Podczas procesu El Chapo „Lollipop” obnosi się ze 150 morderstwami kartelu i strasznymi operacjami plastycznymi

Kolumbijski baron narkotykowy Juan Carlos Ramírez Abadía, znany również jako Chupeta (lizak), przed i po operacji rekonstrukcji twarzy mającej na celu ukrycie swojej tożsamości.

Kolumbijski baron narkotykowy Juan Carlos Ramírez Abadía, znany również jako Chupeta (lizak), przed i po operacji rekonstrukcji twarzy mającej na celu ukrycie swojej tożsamości.Rząd USA

Lista świadków procesu El Chapo, który trwa już czwarty tydzień, powiększyła się o największego dostawcę kartelu Sinaloa, niesławnego kolumbijskiego handlarza narkotykami Juana Carlosa Ramíreza Abadíę, który wystąpił zeznania przeciwko swojemu byłemu partnerowi biznesowemu. Lepiej znany jako Chupeta lub Lollipop, tajemniczy były szef kartelu North Valley przeszedł przez Zdesperowane gospodynie domowe ilości operacji plastycznych, aby zmienić jego twarz i uniknąć władz przed jego schwytaniem w 2007 roku.

Chupeta był głównym źródłem kokainy dla Chapo, a także mózgiem rozległej sieci dystrybucji w Los Angeles, Chicago i Nowym Jorku, gdzie, jak oszacował,90 procent jego produktów zostało zlikwidowanych.

Nosi polarowe rękawiczki i płaszcz – ze względu na stan chorobowy związany z prostatą –W ciągu dwóch dni składania zeznań Chupeta ujawnił tajemnice kartelu z około dwudziestu lat, podając szczegóły dotyczące operacji, w wyniku której w samych Stanach Zjednoczonych przewieziono pół miliona kilogramów kokainy. W zamian za 40-procentową obniżkę powiedział, że Chapo i jego koledzy byli odpowiedzialni za przemyt jego produktu przez granicę z Meksyku do Los Angeles, gdzie przekazali go dystrybutorom Chupety, którzy wykorzystaliprzyczepy ciągnikowe, kampery, małe samochody, a nawet samoloty, aby przewozić narkotyki po całym kraju. Używał Chapo, ponieważ był najlepszy i najszybszy, powiedział Chupeta.

W szczytowym okresie operacja Chupety w Kolumbii wysyłała do Meksyku od 12 do 14 samolotów dziennie. Mówi się, że El Chapo zarobił szacunkowo 640 milionów dolarów na swoim udziale w łańcuchu przemytniczym.

Na swoim zeznaniu Chupeto opisał korupcję na masową skalę, która umożliwiła mu prowadzenie interesów, w tym wkład w wysokości 500 000 dolarów na kampanię ewentualnego prezydenta Kolumbii Ernesto Sampera oraz agentów DEA, których zaopatrywał w prostytutki, prezenty i mieszkania. W pewnym momencie powiedziałjego wpływ sięgał tak głęboko w system kolumbijski, że był w stanie sprawić, że zniknęły wszelkie wzmianki o jego istnieniu, łącznie z jego odciskami palców. Kiedy w 1996 r. udawał, że współpracuje z rządem kolumbijskim i oddał się w ręce policji, został skazany na 24 lata więzienia, ale odsiedział tylko cztery lata i dwa miesiące.

„Z powodu korupcji miałem pełną kontrolę nad więzieniem” – powiedział.

Jednak w tym tygodniu sala sądowa na Brooklynie przykuła uwagę osiągnięć Chupeto jako masowego mordercy. W ciągu swojej kariery Chupeto nakazał co najmniej 150 morderstw – to więcej ofiar niż Dahmer, Bundy i Gacy razem wzięci – i mimochodem wziął za nie odpowiedzialność, jak wymienili prawnicypłatności udokumentowane w księgach na rzecz jego sicarios, czyli zabójców, za zabójstwa. Z chirurgicznie zmienioną twarzą, prawie pozbawioną emocji, Chupeta mówił wyraźnie i spokojnie, wielokrotnie powtarzając „poprawkę”, gdy pytano go o każde zamówienie.

Wśród omawianych zabójstw znalazły się m.indwie agentki rządu kolumbijskiego, które zostały stracone na autostradzie za podjęcie działań przeciwko kartelowi,pijany prawnik, który rzekomo rozpowszechniał informacje, siedem lub osiem osób, które próbowały porwać jego syna, kobieta prowadząca skrytkę w Stanach Zjednoczonych, która szpiegowała, i co najmniej jeden mężczyzna, Chupeta, przyznał się do samobójstwa za pomocą kula w twarz.

Nick Nolte Mandalorian

Correcto, odpowiadał raz po raz,jakby potwierdzał zamówienie na wynos. W pewnym momencie po prostu pokazał kciuk w górę.

Jednym ze szczegółowo omówionych trafień było trafienie byłego członka kartelu, który stał się informatorem Tocayo, zwabionego na miejsce spotkania, gdzie czekało 40 sicarios, aby wymordować jego i jego świtę. Jeśli Chupeta odczuwał w trakcie opowiadania jakiekolwiek wyrzuty sumienia – albo choćby cień świadomości ironii losu, że to on sam był teraz informatorem – nie dał tego po sobie poznać.

Nie da się być przywódcą kartelu w Kolumbii bez przemocy, stwierdził Chupeta. Jedno i drugie idzie ręka w rękę.

W 2004 r., po tym jak Stany Zjednoczone skonfiskowały na statkach 22 500 kilogramów jego kokainy, Chupeto uciekł do Brazylii, gdzie w 2007 r. ostatecznie go odnaleziono i schwytano. Musiał stracić 1 miliard dolarów oraz kolekcję domów, drogich dzieł sztuki i zegarków i jacht. Ale nawet po tym, jak przyznał się do zlecenia co najmniej 150 morderstw i przemytu narkotyków wartych miliardy dolarów w ciągu dwudziestu lat, nigdy nie groziło mu kara więzienia dłuższa niż 30 lat. W rzeczywistości ze względu na warunki jego ekstradycji do Stanów Zjednoczonych, gdzie od 2008 roku jest gościem naszego federalnego systemu więziennictwa, może odsiedzieć jeszcze mniej.

Ma nadzieję, że dzięki współpracy jego kadencja zostanie skrócona do 25 lat, z czego 10 już przepracował.