewać błędne przekonania niektórych ludzi w Europie na temat tej dużej amerykańskiej operacji komercyjnej, która rozwija się tak szybko.
Czy są jacyś artyści z Gagosian, z którymi szczególnie chciałbyś pracować?
Zodiak 31 grudnia
Georg Baselitz, bo bardzo go lubię i wychowałem się na jego twórczości. Z malarskiego punktu widzenia bardzo lubię Jenny Saville, ponieważ jej prace są jednocześnie mocne i mocne, ale jednocześnie tematy mogą być niezwykle delikatne i z podobnych powodów bardzo lubię też Amoako Boafo. Richarda Serrę, bo kocham rzeźbę i podoba mi się jej czystość formy i ogromna skala. Twombly jest naprawdę świetny w każdym medium: w rysownictwie, malarstwie, ale także rzeźbie, czego nie można powiedzieć o wielu artystach. Kolejnym mistrzem, którego naprawdę kocham, jest Giuseppe Penone, ponieważ jest cichy, poetycki, liryczny i subtelny.